tia NINA jest w warsztacie - nawet jakiś wątek gdzieś zapomniany jest na forum..., pokład drewniany i takie tam ... ale jakos serce straciłem podczas przeczesywania dokumentacji dot 3 czy 4 masztów P:) a te maleństwa mają jedną zasadniczą wartość są małe czyli wcisne je w moją małą przestrzeń. Obecnie bawiąc się Santa Marią ze zviezdy bardziej testuje kwestie robienia drewnianych masztów w tej skali i olinowania, a także wody którą w teorii poznałem a w praktyce, prócz pradawnych zabaw z czasów żywicy, nie dotykałem. Obecnie mam produkty water z Vallejo i chcę to popróbować.
Malowanie drewna mam w miare opanowane tak olejami jak i róznymi akrylami, choć praktyki nigdy za mało i dość ciekawe jest różnicowania deskowania w tej skali .... wszystko przez lupkę