Dalsze postepy.
Kupilem model ten trzeci i już widać postępy w składaniu ,kadłub został sklejony wraz ze skrzydłami ,które nie będą ruchome.Jak widać wszystko pasuje do siebie niemal idealnie.Muszę zrobic jakieś próby czy ogon będzie szedł w dół i czy nie muszę czegos dać do dziobu ,jak to miało miejsce w tym czarnym Tornado ale o tym za chwilę.I znów pojawił się problem z farbą ,a raczej z jej brakiem przez co nie mogę pomalować kokpitu i zamkąć połówek kadłuba.Stan Horneta (ten pierwszy) nie zmienił się.A ten czarny Tornado nie jest już w cześciach.Jak pisalem wcześniej miałem problem z dołem samolotu ,był za ciężki ,przez co dziób unosił się ku górze.Udało mi się to szybko i sprawnie naprawić ,plastelina czyni cuda !.Postanowiłem poprawić przeźroczystość szybek w stary i dobry modelarski sposób ,mianowicie pastą do zębów Koniec pisania czas na fotki.