Skocz do zawartości

Rafalik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    305
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Rafalik

  1. Dołączam do optujących za Gripenem. ;)
  2. Ponoć finalnie okazało się, że to nie miało żadnego znaczenia i radar działaby równie dobrze ze stałym podwoziem. Ale to tylko zasłyszałem kiedyś na korytarzu i nie wiem, czy to prawda, czy zakładowa plotka. A zasłyszałem to od kogoś, kto bezpośrednio przy tym cudzie pracował.
  3. Panowie, więc pozwoliłem sobie zweryfikować kwestię "skosu" na sterze kierunku. I tutaj prawda wydaje się leżeć po środku. Żółta linią obrysowałem statecznik na jednym ze zdjęć, które idealnie go przedstawiają. Oto efekt: Dzięki koledze Piotrowi za wyłapanie tego. Muszę to wyjaśnić u źródła. ;) Taką samą weryfikację fotograficzną pozwoliłem sobie wykonać dla obrysu kadłuba: Jak widać, bez niespodzianek i wszystko siedzi na zero z planami. Bez obaw - nie dopasowywałem tak długo linii ze zdjęcia, żeby mi pasowało do planów. ;)
  4. Całkiem możliwe, bo na moim rysunku nie ma podziału blach. Przynajmniej nie w takim rozumieniu. W tym samym zbudowano też kilkanaście tysięcy innych samolotów. ;) A ten model sylwetkowy Łosia w skali 1:1...no cóż. ;) Wracając do tematu. Mnie to jest w zasadzie już obojętne, czy ktoś skorzysta z tego, co tu napisałem i skoryguje swój model, czy nie. Bawi mnie jedynie sytuacja w której niemal każdy pluje się na takiego F-16 z Mastercrafta, że trzeba cofać skrzydła, bo są za bardzo z przodu (a kosztuje ów model kilkanaście złotych), ale jak w tym modelu są braki i kosztuje prawie stówkę, to już jest w porządku i nie należy narzekać, bo to nasze, polskie. Ja tak nie uważam. Cieszę się, że model jest, ale sądzę, że można było zrobić go lepiej. Jakby ktoś, coś chciał, to zapraszam na PW.
  5. Dobre 22 lata produkują samolot w Mielcu według nich, więc powinny być przyzwoite. Ba, są. Chcesz dowiedzieć się więcej, to zapraszam na PW. Jak najbardziej! Panie Wojtku, fakt, że napisałem, że jest bardzo źle, ale to już mój prywatny punkt widzenia. Jeśli na modelu jest tyle miejsc do poprawienia (moim zdaniem), to uważam, że jest źle.
  6. Nie ma Pan tutaj za bardzo racji. Przesunięcie połówki kadłuba w miejsce, które przedstawił Pan za zdjęciu spowoduje również cofnięcie się choćby przedniej goleni podwozia. Co to oznacza? Że podział technologiczny jest jednak prawidłowy: Oto efekt przesunięcia według Pańskiej koncepcji:
  7. Panie Wojciechu, rad jestem, że tak ładnie Panu wszystko pasuje. Problem jest tylko jeden - jak plany których Pan używa mają się do prawdziwych planów samolotu? Już pokazuję i kończę dyskusję na temat modelu, bo co niektórzy próbują wbijać szpilkę, nie mając za bardzo wiedzy i argumentów. ;) Duże zdjęcia, coby słabiej widzący zauważyli różnicę. ;) Andzin, nadal uważasz, że nieprawidłowość wynika z nieumiejętności korzystania z planów? To zdradź mi proszę, jak ułożyć statecznik i ster, żeby pasował? Tak jak powtarzałem kilka razy - cieszę się, że ten model pojawił się na rynku. Nawet bardzo! Inwestując jednak (zapewne) ciężki hajs na formy, to można było się przyłożyć lepiej do pozyskania wiarygodnych kwitów. Tyle.
  8. Owszem, mogę przesunąć, tylko zauważ, że wtedy do tyłu polecą też skrzydła, podwozie, usterzenie. Przy takim ułożeniu, jakie pokazałem na zdjęciach, wszelkie graty są na swoim miejscu. Wiesz, nikt nie pisze, że wszystko ma być perfekcyjne, bo to mało osiągalne, ale uważam, że jeśli polska firma bierze się (i wykłada ciężki hajs) za wypuszczenie bądź co bądź polskiego samolotu, to przydałoby się włożyć w to maksimum, by jak najwierniej odwzorować pierwowzór. Tutaj mamy natomiast spore wpadki zarówno ze strony projektowej, jak i wykonania samych form. Oczywiście cieszę się, że taki model w ogóle powstał i chwała Aeroplastowi za to. Niemniej jednak sądzę, że można to było zrobić znacznie lepiej. I to jest właśnie problem. Zasłyszałem, że wykonawca opierał się na "ruskich" kwitach z neta. Panie Wojtku, porównanie skrzydeł, usterzenia itd celowo pominąłem, bo właściwie nie chciało mi się już wycinać z ramek większej ilości części. Ale skoro jest prośba, to jutro przyłożę do planów resztę elementów modelu.
  9. Skąd wiem, że plany są perfect? Bo są przeskalowane z oryginalnych rysunków tego samolotu, a sam samolot znam na wylot by gołym okiem wskazać większość z błędów.
  10. To raczej nie wina skurczu, a raczej wina oparcia się twórcy na jakichś niesprawdzonych kwitach. Na weekend sprawdzę jeszcze przekroje kadłuba. Moje plany są akurat idealne, to raz. A dwa, to gołym okiem widać, że "czapka" ma kompletnie zły kształt, jest mega wypłaszczona.
  11. Witam, Obiecałem porównanie modelu M-28 do planów, ale brak czasu nie pozwala mi na zajęcie się tematem. Kilka rzutów na szybko. Gondola: Nie leży, nie wiadomo jakbym jej nie ustawiał, to nie leży. Kadłub: Tak jak pokazuje ostatnie zdjęcie - jest źle. Bardzo. Model ułożyłem do spodniej części kadłuba (bo to właściwie jedyny odcinek, który jako tako siedzi) i pierwszej wrędze, czyli podziale między noskiem a całą resztą kadłuba. Po dołożeniu noska, kadłub wystaje z przodu o dobre 3mm. Gdy przesuwam model o 3mm do tyłu, żeby siadł nosek i zgrała się tylna część kadłuba, to w górnej części (zwłaszcza w obszarze "czapki") wychodzą jeszcze większe jaja niż są na ostatnim zdjęciu. Przymierzyłem też statecznik pionowy. Zły kształt i to całkiem sporo. Wszystkie informacje które dotychczas zebrałem mówią mi jedno - ten model zdecydowanie nie jest wart swojej ceny. Niestety. Po sklejeniu wyjdzie coś "bryzo-podobnego", nic więcej.
  12. Bardzo podobny do tego z Puszczyka, choć nie mogę porównać do Mi-2, bo go nie miałem.
  13. Prawie. Ramka z gondolami silnika jest jedna i raz dostajemy stronę z gondolami Pratta, a raz z silnikami PZL/TWD (w zależności od modelu) + odpowiednie śmigła. Reszta faktycznie jest taka sama we wszystkich pudełkach. No i w modelu An-28 (specjalne malowanie) nie ma bagażnika podkadłubowego, który jest sam jeden na osobnej ramce. Foto całego plastiku z pudełka:
  14. Technologia technologią, ale takich rzeczy można było uniknąć. Toć to zwykłe partactwo jest:
  15. Właśnie nabyłem jeden z czterech modeli: C-145, zależało mi na fabrycznym malowaniu (a nie jak twierdzi producent - okolicznościowym). Muszę wydrukować sobie plany, by móc zweryfikować wymiary i geometrię modelu. Niemniej jednak patrząc na wypraski, widzę...mnóstwo wypływek. Właściwie na większości elementów one są. Są też skurcze. Najbardziej jednak przeraziły mnie rysy na klapach (powstałe prawdopodobnie w skutek szlifowania formy złą gradacją papieru) oraz zagłębienia wynikające ze zbyt mocnego polerowania/szlifowania w okolicy rur wydechowych na połówkach gondoli silnikowych. Wygląda to naprawdę słabo. Jedno ze śmigieł jest odkształcone. Wnętrze kadłuba (ścianki połówek) są bardzo źle dopracowane, więc ewentualne wykonanie modelu z otwartym tylnym lukiem wymagałoby sporo wysiłku. Jakość powierzchni zewnętrznej właściwie taka sama jak w przypadku SW-4. Arkusz kalkomanii wygląda całkiem spoko. Instrukcja bardzo czytelna, kolorowa, w formie książeczki. Na plus (chyba) osobne powierzchnie sterowe. Model na pewno z serii 'must have', ale nie za te pieniądze. Weryfikację geometryczną do dobrych planów zrobię w poniedziałek. Kilka zdjęć z telefonu:
  16. Rafalik

    Mi-2 Ratownik z Bydgoszczy

    No nie do końca.
  17. Rafalik

    1:72 IS-1 Sęp bis

    Prądu na świecie zabraknie nim nagrzejesz tworzywo do momentu w którym stanie się wystarczająco plastyczne. Edit: Letalin mnie ubiegł w temacie.
  18. Są ceny. Regularna cena to 260 zł, a w promocji 197 zł.
  19. Witam, Czy mógłbym prosić o pomoc w odnalezieniu odpowidników dla RAL 7046 i RAL 7047? Zależy mi na jak najbardziej zbliżonych. Z góry dzięki.
  20. Ten filmik nie jest żadną podstawą do oceny. ;) Wiesz, nie chodzi mi, żeby sobie przygarnąć zbudowanie jakiegoś modelu. Twierdzę jednak, że za takie pieniądze otrzymujesz malutki model, który niczym nie powala. Sam zrobisz w tych pieniądzach lepszy i przynajmniej o 500mm większy (na rozpiętości).
  21. Odnoszę wrażenie, że te wszystkie "wypukłości" są mocno przesadzone. W necie jest kilka zdjęć F-35 w dużej rozdzielczości i to, co można zaobserwować, to to, że są absolutnie minimalne. Może jak model będzie pomalowany, to nie będą one tak uwypuklone i będzie to wyglądało lepiej. Generalnie model fajny, in-box jeszcze lepszy. ;) Co do blach, to już są. Żywice też.
  22. Model fajowy, świetny pomysł i malowanie. Tylko trzeba było zdecydować się na jednakowe ułożenie szachownic na modelu. ;)
  23. Ale w De Agostini nie ma żadnych detali. ;) A odpowiadając na Twoje pytanie - da się. Zauważ jeszcze jedną rzecz - dajesz te prawie 3k PLN i po jakimś roku masz komplet części. A dolicz do tego sporo pracy, nerwów - efektem czego masz stosunkowo niewielki model, który (patrząc na opinie) słabo lata. Ten wznowiony nie będzie jakoś diametralnie lepszy. Więc faktyczny koszt jest jeszcze wyższy, tylko rozwleczony w czasie. Moim zdaniem nie warto nawet się nad tym nawet zastanawiać.
  24. Prawie 3k PLN za latający model w skali 1:10. Niezły żart. Za te pieniądze, to zrobię Ci sam taki model gotowy do lotu, tylko jeszcze większy.
  25. Akurat to, czy części są cięte laserem, brzeszczotem, czy nożem kuchennym ma wątłe znaczenie. W poprzedniej edycji części były z podłej i strasznie ciężkiej balsy. Osobiście odradzałbym zakup tego wydania, bo dużo taniej kupisz gotowca w sklepie, który przede wszystkim poleci. Wiem co mówię, trochę sprzętu latającego przez ręce mi przeszło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.