DarkWing
Użytkownicy-
Liczba zawartości
841 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez DarkWing
-
Witam Niedawno skończyłem rekreacyjno-wakacyjnie sklejanie motorka i cóż... znów mnie naszła ochota na motorek Jakoś ciągnie mnie do nich. Ponieważ mam w "magazynie" jeszcze dwa modele więc tym razem padło znów na cywilną Hondę. Model będzie znów robiony PZP i ma to być kolejny motorek na półkę - nic poza tym. Już na początku da się zauważyć, że jakość wykonania jest dużo lepsza niż ostatnio robionego CX500 Turbo. Jak wyjdzie w efekcie końcowym.... zobaczymy. Warsztat będę prowadził tak jak poprzednie jednak nie będę się rozdrabniał na poszczególne elementy które będą powstawały, a będę wstawiał gotowe moduły. Oczywiście wszelkie uwagi i pomysły mile widziane. ETAP 1 Świece malowałem na biało, co ma imitować powierzchnię porcelanową i jako "jakieś tam" oznaczenie dałem pasek w kolorze metaliczny brąz.... Całość troszkę przybrudziłem pokazując silnik eksploatowany, a nie salonowy . ETAP 2
-
Witam. Przedstawiam ostatni mój wypust ... Przedstawiam od razu galerię, warsztatu nie dokumentowałem bo... nie było czego, ot typowo wakacyjny model, bez żadnych "udziwnień", żadnych dodatków ani waloryzacji... Jedynie to co było w pudle. Model zaczęty sporo przed wakacjami, jednak późniejsze wyjazdy oraz brak sprzyjającej pogody do modelowania przyczyniły się do rekordowego tempa jego powstania - czyt. baaardzooo długo. Z założenia miał to być szybki i łatwy temat, dający radość ze sklejania - bez stresu jak wyjdzie Po prostu - kolejny do kolekcji i tyle. Wyszedł jak dla mnie bardzo ładnie. Jak na Tamiyę model mało precyzyjny, było dużo szlifowania oraz troszkę pasowania, widocznie to dość stary wypust i technologia była starsza. Kalki są jednak wzorowe, układały się idealnie oraz sa cieniutkie - pod lakierem praktycznie schodek nie jest wyczuwalny. Malowanie oryginalne z okładki.
-
Cześć Andrzeju, cieszę się bardzo, że znów można oglądać Twój warszat... Powoli zaczynałem tracić nadzieję. Teraz sezon urlopowy więc często nie mam jak zagladać ale już za 2 tyg. będę uważnym widzem. Błędów/niedociągnięć nie będę wytykał - bo nie wypada krytykować mistrza... Powodzenia w budowie i częstych relacji...
-
Dziękuję za opinie, cieszę się, że model się ogólnie podoba. Ma oczywiście kilka mankamentów i niedociągnięć ale świadomie jest wykonany jako standard - z użyciem tylko tego, co dał producent w pudełku - PZP. dumapolski - łańcuch w tym modelu jest odlany jako jeden element, efekt końcowy uzyskałem tylko i wyłącznie poprzez odpowiednie malowanie i wash. Jak narazie tylko w Hondzie RC211V łańcuch robiłem z poszczególnych odniwek (miniatura prawdziwego). Była to prawdziwa droga przez mękę i tak naprawdę.... efekt końcowy prawie jak te zwykłe odlewane i malowane . Kto nie wie i ogląda model w gablotce to wogóle nie zauważy różnicy , a byli i tacy którzy twierdzili, że te "zwykłe" malowane to właśnie te składane .
-
Witam Przedstawiam kolejny motorek który tyle co ukończyłem i wzbogaca moją kolekcję . Model wykonany jest bez żadnych dodatkowych elementów, wszystko użyte do budowy to co w pudle. Jedyne odstępstwo od założeń producenta to malowanie. Wszystkie elementy karoserii malowane czarnym metalikiem - spray Tamiya TS-40. Felgi i silnik lekko "upaćkane" żeby zaznaczyć zużycie i używalność motoru. Podobnie rury wydechowe, po chromowaniu lekko je zmatowiłęm symulujac nalot na oryginalnym chromie ;o) . Ponieważ w modelu przeważają kolory czerni dla odmiany postanowiłem użyć do zdjęć tła o średnim odcieniu. Pomyślałem, że z czernią ładnie będzie kontrastować czerwień (lekko podchodząca pod pomarańć - żółty uznałem za zbyt jasny który mógłby powodować zbyt duże kontrasty na zdjęciach :-/ ). Zapraszam do ogladania galerii oraz komentowania
-
Zapraszam do galerii : viewtopic.php?f=73&t=33567
-
Model skończony. Muszę przyznać, że prezentuje się o wiele lepiej niż przypuszczałem, kiedy rozpoczynałem budowę. Przeźroczyste elementy osłon dodatkowo go wzbogacają, przez co wyróżnia się na tle innych modeli i ładnie uzupełnia kolekcję. Galeria w zwyczajowej już dla mnie scenerii, zapraszam do oglądania...
-
Ostatnia już aktualizacja warsztatowa Czacha została odpowiednio pomalowana i oklejona. Następnie podorabiałem wszystkie szczegóły typu lusterka, kierunkowskazy.. Na koniec całość zmontowana i wyczyszczona Teraz już tylko porobić zdjęcia do galerii. Ogólnie jestem więcej niż zadowolony z modelu. Oczywiście jest parę baboli tu i tam ale nie na tyle rażących żeby psuły ogólny wygląd. Niedługo na warsztat idzie następny - Ducati.
-
Witam po nieco dłuższej nieobecności niż zwykle... Tak się jakoś wszystko poskładało, że na modelowanie ostatnio czasu było bardzo mało i robiłem co nieco z doskoku. Teraz udokumentowałem to co poczyniłem do tej pory... Dokończyłem w końcu przednie zawieszenie, które na koniec znalazło swoje miejsce w ramie. Przód doczekał sie także półki z zegarami oraz przednich lamp. Szkła zegarów zalane jak zwykle - bezbarwnym olejem Do zbiorniczka dorobiłem rurkę odpowietrzającą.... Kolejnym etapem budowy był bak... ...oraz tylna owiewka wraz z siodłem Następnie całość po wykończeniu (malowaniu, oklejeniu oraz lakierowaniu) zamontowałem na motorze. Kolejnym etapem była dolna owiewka, która zgodnie z pierwotnym zamysłem jest malowana do połowy. Prawa strona została pomalowana i oklejona, natomiast lewa została przeźroczysta - będzie ukazywać to co jest pod nią... Teraz została już tylko czacha - również prawa strona w kolorze, a lewa "szklana", a potem już tylko parę dodatków i gotowe.
-
Witam Niedawno zacząłem nowy model. Tym razem znów motorek, to chyba staje się moja ulubiona kategoria. Ponieważ ostatnio zakupiłem sobie 5 modeli motocykli, czas więc na pierwszy z nich... Tak prezentuje się pudło: Model ma przeźroczystą przednią owiewkę (czachę) oraz spodni panel. Planuję malować je tylko z jednej strony, druga będzie przeźroczysta - ukazująca to co w środku. Malowanie takie jak na zdjęciu. Póki co zrobione to co poniżej Na pierwszy rzut poszła rama. Malowana następująco: 3/4 od przodu aluminium połysk, reszta aluminium matt, lekko przyciemnione dla zaakcentowania różnicy kolorów (zgodnie z oryginałem) Silnik. Napisy HONDA są niewyraźne, obecnie zostały już podretuszowane, będzie to widoczne na późniejszych zdjęciach Montaż silnika w ramie oraz uzbrojenie całości Tylne zawieszenie Połączenie w całość Układ wydechowy. Całość (bez tłumika) malowana alluminium a następnie transparentnym pomarańczem. Na to przeźroczystym niebieskim i czerwonym robione przepalenia. Tłumik chromowany Alcladem II Przednie zawieszenie. Teleskopy oklejone folią chromowaną. Tarcze hamulcowe w rzeczywistości mniej się świecą, na zdjęciu silnie odbijają światło lampki doświetlającej. Póki co to tyle. Aktualnie zabieram się za elementy karoserii. Mam nadzieję, że nie napotkam żadnych problemów i niedługo będzie finisz. Aa.. jeszcze jedno. Wszystkie elementy malowane praktycznie farbami Tamiya TS. Drobne elementy z aero lub retuszowane ModelMaster lub Tamiya ze słoiczka. Numeracja farb zgodna z instrukcją. Kolor bloku silnika uzyskałem malując całość na srebrno, następnie brąz i na to smoke. Wszystko ze spray'a na zasadzie napylania. Na koniec bezbarwny mat.
-
Dziękuję wszystkim za opinie i cieszę się, że model mimo wszystko wzbudza pozytywne emocje. Zdjęcia są robione na rozłożonym arkuszu foli samoprzylepnej - czarna satyna (półmat). Oświetlenie: z góry lampy jarzeniowe (2 panele z odcieniem żółtym i 1 panel z odcieniem niebieskim). Dodatkowo niektóre zdjęcia są doświetlane lampką z żarówką halogenową o mocy ~70W. Aparat to Canon 1100D z obiektywem 28-50. Samych ustawień ekspozycji nie pamiętam ale można skopiować sobie zdjęcia na dysk i wtedy we właściwościach przeczytać całość ustawień. Na pewno ISO 100 i przysłona F22-29. Czasy w kilku i kilkunastu sekundach. Aparat oczywiście na statwie, migawka wyzwalana zdalnie z pilota.
-
Witam po bardzo długiej przerwie. Wynikła ona z różnych okoliczności ale najważniejsze, że udało mi się skończyć model. Bliższe prawdy byłoby stwierdzenie ZMĘCZYĆ. ETAP 42 Koła... i tak 4x Etap 43 Szczegóły wykończeniowe typu lusterka, antena... Dzięki tej nieplanowanej przerwie lakier zdążył się ładnie utwardzić, więc mogłem troszkę nad nim popracować. Efekt niestety nie jest zadowalający ale ciut lepiej niż na początku. Zapraszam do galerii.... viewtopic.php?f=73&t=33063
-
Galeria gotowego modelu, który był wyjątkowo długo przeze mnie męczony... Cieszę się, że mam go już za sobą......
-
Witam, budowy ciąg dalszy. Dzisiaj relacja bardziej obszerna (przynajmniej w zdjęcia) bo i etapów troszkę przybyło. ETAP 33 Montaż układu wydechowego do silnika. Myślę, że te zdjęcia lepiej oddają kolorystykę oraz jakość powierzchni rur wydechowych, niż te poprzednie. ETAP 34 Uzbrojenie podłogi. Zamontowałem wsporniki bocznych paneli. W tylnej części, pod silnikiem, jest folia aluminiowa odbijająca ciepło z silnika. ETAP 35 i 36 Montaż tylnych bocznych osłon oraz montaż monokoku wraz z silnikiem i zawieszeniem do podłogi - na wkręty ETAP 37 Celem przypomnienia wklejam zdjęcia z wykonania tylnego spoilera ETAP 38 Montaż tynego spoilera oraz wlotu powietrza do silnika ETAP 39 Podobnie jak wcześniej - zdjęcia przypomijające budowę przedniego skrzydła ETAP 40 Montaż przedniego skrzydła ETAP 41 Montaż obudowy monokoku oraz silnika. Do końca pozostały juz tylko dwa etapy
-
Dziękuję za wszystkie przychylne opinie i cieszę się bardzo, że model podoba się nie tylko mi Dzisiaj mało... ETAP 31 Wymienniki ciepła... albo bardziej po ludzku turbiny z chłodnicami (jeśli dobrze rozpoznaję). Na pierwszym planie widać również rury łączące chłodnice. Pojawił sie także filtr oleju. Na filtrze powinna być kalka z oznaczeniami ale niestety uległa zniszczeniu . Całe szczęście, że i tak byłaby praktycznie niewidoczna Zamontowałem również wsporniki tylnego skrzydła. ETAP 32 Wydech... Niestety poszczególne elementy wydechu (szczególnie kolektory) wymagały dość sporej pracy w pasowaniu. Trzeba było dość dużo szpachlować i szlifować... Zdjęcia powyżej i poniżej przedstawiają elementy spasowane i jeszcze przed szpachlowaniem. Dwa następne zdjęcia pokazują już gotowe wydechy. Farba podkładowa to czarny połysk olejna. Na to poszedł Alclad II chrom, a następnie zacząłem sie bawić przepaleniami (tamiya transparent - blue, red, yellow) Całość straciła chrom bardziej na rzecz srebra ale o taki właśnie efekt mi chodziło (z doświadczenia wiem jak chrom zmienia barwę pod wpływem ciepła na taką jaką uzyskałem właśnie na wydechu, a co zaobserwowałem w modelu Baja 5B. Tam po zamontowaniu nowego rezonatora - lśniącego chromem - po 2-3 jazdach zmienił on właśnie barwę na "chropowaty" srebrny ). Zdjęcia niestety troszkę są przejaskrawione... mam nadzieję, że następne, prezentujące już zamontowany wydech lepiej ukażą jego wykonanie ale to już w następnym odcinku.
-
Widzę, że temat nie cieszy się zbytnią popularnością , jednak kontunuuję. Dzisiaj ostatnia partia zaległych zdjęć z prac wykonanych wcześniej. ETAP 27 Dukty powietrza chłodnic. Na zewnętrznej stronie znajduje sie całe oprzyrządowanie elektryczno-hydrauliczne wraz z całym okablowaniem ETAP 28 Montaż wlotów powierza do monokoku. Część kabli zostaje wpuszczona do środka odpowiednimi do tego celu otworami. Reszta będzie wchodzić pod podłogę kabiny. Niektóre przewody są w środku puste, w inne został wpuszczony drucik miedziany w celu ich odpowiedniego i naturalnego ułożenia. ETAP 29 W tym etapie wykonałem chłodnice, które zostały następnie zamontowane w duktach powietrza. Same chłodnice malowałem TS-30 Silver Leaf a następnie X-19 smoke brudziłem (metodą pędzelkowania - pedzel o krótkim i twardym włosiu). tu juz wszystko na swoim miejscu ETAP 30 Długo wyczekiwane połączenie silnika (wraz ze skrzynią biegów oraz tylnim zawieszeniem) z monokokiem. W tym momencie bolid zaczyna przypominać bolid Formuły 1 Robiłem już przymiarkę z kołami, podłogą przednim skrzydłem oraz tylnym spoilerem ale tego Wam jeszcze nie pokażę . W tym momencie następuje koniec wstawiania zdjęć z zaległych prac, a ostatnie zdjęcie pokazuje stan modelu na chwilę obecną. Jest jeszcze zrobione w całości przednie skrzydło i tylni spoiler oraz obudowa bolidu (pokazywałem te elementy wcześniej) ale będa one użyte w zasadzie pod koniec budowy. Następna relacja z budowy (pewnie już po świętach) będzie przedstawiać bieżące prace. Teraz życzę wszystkim Zdrowych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych
-
Następna porcja zdjęć z wykonanych prac . ETAP 20 "Budowę" fotela pokazywałem wcześniej - kto czytał ten widział - więc nie będę powtarzał zdjęć, żeby nie rozbudowywać sztucznie wątku. Pasy zostały już właściwie ułożone - pozbyłem się tej ich sztucznej sztywności. ETAP 21 - pokazany poprzednio razem z etapem 17 ETAP 22 Tu mamy znów przykład tego, że niektóre elementy po zakończeniu budowy będą całkowicie niewidoczne. W tym przypadku hydraulika przedniego zawieszenia. Z widoku zniknie również carbon... ETAP 23 Przednie tarcze hamulcowe. Podobnie jak w przypadku tylnich pozostała szczelina po łączeniu połówek tarcz. Nie szpachlowałem jej chyba już tylko z lenistwa.... . Po założeniu kół tarcze i tak znikną w felgach i będzie tylko widać ich powierzchnię cierną. ETAP 24 Kierownice powietrza chłodzącego przednie tarcze hamulcowe oraz zaciski hamulcowe. Wloty powietrza postanowiłem obkleić carbonem. Połówka od strony tarczy była w miarę łatwa ale ta zewnętrzna... Trzeba było się troszkę napocić . Generalnie wyklejenie jednej połówki zewnętrznej zajęło mi ok 40 min.... Ale warto było. Zastanawiam się czy nie rozebrać tylnego zawieszenia i nie próbować tego samego z tyłem ETAP 25 Wykończenie przedniego zawieszenia, montaż tarcz. ETAP 26 Montaż przedniej pokrywy (znikają elementy sterowania przednim zawieszeniem ) oraz wewnętrznej podłogi monokoku. Oczywiście koła są juz skrętne - działający układ kierowniczy. W dalszej części bolid zacznie nabierać kształtów . Zapraszam na więcej jutro.
-
Witam wszystkich cierpliwie czekających na aktualizację tematu . Na początek informacja, że mimo baaardzo długiej przerwy (blisko miesiąc) model ciągle jest budowany. Prace trwają prawie codziennie. Przerwa w prowadzeniu warsztatu była spowodowana przestojem w jednym z etapów, nie chciałem jednak pokazywać dalszych postępów żeby nie burzyć porządku prowadzenia warsztatu . Ale po kolei... Po etapie 14 przyszła pora na malowanie i lakierowanie. Ponieważ nie chciałem tej czynności dzielić na kolejne etapy postanowiłem wszystkie elementy karoserii malować za jednym zamachem. Niestety tu wydarzyła się TRAGEDIA... Po położeniu koloru było jeszcze OK. Potem pierwsza warstwa lakieru... zaczeły się schody.. powierzchnia była jakaś zmatowiała (bardziej satynowa niż połysk) i jakby po bombardowaniu . Chciałem to "naprawić" kolejną warstwą lakieru ale to pogłębiło tylko zły efekt . Pomyślałem, że po szlifowaniu będzie OK. Nie było..., a miejscami zacząłem dochodzić do koloru. Bałem się o kalki więc musiało już zostać tak jak było. Kolejna warstwa lakieru (acryl) niewiele zmieniła. Po porządnym wysuszeniu postanowiłem ratować się lakierem olejnym. Ci którzy śledzą moje warsztaty wiedzą, że mam sentyment do tego typu lakieru i przede wszystkim korzystam z niego, bo nie mam możliwości używania innych porządnych lakierów (jak np. 2k). Położenie pierwszej warstwy okazało się kolejną TRAGEDIĄ!!! Tym razem wina była po stronie aero. A tak naprawdę po mojej... , chciałem lakier troszkę rozrzedzić żeby lepiej się wylał i przez nieuwagę użyłem nie tego rozcieńczalnika, w efekcie czego lakier w czasie psikania jeszcze zgęstniał i dopiero się zaczęło.... Na koniec poszły 3 warstwy już właściwego lakieru i efekt końcowy jest jaki jest. Głupio mi teraz o tym wszytskim pisać, bo wyglada to tak jakby to był mój pierwszy w życiu model... ale chciałem się jakoś przed Wami wytłumaczyć i uprzedzić pytania o jakość lakieru... Ogólnie model jakoś będzie wygladał w efekcie końcowym ale zamiar był zypełnie inny i dla mnie jest zmarnowany. Zastanawiałem się nawet czy nie zarzucić warsztatu... Szkoda wielka ale zarazem porządna nauczka na przyszłość. Cała ta przygoda trwała tyle ile mnie nie było, oczywiście w czasie kiedy powłoka lakiernicza wysychała robiłem inne rzeczy przy bolidzie (w miedzyczasie również przy Spitfire). Reasumując etapów troszkę się nazbierało, skończyłem ostatnio na 14 a obecnie prowadzę prace w okolicach 30. Postaram się teraz nadrobić zaległości warsztatowe ale żeby nie było za dużo na raz będę wstawiał po 2-3... w zależności od tego ile w danym etapie było pracy. Oglądając to proszę weźcie pod uwagę, że prace są już posunięte dalej niż to co pokazuję, więc kiedy będziecie oceniać i krytykować nie zawsze będę mógł zareagować zmieniając to i owo czy poprawiając coś. Liczę jednak na Wasze opinie i uwagi (może niekoniecznie co do lakieru ...). ETAP 15 System gaśniczy niestety jest zamontowany pod fotelem kierowcy i po zamontowaniu fotela wogóle nie będzie widoczny. Taka sytuacja będzie się niestety powielać. Wiele części zniknie pod różnego rodzaju innymi elementami. To, że są i jak wygladają będzie widoczne tylko w czasie budowy... . Szkoda. ETAP 16 Drążek kierowniczy połączony jest z listwą zębatą (za przegrodą). Kręcąc kierownicą będzie można skręcać kołami ETAP 17 i 21 ETAP 18 ETAP 19 Póki co tyle wystarczy. Jutro wrzucę kolejną porcję zdjęć. Na ostatnim zdjęciu szczególnie widać ten nieszczęsny lakier....
-
Szczecin ... W zasadzie... ostatnio często bywam, a i S3 to teraz i blisko i szybko A kiedy to i jaka impreza ?
-
Dzięki za pochwały i cieszę się, że się podoba. Mam nadzieję, że dalej będzie tylko lepiej Niekoniecznie na skróty. Chyba na początku pisałem, że nie chcę inwestować w model dodatkowych sum pieniężnych. Ma to też być model, zrobiony tak aby mnie cieszył i nie szpecił półki, a nie REPLIKA Williamsa. Gdybym chciał robić replikę wtedy OK, byłby carbon tam gdzie ma być i masę innych dodatków. Jeśli chodzi o pasy to tak, będę je jeszcze "układał", to zdjęcie to świeżo po zrobieniu Oklejanie troszkę mnie zmęczyło i chciałem zrobić coś innego przy modelu. Zabrałem się więc za przednie skrzydło i tylni spojler. Niestety... tu też nie było łatwo. Każdy element trzeba osobno obkleić i do piero na koniec montować w całość.... W sumie chyba trzy dni pracy i efekt taki: W zasadzie przednie skrzydło chyba też jest z carbonu ale pewnie inny splot. Ponieważ nie mam innych kalek postanowiłem zrobić w-g instrukcji - pomalować X-18. Nie wiem zresztą czy w oryginale właśnie nie było lakierowane na czarno bo na zdjęciach jest tak jak w modelu. Z tyłu pokusiłem się na te same kalki co w monokoku. Chyba tak powinno być w-g zdjęć. Oczywiście na koniec całość będzie lakierowana bezbarwnym. Myślę, że po weekendzie wrócę do oklejania karoserii i skończenia tych prac, żeby można było w końcu lakierować i ruszać dalej z budową. cdn.
-
c.d. No to pokazuje więcej... Niestety prace utknęły na obecnym etapie ale nie znaczy to, że nic sie nie dzieje. Tak jak wspominałem, żeby ruszyć dalej z klejeniem trzeba przygotować elementy karoserii. Obecnie trwa oklejanie i tak to w tej chwili wyglada. Jeden z elementów karoserii, pomalowany i oklejony. Karbon to zakupione ostatnio kalki. Taka uwaga. Kalki oryginalne w modelu są w trzech arkuszach. I tu ciekawostka. Te z największego zawierające elementy maskowania karoserii, wszelkie paski oraz część napisów (generalnie duże kalki) są BARDZO delikatne. Po namoczeniu schodzą szybko i łatwo, układają się bardzo dobrze (aż za dobrze - mocno przywierają), natomiast potraktowane SOL'em stają się EXTREMALNIE delikatne i bardzo łatwo je przerwać czy zniszczyć ! Natomiast te ze średniej wielkości arkusza (wszelkie napisy i różnego rodzaju znaczki - drobnica) wymagają o wiele dłuższego namaczania oraz więcej pracy w układaniu. Karbon natomiast (Scale motosport) jest idealny. Po potraktowaniu SOL'em robi się jak skóra węża , a jego układanie to sama przyjemność. Wymaga jednak dużej wprawy oraz znacznej dozy cierpliwości i wytrwania . Zbyt długi kontakt ze zmiększaczem potrafi "rozłożyć" kalkę... Ponizej widać efekty okalkowania. Niestety wszelkie kształty elementów karbonowych muszę sam opracowywać i wycinać - arkusz kalki ma rozmiar 19x12 cm. To co widać na zdjęciu powstało z trzech elementów (góra) + dwa elementy (od spodu) W monokoku przybyła przegroda wraz z tablicą przyrządów oraz pedały z linka gazu. Całość w próbnym montażu W międzyczasie zrobiłem sobie coś takiego.... pasy oczywiście sa z tkaniny, pogrubienie to gabka. Klamry są plastikowe malowane alu. Pozostało jeszcze do oklejenia to i owo. Raczej niemało.... . Potem drobne poprawki lakiernicze, czyszczenie i lakierowanie. Dopiero wtedy będzie można ruszyć z budową i kolejnymi etapami. cdn.
-
Sorry, że tak piszę sobie posty po postach, sam po sobie ale cóż... skoro nikt nic nie pisze, nie komentuje.... Jest kilka dobrych wiadomości i jedna zła..... Zacznę od tej złej. Podczas obrabiania monokok spadł mi i się brzydko zarysował. Koniec końcem skończyło się na tym, że postanowiłem wszystko zmyć i zacząć od nowa (podkład, baza, lakier). Może to i dobrze, bo efekt końcowy jest lepszy niż za pierwszym razem . Farba nieco lepiej się wylała oraz było lepsze maskowanie. Przy okazji po przestudiowaniu instrukcji okazało się, że nie da się zrobić modelu ściśle się jej trzymając. Gdyby składać model tak jak chce Tamiya, to byłby potem duży kłopot z malowaniem i pasowaniek kalek. Dlatego postanowiłem już teraz przygotować wszystkie elementy karoserii i je pomalować. Obecnie całość jest przygotowana do oklejania kalkami oraz folią aluminiową ( to przy silniku od wewnątrz).. Póki co pokażę tylko jak to wyszło, natomiast o szczegółach danego elementu będę wspominał kiedy nadejdzie jego etap, żeby zachować ciągłość warsztatu zgodnie z instrukcją i przyjęta zasadą jego prowadznia. Pamiętajcie tylko, że to co będzie się działo w późniejszych etapach musiało być przygotowane wcześniej (ze względu na maskowanie,m malowanie oraz oklejanie). Poprawione malowanie monokoku. Brakuje tylko czarnego od wewnątrz. elementy przykrywające dostęp do przedniego zawieszenia i innych podzespołów zamontowanych wewnątrz monokoku. Kolor żółty to podobnie jak niebieski - PaintZero dedykowany do modelu. Tutaj kolor biały to już TS-26 Pure White Tamiya. Od środka TS-6 Black Matt. i mała przymiarka całości karoserii. Taki wstępny montaż będzie niezbędny podczas oklejania (wszelkiego rodzaju paski) I jeszcze jedna dobra informacja - dotarły kalki carbonowe i tu jeszcze raz wielkie podziękowania dla Kolegi Andrzeja - TORNADO cdn.
-
Witam, prace nad F1 trwają . Dzięki uprzejmości kolegi TORNADO zdobyłem kalki carbonowe więc model na pewno zyska na jakości wykończenia. Póki co powoli prace posuwają się do przodu. ETAP 14 Monocoque. Niestety ten etap wymaga dużego nakładu pracy. Najpierw trzeba było przygotować wypraskę - oszlifować wszystkie niedoskonałości i łączenia. Potem podkład i kontrola oraz ostateczny szlif. Tak przygotowany element został pomalowany czarnym półmatem po wcześniejszym zamaskowaniu miejsc które mają być niebieskie. Od środka czarny mat. W późniejszym etapie będzie to półmat. Po wyschnięciu zdjęcie maskowania i maskowanie odwrotne - czyli zaklejenie miejsc czarnych i malowanie kolorem bazowym. Niebieski to Zero-Paint specjalnie dedykowany do tego modelu - nakładany z aero. Tak przygotowana część na koniec została pryśnieta z aero bezbarwnym połyskiem (acryl). Po wyschnięciu zamierzam całość przetrzeć szmatkami sciernymi 4000-6000-8000. Na tak przygotowaną powierzchnię przyjdą kalki i ostateczna warstwa bezbarwnego połysku. Dopiero po tym będzie można dalej ruszyć z budową (uzbrajać wnętrze oraz całą resztę). Robiąc model po kolei w-g instrukcji nie wyobrażam sobie lakierowania całości... . Uff.... powoli bo powoli ale jakoś model powstaje . Mam nadzieję, ze z każdym kolejnym etapem będzie coraz ładniej wygladał cdn.
-
c.d. Na początek mała poprawka. Męczył mnie przewód który wyszedł mi troszkę za krótki i się nienaturalnie zagiął (to ten środkowy). Wymieniłem na dłuższy i jest OK. Natomiast jeśli chodzi o przewody amortyzatorów to nie są one załamane. Wężyki są podłączone do rurek które są wygięte.Czerwone kreski pokazują kształt tych rurek. Wrażenie wizualne dziwne - jakby wężyki były zagięte ale wszytsko jest tak, jak powinno być . ETAP 12 oraz ETAP 13 W tym etapie następuje składanie elementów wtrysków paliwa. Poniżej części składowe. Element C33 pomalowany na czarny połysk - posiada fakturę imitujaca carbon... Wstępnie chciałem go przetrzeć suchym pędzlem aby wypukłe elementy tej faktury były białe i w ten sposób zaimitować/podkreślić efekt carbonu... Jednak faktura jest bardzo delikatna i efekt nie był zadowalający . Następnie po oczyszczeniu i ponownym malowaniu na czarno zabierałem się do pryskania białym przez rajstopę... Na szczęście przypomniało mi się, że zostało mi troszkę kalki carbonu od Ferrari Enzo. Było akurat tyle ile trzeba... Efekt o wiele lepszy. W tym miejscy muszę podziękować wszystkim którzy namawiali mnie na użycie kalek Poniższe zdjęcia pokazuja efekt po montażu wszystkiego w całość. Denka kielichów również w oryginale są złote... pewnie raczej tytanowe I na koniec krótkie rzut oka na dotychczasowe dokonanie..... Niestety nie posiadam więcej kalek carbonu - będzie konieczny zakup. Ponieważ u nas w sklepie raczej nie są osiągalne trzeba będzie sięgnąć na Zachód lub Daleki Wschód ... . Chyba, że ktoś z kolegów posiada na zbyciu to chętnie odkupię (info na PW). Na tym relacja nieco przystopuje (pewnie do czasu zakupów, bo chcę zachować ciągłość budowy). Jak pisałem wcześniej zamierzam równiez robić Spitfire'a więc traz czas na niego.... Do zobaczenia wkrótce...
-
c.d. ETAP 10 Montaż półosi oraz tarcz hamulcowych. Tarcze wraz z zaciskami są przykręcane do wahaczy srubkami. cdn. ETAP 11 Części wyposażenia silnika
