Skocz do zawartości

ewpiga

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    214
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez ewpiga

  1. No to jesteśmy umówieni. Co powiesz na taki projekt? foto.internet
  2. Grafitowa podmalówka, /Pactra/ Pierwszy "laserunek" - zielony podkład, /Humbrol/ Druga "chuda" warstwa zielono-niebieskiego plus brąz do wydobycia brudnych plam na mundurze,/Humbrol/ Trzecia warstwa, również "chuda" dodawanie brązów. Coś jak filtrowanie mocno rozcieńczoną, półprzeźroczystą warstwą farby, która zmienia ton i barwę poprzednich warstw kolorów. Warunek był taki, że na położenie kolejnych warstw te poprzednie.. zielone, musiały dobrze wyschnąć. /Revell/
  3. Mam pod ręką tamkę więc wolałbym nie wydawać na kolejny model. Można zaadaptować zdjęcie innego rozbitka do inspiracji i zwraczyć M1025.
  4. Sebek jak zwykle przesadza. To przeciętny model w ciekawym kadrze i tyle. Fota oryginału. foto. internet Może być tamka..nie ma co robić sobie kosztów jak model ma być zniszczony. Chyba, że znajdzie się ciekawszy, jeśli można tak powiedzieć rozbitek.. to wtedy akademik. Musiałbyś wyszukać jakąś fotkę do obu wersji pojazdów, bo ja się kompletnie nie znam co można do modelu tamki, czy academy dopasować.
  5. Jak chcesz to możemy się umówić na wspólne warsztaty w jakimś tam terminie i zepsuć porządny model. Prowadziłem już taki warsztat gdzie z moimi kumplami wspólnie budowaliśmy tego samego rozbitka. Jako pierwszy inicjowałem budowę spalonego wraku, oni powtarzali moje czynności do momentu wypracowania bryły modelu. Z malowaniem już każdy z nas indywidualnie sobie działał. Tu możemy zrobić podobnie. Jakieś foto, niezbyt zniszczonego pojazdu dla inspiracji i działamy bez zbędnego pospiechu. Od czasu do czasu, zazwyczaj na forum n’PWM jakieś można zobaczyć. Nie wszystkie jednak modele pokazuję. Tych, chyba nie było.
  6. Krucha jest wtedy gdy zostanie niedostatecznie zahartowana. Modelinę trzeba dość mocno zlać wrzątkiem. Najlepiej było by taką podstawkę zagotować na gazie. Polanie wodą po całości w zupełności wystarcza. Mniejsze podstawki z usadowionym na niej modelem zanurzam całkowicie we wrzątku, znaczy ponad wysokość modeliny. Do miski wlewam wrzątek i wkładam do niej model.. od czasu do czasu wyciągam na kilkanaście sekund dla wychłodzenia plastiku, nie zdarzyło mi się jeszcze aby plastikowe części modelu brzydko się odkształciły. Nie może być małych, cienkich plastikowych i żywicznych detali usadowionych na podłożu podstawki bo zbyt długie trzymanie we wrzątku je zwichruje. Dlatego drobnicę przyklejam dopiero po utwardzeniu podłoża. Wkładałem do wrzątku podstawki na których miałem już przyklejony piach, kamienie, trawę.. a nawet pomalowane farbkami..wszystko już przerabiałem. Jak ktoś wymyśli szybszy i łatwiejszy sposób na wykonanie podłoża krajobrazu to na pewno będę stosował..tymczasem, tylko modeliną. Zamontowałem szybki, co nieco poprawiłem, głównie zalałem filtrem szczeliny między klepkami desek..model ukończony.
  7. To będziesz miał poradnik..bo mam w planach zrobić kolejnego foto.internet Pędzlami. Gdzieś na forum PWM jest dokładny 'sbs' malowania pędzlem zatopionego kadłuba LW- Schlepper’a. Tekst pozostał, ale fotki z relacji zdaje się poszły w kosmos. Jak będę miał chwilę czasu zrobię warsztat z malowania, z nowym modelem. Jakim artystą?..rzeba po prostu dużo malować. Podłoże wykonane jest z modeliny. Po usadowieniu modelu i uformowaniu krajobrazu polewam taką podstawkę wrzącą wodą, która utwardza modelinę. Pomimo twardości łatwo jest dokonywać korekt w tworzeniu krajobrazu. Raz utwardzona nie wróci do konsystencji plasteliny. Można stosować glinkę samoutwardzalną, ale ta twardnieje na kamień i potem jest dość trudno obrabialna. Blaszka: cały fragment został podgrzany palnikiem i szybko zanurzony w zimnej wodzie, rozhartowanie. Po tym zabiegu blacha staje się miękka jak brystol i można robić z nią cuda.
  8. Więcej koloru piaskowego, Zdrapki...
  9. Te tłoczenia w plastikowym i blaszanym daszku imitują deski. Plastikowy dach nie jest tak łatwo zdeformować, poza tym podczas „łamania” plastik kurczy się i zabrakło by go do połączenia z obu bokami budy. Musiałem więc wytłoczyć daszek w blaszce powiększając go około 5mm na każdym boku. Potem, po uformowaniu zapas ten mogłem odciąć. Można było wykonać dach z blaszki i nakleić na nim papierowe paski imitujące deski, byłby bardziej przekonywujący w swym wyglądzie, ale mądry to jestem dopiero teraz. Pierwsza „gruba” warstwa koloru nie na tyle jednak, by nie było widać smug po pociągnięciu pędzla. Popielaty kolor, różnicowany odcieniami piaskowego i białego.
  10. Podmalówka wnętrza nr 2. Używając 'oryginalnego' dachu jako kopyta wytłoczyłem w blaszce nowy daszek. Wystarczyło teraz przykleić blaszkę do plastikowego fragmentu dachu, który wykonałem wcześniej aby stabilizował przednią szybę i tylną ścianę szoferki. Samochodzik gotowy do pędzlowania...
  11. Patrz. Przed zamknięciem dachu pomazałem farbkami wnętrze wozu...
  12. Podstawka...
  13. Żywiczna konwersja Niko Model - Nr. IN-08
  14. Całość będę malował pędzlem więc może być mało interesująco Tymczasem składam...
  15. Samochodzik do rozbicia...
  16. ewpiga

    X_10

    Chodzić będzie..przodem do tyłu....albo, na odwrót.
  17. ewpiga

    X_10

    Kolor, raz... Kolor, dwa..już nic przy niej nie będę poprawiał. Nie potrafiłem nic sensownego wymyślić i "wieniec" zrobiłem z jakiegoś "obcego plastiku".. wokół ozdobiłem skrzynkami...
  18. ewpiga

    X_10

    Stoi na własnych nogach. Zespół mechanizmów strzeleckich. Podstawka z kartonu. W budowie wykorzystałem pudełko po modelu. Wytrasowałem na kartonie płaszczyznę kwadratu z czterema ściankami, które po złożeniu skleiłem... Wokół ścianek dokleiłem ozdobny pasek. Kompletnie jednak taka ozdoba nie pasowała do podstawki, a raczej do tego stwora, który na niej postawie. Wyszperałem więc w swoich zasobach kilkanaście kółek i gęstym klejem do drewna przykleiłem je do boków pudełka. Dokleiłem dno..nieco większe od formatu podstawki. Na górze przykleiłem wąski pasek kartonu..coś jak dystans zamykający płaskorzeźbę. Jeden z narożników podstawki zostawiłem niezabezpieczony..znaczy się do zniszczenia. Gdy klej stwardniał. Rozwałkowałem modelinę i takimi wałeczkami obłożyłem dół i górę. Narzędziem w postaci scyzoryka..rzeźbie. Górę podstawki wyłożyłem gipsowymi kaflami. Palnikiem gazowym podgrzałem modelinę aby szybko stwardniała. Kupioną w markecie budowlanym szarą farbą w spreju zagruntowałem.. i czekam do wyschnięcia...
  19. ewpiga

    X_10

    Brakuje tylko stóp...
  20. ewpiga

    X_12

    Idę na spontan..przyklejam. Jeśli nie pasuje detal..odklejam Zgrabnie tylko w połowie. Przód znaczy szczypce nie trzymają proporcji do korpusu przez to mało naturalnie wyglądają. Nie jest źle, byłbym zadowolony z pracy gdybym zrobił je na samym końcu..mogły by być nieco mniejsze. Jakimś kolorem pomalowałem...
  21. ewpiga

    X_10

    Wiesz, z tym to jest tak jak z konserwacją silnika mojego motocykla..niby wszystko poskładałem do kupy, a wokół zostało sporo części Nogi. Głównym elementem, na którym oparłem budowę są fartuchy czołgu Leopard.
  22. ewpiga

    X_10

    Co nieco pokleiłem...
  23. ewpiga

    X_10

    Model w drewnianym pudle..większość detali luzem..niektóre w wypraskach. Instrukcji składania ..nie ma. Najtrudniej w tym bałaganie jest wyselekcjonować te detale, które wydają się być przydatne. Jak już znajdzie się wątek... ..można składać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.