Jump to content

DarkWing

Members
  • Content Count

    617
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by DarkWing

  1. Panowie, dziękuję za uwagi dotyczące kotwic, postaram się jeszcze je poprawić, dodać troszkę "rdzy". Jeśli chodzi o inne rozwiązania konstrukcyjne - jak mocowanie furt działowych - to tak jest zaprojektowany model i czy dobrze, czy źle, tak zostaje. Moim zdaniem plastikowe wanty nie rażą aż tak bardzo.... Oczywiście do ideału czy nawet wierności odwzorowania brakuje całe lata świetlne ale... tak, zaczyna wyglądać ładnie. Jednak do końca jeszcze dużo pracy i albo będzie ładnie albo całą praca może pójść na marne za sprawą słabego efektu tych wszystkich lin i wiązań... Póki co są już pierwsze żagle... Reje i żagle to jeden element, po wymalowaniu płótna musiałem osobn pomalować reje. Sam żagiel malowałem aerografem mieszanka Tamiya biały XF-2 + szary XF-19. Na to delikatnie suche pigmenty które spowodowały zżółknięcie płótna żagla oraz lekko przetarcie krawędzi. Na koniec całość pomalowałem bezbarwnym matem. Na zdjęciach poniżej żagle są bardziej białe niż w rzeczywistości, w galerii postaram się bardziej popracować na odpowiednim odzwierciedleniem prawidłowych barw całości. Jak widać plątanina robi się już niezła, a to dopiero 3/4 pierwszego masztu... Cierpliwości trzeba tu mieć całe wagony... Wszystko jest bardzo delikatne i dotknięcie czegokolwiek grozi zerwaniem czy połamaniem tego co już jest gotowe. Poza tym coraz trudniej operować łapkami z pensetą, cążkami czy skalpelem wśród tych wszystkich linek. Przy każdym cięci muszę kilka razy sprawdzić czy do dobrej linki się dobieram, bo inaczej... tragedia... A o pomyłkę naprawdę bardzo łatwo…. Kilka razy pomyliłem się w prawidłowym wklejeniu bloczka i trzeba było 1,5 - 2 godz. pracy wyrzucić do śmieci, ciąć i wiązać od nowa. Czas przy montażu żagli i całego ich olinowania płynie niemiłosiernie... Często te delikatne i precyzyjne prace wykonuję na wdechu żeby zminimalizować drganie rąk i ostatnio śmiałem się, że muszę sobie ustawić w komórce alarm przypominający i WDECHU !!! :)… Dodatkowo bardzo zniechęcający jest fakt że jak już coś "przywiążę" i jest naciągnięte, to po "przywiązaniu" następnego elementu, to wcześniejsze wiotczeje i trzeba nieźle się napocić żeby wszystko było w miarę napięte. Niestety nie można zastosować za dużej siły w napięciu lin bo... model tego zwyczajnie nie wytrzyma :(. Czasami jednak w toku dalszych prac to co wydaję się, że "się popsuło" naprawia się przez naciągnięcie innego elementu. Istna łamigłówka. Jest to mój pierwszy model żaglowca na takim etapie zaawansowania, pewnie stąd te różne kłopotu... brak doświadczenia. Już teraz wiem co należałoby poprawić w następnym i jak sobie ułatwić życie przy pracy nad modelem. Następny problem to robienie zdjęć... Nie dość, że całość ciężko już złapać w kadr na tle to jeszcze szarobiałe żagle mocno świecą na tle reszty... Zaczynają mi wariować kolory i kontrasty. Aż się boję galerii... Póki co walczę dalej z resztą żagli...
  2. Po troszkę dłuższej przerwie wracam ze swoim łabędziem... Przerwa spowodowana tylko i wyłącznie brakiem czasu, problemów przy modelu większych nie było. Oczywiście wykonanie olinowania swoje opóźniło ale nie sprawiło większych problemów... poza już znanymi, które raczej wynikają z nieudacznictwa modelarza... czyli mojej osoby... Na chwile obecna mam więc postawione maszty i skończone olinowanie. Do ukończenia modelu brakuje już tylko żagli i bandery. W tej chwili Black Swan prezentuje się tak: Wszystkie tu widoczne liny są zestawowe. Wszystkie bloczki plastikowe. Plastikowe są również wanty Poprawiłem też rażącą biel liny kotwicznej. Nasączyłem ją szarym filtrem Tamiya. Pozostało kilka miejsc do korekty lakierniczej (mniej więcej od połowy masztów do topów). Obecnie dopracowuje plastikowe żagle, mam już je po obróbce szlifowania w podkładzie, jak dostaną kolor to przed montażem wrzucę fotkę.
  3. Nie ma takiej opcji - wanta jest dobrze wklejona. Jej konstrukcja wyklucza pomyłkę. Gdybym dał ją na sterburtę nie zeszłaby się z ławą. Powolutku, powolutku ale do przodu. Jest to jednak droga przez mękę - przynajmniej dla mnie. Fakt z każdym krokiem efekt jaki powstaje cieszy oko i całość robi coraz większe wrażenie... Po zamontowaniu wszystkich wantów mogłem zawiesić kowice Na rufie pojawiły się też lampiony. Po ich sklejeniu i pomalowaniu wyglądały bardzo czysto, jakby dopiero co odebrane z Castoramy…. Postanowiłem je troszkę postarzeć. W tym celu szkła zamalowałem Tamiya Panel Line Accent Color - GRAY. Po wyschnięciu środek każdej szybki przetarłem patyczkiem kosmetycznym delikatnie zwilżonym benzyna ekstrakcyjną. Przeźroczystość została ale nie jest już taka świeża. Potem przyszedł czas na olinowanie i wiązania. Niestety, tutaj poległem na całej linii.... Instrukcja i rysunki pokazują jak wykonać poszczególne wiązania, nie wiem tylko jak to się ma do prawdziwych węzłów marynarskich. Niestety wykonanie ich nie jest już takie proste - przynajmniej dla mnie. Same wiązanie, przeplatanie nici jeszcze da się wykonać ale żeby po zaciągnięciu się to trzymało... niestety nici mają silna tendencję do samorozwiązywania się. Dwoma rękoma pomimo dziesięciu palców ciężko... Po pierwszych 2-3 węzłach stwierdziłem, że wychodzi koszmarnie więc zacząłem robić prosty "supełek" i zabezpieczałem to CA. Efekt końcowy (wizualny) o niebo lepszy... No niestety, JA lepiej nie potrafię. Dla mnie najważniejsze, że bloczki są ruchome Oczywiście, jak wcześniej wspominałem, na koniec będzie gdzieniegdzie retusz i poprawki malarskie. Tak na chwile obecna wygląda Łabędź w całości.
  4. Michal_G - Kabestan jest OK, "popychacze" nie powinni o nic zawadzać nogami. Wabina - specjalnie dla Ciebie na końcu dzisiejszego odcinka - plastikowe wanty bodnarek - nie, koło sterowe jest jak najbardziej OK. Gdyby było odwrotnie to Jack i tak nie miałby szans na jego objęcie, po prostu było za duże. Sternik lub sternicy gdy trzeba było większej siły użyć stali raczej bardziej po bokach. Tak słyszałem czy raczej czytałem gdzieś więc nie będę się więcej wymądrzał.... Ostatnio prace dotyczą tylko "sznurków"... Udało mi się zmęczyć mocowanie furt. Szybko przekonałem się, że samo wiązanie nie wystarczy, linka ma silne tendencje do samorozwiązywania się... Pewnie gdyby zastosować odpowiednią technikę wiązania, czyt. odpowiednie węzły, to było by OK... ale jak to powiązać, jak to takie małe... W każdym razie to już nie dla mnie, mimo, że wiem, że można... Dla mnie musi wystarczyć zwykłe zawiązanie i kropelka kropelki. Po zamocowaniu wszystkich furt mogę powiedzieć, że kadłub jest już gotowy. Teraz w górę... trzy maszty. W pierwszych dwóch brakuje jeszcze topów do pełnej długości. I znowu te "sznurki" Prawdę mówiąc myślałem, że będzie dużo trudniej ale jak już się nabierze jako takiej wprawy to idzie. Oczywiście wiązania ciągle na CA. No i na koniec dzisiejszego odcinka pierwsze wanty... Pamiętajcie, że wszystko jest zestawowe, a wiec wanty są plastikowe. Myślę jednak, że na tle całego stateczku, szczególnie w moim laickim wykonaniu, te plastiki nie są tak rażące... Po zamontowaniu wszystkich wantów zrobię jeszcze mały retusz. Troszkę skrobania i malowania części składowych przy tym jest więc... cierpliwości.
  5. Powoli bo powoli ale jednak do przodu. Ostatnio prace nad modelem troszkę przyśpieszyły, normalnie siadałem do niego wieczorem, nocą na 3-4 godzinki ale tak mnie wciągnął, że korzystając z ostatniego "długiego weekendu" wziąłem sobie 4 dni urlopu i tym sposobem mam całe 9 dni na pracę przy modelu I tak przymocowałem liny zabezpieczające do armat Są już schodnie na pokład rufowy "takie coś" … kabestan ? Szalupa trafiła również na pokład -pytanie do znawców tematu marynistyki - to jest szalupa czy barkas? Czy po prostu łódź.... Wszystkie ławy wantowe mają już "podpórki" No i NAJWAŻNIEJSZE - Black Swan - galion tej pirackiej łajby.... Może nie jest zbyt imponujący ale i tak jest tu już dość złoceń i zdobień jak na pirata... Powoli kończę "wiązania" lin do zamknięć furt działowych. Mam też już gotowe lampiony na rufę... a potem maszty i cały takielunek.
  6. Tak, terminologia w zasadzie jest mi obca, pewne nazwy i zwroty znam, słyszałem ale nie wszystkie znane umiałbym umiejscowić. Myślę jednak, że tutaj nie o to chodzi i czy to statek, czy okręt, czy łódka - pływa tak samo i na pewno przyjemność ze sklejania taka sama 😍. A jeśli napiszę luki działowe czy okna działowe, klapy zasłaniające czy furty - raczej wszyscy będą wiedzieć o co chodzi. I nie chodzi tu o moją ignorancję i wbrew pozorom cieszę się bardzo, że ktoś pisze tu co jest co, jak się nazywa i czemu służyło. Może i ja się w końcu czegoś nauczę z tej terminologii bo myślę, że jeszcze kiedyś jakiś żaglowiec popełnię. Póki co wybaczcie moje nazewnictwo, po prostu przedstawiam swoje dokonania w sklejaniu tego modelu. Aktualnie dokończyłem podstawę - doszły cztery figurki Na rufie jest już płetwa sterowa Część rufowa została też zabudowana - salonka kapitańska gotowa 😉 Poszycie dachowe tak wymalowałem, żeby uzyskać lekką patynę. Jako bazę użyłem Tamiya TS-87 Titanium Gold, na to użyłem suche pigmenty Tamiya niebieski metaliczny i pomarańczowy metaliczny na przemian przecierane. Całość oczywiście zabezpieczona bezbarwnym matem Vallejo. Figury malowane Tamiya X-31 i na to AK-301 Dark Wash for Wood Deck, po wyschnięciu przetarty aby na krawędziach wydobyć blask złota. Obydwa zejścia na dolny pokład dostały barierki... i schodnie na pokład dziobowy Zdobienia rufowe Na burtach doszły... no właśnie nie wiem co, takie występy, "parapety" - będą do nich mocowane liny i "drabinki" do masztów... 😳 Miały być też gotowe mocowania dział, ale po całodziennym szlifowaniu, malowaniu, podmalowywaniu i kiedy już miałem przyklejać.... okazało się, że zrobiłem mocowania do dział w pozycji schowanych - kiedy lufy nie wystają z burt... No nic, parę godzin w plecy ale za to na + doświadczenie w malowaniu.
  7. Uff.. udało się, wszystkie burty wklejone. Zarysował się więc kształt kadłuba w całej okazałości, no prawie w całej... Po wklejeniu burt trzeba było porobić parę zaprawek ale ogólnie obeszło się bez szkód. Najbardziej bałem się dopasowania kształtu burt, po wklejeniu pokładów i wręg kadłub nabrał sztywności i dopiero mogłem je idealnie dopasować. Trzeba było delikatnie nagiąć - udało się, nic nie pękło i nie ma szkód w lakierze. Przy okazji, przemalowałem poręcze na przednim, górnym pokładzie (czarne) Liny kotwiczne póki co wsadzone w pierwsze okno działowe aby mi nie dyndały... Dno malowane na biało i starałem się dość mocno zetrzeć farbę, dodatkowo stosując szare i brązowe filtry aby uwydatnić deskowanie i starcie/zmycie farby uzyskując efekt postarzenia. Zdjęcia raczej tego dobrze nie pokazują, są lekko "przepalone". Dodatkowo na linii wodnej zastosowałem MIG Simy Grime Light na glony. Później lekko go przyciemniłem czarnym Panel Linerem. Szału może nie ma ale nie jest już tak dziewiczo... Jak widać na zdjęciach kadłub zyskał już podstawę, którą wkleiłem na stałe - nie planuję wodowania żaglowca więc bezpieczniej jak będzie przyklejona, przynajmniej nie zniszczę farby przez ciągłe szuranie kadłubem po podstawce. Zdobienia malowane Tamiya Titan Gold. Kolor tabliczki według własnego pomysłu. No i pokład rufowy z kołem sterowym :)... Teraz będzie łatwo i przyjemnie, do czasu jak dotrę do olinowania….
  8. Kwestia malowania pokładu i "nierówności" wyjaśniona, za link dzięki - mam nadzieję, że kiedyś skorzystam. W tym zestawie są "liny" w kilku rozmiarach więc będę ich używał. A dzisiaj.... skończyłem przygotowanie burt Dopasowane i wymalowane. Po podkładzie całość malowałem Revellem 82 Dark Earth. Ciemniejsze drewno uzyskałem po filtrze AK-301 Dark Wash for Wood Deck. Kolor listew i schodki to Pactra A62 Skin Tone Dark. Mosiężne elementy to Tamiya Titanium Gold i na to Tamiya PanelLiner Brown. Poręcze Tamiya Black Mat. Barierki poręczy to wcześniejsza mieszanka brązów - a'la mahoń. Na koniec 2 warstwy bezbarwnego półmatu Vallejo spray i na 2 warstwy Vallejo Matt. Od strony wewnętrznej kolor uzyskałem mieszając Pactre A6 Dark Red i brązy. Proporcje na oko do uzyskania odpowiedniego koloru, wiec nie podam jakie. Teraz malowanie dna i będzie można zacząć to składać w kadłub... Mam nadzieję, że przy montażu burt z pokładami i dnem nie uszkodzę farby... będzie stres.
  9. Dzięki, dzięki... Michal_G terminologia szkutnicza jest mi niestety obca ale jeśli mówisz o mocowaniach dział, tych linach zabezpieczających działo przed cofnięciem po wystrzale to owszem, będą. To co widać to działa na dolnym pokładzie i w zasadzie będzie widać tylko lufy wystające z burt. Owszem, gdyby zajrzeć przez np. schodnie to coś tam można dostrzec... jednak dla mnie to gra nie warta świeczki. Na górnym pokładzie działa będą już miały odpowiednie zabezpieczenie. Niestety nie będą to "prawdziwe" liny (jak pisałem nie będzie waloryzacji) ale elementy z plastiku będą... Dzisiaj skończyłem szalupę. Dodałem wszelaki blichtr na pokładzie. Szare krawędzie burt poprawione bezbarwnym matem AK Super Matt. Żagiel to biała Pactra złamana sky grey, niestety na zdjęciach jest przepalona... Teraz zaczynam walkę z dopasowaniem burt. Każda burta składa się z 4 części. Po dopasowaniu całości do kształtu pokładu i wręg trzeba będzie każdą część malować przed przyklejeniem zarówno od wewnątrz, jak i zewnątrz. Ale o tym jak przyjdzie czas...
  10. Witam Kiedyś miałem przyjemność skleić swój pierwszy żaglowiec - Bounty. Model był robiony na zamówienie i bez większych wymagań. Zawsze jednak chciałem mieć jakieś żagle dla siebie więc postanowiłem w końcu to zrealizować. Przekopałem fora w poszukiwaniu warsztatów które pomogłyby mi coś wybrać dla siebie i wybór padł na ten właśnie okręcik. Co prawda będę wzorował się na Czarnej Perle ale.... to w zasadzie to samo. Z tym "to samo" to dla niewtajemniczonych małe wyjaśnienie. Mój model to Zvezda - Czarny Łabędź za cenę ~323,00 zł Ten sam model (dokładnie te same ramki - żadnej różnicy) od Revella - Pirate Ship - cena ~415,00 zł I dokładnie ten sam model również Revella ale już jako limited edition - Czarna Perła - 560,00 zł Wybór więc był prosty.... Moim galionem będzie czarny łabędź, czyli jakby nie patrzeć konkretny okręt ale nie będę przywiązywał zbyt dużej wagi do wierności jego odwzorowania. Statek już pod banderą piracką więc zostawię sobie pewna swobodę chociażby w odwzorowaniu kolorów i malowaniu kadłuba. Model ma po prostu ładnie wyglądać i cieszyć moje oko... Na pewno nie będzie to też takie wykonanie na jakim się będę wzorował i przede wszystkim nie będzie żadnej waloryzacji - wszystko tylko to co w pudle. Wierzę, że będę zadowolony z efektu końcowego. Prace nad modelem rozpoczęte już kilkanaście dni temu i w zasadzie nie planowałem warsztatu ale... dla potomnych. Pierwszy etap - pokłady. Tutaj przymiarka na sucho, po ich pomalowaniu oraz kilka zbliżeń Odwzorowanie struktury drewna - bardzo ładne - delikatne ale wyraźne. Pierwszą warstwą był farba w spray'u Tamiya AS-15 (Tan USAF), na to z pędzla Revell 82. Następnie całość potraktowałem filtrem AK-261 Light Filter for Wood. Po wyschnięciu patyczkiem kosmetycznym zwilżonym benzyną lakową (zwilżonym ale w zasadzie odparowanym) lekko przecierałem poszczególne deski aby uzyskać zróżnicowanie deskowania. Szpary pomiędzy deskami uwydatniłem chyba standardową metodą - ołówek HB. Deski krawędziowe oraz te wokół zejść itp. chciałem pomalować w kolorze mahoniu. Kolor którym malowałem uzyskałem z mieszania kilku odcieni brązu z dodatkiem czerwieni. Może nie jest to mahoń ale uznałem za odpowiedni. Na koniec całość lakierem bezbarwnym Vallejo - Mat. Ścianki pionowe malowałem następująco: - Tamiya AS-15 - Revell 62 - Filtr AK-261 - Filtr AK-301 - Dark Wash for Wood Deck - Lakier bzbarwny Vallejo Matt. Poniżej już sklejone grodzie i pokłady dolny i górny oraz działa na pokładzie dolnym. Ścianka z wejściem do kajuty kapitana - ta plamka to ślad po kropli rozpuszczalnika... Musiałem ratować i domalowywać ale został ślad.. Postanowiłem go specjalnie zostawić, w końcu nie wszystko musi być idealne, taka plama dodatkowo zróżnicuje fakturę drewna, taki ślad po czymś tam :).... W między czasie prac nad pokładami powoli powstawała szalupa. Tutaj kolor końcowy uzyskałem po zastosowaniu filtra z farbki Abteilung 502 - ABT080 Brown Wash. Jest to farba olejna artystyczna. Na koniec całość lakierowałem bezbarwnym półmatem - oczywiście Vallejo spray. I na koniec zbliżenie na działo - w sumie jest ich 32. Wózek - kolor drewienka, koła to Pactra A62 Skin Tone Dark, natomiast lufy malowane Model Masterem Gun Metal i na to gęsty filtr AK - czarny PanelLiner. Po porządnym wyschnięciu lekka "polerka" patyczkiem kosmetycznym i na koniec bezbarwny mat. Po kupnie modelu długo go oglądałem i analizowałem, warsztat Czarnej Perły przeglądałem kilkadziesiąt razy i powiem szczerze, że troszkę zwątpiłem czy podołam. Postanowiłem jednak chwycić byka z rogi i okazuje się, że nie taki diabeł straszny.... Póki co jest przyjemnie, a największe obawy związane z uzyskaniem odpowiedniej barwy drewna okazały się płonne, tak przynajmniej mi się wydaje. Są oczywiście i problemy, zauważyłem już, że burty nie za bardzo chcą pasować... trzeba będzie je "lekko" wyprofilować. Myślę, że gorąca woda wystarczy aby nadać im odpowiedni kształt i nie uszkodzić ich. Tak czy owak póki co jestem zadowolony z postępów...
  11. Dziękuję za miłe słowa. Co prawda od Paprkarza 2019 minął już tydzień ale dopiero teraz znalazłem chwilę żeby się... pochwalić Byłem na tegorocznym festiwalu w zasadzie w interesach ale skoro już byłem to wystawiłem co nieco... Na zdjęciu widać formułę Ferrari F1 SF70H i również mojego Fiacika 806... Ferrari został dostrzeżony prze jury i... ostatecznie otrzymał dyplom i medal oraz... nagrodę rzeczową Będzie formuła 10 lat wcześniej, szkoda tylko że skala 1:24 a nie jak laureat 1:20.
  12. kurde... Browarek, dobrze pisałeś... to moje zrozumienie czytania zaszwankowało... więc sorry za to.
  13. Niekoniecznie. Może warto najpierw położyć bezbarwny, zrobić polerkę i na koniec chromy. Taka kolejność daje pewność, że chromy będą... chromowane , a lakier lub polerka nie zniszczy ich powierzchni... czyt. nie zmatowi.
  14. Jeśli nie ma chętnych na zakup, to może ktoś się skusi na wymianę. Rozważę każdą propozycję.
  15. Dzięki Lakier bezbarwny to oczywiście spray. Malowane 3 warstwy - dość bogato każda.
  16. Witam Prezentuję moje najnowsze osiągnięcie. Bolid Formuły 1 - Ferrari SF70H. Model wykonany PZP. Malowanie Spray Tamiya. Kalki Carbon zestawowe. Lakier bezbarwny Vallejo.
  17. Ferrari Enzo - Tamiya - 1:12 Warsztat: Galeria: Cena: 2.000,00zł Fiat 806 Grand Prix - Italeri - 1:12 warsztat: galeria: Cena: 700,00zł
  18. Kolejny model pod młotek.... Tytułowy królewski kociak, duży.... Tym razem model do dokończenia.... chociaż to chyba dość optymistyczne stwierdzenie "do dokończenia". Model w każdym razie jest rozpoczęty i w stanie jak na zdjęciach poniżej Silnik i skrzynia biegów NIE SĄ WKLEJONE więc nie ma problemu z ich wyjęciem i malowaniem. Pomalowany jest tylko spód (kolor "czerwony" na zdjęciach) i lekko zwashowany, oraz przegroda ogniowa przy silniku. Zimmering (dodatek od Attak Model) wklejony tak jak widać na zdjęciach - tylna płyta i boki wieży, reszta do obklejenia. Model można zrobić w 2 wersjach - wieża Porsche i Henschel - ja wybrałem Henschela. Poza tym są wycięte, obrobione i sklejone koła oraz wachacze. Koła są luzem. Model jest 100% kompletny - nic nie brakuje, nic nie jest uszkodzone. Cena sklepowa ok. 800,00 zł + żywica Zimmering ok. 200,00 zł. To co zacząłem robić nie uważam za duży minus, raczej za ułatwienie dla kogoś kto się zdecyduje go nabyć i dokończyć, dlatego... Cena za którą oddam Tygrysa w dobre ręce to 600,00 polskich złotych. wraz z przesyłką kurierską.
  19. Witam Sprzedam złożony, kompletny model z kolekcji DeAgostini. - Cena 2.500,00 zł Warsztat i galeria dostępne na forum Zalecam odbiór osobisty. Wysyłka kurierem uzgodniona indywidualnie po zakupie na koszt i ryzyko kupującego. Model wstawiony jest też na Allegro. Przy okazji, wszystkie moje modele prezentowane w galerii są na sprzedaż - info na PW
  20. Specjalnie nie podaje ceny, zostawiam swobodę dla ewentualnego kupca. Zdecyduję się na sprzedaż jeśli oferta będzie dla mnie satysfakcjonująca ale nie ma się co łudzić, że zadowoli mnie cena modelu taka jaka jest w sklepie za kit...
  21. Dlaczego chcesz malować numer ? Z kalki całkiem dobrze wychodzi... Druga sprawa to kwestia żaluzji na pokrywach silnika. Widzę, że nie zdecydowałeś się na poprawianie tych szparek... szkoda, pracy dużo i trudnej ale w efekcie końcowym jednak warto. Lakier kładłeś sprayem? Mam wrażenie, że lekko przelałeś, jakoś tak grubo wyszło.
  22. Regulamin. Admin.
  23. "...Nie ukrywam, że wzoruję się nieco na powyższym ..." Kłamczuch !!!... już widzę, że będzie dużo lepiej niż u mnie ;)... Cieszę się i życzę wytrwałości i powodzenia na mecie.
  24. Taa… te kobiety... Szczerze mówiąc, to jak patrzę teraz na zdjęcia, to też mną wzdryga 😬… Wierzcie lub nie ale w realu to przy tak małych jej wymiarach (1:24) nie wygląda najgorzej. Kształty całkiem, całkiem, a twarz... hmm… zrobiłem co umiałem i myślę, że da się to przeżyć. Niestety w zbliżeniach zdjęć cały czar pryska. Niewątpliwie macie rację - jest ona najsłabszym ogniwem, na szczęście nie jest wklejona w fotel więc można ją łatwo wyprosić z auta.... Poza tym zauważyłem jeszcze jedno, zdjęcia w poście strasznie straciły na jakości po wklejeniu z serwera. Z tego samego serwera wklejałem na PWM i mam wrażenie, że tam jest OK, a tu tak jakby po jakiejś dodatkowej kompresji. Pierwszy raz z czymś takim mam do czynienia... Potwierdzicie to, czy to tylko moje odczucia ?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.