Skocz do zawartości

karambolis8

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 019
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez karambolis8

  1. Zastosuj jasny szary podkład, wtedy masz szansę na 2 warstwy. Tym podkładem może być zwykły szary humbrol z puszki. Bezbarwny podkład kompletnie nic Ci w kwestii krycia nie da.
  2. macias13_84 zajrzyj na pierwszą stronę wątku ;)
  3. karambolis8

    Aerograf

    Nie. Kompresor jest do kitu.
  4. Nieee, plastik przepoleruj. Metalizera potem już nie można tykać, więc trzeba się postarać i jak najlepiej przygotować model przed malowaniem.
  5. Tutaj jest:
  6. Już odpowiadam. Na początek na tablicę idzie kolor bazowy z aero. Potem docinam pasek białej kalkomanii i aplikuję SOL. Nie bawię się w przygotowanie powierzchni pod kalki, SOL załatwia wszystko. Nie ma tam przeźroczystego filmu, który mógłby srebrzyć. Następna warstwa to sidolux. Dalej suchy pędzel czarną półbłyszczącą, nierozcieńczoną emalią. Matowa za szybko schnie na pędzlu, a błyszcząca za słabo kryje. Ważne jest, żeby przed suchopędzlowaniem wytrzeć farbę tak, żeby pędzel dosłownie nie brudził. Wtedy mam pewność, że pomaluję tylko wystające obramowania zegarów, bez ufajdania okolic. Czasem trzeba całkiem mocno wcierać farbę w deskę, ale w ten sposób osiągam najlepsze efekty. Następnie pędzlem retuszerskim maluję jakieś drobne detale w innych kolorach. Tutaj zielony i czerwony. Na sam koniec pryskam lakierem matowym w celu zabezpieczenia i zlikwidowania połysku niektórych obszarów. Aha, kliszę podklejam na CA białym polistyrenem 0.25mm. Nie szczypię się, zalewam CA całą kliszę i dociskam kawałek polistyrenu. Kiedyś malowałem na biało aerografem, ale potem były problemy z przyklejaniem takiego elementu do modelu. Trochę większy problem jest z przyklejeniem kliszy do blaszki. Zazwyczaj znajduję 2-3 miejsca odległe od zegarów i punktowo nakładam CA. Ostatnio prace trochę przystopowały, ale następny tydzień mam wolny od jakichkolwiek zajęć. Całe 10 dni na modelowanie
  7. Na sam koniec polecam przetarcie na mokro papierem 2000 lub 2500. Będziesz zachwycony z efektu.
  8. Częściowo się z Tobą Robert zgadzam. Ale widzę, że kolega nie wie jak się maluje, rozcieńcza, nie wie jak i po co się szpachluje... W takim przypadku szkoda kasy na Tamkę czy Edka. Moje pierwsze modele to były właśnie Italki. Nie jest to wzór jakości modelu, ale też nie przesadzajmy. Początkujący ma inną tolerancję na szpary, dziury i przesunięcia ;) Na czymś się uczyć trzeba. Hobbybossy z serii easy są podobne cenowo, a części mają 3 razy mniej. Pytanie, czy chcemy mieć na półce byle jak pomalowany (tego się nie da uniknąć) ale dobrze spasowany model, czy chcemy się nauczyć technik składania modeli? W tym drugim przypadku wg. mnie Italeri jest lepsze niż HB serii easy. Jaka jest wartość edukacyjna modelu, który sam się składa? Jak ktoś się zrazi krzywym modelem, to moim zdaniem to hobby nie jest dla niego. Słabych modeli prędzej czy później nie da się uniknąć. Druga sprawa to HB w okolicach 60zł. Są pod każdym względem lepsze od Italerki, ale też trochę droższe.
  9. Polecam zestaw Gunze albo zestaw Microscale z naciskiem na Gunze.
  10. Dziób najlepiej dociążyć czymś ciężkim. Nie wiem co znajdziesz w domu. Śrubka, ciężarki na ryby, plastelina, kamienie i inne śmieci. Rusz czaszką :P
  11. Wymagający to jest MasterCraft gdzie nic nie pasuje. HobbyBoss też jest spoko, ale na pierwszy model Italerka daje radę. Nie trzeba nie wiadomo jakich umiejętności, żeby to sklecić do kupy. Modelarz_Samoloty na te pytania są odpowiedzi na forum. Przeglądnij kilka warsztatów lotniczych, zajrzyj do działu Tajniki modelarstwa i wszystkiego się dowiesz. Specjalnie nie podaję linków, bo coś mi się wydaje, że nie szukałeś.
  12. Pewnie chodzi Ci o Italerkę. W skali 1/72 w sumie wszystkie modele Italeri współczesnych maszyn są podobne. Możesz śmiało brać Gripena, F/A-18C, F/A-18E, MiG-29, Su-37, Kfira, F-15, Eurofightera, F-14, F-22, F-16... Wszystkie są dosyć podobne jeśli chodzi o jakość wykonania. Będziesz musiał się przy nich nauczyć szpachlować, nie mają zbyt trudnych kamo, nie trzeba kupować dużo farbek. Zbyt drogie też nie są. Jeśli zostaniesz przy modelarstwie na stałe, to po 2-3 miesiącach nie będziesz mógł patrzyć na swój drugi model, więc nie ma większego znaczenia, co wybierzesz Grunt żeby model był w miarę prosty i nie wymagał kilogramów szpachli i kilometrów papieru ściernego. Italeri łapią się w te kryteria.
  13. Witam. Prawie skończyłem malować dysze. Kokpit już chyba gotowy.
  14. Witam. Skończyłem malować kokpit:
  15. Witam. Przy F-16 dzisiaj skromnie. Wybrałem rodzaj bomby do podwieszenia:
  16. Trochę za duże łopatki w tych śmigiełkach, ale podejrzewam, że fota z groszem dużo by wyjaśniła ;)
  17. Robert, mówię o Oramasc 810. Wygląda identycznie jak na zdjęciach Wojtka, czyli przeźroczysta, przydymiona. Po obejrzeniu konkursowego warsztatu Fiedotowa kupiłem sobie 2m na rolce i jestem zachwycony.
  18. To podam kontrprzykład. Malowane wnętrze edka do Su-27 Hasegawy w 1:72 jest na prawdę fioletowe.
  19. karambolis8

    Dumo

    A jednak da się Bardzo fajne prace! Szczególnie Stryker i T-55A przypadły mi do gustu
  20. Dlatego już nie kupuję malowanych kokpitów Edka. Prawie zawsze ten kolor jest z kosmosu.
  21. Na moje oko jest trochę słabsza niż żółta Tamiya. Maskuje tym owiewki i nic nie podcieka. Nawet wychodzą lepsze krawędzie niż Tamką.
  22. Mi wygląda raczej na Oramasc.
  23. Displays Using Wood Bases and Acrylic Rod
  24. zacznij od 1500 skończ na 2500, a potem pasty polerskie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.