Skocz do zawartości

Tysiuniek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    678
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tysiuniek

  1. Wiem, wiem...Jakoś nie mogę się jeszcze dorobić odpowiedniego kartonu. Poprawię się.
  2. Tak to wyszło po ścieniowaniu tego koloru oraz po częściowym suchym pędzlu:
  3. Tak na modelu wygląda położona farba H149 (+10 % białego).
  4. Tysiuniek

    Spotkanie

    Panowie, co sądzicie o propozycji spotkania osobistego? Robi się ciepło, miło...Spotkania gdzieś w Polsce, w takim miejscu, aby wszystkim było stosunkowo najbliżej - coś na zasadzie zlotu gwiaździstego. Można by było przywieźć ze sobą kilka modeli, pooglądać, porównać, posiedzieć, wypić jakieś piwko. Powymieniać się doświadczeniami, załatwić na miejscu nieporozumienia z forum w formie np. walki bokserskiej i takie tam, karetkę dyżurną też możemy zamówić.Można też czymś się powymieniać np. częściami, naklejkami itd. A przede wszystkim poznać się i pogadać (wiekiem też pewnie się różnimy, ale to nie będzie miało znaczenia, nie o to chodzi.Gdyby się taka idea zrealizowała, takie spotkania moglibyśmy organizować cyklicznie np. jeden dzień w roku. To tylko taka luźna propozycja, sam nie wiem czy ma sens. Ale wypowiedzcie się..
  5. Następnym razem dobrze się zastanowię, którą wersję wybrać. Najpierw sprawdzę, czy ktos z Was jej już nie zrobił, lub zamierza zrobić. Tak będzie bezpieczniej.
  6. No właśnie...Ja już sobie wygryzłem dziury w skarpetkach. Chyba jeszcze nigdy nie bluźniłem tak nad jakimkolwiek modelem. Zrównnaj mnie z podłogą, ale nie mam już siły przerabiac tego zderzaka. Najwyżej mnie stąd wygonicie. Kupię sobie Małego Modelarza i też będzie...
  7. Ostatnio moja małżonka twierdzi, że zrobiłem się trochę nerwowy...
  8. Otwór w obrotnicy dla km-u będzie, ale to już zrobię przed malowaniem. Zderzaka już nie będę ruszał, trochę się przy nim narobiłem, tym bardziej że robiłem go dwa razy - według linijki róznica wynosi niecały 1 mm - aby przesunąć podpięcie, musiałbym go całego zniszczyć.
  9. Tez kiedyś będę robił takie modele...za 20 lat (jak dożyję, chociaż wątpię - wcześniej mnie stres zamorduje). Bardzo ładne.
  10. Zrobiłem to koło zapasowe. Z ośmioma otworami dla śrub, z "rurką", będzie tak umocowane jak ma być. Spróbuję pomalowac ten model H149, zobaczymy jak wyjdzie.
  11. O kuchnia...Dzięki. Osioł ze mnie.
  12. Tak to mniej więcej wygląda z nowym kołem zapasowym.
  13. Spróbuję poprawić...Zmienię też koło zapasowe, będzie z dziurami na śruby i bez piasty.
  14. Tak, ale trochę źle rozwierciłem ten element. Pięć dziur już by się nie zmieściło.Może nie będzie tak razić, jak zostanie pomalowane.
  15. Zrobiłem jeszcze raz tylny zderzak oraz obrotnicę wraz z uchwytem - jeszcze nie ukończona.
  16. Jeżeli wierzyć zdjęciom, że nie przekłamują ( ale chyba jednak nie, ponieważ na każdym wychodzi taki sam odcień ), to po przyłożeniu wzornika do zdjęcia (ekranu komputera), najbardziej odpowiednim kolorem wydaje się zwykły H117 (H116 jest za ciemny, a H102 bardziej pasuje do polskich Humvve's). H117 to niby FS 34102, czyli, jak twierdzą niektórzy modelarze, ale nie wszyscy, to typowy zielony kolor natowski.Prezentowane Humvee's na fotkach sprawiają wrażenie nowych, więc mniej więcej powinno sie zgadzać. H149 (FS 34092) to raczej fantazja,raczej nie ma nic wspólnego z polskimi pojazdami, przynajmniej tymi ze zdjęć. Odcień jest taki ciemnozielonoszary, ale dużo ciemniejszy od H102. Chyba natomiast może się nadawać na przebarwienia - jeżeli ktoś by chciał robić. Ale z drugiej strony, gdyby pomalować tym kolorem wiekszą powierzchnię, tzn. cały model (+ ok. 20% białego), to kto wie...Może akurat tutaj Italeri aż tak bardzo się nie myli...
  17. Dzięki, ale mam tych kół również kilkanaście w zapasie. I głównie jako zapas (najczęściej przykryty) je wykorzystuję.Kiedyś dostałem od Kubisza. Ale dzięki za chęci.
  18. OK, panowie macie jednak trochę racji. Jak się zaczyna model, to trzeba być słownym, a nie wprowadzać w już rozpoczętym warsztacie kolejne koncepcje. Trzeba robic jeden model, opisany, wolniej, ale dokładniej.Właśnie się na taką filozofie nawracam. Jeżeli będzie z pudła - podkreślę, jeżeli waloryzowany - rówież. Nic już nie będę zmieniał czy poprawiał w trakcie pracy.Będzie tak, jak miało byc od początku. Więc ten model chcę zrobić jako coś podobnego do tego egzemplarza, w takim malowaniu, tylko że z drzwiami, uzbrojony w MG-3. Nowy zderzak - zrobiony od początku, nowa wyciągarka - tylko że na kołach od Italeri. W tej chwili nie mam innych. Tak już pozostanie. Nowy zderzak tylny już zrobiłem. dzięki Kubisz za dokładne fotki.Model będzie zrobiony "z pudła".
  19. Opinia dotycząca modelu Zderzaka był zwykłym żartem, pod spodem zamieściłem właściwą opinię. Jedna z druga stanowiła całość łatwą do zrozumienia.Czyli ogólnie bardzo pozytywną.Odkąd jestem na forum, nigdy nikogo nie "zjechałem", natomiast jeżeli wiedziałe jak, to starałem sie pomóc. Skromność, skromnością - ale własne modele jako wzór??? To w swiecie modelarskim nie jest dobrze przyjmowane, to razi.Wtedy trzeba zaprezentwać model kogos innego, a własny jako przykład na coś spartolonego. To wtedy jest tak jakoś ładniej i milej...Nie jest równiez elegancko zaglądać na Allegro i obwieszczać co tam jest i jak jest wystawione, zwlaszcza na forum, i przez kogo. Ta sprawa już wykracza poza tematykę naszego forum. Mnie by to nawet do głowy nie przyszło. Niewiele poprawiam swoje modele - wręcz odwrotnie, zawsze staram sie poprawić, czasami nawet kosztem całkowitej przeróbki. Napisałem, że moje modele to dla mnie tylko zabawa, bez ambicji wystawowych czy wspołzawodnictwa - w jakimkolwiek rozumieniu. Przerabianie w własnym zakresie nie jest trudne - ale to właśnie czynię z większością moich modeli i to namiętnie. Z tej wersji przecież nic nie usuwałem, napisałem tylko że być może zatrzymam ten warsztat, a założe inny. Przecież mogę mieć założonych jednocześnie nawet kilka warsztatów, regulamin forum na to pozwala.A że zderzak wyszedł nie taki, jaki byc powinien, to już mi Kubisz na to zwrócił uwagę , przesłał odpowiednie fotki. I teraz wiem jak go zrobic inaczej, w miarę poprawnie.
  20. Jest mi niezmiernie przykro, że Cie zawodzę. Ale cóż, musimy się z tym pogodzić i żyć dalej...Taka drobna uwaga: postaraj się ze zrozumieniem przeczytać moją opinię na temat modelu Zderzaka, Przyjacielu. O ile pamiętam, była wręcz odwrotna. No i raczej nie podsuwa się własnych modeli jako wzorców dla innych, traktując je jako przykład na poprawnie wykonaną pracę. To, mimo wszystko, razi. Skromność to taka cecha, która nie przeszkadza, a często jest niezbędna. Nie mam takiego doświadczenia w modelarstwie ( a zwłaszcza w temacie Humvee's ) jak Twoje, czy innych, ale dlatego właśnie BaldPuma czy Kubisz dużo mi wyjaśniają, a ja, korzystając z tego, poprawiam swoje modele. Za co zreszta jestem im wdzięczny.
  21. Chociaż z drugiej strony, np. w filmie "The Hurt Locker" Humvee's sprawiają wrażenie chyba odpowiednich, tzn. takich jakie są obecnie ( ewentualnie 2 lata temu, mniej więcej) używane. Ale to juz będziesz lepiej wiedział...
  22. Sceny z Humvee's przedstawiają wydarzenia w Afganistanie, ale to jest w tym serialu tylko początkowy wątek - dosłownie kilka początkowych scen. W "Szeregowcu Ryanie" występują tzw. czeskie Tygrysy, tzn. repliki tych czołgów zbudowane na potrzeby filmów. Charakteryzują się nadwoziem budowanym na wzór Tygrysa, ale na podwoziu T-34. Istnieje kilkanaście takich replik, które grają w filmach, zarówno Tygrysów jak i Panter. Mimo wszystko, i tak sa uważane za najlepsze na świecie. Tym bardziej, że do naszych czasów zachowały się tylko 3 oryginalne, jeżdzące Tygrysy i dwie Pantery - wszystkie w Muzeum czołgów w Wielkiej Brytanii. Podobno śą tez 2 Tygrysy na chodzie w muzeum w Kubince pod Moskwą. Anglicy, jak i Rosjanie nie wypożyczają tych wozów do filmów. No i w Polsce, w Poznaniu jest tez kapitalnie odrestaurowany Stug, wyciągnięty gdzieś z rzeki. Jeździ i podobno ma prawie 90% oryginalnych elementów.
  23. Zgadza się. Najpierw miał być szczegółowy, później mniej ambitny, a w rzeczywistości chyba zostanie trochę odłożony w czasie...Plany się zmieniły. BaldPuma zabrał się za takiego fajnego SECM-a, a mnie zaczęły łapki drżeć. Wiesz zresztą sam, jak to jest. Na coś muszę się zdecydować...
  24. Dzięki. Wiem, wiem...Ten model nie będzie szczególnie ambitny, ale takie też było założenie od początku. Robię go bez jakichkolwiek blaszek, zachowując je do bardziej poważnego projektu. Co do obrotnicy - trochę za wcześnie dałem ją na zdjęciu - wiem że ma nie być tych klinów, i ich nie będzie. Podstawy na km nie będę przerabiał, musiałbym ją robić od podstaw, montując wszystkie płaskowniki od zera, a to tutaj nie ma sensu. Zderzak nie jest za szeroki, wymiary sa takie same jak w moim Orevie, może takie wrażenie sprawia dołożenie jeszcze jednej płytki. Musiałem to zrobić, ponieważ trafił mi się bardzo zwichrowany kadłub modelu. Prostowanie na gorąco nie powiodło się, a po sklejeniu jednak powinno sprawiać wrażenie całości - stąd modyfikacja tylnego zderzaka. Prawdopodobnie chwilowo zatrzymam ten warsztat - chyba pierwszy raz - i założę inny. Coraz bardziej dojrzewam do innego modelu, który chyba będzie miał pierwszeństwo - czekam tylko jak listonosz doniesie polistyren.
  25. Trochę nie było czasu, ale jednak cos tam zacząłem kleić. Model zrobię beż jakichkolwiek blaszek czy innych kupnych elementów waloryzowanych. Wszystkie materiały pomocnicze to pobliski śmietnik.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.