mydlo
Użytkownicy-
Liczba zawartości
444 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez mydlo
-
Felgi owszem, a co z resztą? przód też wydaje mi się biały, natomiast główne nie mam pojęcia...
-
Komplikacji ciąg dalszy... udało mi się naprawić wyżej opisaną zmianę na lakierze, chciałem przemalować całą połówkę kadłuba, ale dziobu nie pokryłem podkładem i znowu zrobiło mi się to samo... Czyli konkluzja jest taka, Tamiya w sprayu seria TS żre się z lakierem Gunze Topcoat. Tym czasem ukończyłem stateczniki poziome i wziąłem się za podwozie, przy tej okazji pojawiła się u mnie kolejna wątpliwość jakiego użyć koloru. Na kliku fotkach mam wrażenie że całość jest biała, łącznie z felgami, a odcień szarości wynika z ubrudzenia. Na innych zdjęciach wydaje mi się że podwozie jest szare...
-
Dzięki za wymiary, na pewno się przyda Co do osłony to masz na myśli to co na zdjęciu jest w czerwonej ramce? jeśli tak to LDB ma dwa odcienie, przejrzałem wszystkie zdjęcia, chyba że ta mniejsza część jest jaśniejsza na zdjęciu ze względu na wypukłość i lepsze oświetlenie...
-
Tak też mi się właśnie wydawało. Tymczasem, położyłem kalki po jednej stronie kadłuba, siadły ładnie, żeby kalka statecznika powchodziła we wszystkie zagłębienia musiałem podlać ją sporą ilością softera. No i jakaś kropla zebrała mi się po drugiej stronie kadłuba, nieświadomie przyklepałem ją palcem i kiedy chciałem położyć model, farba została mi na palcu... Wczoraj to oszlifowałem położyłem podkład ale kolor się trochę odróżniał, dzisiaj chciałem większą powierzchnię psiknąć i lekko mi się biały pożarł z niewyschniętym lakierem... Jak zwykle wina pośpiechu i teraz 3 razy więcej roboty, tak żeby wszystko nie szło za lekko...
-
Węc: osłona stabilizatora - składa się z dwóch kolorów, większa część pomalowana kolorem skrzydeł będzie już na lakierze, mniejsza będzie kalką. krawedz natarcia statecznika pionowego - wg mnie jest w kolorze białym więc zostaje jak jest, natomiast krawędzie natarcia skrzedeł będą pomalowane już zupełnie na końcu żeby ich nie lakierować. APU - też na samym końcu, oklejony będzie folią aluminiową
-
2 warstwy Tamiya TS-26 + Top Coat Gloss = kadłub przygotowany pod kalki
-
Sprawdzam zawsze po regu, jednak miałem wątpliwości co do tego czy od zewnętrznej strony wingleta widzę ciemny czy jasny kolor... Tym czasem, pomalowane winglety, wyszło trochę za ciemne, spróbóję to rozjaśnić bez malowania, a jeśli się nie uda to je przemaluję. Stateczniki też pomalowałem kolorem X301
-
tak też mi się wydawało, ale chciałem się upewnić dzieki!
-
No więc skrzydła przemalowałem X301 i wygląda bardzo ładnie. Natomiast teraz zastanawiam się nad wingletami. Są one ewidentnie ciemniejsze, od wewnątrz, tylko nie wiem co z drugiej strony... Czy ktoś ma jakąś wiedzę na ten temat?
-
No i natrafiłem na pierwszy większy problem, mianowicie odcień szarości skrzydeł... Mianowicie instrukcja podaje kolor 315 Gunze, co jest właściwie FS16440. Więc bez zastanowienia kupiłem odpowiednik Xcolor X137. Już na puszce średnio mi się podobał, ale zrobiłem pierwszą warstwę i kolor jest tragiczny... może i nie jest ciemny ale wpada w odcien a la oliwki. Teraz nie wiem jak to ugryźć, wyczytałem że kolor jest zbliżony do X301 Boeing Gray, ten z kolei wydaje mi się za ciemny. Gdzie indziej wyczytałem że FS16515 jest ok. Czy ktoś używał tego koloru i może powiedzieć coś więcej na jego temat? FS16440 vs Revell 371 Najlepsze jest to że na zdjęciach ten kolor wygląda zupełnie inaczej, lepiej. Więc może zdjęcia prawdziwych samolotów też nie oddają dokładnie tego koloru, który jest w rzeczywistości, a jest nim faktycznie FS16440?
-
Spoko, spoko pisałem o washu w komorach podwozia A co do różnicy w kolorze to nie wynika ona z różnicy oświetlenia na tym zdjęciu? Mam właśnie mały dylemat bo kalki w/w paneli są czarne... i zastanawiam się czy namalować je, czy wyciąć ich kształt z kalki przeznaczonej na statecznik pionowy, a sam statecznik pomalować. Wiem że nie uda mi się idealnie dobrać/domieszać odcienia i nie wiem którą opcję wybrać...
-
Owoc mojej pracy po starciu z Cleanluxem... Postanowiłem powyrywać wszystkie detale podczas zdzierania farby
-
Jak to kiedyś rzekła pani w wiadomościach "embajer" został pokryty podkładem. Czekam na dostawę farb i będę leciał ze skrzydłami. Ws sugestii Ostacha, odrobinę zmyłem washa z wnęk, jednak ciężko będzie mi to uchwycić na zdjęciu
-
silniki obdarłem zanim zakupiłem cleanlux, a kadłub aktualnie się moczy i gdzieniegdzie farba się poddaje, więc mam nadzieje, że na tym specyfiku zakończę, ew spróbuję aceton ze spirytusem... Podkład to Tamiya fine surface primer.
-
Coś tam podłubałem przy kadłubie, wzbogaciłem go o wszystkie pierdoły typu anteny etc, zarówno na części górnej i dolnej. W skrzydła również trafiły 4 elementy z ramek od fototrawek. Poza tym sklejam powoli do kupy silniki. Wirniki i wloty pomalowano!
-
Cleanlux tak średnio sobie daje radę z tamiya w sprayu (przynajmniej na złomie) ale myślę że po kilku dłuższych wieczorach z papierem i tym specyfikiem uda mi się oczyść kadłub. Tym czasem oskrobane wcześniej silniki pomalowałem białym podkładem, mam nadzieję że połysk wyjdzie równie dobrze:)
-
No genialnie! dlaczego ja na to nie wpadłem, takie proste, już sobie wyobrażałem jakieś foliowe rękawy zalane cleanluxem, żeby częsciowo farbę rozmiękczać...
-
No i niestety nadszedł ten dzień przed, którym za wszelką cenę chciałem się uchronić. Muszę zdzierać całość farby. Kupię biały podkład i będę próbował sprayami od nowa. Z silnikami nie ma większego problemu, obdzieram je nożykiem i papierem, natomiast nie wiem co zrobić z kadłubem. Ma ktoś doświadczenia z kretem albo innym specyfikiem? Mógłbym prosić o mały instruktaż? Jedyne co mnie martwi to pomalowane wnęki podwozia i klap w skrzydłach. Da się to zakleić czy kret przeżre taśmę?
-
Bardzo ładny, ja bym go jednak trochę przybrudził
-
Pieeekny!
-
Tak igły koloruję farbami, te akurat malowałem olejnymi revellami. W sumie nie pomyślałem o tym że może może to być kwestia farby, a nie miałem odpowiadającego mi odcienia zieleni i trochę mieszałem... Igły powinieneś dostać w każdym sklepie stomatologicznym, albo od zaznajomionego dentysty
-
Żeby nie było że nic nie robię (choć nie robię za wiele ). Podupadły mi morale bo rozpoczęciu malowania. Zachwycony efektem farby Tamiya w sprayu z sąsiedniego wątku nie mogłem sobie odmówić próby i... trochę żałuję Farba bardzo słabo kryje i ma dość duże napięcie powierzchniowe, względem czego nie chciała mi przykryć linii podziału. Kiedy postanowiłem, że użyję więcej farby, linie się zalewały Może nawet nie wyglądało to najgorzej, ale w okolicy ogona, na dziobie czy w połowie kadłuba były te linie wypełnione w różnym stopniu, w końcu postanowiłem wyryć farbę gdzie się da, a gdzie indziej zapuścić linie olejem i później, no właśnie nie wiem co później. Odpuściłbym sobie ten spray, ale ma jedną niepodważalną zaletę. Biel jest taka piękna i tak błyszcząca jakiej nie widziałem nigdy. Myślę czy nie pomalować wszystkiego satynowym olejem, żeby dostać bazę i później rozpylić błyszczącą mgiełkę z puszki? bo efekt jest na prawdę oszałamiający (mówię oczywiście o sobie). Na przyszłość wiem że jest to bardzo fajna farba, pod warunkiem stosowania białego podkładu
-
Trochę posunąłem robotę do przodu... Komora podwozia na początek szarym została pomalowana, następnie wtarłem w nią trochę rudej akwareli i wyszedł taki kolor (nie mam zdjęć oryginału, więc sugerowałem się fotami 195tki zamieszczonymi wyżej). Następnie całość sklejona do kupy, nie obyło się bez odrobiny szpachli, jednak w porównaniu z revellem jest lepiej. Zrobiłem też światła pozycyjne metoda, z którą eksperymentuje od jakiegoś czasu, mianowicie żarówka (w tym przypadku była to igła do znieczuleń nasiękowych) oblana klejem CA, efekt... lewa strona wyszła ok, klej po polerowaniu przeźroczysty, natomiast nie wiem dlaczego nie chciała mi wyjść strona prawa, na początku myślałem że zamknąłem pęcherzyk, ale wycinałem i od nowa. Po 4 próbach zrezygnowany postanowiłem zostawić to tak jak jest.
-
Falcon, kadłub metalizer czy folia alumuniowa? smialus - ja kiedyś próbowałem tego manewru i nie byłem z niego zadowolony, może przez małe umiejętności malarskie, ale bardziej naturalny efekt dale wash. Postaram się wrzucić jakąś fotkę
-
Mały up, delikatnie ruszyłem z robotą, udało mi się do kupy poskładać kadłub i skrzydła. W kadłubie zaszpachlowałem linie kabiny pilotów (dla bezpieczeństwa gdyby nie pokrywały się z kalkami), wkleiłem też kilka detali. Skrzydła ulepszone blaszkami i komora głównego podwozia gotowa - czas na ich malowanie jedynym wg mnie mankamentem tego zestawu jest własnie podwozie i elementy z nim związane. Komora krótko mówiąc nie istnieje, a pozostałe elementy wyglądają dość topornie Wygląda na to że model jest szykowany bardziej pod wersję ze schowanym podwoziem, tym bardziej że w pudle można znaleźć stojak na model... Tak to wygląda bez i z blachami
