No to Tygrys gotowy do malowania:
Przyznam szczerze, że niektóre elementy odpuściłem. Można było robić zawiasy do klap na tylnym zasobniku wieży z Abera, można było obspawać mocowania uchwytów na dodatkowe ogniwa gąsienic.. Ale jako, że czas goni (Bytom), skupiłem się na elementach naprawdę ważnych. Jak widać doszedł peryskop ładowniczego na dachu, wymęczyłem właz dowódcy (muszę jeszcze tylko dać rurki do parasola ) i trochę zabawy było z tymi uchwytami na gąsienice. Ciekawostka jest taka, że biorąc pod uwagę, że muszę mieć dostęp do wnętrza wieży, a nie ma innej drogi przez niż przez dach, mocowania dodatkowych ogniw gąsienic są uchylne i nie będą klejone do dachu, tylko do ogniw. Nie ma niestety innego wyjścia.. Dodatkowe ogniwa gąsienic są do mocnego przerobienia, bo wyglądają tragicznie.
Tak więc dziś idzie podkład, a jutro kolor bazowy, a w piątek będzie walka z colour modulation.