Jump to content

SebastianC.

Members
  • Content Count

    148
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutral

Personal Information

  • Location
    Bytom

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W oryginale to była jedna specjalna farba kładziona na czarny podkład, w zależności od grubości nałożonej warstwy uzyskiwano kolor od błękitnego do prawie białego. Z farb modelarskich w miarę najbardziej zbliżony kolor ma Xtracolor X160 Synthetic Haze Blue, możesz go użyć jako ten dark haze blue i rozjaśniać białą do light haze blue. Nie sugeruj się do końca instrukcją malowania - przejścia kolorów były płynne. Ogólna zasada była taka, że na górnych powierzchniach cienka warstwa (ciemniejszy niebieski kolor) a od spodu i w zakamarkach grubsza (prawie biała) a na bokach kadłuba, belkach ogono
  2. Jak na pierwszy okręt z plastiku to wybrałeś ciężki temat....stary uproszczony model.Drewniany pokład i blaszki to "must have"" żeby w miarę zadowalający efekt osiągnąć. Najwięcej gimnastyki wymagają maszty, eduard podaje błędne wymiary podpór. Nie pamiętam teraz jakie powinny być długości ale dobierałem je metodą prób i błędów żeby uzyskać prawidłową geometrię bryły. Jak chciałeś w miarę tanio wejść w plastikowe łajby to zdecydowanie lepszym wyborem byłby któryś pancernik z Tamiyi lub niszczyciele z dragona.
  3. Przy klejeniu waty szlag mnie trafia bo się do paluchów strasznie czepia. Wiedziałem że jak warsztat tu wrzucę to po dziesięć razy będę wszystko poprawiał 😭
  4. Dzięki panowie za konstruktywną krytykę. Mam jeszcze jeden taki arkusz styropianu to zrobię na nowo. Tylko tym razem papier na gładko bez marszczenia i na to medium gloss.
  5. Dużo ostatnio nie podziałałem. Wkleiłem pokłady i zaszpachlowałem szczeliny między nimi i burtami. Zabieram się jak pies do jeża do przyklejenia stopni na burtach więc w międzyczasie ruszyłem z podstawką. Dwie warstwy papieru toaletowego nasączone rozrzedzonym klejem stolarskim i czubkiem płaskiego pędzla uformowane grzbiety fal, po wyschnięciu szary podkład z puszki i pomalowane farbkami akrylowymi + suchy pędzel. Jeszcze będę to wyrównywał medium akrylowym i na koniec psiknę kilka warstw lakieru błyszczącego.
  6. U mnie nie ma bardzo ostrych krawędzi, poza tym na to jeszcze przychodzą dwie warstwy papieru a po malowaniu wygładzam akrylowym medium błyszczącym. Odkosów fal nie będzie bo w zamyśle miał płynąć z bardzo małą prędkością. Rozważam też wersję zacumowaną i po jednej stronie wyciągnięte wytyki z siatką przeciwtorpedową tylko nie wiem z czego ją zrobić by w miarę dobrze wyglądała.
  7. Zgodnie z obietnicą wrzucam relację z budowy krążownika pancernopokładowego "Wariag" ze zvezdy w 1/350 z paroma dodatkami. Na rozgrzewkę zacząłem od podstawki. Na arkuszu styropianu za pomocą płomienia zapalniczki uformowałem wstępnie kształt przyszłej powierzchni "wody": Z połówek kadłuba usunąłem dziobowy ornament, rufowy balkonik i drabinki. Wszystkie te elementy będą zastąpione fototrawionkami. Obciąłem też denną część kadłuba co by do podstawki pasowało. A tutaj sucha przymiarka. Pokład jeszcze nie przyklejony. Zastanawiam się czy zostawi
  8. A dzięki bardzo. Wariag ze zvezdy 1:350 + blachy edka. Rocznik nie mam pojęcia, najlepiej taki żeby ne było poważniejszych przeróbek
  9. A teraz trochę lepiej ze zdjęciami? Ogólnie model jest siermiężny jak zauważył dzidas71 i zrobiony prosto z pudła wygląda bardzo biednie. Trochę sprawę ratują blaszki edka ale też nie są idealne, jak dla mnie za twarde, niektóre elementy nie mają podtrawienia w miejscu zagięcia więc trzeba się trochę namęczyć żeby wyszła ostra kanta. Tak samo parę relingów nadbudówek mają miejsca zagięcia lekko przesunięte względem pokładów i trzeba wprowadzać korekty. Trójnogi pod fighting top'y jak i one same to hardcore i sprawiło mi najwięcej problemów, sama instrukcja też zawiera błędy. Ogólnie nie
  10. Świeżo ukończony model Arizony z HobbyBoss'a + zestaw BigEd eduarda + pokład Shipyardu + lufy artylerii głównej RB Model. Malowany Tamiyami i co nieco maźnięty olejami. Pewnie sporo błędów technicznych i merytorycznych popełniłem ale jak na trzeci model okrętu i pierwszą "wodę" to jestem w miarę zadowolony. Teraz trzeba posprzątać biurko i następne pływadło na warsztat
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.