Tomek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
520 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Tomek
-
Hummer po wypadku (Italeri + Academy 1/35) [w budowie]
Tomek odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Dzięki Gulusie, teraz fotka działa. A z grubości pancerza, to na dziurę w jakimś czołgu mi to wygląda. Odcinek 5 czyli wreszcie coś tam widać Żebyście nie pomyśleli, że ja tylko jakieś modelarstwo opisowe uprawiam a nic nie kleję, to postanowiłem w końcu coś pokazać i wstawić skano-zdjęcia. Ale przyznaję, że prace idą mi powoli. Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że pora letnio-urlopowa niestety nie bardzo sprzyja naszemu hobby. Widok podwozia od dołu: Użyte kolory to Pactry A118 US Gulf Armor Sand, A51 Rust (chociaż nie za bardzo rdzę mi przypomina), Humbrol 27003 Polished Steel, czarny foliopis. Opony - mieszanina czarnego Model Mastera z odrobiną szarego Humbrola. Nadwozie w trakcie sklejania: Dodatkowo przykleiłem na plastelinie tylne siedzenie, żeby pokazać, że coś z nim jest nie tak. Całe jest jakieś pokratkowane, a na żadnych zdjęciach prawdziwych Hummerów takich nie widziałem. Model z Academy również takich nie ma, więc pewnie będę to musiał zaszpachlować na płasko. -
Żebyście sobie nie pomyśleli, że zupełnie nic nie modeluję, to postanowiłem zdać wreszcie raport z pracy nad moim pierwszym zestawem figurek. Jest to bardzo stary Dragon 3001 (w moim przypadku pochodzący z pudełka Italeri) i jego jakość jest nie najwyższych lotów. Ale skoro już te figurki zacząłem, to je skończę. A napocząłem je baaaardzo dawno temu i co jakiś czas coś tam przy nich dłubałem. Na dłuższy czas stanąłem, bo nie umiałem pomalować twarzy ani rąk, aż wreszcie przy okazji prac nad kierowcą Hummera przemogłem się i zabrałem za to. W tym celu zakupiłem olejne farby artystyczne Astra - sienę paloną i biel tytanową. Kierując się różnymi poradnikami i opisami przystąpiłem do dzieła. W tym miejscu mam do Was prośbę, o ocenę moich wypocin, ze szczególnym uwzględnieniem części cielistych. Kadłubki ;-) : Głowy (jak ktoś się nie chce przerazić, to lepiej niech tam nie klika ): Oczywiście muszę jeszcze skończyć oczy, pomalować usta i paski od hełmów. Ręce: Wyposażenie: Czy jest bardzo źle jak na pierwszy raz, czy "ujdzie w tłoku"? Dodam tylko, że kolor cielisty nie za bardzo mi wyszedł i trochę przypomina barwę świnek.
-
Ładne kształty ma ten wozik i fajnie się to zapowiada w Twoim wykonaniu. A mógłbyś powiedzieć ile za niego dałeś? P.S. Mam ten podkład z Tamiyi (tyle, że szary), który zamówiłeś i stwierdzam, że przyjemnie się nim maluje.
-
Hummer po wypadku (Italeri + Academy 1/35) [w budowie]
Tomek odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Niestety Twoja fotka nie wyświetla mi się Gulusie. Odcinek 4 czyli nadeszły posiłki Dzisiaj chciałbym opowiedzieć o wspaniałym zdarzeniu, które mnie spotkało. Otóż dzięki dobroci Macieja z forum Kartonwork (któremu jestem bardzo wdzięczny ), otrzymałem wspaniały prezent w postaci pudełka z Hummerem z Academy (nr kat. 1363 - M966 TOW Missile Carier). Są tam elementy potrzebne do zrobienia o wiele lepszej wyrzutni TOW, niż ta z Italeri, ale także sklejony w znacznym stopniu sam Humvee. Mi pozostaje tylko dokończyć go i pomalować. Na dodatek podarunek ten pozwoli mi także na zrobienie dioramki z Somalii razem z zestawem figurek Dragona 3022 - Delta Force (które posiadam niesklejone). Tak więc zamiast jednej dioramy zrobię sobie dwie. Jedynie będę miał trochę kłopotu z pomalowaniem podwozia tego nowego Hummera, bo za bardzo nie będę potrafił dotrzeć pędzlem, we wszystkie zakamarki sklejonego w całość dołu. No ale jakoś spróbuję tego nie zepsuć . Ale ta druga diorama to myślę, że powstanie dopiero za jakiś dłuższy czas. A o samym modelu z Academy powiem, że w porównaniu do Italeri, wypada bardzo korzystnie. Nie ma w nim błędów, które popełniła włoska firma i przez które nazwałem mój model Hummero-podobnym. (Brak natomiast w zestawie z Korei narzędzi saperskich, brushguarda, silnika i wsporników dachu). Wyrzutni TOW to nawet nie ma co porównywać, bo o tej z Italeri to można napisać tylko, że jest. Dodatkowo Academy daje wyposażenie wnętrza w postaci stojaka z zapasowymi pociskami, trójnóg do wyrzutni, kanistry, radio, podstawę dla operatora wyrzutni i otwierany tylny właz w dachu. Również koła są o wiele lepsze. W dodatku opony są gumowe. (I teraz głupie pytanie - czy trzeba je malować, bo pierwszy raz mam z takimi do czynienia i nie wiem?) Ważnym dodatkiem znajdującym się w zestawie są również figurki kierowcy i pasażera, którzy przydadzą mi się do dioramy. A włoska firma żadnych figurek nie dała. Po oględzinach modelu z Academy myślę, że można go polecić. Tak więc teraz powinienem się zabrać z nowym zapałem do pracy i zrobić ładne modele, żeby chociaż w ten sposób odwdzięczyć się Maciejowi i wszystkim tym, którzy mi pomagają (w tym także Noblowi, który również chciał mi pomóc). -
Hummer po wypadku (Italeri + Academy 1/35) [w budowie]
Tomek odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Bardzo dziękuję Wam za zainteresowanie moją relacją. Co do wycinania i wklejania, to nie bardzo czuję się na siłach do przeprowadzania takiej operacji, bo ta maska trochę skomplikowany kształt ma. Ale powiem, że wspólnymi siłami na Kartonworku doszliśmy do tego, że będę robił dioramkę przedstawiającą Hummera, który został ostrzelany z broni ręcznej przez Irakijczyków i w wyniku tego wpadł na budynek. Pozwoli to zasypać uszkodzoną maskę jakimś gruzem czy czymś takim. W związku z tym mam do Was prośbę. Czy ma ktoś może jakieś zdjęcia ostrzelanych pojazdów, żebym wiedział jak to realistycznie wymodelować? -
To ja się trochę dorzucę z dokumentacją fotograficzną do tematu: http://www.militaryvehicles.cz/index3.php?sek=200-15&lang=cz http://www.militaryvehicles.cz/index3.php?sek=200-16&lang=cz http://davehal9000.tripod.com/tankistaarmorofmodernrussiaandtheformersovietunion/id20.html http://www.fas.org/man/dod-101/sys/missile/row/sa-6.htm
-
Hummer po wypadku (Italeri + Academy 1/35) [w budowie]
Tomek odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Odcinek 3 czyli o co z tym wypadkiem chodzi Nim jeszcze rozpocząłem relację trochę już przy modelu popracowałem. W międzyczasie postanowiłem wypróbować jak będzie po pomalowaniu wyglądała Pactra A118 US Gulf Armor Sand (bo co innego zobaczyć farbę w słoiczku, a co innego "na żywo") no i zdarzył mi się wypadek. :( Jest on tylko i wyłącznie wynikiem mojej głupoty. A było to tak: Do pomalowania wybrałem sobie akurat maskę Hummera. Położyłem jedną warstwę farby, ale oczywiście dobrze nie pokryła ciemnozielonego plastiku. (A teraz gdy psikam podkładem, to mało brakuje, a pojedyncza warstwa farby dobrze by pokryła powierzchnię. Jedynie w niektórych miejscach są prześwity i trzeba domalowywać) Odczekałem trochę i pomalowałem drugi raz, ale miejscami jeszcze prześwitywało. Nawet dobrze mi szło, bo o dziwo nie bardzo było nawet widać smugi po pędzlu. Ale, że spieszyło mi się i chciałem szybko skończyć, to wpadłem na "genialny" :x pomysł, że jak podgrzeję farbę suszarką do włosów, to w mig wyschnie i będę mógł od razu kłaść trzecią warstwę. Na początku to i owszem, farba szybko schła, ale zagapiłem się i w jedno miejsce za długo przygrzałem. No i doszło do wypadku. Kawałek maski się wybrzuszył, a kawałek wklęsł. Nie wiedziałem, co robić, to głupio sobie pomyślałem, że jak podgrzeję od spodu, to się wyrówna. No to narobiłem jeszcze gorzej i dodatkowo plastik się skurczył. Takie są właśnie skutki głupoty. No ale człowiek uczy się na błędach. Dobrze, że to się stało przy tym modelu, a nie jakimś lepszym. Tak więc jak widać wypadek jest mój, a nie ma być wymodelowany. A jako, że wcześniej zdążyłem już zainwestować trochę czasu w jego budowę (powycinałem i poobrabiałem trochę części), to postanowiłem ją jednak kontynuować. Powypadkowa maska przedstawia się tak: Ubytek od strony przedniej szyby jakoś zaszpachluję, a na masce przyszło mi do głowy, że położę np. jakąś mapy albo plecak i zakryję w ten sposób uszkodzenia. Ale jak macie jakieś inne pomysły to piszcie. Chętnie ich wysłucham. -
Hummer po wypadku (Italeri + Academy 1/35) [w budowie]
Tomek odpowiedział Tomek → na temat → [M]Warsztat
Odcinek 2 czyli pierwsze psikanie Zdecydowałem się na pierwsze poważne użycie Surface Primera czyli podkładu Tamiyi w sprayu. Podstawy teoretyczne zdobyłem tutaj, a teraz wziąłem się wreszcie za ich praktyczne wykorzystanie. Jak na razie idzie mi to średnio - widzę, że łatwo przedobrzyć z ilością farby i pozalewać części. No ale lepiej uczyć się teraz na kiepskim modelu, niż zepsuć jakiś lepszy. Mimo wszystko stwierdzam, że malowanie farbą w sprayu to czynność łatwa, szybka i przyjemna. Zastanawiam się teraz, czy by nie kupić czasem innych farb w tej postaci. Jedyny minus, jaki na razie widzę, to trochę zabawy z maskowaniem taśmą fragmentów, które jeszcze będę sklejał, bo nie sądzę, żeby klej chciał się Surface Primera trzymać. Po tryśnięciu podkładem od razu wyszły na jaw wszelkie moje niedoróbki. A już myślałem, że dobrze wszystko poszlifowałem, a tu taka niespodzianka. Tak więc znowu trzeba się było złapać za papier ścierny i powtarzać żmudne czynności. Nasunęło mi się natomiast (pewnie głupie) pytanie - czy powinienem psikać pionowo czy poziomo? A może nie ma żadnej różnicy? Psiknięte podwozie oraz dach od wewnątrz przedstawiają się tak: A teraz zabieram się za malowanie podwozia. P. S. Planuję zrobić model w piaskowym malowaniu z pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. Niestety, o ile ze znalezieniem zdjęć z obecnej wojny w Iraku nie ma żadnego kłopotu, to tych starszych za dużo nie widziałem. Tak więc jeżeli ktoś miałby fotki Hummerów z tego okresu i zechciał się podzielić, to byłbym wdzięczny. -
Tu masz jedno zdjęcie z Somalii http://membres.lycos.fr/France40/photos/toyota.jpg A jeślibyś potrzebował, to tu znajduje się recenzja tego modelu: http://vodnik.primeportal.net/pages/MIG/35-141.htm Tu jest jeszcze dwa zdjęcia z Somalii, z tym, że Toyoty z innym uzbrojeniem http://membres.lycos.fr/France40/photos/colonel.jpg http://vodnik.primeportal.net/pages/MIG/35-139.htm No i powinieneś Maćku obejrzeć sobie "Helikopter w ogniu".
-
"Model": German Fuel Drum Set Producent: Tamiya Numer katalogowy: 35186 Skala: 1:35 Cena: ok. 22 zł Ilość części: 49 x 2 Tym razem chciałbym zaprezentować zestaw niemieckich kanistrów i beczek z drugiej wojny światowej. W opakowaniu znajdują się 2 dosyć małe, identyczne wypraski w kolorze zielonoszarym. Rok produkcji 1995. Wypraska: Zbliżenie na kanistry: Zbliżenie na beczki: Przód pudełka: Tył: Zdjęcie ze strony Tamiyi: Tył i boki pudełka stanowią instrukcję sklejania i malowania oraz przykładowego wykorzystania. Na zestaw składają się następujące elementy: 6 beczek 12 kanistrów na benzynę 4 kanistry na wodę 2 krany 2 pompy do paliwa Jakość detali jest bardzo dobra. Kanistry i beczki posiadają wytłoczone napisy, co widać na zbliżeniach powyżej. Dodatkowo na beczkach zostały odwzorowane wgniecenia, co na pewno dodaje im realności. Myślę, że zestaw ten przyda się osobom robiącym drugowojenne pojazdy/dioramy, aczkolwiek jego cena mogłaby być trochę niższa.
-
Dostałem oficjalne pozwolenie, więc przyniosłem swoją relację także na Modelworka. Postanowiłem, że nie będę wstawiał jej całej od razu (bo komu by się chciało to wszystko na raz czytać ) tylko na raty. Hummer nie jest jeszcze zakończony, więc po publikacji odcinków archiwalnych, relacja będzie kontynuowana w normalny sposób. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi, bądź pytania, to zachęcam do ich zadawania już teraz. Następnym pojazdem za który się wziąłem jest wyrób Hummero-podobny z Italeri. Wiem, że to model mało szczegółowy i nie bardzo wierny oryginałowi, ale przeleżał mi w szafie parę ładnych lat (albo i dłużej he, he) i mam do niego sentyment, więc postanowiłem, że go zrobię. Gdybym dzisiaj miał kupować Hummera, to pewnie wziąłbym Academy, chyba, że nie miałbym, co robić z pieniędzmi, to wtedy oczywiście brałbym Tamiyę (oprócz wersji z Bushmasterem, bo opiera się na formach z Italeri). Tyle tytułem wstępu, a teraz zaczynam właściwą relację z budowy. Odcinek 1 czyli droga przez mękę Jako, że jest to pierwszy z serii Hummerów z Italeri (nr kat. 247, skala 1/35, rok prod. 1988), więc tylko udaje prawdziwego. Z tego, co czytałem, to późniejsze modele udoskonalili już trochę. No ale nic to - nie będę się zbytnio przejmował i zrobię jak jest. Rozpocząłem tradycyjnie od podwozia. I od razu zaczęły się schody, czyli typowe dolegliwości modeli z Italeri - ślady po wypychaczach we wszystkich możliwych (i niemożliwych też ) miejscach, jamki skurczowe i linie podziału formy. Szpachlówka i papier ścierny, to przy tym modelu podstawa. Jak na razie, to większość czasu zeszła mi właśnie na usuwaniu tych wad producenta. Zdjęcia są robione skanerem, bo aparatu cyfrowego nie posiadam. Część elementów nie jest jeszcze przyklejona, tylko wsadzona na potrzeby zdjęcia. Jak można zauważyć, koła mają niestety mało wspólnego z prawdziwymi. A tu jak ktoś chce, to może zobaczyć fotki mojego pierwszego Hummera sprzed 7 lat (także z Italeri). Niestety nie udało mi się go skończyć, ale i tak był modelem, który osiągnął największy procent zaawansowania budowy. http://tomek.radiuz.pl/zdjecia/H1.jpg http://tomek.radiuz.pl/zdjecia/H2.jpg A z tym wypadkiem to na razie będę tajemniczy i każę Wam się jeszcze trochę pozastanawiać, o co chodzi.
