Na jednym zbliżeniu wyszło niedoszlifowane klejenie CA. Do poprawki. Słowa uznania dla Gunze C. W ciągu dwóch godzin można położyć podkład, preshading, pierwszy kolor, zamaskować, położyć drugi kolor i ściągnąć maskowanie. Bez uszczerbku dla farby. Próbowałem zrobić też "postshading" przez niedokładne krycie farby podkładowej. Wydaje mi się, że dosyć fajnie to wyszło, szczególnie na najciemniejszym kolorze. Może po macie uda się to uchwycić na zdjęciach. Do maskowania kabiny użyłem patentu, który ostatnio wymyśliłem. Na krawędzi przykleiłem wałek bluetack, a na to folię aluminiową. Świetnie się sprawdza. W przypadku tego kokpitu taśma nie zdałaby egzaminu. Nie sprawdziło się za to granatowe tło. Następne zdjęcia będą na białym.
I podgląd modelu, którego warsztatu nie prowadzę