Skocz do zawartości

DarkWing

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    841
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez DarkWing

  1. c.d. wersja stockowa... chodziło mi o to, że model prosto z pudła, wszystko to co było (jest) w pudełku dane przez producenta, bez dokupywania żadnych elementów waloryzujących. Inaczej mówiąc to co dała fabryka ... dostępne "od ręki". greatgonzo - tu się chyba nie zrozumieliśmy. Mówiąc o stock'u nie chodziło mi o motor Rossiego tylko o model, więc nie mówię o różnicach między wersją M1 a R1 a o różnicach między modelami w 1:12.... ale dość tej polemiki... czas na dzisiejsze dokonania: zamontowany zbiornik paliwa tylna owiewka przygotowana do malowania. Tu w podkładzie szarym, jednak później okazało się, że szary przebarwia mi żółty (żółty nie ma takiej barwy jak powinien mieć, więc podkład został zmieniony na biały) Tarcza hamulcowa (tył) została nawiercona... . Po malowaniu otwory zostaną przeczyszczone. na koniec wszystko dostało kolor. cdn.
  2. Fakt... "prawdziwe" śrubki mają się nijak do skali 1:12... ale też nie wyobrażam sobie wkrętu w prawdziwej skali i przede wszystkim śrubokręcika do niego . A sama operacja przykręcania to chyba tylko pod mikroskopem.... Ale poważnie. Też myślałem nad jakimś zamaskowaniem ich.... tylko póki co nie mamm pomysłu... Dokładnie to co napisałem. W dotychczasowych modelach było ich przynajmniej o połowę mniej, a zdarzało się nawet, że były tylko dwie ... chyba, że myli mnie pamięć. Tu są 4 do mocowania silnika do ramy, są do przykręcenia wahacza tylnego... i jeszcze kilka. Szkoda tylko, że nie ma tych które chciałoby się dokupić (imitacja prawdziwych w skali - nie służących niestety do przykręcania). Powoli dojrzewa we mnie chęć zakupu modelu bardziej "wypasionego"... http://www.hiroboy.com/catalog/product_info.php?cPath=80_73&products_id=3146 ale póki co trzeba na niego nazbierać i pieniążków i ... doświadczenia. Może jeszcze ze 2-3 modele i kto wie ...
  3. trochę kleju, trochę śrubek Ale fakt... w tym modelu śrubek jest wyjątkowo dużo - jak na wersje stockową.... Nie wiem też czy to zasługa edycji limitowanej, czy też producent wyjątkowo się postarał ale wszystkie wypraski są bardzo dobrej jakości. Inny też niż zwykle jest sam plastik. Nie jest tak twardy, bardzo łatwo poddaje się obróbce (ścinanie, ścieranie) i wyjątkowo łatwo daje szlifować i polerować. Szybciej i mocniej również łapie go klej...
  4. c.d. silnik skończony, poprawione malowanie, zaznaczone łby śrub i nakrętki oraz osadzony w ramie dzisiaj szczęście sprzyjało z czasem więc wyrobiłem się z całą kierownicą na zdjęciu powyżej źle przymierzone są manetki , na szczęście w porę się zorientowałem no i rama z silnikiem i kierownicą w całej okazałości... tyle dzisiaj.... pytania ? cdn.
  5. c.d. gotowa rama: tu ciekawostka... na pudełku (zdjęciu) widać osłonę wydechu (to ta część zamontowana przy ramie obok srebrnych elementów) w carbonie. Model (instrukcja) przewiduje tą osłonę czarną Myślałem, że przeoczyli i nie dali kalki... ale nie... na tłumik kalki carbon są... szkoda... będzie czarna. Taka jak (chyba) wcześniejsza wersja.... Niestety, na dzisiaj tylko tyle... Właśnie znalazłem ciekawy filmik....gość robi carbon własnym sumptem... (3:10 minuta filmu) http://www.youtube.com/watch?v=oJNmoy9zHHE&feature=related Chyba warto spróbować.... cdn.
  6. co tam w temacie RUDEGO ???? Czyżby projekt poszedł w zapomnienie ?!?!?!?
  7. No to start Na początek silnik: blok silnika malowany jest w trzech kolorach, główny to alluminium, część w której poruszają się tłoki w cylindrach pomalowana jest na stalowy, natomiast głowica to mieszanka gunmetal z magnezem... . Farby to Model Master. Następnym etapem budowy będzie montaż ramy. Tu mała niespodzianka, w pudle były dwa rodzaje ramy (ramki "B" oraz "C") W instrukcji jest tylko i wyłącznie mowa o ramkach "C" (srebrne), nie ma ani słowa o ramie czarnej . Zastanawiam się od jakiej wersji modelu jest ta czarna i po jaką ....... wogóle ją dawali skoro ani słowa o tym w instrukcji ? Na pierwszy rzut oka różnią się tylko przodem.... ale jednak różnic jest więcej. No nic... dali nie dali... buduję swoje... cdn
  8. Witam. Virago ledwo co ukończone a już zabieram się za kolejny motorek. Będzie to znów Yamaha... Tym razem ten model : Postanowiłem również ożywić nieco sam motor dodającj mu.... kierowcę i żeby nie było, że byle kogo to.... właściciela maszyny, czyli samego Valentino Rossi'ego tak więc niedługo start.... zapraszam do śledzenia relacji oraz komentowania i podpowiadania (ostatnio z tym ostatnim to coś leniwie na forum.... ).
  9. Marak - dzięki bardzo za opinię Poprawiłem jedno niedopatrzenie - pomalowałem "klamki". Miały być aluminiowe ale... skończyła mi się farba więc są bardziej "szlachetne".... tytanowe Model wystawiony w galerii viewtopic.php?f=73&t=28642
  10. Witam. Warsztat skończony definitywnie ( viewtopic.php?f=88&t=28483 ), więc przedstawiam galerię: Na koniec dwa zdjęcia dotychczasowej kolekcji moich motorków... Wszystkie doczekały się już ekspozytorów oraz swojego miejsca na półce Ogólnie z modelu jestem bardzo zadowolony. Całość jest bardzo "zgrabna" i przez dużą ilość "błyszczących" detali jest bardzo "widowiskowa" . Napewni Virago będzie swego rodzaju perełką w kolekcji... Teraz czas na YZR-M1, do zobaczenia w warsztacie...
  11. c.d. to już ostatnia relacja z budowy . Sam warsztat może nie jest zbyt obszerny i przedstawione zdjęcia nie pokazują zbyt szczegółowych etapów budowy ale.... przecież miało go wogóle nie być Tak więc przejdźmy odrazu do tego co zostało zrobione... wykończona półka z zegarami oraz kierownicą mówią, że szczegóły najbardziej zdobią.... to chyba prawda poprawiona (a właściwie dokończona) tarcza hamulcowa. Uwydatniłem wszelkie zagłębienia oraz myślę, że w miare realistycznie wygląda teraz sama tarcza... (niestety zdjęcia nie oddają rzeczywistego kontrastu) wydech stracił nieco swojego blasku ale za to zyskał przepały no i szybki rzut oka na całość... już wkrótce galeria... Model od początku (jak już wspominałem) wzbudzał we mnie "strach", a to głównie za sprawą dużej ilości chromów. Generalnie jednak robiło się go bardzo sympatycznie, a i tak uważam, że powierzchnie te (chromowane) wyszły mi najlepiej z dotychczas robionych. Pragnę w tym miejscu podzielić się z Wami swoim doświadczeniem dot. malowania farbą Alclad II chrom. Ja to robię tak. Ponieważ nie mam oryginalnego podkładu (czarnego połysku) to po odpowiednim przygotowaniu części maluję je czarnym sprayem półmatem, po czym na to nakładam bezbarwną emalię połysk. Na drugi dzień (+/- 24h) maluję Alcladem chrom z aero ok. 1 bar małym strumieniem i zawsze w jednym kierunku ! Po następnych 24h można próbować wstępnie wypolerować powierzchnię (czasami w czasie malowania, jeśli zrobię o jedną warstwę za dużo to na powierzchni powstaje srebrnawy nalot który ją matowi). Tu UWAGA. Powierzchni tak pochromowanej NIGDY nie poleruję ŻADNĄ szmatką !!! Szmatka (nawet specjalna do polerki) powoduje natychmiastowe zmatowienie, a bardzo często wręcz ściera lakier. Do usunięcia tego nalotu, jak i również do wygładzenia i wypolerowania powierzchni najlepiej nadaje się..... papierowy ręcznik. Wystarczy oderwać jego "listek", zemłeć w dłoni (zmiekczyć) i już. Delikadnie (bez nacisku) przetrzeć polerowany element. Tak najłatwiej pozbywam sie tego nalotu przywracając odpowiedni połysk. Po 2-3 dniach od malowania, kiedy lakier dobrze wyschnie i stwardnieje, można tą czynnośc BARDZO delikatnie powtórzyć osiągając ostateczny połysk . To mój sposób, u mnie wszelkie inne metody zawiodły, jak również nie udało mim sie polakierować chromowanego elementy (zawsze albo się zważyło, albo chrom się rozpływał, albo po prostu robił się matowo srebrny). Jeśli ktoś ma inny sposób, proszę niech go opisze dla innych. Dziękuje wszystkim za śledzenie relacji z budowy oraz za wszelkie uwagi i opinie oraz zapraszam niebawem do galerii.
  12. spoko, spoko... będzie i "łosz"i efekt lekkiego zużycia.... Obecnie, jak pisałem, to surowizna, tyle co złożona. Tarcze będą przetarte i odpowiednio (mam nadzieję) podbrudzone, wszelkie śruby, śrubki i nakrętki odpowiednio zaznaczone i uwidocznione, Opony stracą swoją fabryczność itp... itd... Póki co dzięki za opinie
  13. c.d. dzisiejsze dokonania. Zmontowane wstępnie i zamontowane do ramy przednie zawieszenie. Tarcze hamulcowe jeszcze do przetarcia. Całość oczywiście do wykończenia. i przygotowane na jutro elementy do wykończenia przodu. cdn.
  14. Przepraszam, że tak post po poście ale... strzeliłem gafę.... Jam nie mam TS-50 tylko TS-53. A do Hayabusy zalecana jest właśnie TS-50 .... Farby są w pracy a pisałem z domu więc... sorry. Ale i tak jestem ciekaw i czekam na Twoje malowanie.
  15. Bardzo jestem ciekaw jak Ci wyjdzie ten kolor. Ja TS-50 malowałem budę w swojej corvette. Wyszła bardzo ciemna i jedynie w słońcu robi jako takie wrażenie. Z doświadczenia wiem, że nie ma znaczenia na jaki podkład ją dajemy (szary, biały czy wręcz czarny), bardzo ładnie kryje pełnym kolorem. Aktualnie zastanawiam się nad odcieniem niebieskiego do suzuki hayabusa.... Chciałem właśnie użyć tej TS-50 (zostało mi chyba jeszcze 2 puchy) ale boję się, że będzie za ciemny. Zalecany to TS-51, niby też ciemny ale jednak bardziej niebieski Czekam zatem niecierpliwie na efekt Twojego malowania.... pozdrawiam
  16. c.d pierwsza partia chromu położona. Tak jak mówiłem i widać na okładce motorek wręcz ocieka tym "metalem", wiec zastosowałem tu pewien wybieg. Mianowicie nie wszystkie elementy malowałem chromem, niektóre części zostawiłem z oryginalnym powleczeniem . Bałem się czy nie będzie w efekcie końcowym widać różnic między warstwą fabryczną a malowaną... ale nie jest tak źle, trzeba by się mocno wpatrywać... Ja nie będę zdradzał co jest malowane, a co pozostało oryginalne to część elementów tuż po malowaniu felgi z początku chciałem zrobić tylko złote, bez tego chromowanego obrzeża. Jednak całe złote były takie jakieś... nietakie . Dodałem więc obrzeże... tym razem modelmaster 1418 aluminium non buff metalizer - pędzelek. Efekt zamierzony - osiągnięty . Jak widać przybył tylni błotnik (chromowany), tablica rejestracyjna oraz lampa. Zmontowałem również tylni wahacz z kołem oraz amortyzatorami. tak to się prezentuje w całości na dzień dzisiejszy, bak jest przyłożony "na sucho" do zdjęcia ... cdn.
  17. Witam po weekendzie Panowie, jeśli chodzi o kolorki to tak: rama - modelmaster 2921 classic black - spray enamel bak i boki - tamiya TS-18 - metalic red - spray (malowane na czarny półmat. Odpowiednio dozowana ilość - warstwy - w celu uzyskania pożądanego odcienia. Gdyby dać pełne krycie byłoby zbyt czerwono...) chrom - alclad II - aero zółty - tamiya X-24 - clear yellow - pędzel napisy - tamiya X-31 - titanium gold - pędzel lakier - modelmaster no 1561 - Glosscote - olej - aero
  18. Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Kilka dni temu zabrałem sie wreszczie za obiecany model jakim jest tytułowa Yamaha VX1100 Virago. Motocykl ten, to już swego rodzaju klasyk. Przeleżał u mnie dość długo na półce, bo ilość chromów skutecznie studziła mój zapał do jego budowy . O mało nie wygrała z nim Yamaha YZR-M1 albo Hayabusa... ale ostatecznie te czekają na swoją kolej. No i w końcu zebrałem się i budowa rozpoczęta. Na początek widok pudła Pierwszym etapem jest jak zwykle rama... następnie blok silnika. W zasadzie już od tego momentu zaczynają sie "schody"... Budowa będzie o tyle uprzykszona, że na każdym prawie etapie budowy są jakieś chromowane elementy. Najprościej byłoby polakierować je wszystkie naraz i potem już wykorzystywać do składania w całość. Nie chcę jednak tak robić, żeby nie stwarzać sobie totalnego kipiszu w częściach i potem bezustannie je "przewracać" w poszukiwaniu tej jednej (przy okazji kalecząc powierzchnie lakierowane ). Tak więc chromowanie odbędzie się etapowo. sklejone połówki bloku wraz z cylindrami i już gotowy silnik. Dlaczego taki nagły skok ? Cóż... na początku w ogóle nie planowałem relacji z budowy (brak czasu na jej tworzenie) ale potem stwierdziłem, że na forum nie było zbyt wiele relacji ani galerii tego motorka więc.... Elementy w żółtym chromie to yellow clear na chromie. Tu pierwsza partia elementów które mają być w chromie. Pryśnięte czarnym półmatem w sprayu a następnie olejnym bezbarwnym połyskiem. Z doświadczenia taka metoda najbardziej sprawdza mi się pod chrom z Alclada. Boczne osłony już w kolorze bazowym i polakierowane. Literki pomalowane złotym. podobnie bak Bak i osłony na zdjęciach sprawiają wrażenie chropowatości. To jednak wina dużego zoomu aparatu oraz efekty farby red mettalic. W rzeczywistości powierzchnia jest gładka i śliska kolejne części przygotowane pod chromowanie i silnik zamontowany w ramie oraz uzupełniony o elementy jego wyposażenia oraz przewody świec. Rama jest malowana czarnym na połysk. Chciałem uzyskać efekt malowania proszkowego. Wyszło dość ciekawie choć na tych zdjęciach tak tego nie widać... może na następnych będzie to bardziej zauważalne.... Chodzi generalnie o to, że powierzchnia nie jest idealnie gładka (wizualnie) a jakby ... hm... grudkowana... Nie wiem czy to był dobry pomysł... ale już tak jest. Tyle na pierwszy raz... Po weekendzie powinny pojawić się chromy.
  19. Witam Wracam z urlopu i widzę, że tu spory postęp Andrzej, powiedz czy ostatnie zdjęcia robiłeś zaraz po malowaniu Sido (na mokro) ? Pytam apropo's tego błyszczenia, bo w mnie po Sido az tak nie błyszczy... raczej zrobiła się satyna...... I jeszcze pytanie odnośnie spasowania górnej części pancerza z dolną w tyle..... Widze szparę (jak u mnie). Czyli czy ten sam problem spasowania części czy tez tylko tak przyłożona ("na sucho") ? No i teraz czekam już tylko na najciekawszy etap... wykańczanie Pozdrawiam
  20. Obiecana galeria gotowa.... viewtopic.php?f=68&t=28065 zapraszam http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=68&t=28065
  21. Witam Przedstawiam obiecaną galerię modelu T-34/85 "RUDY" Tu można zobaczyć relację z budowy viewtopic.php?f=87&t=26483 Nie będę się dużo ropisywał, bo w zasadzie wszystko zostało powiedziane w warsztacie, jednak jeśli będziecie mieli jakieś pytania chętnie wyjaśnie co nieco... Model uważam za skończony i nie przewiduję żadnych poprawek. Zdaję sobie sprawę, że nie zachowałem 100% zgodności z historią ale.... przecież filmowy RUDY również był przedstawiony w kilku wersjach. Zresztą dużo już było na tym forum polemik dot. historii więc szkoda słów. Jestem z efektu końcowego zadowolony i mam nadzieję, że i Wam się spodoba. Zapraszam do ogladania Porównanie z "mniejszym" bratem - w skali 1:35... ... i z innego ujęcia Jak widać do wykończenia są jeszcze figury (mimo, że to rosjanie). W przyszłości (raczej dalszej niż bliższej ) będzie duża diorama z widocznym wyżej TYGRYSEM w drugoplanowej roli (jako wrak). Teraz przerwa wakacyjno-urlopowa i... nowe warsztaty , tym razem cywile - motorki.
  22. Witaj Andrzej Przedział silnikowy po zmianie wyglada rewelacyjnie... co do reszty przeróbek to... PODZIWIAM wytrwałość . Mój teciak, tak jak i Twój miał być przygodą modelarską i czymś, na co miło później popatrzeć , a nie wierną miniaturą wozu bojowego z okesu II wś . Dlatego cieszę się niezmiernie, że ja swojego skończyłem , bo jak czytam co by trzeba zmienić i poprawić i chcąc to zrobić to nie wiem czy wogóle dotrwałbym do końca .... Tobie życzę wytrwałości a sam z niecierpliwością czekam dalszych relacji i efektu końcowego
  23. Bardzo fajny pomysł ! Mam nadzieję, że dużo osób które chciałyby sobie posklejać i przeglądają nasze forum robiąc sobie coraz większego smaka w końcu przełamie sie i zacznie budować swój pierwszy model... Jeśli dotrwasz do końca w swoim założeniu (klarowności i prostocie opisu) to Ci którzy obawiają sie kosztów oraz tego czy będą wiedzieć "jak to się robi" w końcu będą mieli jasność na co się decydują. Uważam, że najważniejsze jest aby nie zatracić się w "wątku dla początkujących", czyli żeby nie zacząć się wymądrzać nad różnymi technikami modelarskimi (dyskutując i kłócąc się która lepsza), prowadzić niekończące się polemiki o wierność historyczną itd... itp... . W końcu to dla początkujących.... Powodzenia
  24. Dzięki bardzo .Prawdę mówiąc to ja bardziej obawiam się zawsze efektu końcowego cywilów. A pancerka... w końcu od niej lata temu zaczynałem, wiec teraz to jakby.... powrót do korzeni . Ale tak naprawdę to wiem już, że obecnie najbardziej pociągają mnie motorki.... już niedługo zabieram się za kolejne dwa
  25. Witam wszystkich cierpliwie czekających . Po dość pracowitym okresie udało mi sie wreszcie zasiąść do RUDEGO. Miałem nadzieję, że będzie jeszcze kilka relacji z jego budowy, tymczasem prace dobieły końca Przedstawiam więc ostatnie zdjęcia z okresu malowania, brudzenia i końcowej "dekoracji".... Ta szpara między płytą górnego pancerza a wanną to efekt tego, że cała góra jest zdejmowalna. Teraz kiedy wszystko jest na swoim miejscu (wyposażenie) ciężko za każdym razem próbować idealnie spasować bez uszkodzenia czegoś.... Brudzenie silnika (i nie tylko) zostało troszkę poprawione (to dzięki modelom moich "konkurentów" ) Niestety nie wszystkie zdjęcia oddają kolorystykę oryginału . To co na żywo wygląda na idealne czy poprostu akceptowalne w oku obiektywu jest co najmniej takie sobie lub poprostu mizerne. Być może posypią się słówa krytyki za wash, że bardziej przypomina miejscami plamy niż ślady elsploatacyjne.... ale cóż, stosowałem tą technikępo raz pierwszy. Oczywiście zdaję sobie sprawę z faktu, że model odbiega szczegółami od oryginału lecz nie toczyłem tutaj o wierność historyczną a jedynie starałem się zrobić przyjemny dla oka model. W moim odczuciu udało mi się zrealizować ten zamiar. Mnie się podoba... W przyszłym tygodniu postaram się zrobić parę lepszych fotek i wystawić galerię ostatecznie zakończając projekt budowy a potem.... pewnie na dłuższy czas na półkę z nadzieją, że kiedyś przyjdzie czas i siły na dioramę.... (Rudy, tygrys i figurki.... a może i znajdzie się miejsce dla amerykańskiego half-tracka ?). Problem tylko w tym, że ta "dioramka" to powierzchnia min. 2 biurek . No ale... pożyjemy, zobaczymy....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.