Skocz do zawartości

Nathan

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    127
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Nathan

  1. Bardzo ciężko o takie zdjęcia. Zdjęcia sylwetki bez problemu wygooglujesz zaś bardziej szczegółowe to są chyba jedynie te które możesz znaleźć w zbiorach on-line Narodowego Archiwum Cyfrowego (http://www.audiovis.nac.gov.pl/). Mam za to stare ale dobre plany modelarskie - jeśli jesteś zainteresowany mogę podesłać. Pozdrawiam, Wojtek
  2. Nie ma o czym mówić, polecam się na przyszłość Oba kadłuby wyglądają pierwszorzędnie! Jak znajdziesz czas zrób zdjęcie rufy "Gryfa" - chciałby zobaczyć jak godło między lukami minowymi
  3. Ja za to czytałem, że adm. Unrug miał w zwyczaju dokonywać inspekcji okrętów w białych rękawiczkach - gdy po inspekcji rękawiczki były brudne to cała załoga miała przekichane Dlatego zaś wszelkie mocne "ubrudzenie" modelu byłoby odbiegnięciem od autentyczności. Ale bez obaw - kolejny model będzie wojennym niszczyciele, a co za tym idzie będzie miał prawo być brudny Tymczasem - diorama prawie skończona. Pojawiła się załoga, pojawiły się pewne dodatki (jak trap na rufie, zejście do łodzi na dziobie), łódź, motorówka. Jeszcze dziś nastąpi podniesienie bandery i dodatkowy element dodający, moim zdaniem, uroku dioramce. Otóż, czytałem, że ostatni dowódca ORP "Wicher", kmdr. por. Stefan de Walden, gdy dowiedział się, że któryś z jego załogantów nie potrafi pływać, sam takiego delikwenta szkolił w tej sztuce. A odbywało się to tak, że owy "uczeń" przewiązany w pasie linką asekuracyjną musiał parę razy opłynąć dookoła okręt aż dowódca, który w tym czasie przechadzał się po pokładzie "Wichra" z końcówką linki w jednej ręce i z fajką w drugiej, uznał, że pływa dostatecznie dobrze Owe dwie postacie - ucznia i dowódcy "Wichra" na pokładzie - chce jeszcze umieścić na dioramie. Póki co - przedsmak galerii: Pozdrawiam, Wojtek
  4. Zaiste - olinowanie to moja pięta achillesowa... Próbuje różnych sposobów ale póki co idealnie nie jest. Uczę się - "Wicher" to dopiero mój 2gi model z olinowaniem. Model nie jest "płaski", posiada wash ale bardzo delikatny - widać go np na ostatnim zdjęciu na nadbudówce. Jak już pisałem, "Wicher" przedstawia okręt, który wyszedł właśnie z Warsztatów Portowych po modernizacji i odmalowaniu więc świeci czystością
  5. Monografię ową znam prawie że na wyrywki i ... możemy dyskutować co do kolorów po modernizacji W i B gdy usunięto m.in. maszt rufowy oraz wyrzutnie b.g. na dziobie (a dokładnie pod pomostem nawigacyjnym). Z tego co się dowiedziałem ciemniejsze pokłady nosiły na początku służby - po modernizacji były malowane równo. Zresztą wystarczy spojrzeć na fotografie w monografii na stronie 85 (szczególnie), 91 czy 99. Obecność mat na okrętach po 1935 roku też nie jest jednoznacznie potwierdzona aczkolwiek przyznaje tu rację - powinienem je pomalować. Niestety, mimo wielu prób, zabrakło umiejętności... Oj tam oj tam. Jakie tam arcydzieło. To jedynie kisiel, który córce nie zasmakował więc musiał zostać zagospodarowany w innej formie ;)
  6. Witam! Z braku czasu na razie zawieszam próbę zbudowania pasażerskiej "Gdyni" - wrócę do projektu jak tylko znajdę odrobinę czasu i spokoju, a tego ostatniego najbardziej mi brak. Póki co umieściłem "Wichra" na podstawce. Podstawka to zwykła ramka pod zdjęcie z Wilkinsona pozbawiona oczywiście oszklenia. Do podstawki przykleiłem kawałek papieru czerpanego o fakturze podobnej do delikatnych fal morskich, który pomalowałem na różne kolory niebieskiego. Obrys "Wichra" pomalowałem na biały kolor, gęstą farbą akrylową dla plastyków, imitujący spienioną wodę odbijającą się od burt. Na to przykleiłem model i zalałem podstawkę "wodą" - specyfikiem firmy Javis. Dwiema warstwami w odstępie 24-godzinnym. Do schnącej drugiej warstwy dokleiłem szalupę i motorówkę z "Wichra" - diorama będzie przedstawiać kontrtorpedowiec stojący na kotwicy gdy załoga ćwiczy się w regatach szalupowych Na chwilę obecną wygląda to tak: Za motorówką będzie niedługo szedł jej ślad torowy zaś na "Wichrze" (w szalupie i motorówce również) pojawi się załoga. Pozdrawiam, Wojtek
  7. Marwaw - przejrzałem ostatnio wiele zdjęć Gryfa i jestem pewien, że rysunek w monografii u Borowiaka jest błędny - Gryf nie miał pokładu malowanego na rdzawy kolor czy bordowy. Tak malowano w pewnym okresie w PMW okręty za czasu przynależności do UW aby upodobnić je do radzieckich. Przed wojną całe były malowane na szaro - niekiedy ta szarość na pokładach wyglądała ciemniej ze względu na maty przeciwpoślizgowe. Kolor pokładu Gryfa zresztą dobrze widać na zdjęciach w monografii (tej pierwszej, biblioteki MSiO) na str. 31 (gen. Sosnkowski na pokładzie) czy 26.
  8. Trochę zdjęć Orła (i nie tylko), które mogą pomóc znajdują się tu: http://fow.az.pl/forum/viewtopic.php?f=32&t=6730&p=117758&hilit=life#p117758
  9. O ile dobrze widzę maszty zrobiłeś samodzielnie, z drutów. Moim zdaniem to samo powinieneś zrobić z lufami artylerii głównej - te plastikowe odlewy mnie nie przekonują. Poza tym model super - sam kiedyś, jak byłem szczylem w podstawówce, popełniłem trzy japońskie niszczyciele ale bez waloryzacji. Kibicuje zatem teraz Tobie
  10. Posiadam Krakowiaka. Jest to zdecydowanie bardzo trudny model choćby ze względu na to, że jest bardzo kruchy. A trzeba przy nim dużo ciąć i szlifować. Nie jest to też model, który sam się skleja. 101 % uwagi - to jest to czego ten model wymaga. Dlatego odstawiłem go na półkę do czasu aż będę miał większy luz (np jak żona z córką wyjadą do rodziny a ja sobie wezmę urlop z pracy ). Z Niko przerabiałem póki co tylko Wichra i napisze tylko tyle, że składanie tego modelu to sama przyjemność. Znajomego interesują tylko okręty w skali 1/700? Bo jeśli 1/350 to z White Ensign Models jest zzzzaaaajjjjeeee... Piorun w tej właśnie skali. Cena jak na warunki brytyjskie niewielka - coś koło 70 funcików
  11. Facet, genialne!!!!!!!!!!!!!!
  12. Dzięki Panowie za rady! Niestety, lecącą wieżę nie jestem w stanie poprawić - jest ona lekko przerośnięta w stosunku do nadbudówki "Wichra". Poza tym ac chwyciło i nie puści... Co do poprawek o których pisze Okonek - chciałbym ale najzwyczajniej boję się. Model jest strasznie mały, kruchy - jak zacznę przy nim zmieniać teraz to obawiam się, że będzie wyglądał gorzej niż po zbombardowaniu. Panowie, ja się dopiero uczę - za cud uznaje, że udało mi się uporać z olinowaniem (w rzeczywistości ono nie jest takie toporne - makro zniekształca) a Wy mi mówicie, że mam je zmienić. Bez wcześniejszej operacji wydłużającej i wyszczuplającej moje palce to się nie uda ;) Niemniej przy kolejnym modelu, w tym również przy "Gdyni" będę próbował uczynić tak jak radzicie Jpl, Marwaw - diorama nie będzie przedstawiała okrętu z 1939 r. (choć tak wcześniej zakładałem) a stan tuż po modernizacji (usunięcie masztu rufowego) w roku 1935, dlatego literę W umieściłem na dziobie okrętu. Przy okazji mogę się podzielić z Wami taką ciekawostką - niektóre okręty PMW były tak tajne, że swoje znaki taktyczne nosiły ... na wewnętrznych stronach burt! Dotyczył to przede wszystkim motorówek dyspozycyjnych Dywizjony Okrętów Podwodnych (M8, M9, M10). Jpl - rysunek wykonał mój znajomy w oparciu o posiadane przez niego materiały. Ale niewiele ich jest. W internecie prawie nic porządnego nie znalazłem. Mam parę schematów innej drobnicy, napisz co Cię interesuje a może będę mógł pomóc Dobra - zabieram się za "Gdynię"!! Pozdrawiam, Wojtek
  13. Świetny model, kapitalna robota!! Żałuję jednak, że nie pokusiłeś się o dioramę, tak jak się na początku przymierzałeś Mimo tego, ręce same składają się do oklasków
  14. Witam Panów po długiej przerwie Tradycyjnie, na początek zdjęcia: ORP "Wicher" uczyniony Tak myślę ;) Jak widać na załączonych zdjęciach zrobiłem - a raczej - uporałem się z olinowaniem. Nie jest ono idealne (ba! daleko mu od takowego) ale jestem z niego zadowolony choćby dlatego, że udało się nałożyć więcej "linek" niż na "Czapli". Olinowanie wykonałem z bardzo cienkich drucików, które wyciągnąłem z wnętrza żyłki stosowanej w jubilerstwie przy naszyjnikach. Podczas prac bardzo żałowałem, że nie posłuchałem co niektórych Kolegów aby maszt główny wykonać samodzielnie z drutu - żywiczny maszt strasznie się giął w każdą możliwą stronę dlatego też co niektóre linki (szczególnie ta na dziobie) są niedociągnięte. "Wicher" dostał bardzo delikatny wash (zamarzyłem sobie, że model będzie przedstawiał okręt tuż po remoncie i modernizacji, pachnący świeżą farbą), kalki oraz lakier matowy, akrylowy w sprey'u od Humbrola (polecam!). Jak widać na zdjęciach brakuje na okręcie dwóch łodzi. Otóż znajdą się one bezpośrednio na dioramce, na wodzie przy burcie kontrtorpedowca. Zweryfikowałem swój wcześniejszy pomysł by "Wichra" na kotwicy mijały łodzie rybackie. Postanowiłem, że mijać go będzie ten oto statek: a dokładnie: pełen zainteresowanej okrętem gawiedzi na swoim spacerowym pokładzie "Gdynia" to całkowity scretch w oparciu o przeskalowany z kartonu JSC model w skali 1:200 oraz czytane i przeglądane parę razy dziennie okrętowe scratche Okonka i ZzB Wszelka pomoc i sugestie mile widziane! Pozdrawiam, Wojtek
  15. Nathan

    Wash

    Panowie, pomocy - bo się trochę zacząłem gubić. Czy jeśli malowałem farbami akrylowymi, mogę kłaść na model lakier akrylowy a na to wash olejny czy nie? Czy lepiej jakiś inny wash? Bo rozumiem, że jeśli malowałem emaliami nie ma problemu bym kładł na model lakier emaliowy (bądź sido) i na to wash olejny? Z góry dzięki za pomoc!
  16. No właśnie - też poproszę opis całego warsztatu nad wodą! Niesamowite rzemiosło - piękna praca
  17. Świetna robota!! Aż strach pomyśleć co pokażesz przy swoim 10-tym czy setnym modelu ;)
  18. Piękny! Czekam na dalszy rozwój prac
  19. Witam! Oto jak ORP Wicher prezentuje się po nałożeniu koloru właściwego: Farbę (akryl humbrola 64 w sprayu) kładłem dwa razy. Po pierwszym razie przetarłem model filcem aby go wygładzić ze wszystkich okruszków i zacieków. Za drugim razem już nie było to potrzebne Pomalowałem również na czarno elementy, które czarne powinny być Zastanawiam się teraz czy robić wash. Model w takim stanie jaki jest (oczywiście dostanie jeszcze lakier na koniec) bardzo mi się podoba i boję się go zepsuć gdyż z washem mam bardzo niewielkie doświadczenie. Obawy mam tym większe, że nie mam wspaniałego i chwalonego przez Kolegów Sidoluxu a jedynie tutejszy Pledge, którego testowałem na innym modelu i bardzo słabo się go kładzie w jakikolwiek sposób. Poza tym uplastycznienie modelu jest widoczne już teraz gdyż w zakamarkach pozostała czarna farba z podkładu (widać to doskonale na nadbudówce dziobowej przy bulajach i drzwiach. Jakieś podpowiedzi, pomysły w jaki sposób (i czy warto) wykonać wash? Z góry dziękuję za pomoc! Co dalej z modelem? Wymyśliłem sobie dla niego małą dioramkę (ale inną, porządniejszą niż przy Czapli) przedstawiającą scenkę stojącego Wichra na gdyńskiej redzie, którego mijają wychodzące w morze dwa kutry rybackie typu MIR-20. Czyli takie: W skali 1/700 będą to prawdziwe maleństwa i przez to już dawno zacząłem myśleć nad ich wykonaniem. Pozdrawiam, Wojtek
  20. Sotter - masz zamiar coś zrobić z tymi nadmiarami cyny po lutowaniu elementów fototrawionych?
  21. Mały update: wykonałem eksperyment, który polecił mi Taltos - kawałek żywicy, która pozostała po odcięciu elementów Wichra potraktowałem CB a po godzinie przeleciałem po nim Humbrolowskim akrylem - łączą się bez problemów i naprawdę ładnie i gładko wszystko wyglada Za niedługi czas wrzucę zatem fotki z wyglądu modelu w kolorze właściwym. Pozdrawiam, Wojtek
  22. Wow Bombowy zestaw!! Dzięki za jego prezentację Mam nadzieję, że będziesz robił dioramę ale ukazującą całość piękna modelu. Na przykład jak na tym zdjęciu: trałowiec wyciągnięty na brzeg i pracujący przy nim marynarze Szkoda, że producent nie pokusił się o dodanie części odwzorowujących wnętrze sterówki ale to chyba wynika tylko z tego, że brak jakichkolwiek źródeł jak i co w środku było poukładane. Tak czy owak - świetny zakup
  23. Witam! Oto kolejna moja zabawa z żywicą i skalą 1/700 Tak jak sobie wczoraj zażyczył Witek@, dla którego Czapla była za bardzo minimalistycznym projektem, tym razem jest to niszczyciel. Mój ulubiony - ORP Wicher Skłamałbym jednak, gdybym napisał, że pracę nad nim rozpocząłem dopiero po komentarzu Witka w galerii z Czaplą. Wichra zacząłem z miesiąc temu Model, który znajduje się w zestawie Niko Model przedstawia okręt z/g jego wyglądu z roku 1936. Ja postanowiłem go zrobić w/g stanu na rok 1939. Czym się będzie różnił o pierwowzoru? Przede wszystkim nie będzie posiadał dużego masztu na nadbudówce rufowej a mały maszcik. Jako, że w zestawie nie ma elementów fototrawionych zwaloryzowałem go zestawem WEM. Są to przede wszystkim relingi ale i także bębny gdyż w paru miejscach w modelu się owe poodłamywały, zapewne podczas wyjmowania z formy. Do tego doszły jeszcze drabinki i trapy. Maszt rufowy jak również uzupełnienie masztu głównego, flagsztoki i dźwigi do załadunku torped wykonałem własną metodą (znaczy - przycięty drucik plus klej CA) :P Model przed położeniem na niego podkładu (Citadel Chaos Black) wyglądał tak: A oto porównanie z Czaplą: Niewielka różnica Po wykonaniu powyższych zdjęć przypomniałem sobie o podporach umieszczonych między skrzydłami pomostu a pokładem głównym. Te też wykonałem własnymi siłami więc do końca perfekcyjne nie są: (wiem, makro jest bezlitosne). Wicher po pierwszym malowaniu wygląda tak: Teraz pytanie do Szanownego Towarzystwa forumowego - do malowania chciałbym użyć farby akrylicznej w spreyu firmy Humbrol. Nie wiem tylko jak akryl będzie reagował na Citadel Chaos Black. Czy ktoś próbował lub się orientuje co może się stać czy też nie stać? Z góry dziękuję za pomoc! Pozdrawiam, Wojtek
  24. Nie znam żadnego dokumentu czy zdjęcia potwierdzającego, że taki układ uzbrojenia miała "Błyskawica". Według tego co posiadam podczas lat 1939-45 wyglądało to tak: 1939: 7×120/50 3×2,1×1 Bofors, 4×40/60 plt Bofors wz. 36, 8×12,7 plt Hotchkiss, 6 wt 550 (2x3), 2 mbg, 2 wbg (40), 44 miny 1940: 1×102/45 plt Mk V, 3 wt 550 (3) 11.1941: 8×102/45 plt Mk XVI, 4×40 plt, 4×20/70 plt Oerlikon, 6 wt 550 (reduktor 533) (2x3), 4 mbg, 2 wbg 1945: 4 wt 533 (4)
  25. Z tego co wiem, modele polskich okrętów powstawały na samym początku działalności firmy Nikomodels więc mogli mieć błędne dane na ten temat, za co bym Niko nie ganił - do otwarcia się archiwów brytyjskich i zainteresowania się źródłami dot. PMW znajdujących się w nich, większość opierała się na tym co udało się zebrać Kosiarzowi i Pertkowi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.