Jump to content

xmald

Members
  • Content Count

    543
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

35 Excellent

1 Follower

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. No to lecimy z tym monologiem... Elementy kokpitu Taube już prawie skończone. Nadal muszę dodać jeszcze naciągi wzmacniające konstrukcję wewnątrz połówek kadłuba.
  2. wielkie dzięki! Śmigła malowane - kredki akwarelowe i clear orange.
  3. Bardzo elegancki! Szapo ba i sikalafo.
  4. Zdecydowanie jeden z najbardziej wymagających projektów. Najtrudniejszym fragmentem było utrzymanie odpowiedniego wzniosu skrzydeł (niestety do końca się nie udało) i geometrii. Niemniej, cieszę się, że jest skończony. Warsztat długi jak Moda na Sukces a teraz fotki:
  5. Prac nad kokpitem ciąg dalszy. Skończyłem tablice przyrządów pilota i ścianę kabiny obserwatora. Zestawowe magneto zastąpiłem żywicznym od Taurus Models. Pomalowałem również na kolor skóry fotele. Przygotowałem także orczyk, zbiornik paliwa oraz sterownicę.
  6. Pomalowałem elementy drewniane używając kredek akwarelowych, bezbarwnych pomarańczowy i żółty oraz farb olejnych dla plastyków. Pomalowałem również ścianę silnika i dodałem nieco brudzenia (szuwaksy Ammo).
  7. Sztos proszę Pana! Piękna robota!
  8. Zacząłem od pomalowania elementów płociennych kadłuba. Natrysnąłem je XF-57 mieszaną z bielą oraz brązem żeby uzyskać światłocień. Spróbowałem również czegoś nowego - chciałem nadać fakturę namalowanemu płótnu, więc kredkami nadałem im teksturę splotów płóciennego pokrycia.
  9. Dzięki Panowie!!! Istotnie model do najmniejszych nie należy... HP dostał skrzydła i zacząłem też robić naciągi w komorze płatów. W końcu zaczyna to wyglądać jak samolot. Paskudny jak Krystyna P. ale samolot...
  10. Jadymy dalej... Naciągi części ogonowej zrobione - projektanci chyba zjadali istotne ilości grzybków podczas procesu projektowania... Nałożyłem również kalki i namalowałem rondle od masek dołączonych do zestawu. Kolejny czelendż przede mną - górny płat...
  11. Po przygodach z paroma innymi projektami zabrałem się za Krwawego Paralizatora (Bloody Paralyser - tłumaczenie równie eleganckie co Wirujący Seks) Zmontowałem elementy ogona i dolne skrzydła. Żeby PC 10 nie było tak mega nudne użyłem szablonów zaprojektowanych przez Jarka Rydzyńskiego. No dobra - to kawał modelu jest! Udało mi się ogarnąć mocowanie podwozia i gondoli silnikowych. Przyznam, że miałem obawy ale wydaje się, że dałem radę. Dodałem również nieco syfu. Coraz bardziej zaczyna przypominać samolot - co mnie niezmiernie cieszy
  12. Wielkie dzięki! Więc generalnie jako podkładu używałem tutaj GX2 - serdecznie polecam. Co do maskowania to nie było żadnych problemów - ja zawsze nieco osłabiam klej taśmy, żeby nie mieć niespodzianek ale żadna sytuacja z zerwaną farbą mi się jeszcze z tymi metalizerami nie zdarzyła.
  13. Tak, tutaj była gładka blacha na szczęście w sumie
  14. Dzięki! AK 479, 476 478 i 483 - mieszałem też te farbki ze sobą.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.