ewpiga
Użytkownicy-
Liczba zawartości
214 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez ewpiga
-
-
Jeśli halun ma oznaczać to co myślę..to można gościowi pozazdrościć tego co wdycha ? Tymczasem zagruntowany.
-
-
Dostałem w gratisie model w ujęciu do ramion..zdaje się pilota szmatopłata. A, że jest to dla mnie nowa zabawka i długi łikend..pyknę do poniedziałku. Facet w pozie wyciszenia w przerwie po lotach, palący fajkę. U mnie dostanie nową fuchę..zostanie nawigatorem. Na początek, gościa ogoliłem. Skórzaną pilotkę wzmacniam nitowanymi taśmami…
-
Trochę długo, ale proszę mała aktualizacja...malowanie maszyny gotowe. Założy się oponki i Lola w końcu stanie przy wozie.
-
-
Tył pojazdu musi być przykurzony./rozjaśniam "chudym" kolorem, farbka Revell 75, 89. Blachy, przepalone wysoką temperaturą. / mieszanka barwy czerwonej, niebieskiej, pomarańczowej i sepii/
-
Samochodzik pomalowałem kolorowym podkładem/emalie Humbrol/ Jako, że karoseria została wykonana z metalu to chciałem, aby tej blachy było nieco widać. Dodatkowym atutem blachy była jej faktura i kolor przebarwień , którego nabrała podczas wypalania palnikiem. Zrobiłem więc taki myk..po pomalowaniu podkładem odczekałem około 15-20 minut, tyle starczyło mi na zrobienie paru fotek modelu przed „wymywaniem” farby. Po tym czasie zalałem cały model rozcieńczalnikiem i odczekałem kilkanaście sekund, aby farba nieco „napuchła” i zmiękła”. Po czym wybrane powierzchnie wytarłem pędzlem do widocznej blachy. Tak wygląda ten efekt po wyschnięciu farby.
-
Do świąt nie da rady. To taki pojazd typu „Cafe racer” do krótkich przejażdżek, bez przyjemności ścinania głów. Broni, poza osobistym obrzynkiem, pani nie będzie miała.., choć sam pomysł, aby doposażyć damę w garłacze itepe. przypadł mi do gustu. Samochodzik miał kiedyś lakier czerwony i trzeba go tak wymalować, aby resztki tego lakieru zachowały się na karoserii. Podkład w takich kolorach.
-
Proszę cie bardzo wytykaj Obojętnie o co będziesz mnie pytał najpierw lojalnie uprzedzę, że inżynierią kwantową w ogóle się nie interesuje. Odpowiem jednak jak rzeczony inżynier. Perspektywizm lub naukowy relatywizm nie jest nigdy względny w stosunku do podmiotu stanowi on nie względności prawdy, lecz prawdę o względności, pojazd rozwija jedynie trzydzieści pięć. Zmienne, wartości i kierunki których przypadki porządkuje w zależności od wartości, nacisku wiatru jakie wydobywa z nich w ich układach współrzędnych w tym przypadku porządek sekcji oszklenia jest uporządkowany względem sekcji kadłuba, której szczyt jest szczelina kompensująca wiatr pod dolną ramką, okienko się nie położy. Powiem ci, te gogle to mnie wykończyły, bo je akurat to musiałem zrobić od podstaw. Resztę blach z łatwością wyciąłem z ramek. Stoi na gumach gotowy do malowania.
-
Jeden drobny detal przykleję i jutro postawie go na oponach. Gdybym zrobił ten lewy tłumik na modłę prawego, to wtedy wehikuł wyglądałby na uporządkowany a tego chciałbym uniknąć..z resztą i tak już to widać. A miał być pojazdem o absurdalnym wyglądzie i takiej też mechanice. Szybka zamontowana. Podczas wytłaczania obu burt pojazdu wyoblenia rantu różnią się między sobą szerokością. Nie chciało mi się tego poprawiać licząc ,że coś się potem wymyśli. No i jest, na koniec roboty „reling”
-
Maluję wyłącznie emaliami, farbkami Humbrol, czasami Revell. Maluję laserunkiem. Pierwsza jest podmalówka potem nakładam wiele „chudych” warstw koloru. Zazwyczaj jednak stosuje techniki typu, „mokre-mokre” po takim malowaniu gdy uwidoczni się jakaś „forma” wprowadzam korekty koloru. Poprawki wykonuje „filtrami” sporządzonymi na bazie farbek Humbrol, Revell. Tak po łebkach wytłumaczyć jak to idzie trudno będzie. Mam gdzie fotki z procesu malowania jakiegoś większego detalu w „mokre-mokre” to wkleję. Niewiasta malowana będzie laserunkami więc zobaczysz to krok po kroku, tu w warsztacie. Pierwsza była podmalówka. Zrobiona pędzelkiem kolorem brązowym, po to aby zobaczyć jak będą układać się cienie i czy barwa ta będzie pasować damie. Uznałem, że tak. Brąz nie ma być brązem rozjaśnianym jaśniejszym brązem. Ten zielony podkład to pierwszy kolor, który prześwituje przez brąz. Teraz wszystkie wypukłości na modelu są jaśniejsze i ich nie muszę już malować. Wgłębne powierzchnie wymaluję barwą czerwoną, zmieszanie tych kolorów brąz+czerwony znacząco zaciemni mi te obszary. Pośrednie powierzchnie zostaną nadal brązowe. Na koniec jeśli przefiltruję całość modelu barwą zieloną to będę miał fajnie wycieniowane ciuchy w dominującym kolorze brązowym w odcieniach delikatnej zieleni i czerwieni. Można to zrobić jeszcze łatwiej, pomalować całość na brąz potem brąz rozjaśnić białym, a przyciemnić czarnym i git. Tyle tylko, że takie malowanie dawno mi się znudziło. Przednie koła już mam…
-
-
-
Seria raczej nie, choć wystylizowana na steampunk jest. Strasznie jak widać na ‘artboksie’ ubogo. A, i odlew jak i rzeźba na taką wielkość, jakością nie powala. Ja dodałem od siebie blaszki z odpadów. Baba poradzi.., w „rakach” pójdzie sobie w góry, nawet w takich ciuchach. A pojazd, jak widać w kabinie pełen pokręteł i zaworów więc bardziej rąk musi używać.
-
Dziś, steampunkowa dziewczyna, kierowca. Wzrost 1:24, zestaw firmy MB. Odpadkami "złotymi" wzbogacona.
-
Jest git. /moim zdaniem/. Dodałbym deko koloru czerwonego, w znaczeniu to barwa władzy. Użyta w odpowiednim kontekście może kojarzyć się z walką i śmiercią.
-
Z braku rury po lewej stronie zdaje się trzeba by dawać jakąś kontrę, poprawkę na prawo podczas jazdy. W sumie racja, rura powinna być. Ciekawie i absurdalnie będzie jak zrobię tu jakiś mechanizm sterowania, który pomoże kierowcy opanować ten „znios”
-
Jak zawsze mrocznie i inspirująco ? Drzewko to sam zrobiłeś?
-
Na czterech kołach, ma jeździć. Rura na boku…trzeba to skomplikować.? Niechlujnie spasowany bok, kawałkiem blachy zanitowany.
