Skocz do zawartości

R3VELL-PRO

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez R3VELL-PRO

  1. Dobry wieczór, Dziękuję. Ups, no nic, muszę dać radę. Dzięki! Ech... Zobaczymy, są olejne, więc jak aerograf się podda, to użyję pędzli. Jeszcze na dokładkę kupiłem zmywacz* do akryli, "geniusz" normalnie. Dzięki. Fakt, są niezłe, tylko jeśli ich użyję do wybranego malowania, to będzie niehistorycznie, ale co tam. Wyjdzie w praniu... Serio olejne tak się gryzą z aerografem? Dzięki! Hmm... Chyba tylko kokpit można w miarę bezinwazyjnie otworzyć, reszta wymagałaby sporego rzeźbienia i modyfikacji. Prace idą mozolnie, zacząłem z werwą, ale od razu ugrzązłem na kokpicie, który pełen jest malutkich elementów wymagających starannych prac. Mój lokalny sklep modelarski ma urlop, więc znów zdany byłem na Internet, jutro powinna zjawić się paczka ze wspomnianą szpachlą i akcesoriami. Faktycznie, bez niej ani rusz, zwłaszcza, że mój nożyk + mało wprawna ręka = niepożądane wgłębienia w krawędziach. ? Jednak, żeby nie było, zająłem się rurką pitota, ta metalowa okazała się mieć mniejszy stożek u nasady, postanowiłem więc połączyć ją z tą z zestawu. Chwila cięcia, wiercenia, szlifowania i gotowe, oczywiście wyszło krzywo, ale mam nadzieję, że dam radę wypełnić ubytki i finalnie będzie wyglądało to znośnie. Jeszcze nie klejone. W nadchodzącym tygodniu powinienem wykrzesać więcej czasu i poczynić większe postępy. Pozdrawiam.
  2. Dobry wieczór, Nazywam się Michał, od wieku nastoletniego miałem w głowie jedno z marzeń - zostać przyzwoitym modelarzem. Modelarstwo było naturalnym, kolejnym celem chłopaka interesującego się sprzętem wojskowym i techniką, wszak ani gry komputerowe, ani karty z pojazdami pancernymi nie były czymś tak namacalnym jak model. Nie wiedzieć czemu realizacja tego marzenia odwlekała się w czasie. Na początku typową wymówką był brak środków finansowych na odpowiedni sprzęt do robienia dobrych modeli, ale potem? Chyba straciłem poczucie czasu, na pewno je straciłem! Zawsze pamiętałem o tym forum i wiedziałem, że tu wrócę, nie pomyślałbym jednak, że minie tak wiele lat. Na swoje 27 urodziny, które miały miejsce na początku tego miesiąca, otrzymałem gigantyczny model myśliwca Mirage III... Wiedziałem, że jest to punkt zwrotny w mej, pasywnej dotąd, karierze modelarza. Zdawałem sobie sprawę, że model to dopiero wierzchołek góry lodowej, ale to nie grało i nie gra roli. Liczy się, by wreszcie zrobić krok naprzód. Zacząłem, więc, gromadzić sprzęt, nie posiadam pomieszczenia warsztatowego, będzie ciasno, nie ważne. Zalogowałem się też na niniejsze forum, o dziwo udało się za pierwszym podejściem, konto nadal istnieje, a ledwie dwa dotychczasowe posty sięgają roku... 2009! Zbladłem, przez chwilę miałem egzystencjalne rozterki, jak mogłem na tyle lat zaniedbać jeden ze swych celów? To się nazywa zaawansowana prokrastynacja... Na szczęście pomysły przetrwały po dziś dzień, dotychczas błąkając się bez celu po synapsach neuronowego kosmosu. Moje modelarskie doświadczenie? Pz.Kpfw. III, 1/72, sklejony prosto z pudełka, niepomalowany, zaginiony w akcji, StuG III, też 1/72, próba malowania pędzlami na zielono, wyszło paskudnie, farba w ogóle nie chciała jednolicie pokryć powierzchni... Były też Me 109, cały na srebro - wykorzystałem resztkę farby z modelu Mercedesa brata. Był też jakiś Me 262, tu już trochę lepiej z malowaniem, ale wciąż daleko od progu przyzwoitości. Stare dzieje. Tyle tytułem wstępu. Zakładam wątek warsztatowy celem pozyskania cennych wskazówek od doświadczonych modelarzy obecnych na forum, a także by czuć tę dobrą, delikatną presję, że nie robię tego tylko dla siebie. ?Proszę mnie nie oszczędzać, jestem gruboskórny i lubię surowe ocenianie! Chcę ten model tworzyć powoli, kontrolowanie, niestety często zdarza mi się przyspieszać, gdy coś idzie dobrze, po prostu łaknę efektu końcowego. Mam nadzieję, że w takich chwilach zrobię to co należy, czyli odejdę od biurka i pójdę wyżyć się... np. na rowerze. Na chwilę obecną zaopatrzyłem się w: Mini kompresor tłokowy ze zbiornikiem i stacją FR na wyjściu; Aerograf dwu-funkcyjny (cokolwiek to znaczy) z wyciorami i innymi akcesoriami (do malowania jeszcze daleko, więc dałem sobie czas na edukację); Zestaw pędzli z Kauflandu, jakieś dwa lepsze też domówiłem, ale raczej na wyczucie, bez większego rekonesansu; Taśmę maskującą, szerokość w = 6,00 [mm]; Matę do cięcia, format A3; Pęsetę "łamaną" na dziobie; Wiertarkę ręczną z kilkoma wiertłami o różnej średnicy (nie przyda się w tym projekcie, to w następnym ? ); Mały pilnik; Gąbka ścierna (?), gradacja 1 500 (?); Mały nożyk do tapet; Pipety; Zwyczajny klej do modeli; Klej do łączenia elementów przeźroczystych; Rozcieńczalnik do farb olejnych; Sidolux . Z myślą stricte o Mirage III: Dedykowane farby olejne (prócz jasnoszarego jedwabiście matowego, kod Revell: 371, mieli tylko wersję akrylową, nie wiem czy by współgrała, więc nie wziąłem, ---> żółtodziób <---); Metalowa rurka pitota do Mirage III; Zawieszki "Remove before flight"; Planuję jeszcze, w zależności od postępów, dorzucić jakieś elementy fototrawione, aczkolwiek do tanich nie należą, więc "wyjdzie w praniu". To na razie wszystko, drodzy Forumowicze, czy coś się rzuca w oczy (albo nie rzuca, a powinno? ? )? Jaki papier ścierny będzie najbardziej optymalny do szlifu? Wstępna koncepcja na model jest następująca: ustawić maszynę na płycie lotniska, pomalować w barwy moro charakterystyczne dla Mirage IIIRD 33-TI "ER 3/33 Moselle" Armée de l'Air, BA124 Strasbourg-Entzheim, 1987. Zaznaczyć ślady zużycia, otworzyć kokpit i co tylko się da, obok ustawić wózek z silnikiem odrzutowym, widziałem jak jeden z tutejszych mistrzów pięknie przetarł żółtą farbę na drabince i wspomnianym wózku, ukazując ślady rdzy! Też chcę, chociaż w ułamku. Hmm... Zamierzam też zrobić oświetlenie lotniskowe w płycie albo w formie reflektorów roboczych, bawię się hobbystycznie w elektronikę, więc chciałbym, by oświetlenie załączało się, gdy w pokoju będzie dostatecznie ciemno. Oj, wybiegłem marzeniami w przyszłość. No nic, do roboty. Najpierw separacja części i szlif. ? Proszę trzymać kciuki i zabierać głos! Na zakończenie parę zdjęć dla urozmaicenia... Czy "level 5" oznacza poziom trudności? ? Pozdrawiam, do zobaczenia wkrótce.
  3. Kto by pomyślał, że konto założyłem pod koniec 2009 roku! Kiedy to było! Od zawsze pamiętałem o Modelwork, ale nigdy nie przypuszczałbym, że tyle lat upłynie, nim tu powrócę i zacznę wreszcie realizować, tak długo odkładane, hobby! Co się stało?! ? Dobra, nie ważne, oglądanie się przez ramię na osi czasu niczego nie zmieni, patrzę więc co przede mną, a przede mną projekt treningowo-rozgrzewkowo-doskonalący i odmrażający wieczną zmarzlinę - MIRAGE III E/RD/0 od Revell. Atakujemy. ?

    006d83bcb8064ccad2c5f699b58a52d9.jpg

  4. Nie rozumiem dlaczego tak bardzo skupiacie się na odzwierciedleniu rzeczywistości za pomocą modeli? Zgadzam się, że takie odwzorowane pola bitewne pomagają wyobraźni oraz jest to ekscytujące, ale moim zdaniem można trochę kreatywnego myślenia w tego typu projekty włożyć (np. pokazanie czołgów typu T-34/76 pod El Alamein). Dla niektórych zapewne byłaby to totalna abstrakcja, ale to jest Wasz świat i wasze bitwy. Co do samej ,, ZIMY '' - bardzo mi się podoba, pewnie kosztowała Cię dużo pracy. Duży szacunek i szkoda, że to już przeszłość. Pozdrawiam.
  5. Moim zdaniem świetnie poradziłeś sobie z malowaniem modelu. Dzięki temu maszyna ta (mimo swych rozmiarów oraz materiału, z którego została wykonana) sprawia wrażenie masywnej, ciężkiej. Gratuluję. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.