mydlo
Użytkownicy-
Liczba zawartości
444 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez mydlo
-
Coś mi sie wydaje, że te zacieki to po prostu płyny/smary hydrauliczne itp. które są na elementach ruchomych (klapy, sloty, osłony podwozia, itp...) i podczas startu/lądowania są wydmuchiwane wskutek stosunkowo dużych prędkości - 200-300 km/h. LimaOscar - a ten szary to to samo co w podwoziu? Teoria wydmuchiwanych/rozlewanych płynów eksploatacyjnych wydaje mi się mało prawdopodobna, oto dowód: Wszystkie komponenty mechaniczne czyściutkie jakby wyciągnięte z pudełka, a charakterystyczne zacieki i kolor są widoczne, poza tym nie wydaje mi się żeby zawirowania powietrza w głębi podwozia były tak duże by były zdolne rozdmuchiwać płyny. Natomiast jeśli chodzi o klapy to jak najbardziej się zgadzam. Zagadką jest kolor znajdujący się pod tą powłoką. Nie sądzą że każda komora jest malowana inaczej, jedynie komora podwozia głównego jest czymś upaćkana, dlatego charakteryzuje się odmienną barwą. Wg mnie podwozie przednie i komory klap przednich to ten sam kolor, także ten sam który w podwoziu głównym ale znajdujący się pod spodem. Niestety moja teoria jet poparta słabymi dowodami bo cholernie ciężko znaleźć dokumentację tych elementów. Mało tego nie mam pewności czy pochodzą one od tej samej generacji samolotu i czy istnieją różnice w owych generacjach
-
Myślałem o tym, ale już sam nie wiem jaki kolor komór podwozia jest właściwy... co zdjęcie to inaczej. Nie wiem czy pomarańczowe zacieki to jakaś powłoka antykorozyjna stosowana przy konserwacji, czyli jest jej tym więcej i jest bardziej widoczna im samolot jest dłużej eksploatowany, czy może jest ona stosowana od nowości? Ostatnio doszedłem nawet do wniosku że to co już pomalowałem u siebie jest zbyt pomarańczowe, dlatego chcę wjechać z suchym pędzlem między przewody i trochę wszystko poszarzyć i zbliżyć do koloru znajdującego się pod spodem (fotka pomalowanej komory jest na 2, albo 3 stronie tego tematu)
-
Czas na obiecane zdjęcia komór. Jak pisałem wcześniej na początku wywaliłem dziury w dolnej części skrzydła i zacząłem budować komory dopasowując je do pozostałościach po krawędzi natarcia. Wychodziło kiepsko, więc postanowiłem usunąć całe krawędzie i dokleić je do elementu który będzie stanowił dno komory. na początek krawędź natarcia odbudowana po usunięciu slotów dziury po klapkach Krügera po wywaleniu krawędzi Teraz biorę się za detalizowanie tych elementów i potem nareszcie wszystko złożę do kupy P.S. ma ktoś pomysł na jakiś gotowy kolor komór?
-
Zdjęcie pochodzi dokładnie z tej sesji o nazwie 737-800, przejrzyj wszystkie zdjęcia a zobaczysz, że wprawdzie wszystko dotyczy 737 Quantas, ale nie dość że różnych maszyn to również różnych generacji... 8setki jest zaledwie tylko kilka zdjęć, dlatego mam wątpliwość z którego z tych salmolotów pochodzi zdjęcie. Poza tym właśnie mam wrażenie, że na zdjęciu widoczne są tylko 2 części klapy, co słusznie zauważyłeś jest charakterystyczne dla classiców. Na tym zdjęciu od dołu mam wrażenie że inaczej jest ułożone okablowanie, inny układ żeberek, które mają chyba inny kształt. Ja się nie obrażę, przynajmiej jest poruszane mnóstwo ważnych i ciekawych wątków dlatego temat żyje, pomimo że moje tępo pracy jest zatrważająco mozolne. Zakładaj nowy temat i już całkiem sporo będzie się na forum działo w temacie pasażerów A jeśli chcesz to możesz się dołączyć i stworzymy mini grupowy temat
-
Ja gdzieś czytałem że to najlepsza szpachlówka, podobno super przyczepna, bez skurczu i cudowna w obróbce. Ale też nie mam doświadczenia z nią
-
Jakiś czas temu zacząłem prace nad krawędziami natarcia, ustały one jednak na rzecz silników. Teraz czas powrócić z tym tematem... Uformowałem już właściwą część po odcięciu slotów co miało miejsce kilka postów temu, same sloty ciągle w produkcji (nie chce mi się ich robić jak nie wiem co). Mam nadzieję że dam sobie z nimi powoli radę, nie wiem jeszcze tylko czy będą "łyse" czy będę kombinował coś z siłownikami i całym mechanizmem widocznym po ich opuszczeniu. Kolejną sprawą są klapy Krügera. Stwierdziłem, że najlepiej będzie wywalić dziurę w skrzydle i wkleić coś co będzie przypominało ich kształt. Jednak po wycięciu wygląd dziury przekroczył moje wyobrażenia i konieczne okazało się stworzyć ich komory. Właśnie na tym etapie potrzebuję pomocy, ponieważ wertuję internet w każdym możliwym kierunku, ale nic konkretnego nie znalazłem. Może ktoś posiada takowe fotografie w zbiorach, albo gdzieś widział, albo ma możliwość ich zrobienia bo pracuje przy samolotach, albo cokolwiek? Jedyne co mam to zdjęcia walkaroundu z airlinercafe, jednak na stronie w folderze 737-800 przeplata się wiele fotek Classiców i mam wrażenie że zdjęcie tego konkretnego elementu pochodzi własnie od któregoś z nich. a jeśli mnie oko nie myli to komora różni się od tej widocznej poniżej Po weekendzie będę miał aparat i wkleję kilka fotek w/w elementów...
-
X363 owszem jest ciemniejszy ale na pewno nie jest to kolor chodników. Jak pisałem wcześniej mam wrażenie iż 737ki 300, 400 i 500 są nieco ciemniejsze i przy ich wykonywaniu schylałbym się ku X363, natomiast 700, 800 oraz 900 obdarzyłbym kolorem X301, co uczynię najprawdopodobniej w przypadku wątkowego modelu.
-
Podoba mi się te historia i wielkie dzięki za jej wytłumaczenie trzymam kciuki za dalsze prace
-
1/144 Boeing 737-4Q8 PLL LOT (2011) - Minicraft
mydlo odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Galerie
No i się zaczyna - terror 'sztukatorów' Myślisz, że każdy potrafi (i chce) tak rozkawałkować model jak Ty to zrobiłeś z Jakiem lub kolega Mydło z B738 . Nie naciskać, bo uporczywe naciskanie na mnie może poskutkować tym, że jeszcze dam się namówić i będzie poruta zupełna (znaczy się, dojdzie do kompromitacji)* * mam takiego jednego 727, przy którym myślałem nad 'głębszą' waloryzacją; pomyślimy, zobaczymy. Z takim warsztatem i znajomością tematu o kompromitacji nie ma mowy! Wracając do tematu to model bardzo mi się podoba, natomiast nowy LOTowski design nie -
http://pwm.org.pl/pwm/index.php/atykuy/techniki-modelarskie/114-nacinanie-linii-podziau-poszycia link to robienia linii podziału. Jeśli chodzi o szpachlówkę Wamodu to z tego co pamiętam ma kiepską przyczepność ale jest dość twarda i można na niej wszystko ładnie odtworzyć
-
Czyli X301 jest to kolor do 707ki, natomiast X363 do pozostałych boeingów?
-
Sprawdziłem zapasy, ale tam niestety same CMFy więc nie pomogę. BTW, może teraz się zbłaźnię ale wydaje mi się że 320 w barwach PanAm'u to fikcja w takim razie czemu akurat te silniki? kalki, upodobanie, czy ja jestem niedoeudukowany i nie znam tematu? Masz zamiar zrobić coś na wzór czegoś usczelkopodobnego co znajduje się na kadłubie? mam na myśli to (poniższe foto) [/url pytam bo próbowałem różnych sposobów i żaden mnie nie usatysfakcjonował do końca...
-
Jak dla mnie to efekt oszałamiający jeśli chodzi o tę skalę, piona!
-
Prawda, ostatnio takowy zestaw był na allegro za 180pln i teoretycznie to są te same silniki, jednak opakowane nieco inaczej, oto zdjęcia 744 743 tak więc który zestaw bym nie kupił trzeba silniki przerobić, a skoro tak to lepiej kupić ten tańszy Ja zaobserwowałem, że w przypadku 737 Boeing nie daje takiej dowolności malowania skrzydeł i stateczników jak Airbus i odnoszę wrażenie że wszystkie 737 Classic są malowane tak samo i NG nieco jaśniej ale też wszystkie jednakowo. Kolor który mi leży w tej kwestii to revellowski 371 do NG i Humbrol 127 do Classiców. Może LimaOscar powie coś więcej, bo myślę że głębiej siedzi w 737 i w kolorystyce LOT'u. karol3414 nie wiem jak koledzy, ale ja widziałem chyba wszystkie możliwe przeróbki
-
Dzieki, ale szaleństwem bym tego jeszcze nie nazwał Pomimo że jest trochę więcej roboty, to przeróbki mnie tak mocno wciągnęły, że od tej pory chyba zacznę stawiać sobie większe wyzwania. W końcu może wezmę się za 743 Quantas w kolorach Nalanji Dreaming jaram się tym malowaniem jak nie wiem, ale zawsze miałem opór z silnikami, żywice już chyba niedostępne, więc sam postaram się coś na wzór silnika RR zmotać, ale póki co wracam do Ryana. W ogóle widzę, że coraz więcej na forum zaczyna się dziać w temacie cywilki lotniczej
-
No to wyrzeźbiłem silniki do końca Pomalowałem też wloty, zostaje tylko malowanko z zewnątrz i na końcu delikatne brudzenie środka. zauważyłem że te jasne skośne linie są na różnych poziomach, po stronie dalszej od kadłuba są nieco wyżej, niż po stronie bliższej. Stąd różnice na zdjęciach z silnikami ułożonymi równolegle.
-
Nie liczy się czy początkujący czy zaawansowany, ważne że są chęci a praktyka czyni mistrza! Witam Karol i cieszę się, że ktoś będzie kontynuował temat
-
Jako że silniki zacząłem od dupy strony, teraz przyszedł czas na początek. Zacząłem od pomalowania wlotów. Kolory dobierałem na oko, a poniższa fotka była mi wzorem. najpierw pomalowałem całość niebieskim później namalowałem zielonkawy pasek i resztę wlotu na szaro następnie pomalowałem wirniki, dolna część kołpaka jest szara, przeglądnąłem całą masę zdjęć i w części samolotów jest koloru szarego, a w części oliwkowego? Tak samo czasami zamiast błękitnego pierścienia jest szary, ale nie dopatrzyłem się żadnej zależności między kolorami tych poszczególnych części. Na kilku fotach mojego samolotu widoczny jest kolor bardziej szary niż zielony (wg mnie), tak więc pomalowałem No i wszystko złożyłem do kupy. Ponieważ po złożeniu ściany wlotu były za blisko osłony silnika pomiędzy te elementy wsadziłem trochę polistyrenu, tym sposobem uzyskałem szerokość zbliżoną do szerokości obręczy wlotu. później zastanawiałem się co z obręczą. Ta oryginalna wydawała mi się nieprzydatna, aż do czasu kiedy mi pękła, wtedy pomyślałem, że gdyby porozcinać ją w liniach podziału i rozgiąć dolne elementy to otrzymam coś co może będzie przypominało okrąg. Dzięki temu że powiększył się wymiar pionowy, dolna część obręczy była niczym nie podparta, dlatego od spodniej części dodałem płytki. Mam nadzieję że dzięki tej operacji zredukuje się do minimum ogromny wznios silników, co jest kolejnym błędem producenta wyjątkowo revell się nie postarał przy nich... Następnie zużyłem tonę szpachli, cysternę piwa i otrzymałem coś co już bardziej mi przypomina właściwe silniki jak skończę już na amen to wrzucę więcej fotek w lepszym świetle
-
Fakt w tej skali nie powinno być nic widać, ale jakoś tak już przywykłem do lini, że wydaje mi się iż dodają uroku całości trzymam kciuki za dalszą pracę!
-
Wygląda super! Nie chce mi się wertować wszystkich 33 stron tego tematu, dlatego zapytam tutaj. Robiłeś linie podziału czy tylko wyszlifowałeś nadlewki producenta i kadłub jest gładki? Pytam bo leży u mnie na szafie ten model już sporo czasu i nie mam odwagi się za niego zabrać, od początku myślałem żeby wyryć wszystkie linie, ale kiedy o tym myślę... ciarki na plecach mam
-
Boeing 737-130 D-ABEA Lufthansa - 1/144 Eastern Express
mydlo odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Galerie
Zatem powodzenia w realizacji planów i czekam na relacje! -
Boeing 737-130 D-ABEA Lufthansa - 1/144 Eastern Express
mydlo odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Galerie
Cudny model, a rzadkość na forum jak nie wiem co Co do wyżej zauważonych "cieniowań" na alu, nie myślałeś o klejeniu folii? Ja gdzieś w odległej przyszłości planuję wyprodukować 732 w starym malowaniu Lufthansy i tak właśnie myślałem o zastąpieniu metalizera, zresztą w ogóle nie lubię metalizerów Tak czy inaczej gratuluję kolejnego w kolekcji -
Obiecałem sobie że wezmę się za dysze wylotowe, żeby powoli składać silniki. Po powyższej dyskusji na temat kolorów myślałem, myślałem i wymyśliłem coś niesamowicie odkrywczego... Przecież najlepszą imitacją metalu, będzie metal Opróżniłem więc puszkę do końca i dawaj nożyczki... Jednak amelinium ( dla niewtajemniczonych ) ma kolor amelijonu i średnio przypomina kolor dysz... Kolejne odkrycie, opalony metal zastąpić opalonym metalem należy! oto efekty: wnioski następujące: -puszka od wewnątrz jest pokryta jakimś lakierem, kiedy się go podgrzeje zmienia kolor, od złotego (coś jak mosiądz) do fioletowo-niebiesko-czarnego, więc można wiele kolorów wydobyć -kiedy się za mocno przypali, to amelijum zaczyna się palić, ale jeśli się uchwyci moment kiedy zaczyna się topić, ale jeszcze nie spalać to ma wtedy matową i chropowatą, ciemniejszą powierzchnię. Idealnie na szaro-zielony pierścień w około dyszy. -jeśli poczeka się natomiast nad płomieniem i nie stopi metalu, to wewnętrzny lakier w końcu się wypala i powstaje połyskliwa powierzchnia o kolorze +/- gunmetal 1 na powyższym zdjęciu to właśnie kolor po wypaleniu lakieru 2 natomiast nadtopiona i ostro przygrzana pucha To teraz dysze, na początku okleiłem najbardziej wewnętrzną część i pomalowałem na szaro, jednak wyszła kicha więc wszystko później wywaliłem, łącznie z plastikowym pionowym elementem. Zanim to nastąpiło zacząłem oklejać końcowy element osłony. Usunąłem w/w elementy, ciągle nie pasowało mi to że w oryginale dysza podzielona jest jakby na 3 części, pierwsza mniej więcej koloru alu, natomiast pozostałe dwie nieco ciemniejsze. Pomyślałem że rozjaśnić metal będzie ciężko. Jednak ten umowny gunmetal, to albo efekt odłożenia się jakiegoś tlenku? albo nie całkowitego wypalenia lekieru, nie wiem. Tak czy owak, pod spodem znajduje, się kolor właściwy dla aluminium. Papier ścierny poszedł w ruch i dwa kolory ukazały się mym oczom po oklejeniu wszystkiego w tym układzie nie mogłem już sobie odmówić wstawienia w stożek igły lekarskiej, zgodnie z sugestią Woita całość po pomalowaniu Całość wyszła jak wyszła, merytorycznie może nie idealnie ale z efektu jestem nawet zadowolony. Na zdjęciaxh widać kilka rzeczy które w realu nie są tak widoczne. Zastanawiam się czy nie posmarować wszystkiego suchą pastelą i prysnąć lakierem matowym, co sądzicie? Na koniec zdj dyszy z mojej innej 737ki i obecny efekt duuuużo lepszy
-
Napisałem HIPS bo tak to się na allegro nazywa, to jest zwykły polistyren, natomiast igła to ciekawy pomysł, muszę spróbowac
