Skocz do zawartości

Maletak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    194
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Maletak

  1. Uwielbiał ten zapach – metaliczny, drażniący nos, u zwykłych ludzi powodujący zazwyczaj skrzywiony wyraz twarzy, nie dla niego, czuł go tak często, że w końcu pokochanie go było kwestią czasu. Wiedział co tak pachnie bo był nie tylko pilotem tej ogromnej maszyny, znał jej każdy układ, wiedział jak działają mechanizmy, czuł je. 20 lat wcześniej na szkoleniu chłonął wiedzę jak gąbka wodę, wykładowcy od razu zauważyli, że będzie to jego smykałka i nie pomylili się – był najlepszy. Puszczając spust poczuł jak wielka ręka powraca do wcześniejszej pozycji, a chmura dymu unosi się z sześciu luf aż po korony drzew. GAU – 565 odpoczywał po wypluwaniu 12 000 pocisków na minutę. Była to jego ulubiona broń, znał wszystkie parametry na pamięć, wiedział nawet to, że do rdzeni pocisków dodawano pluton mimo starannego utajniania tych informacji. Specjalny układ ze sprężonym gazem niemalże wstrzykiwał cząsteczki plutonu do każdego pocisku gotowego do strzału. Działo się to w ułamkach sekund, zważając na fakt szybkostrzelności działa. Taka technologia umożliwiała przejście kontroli bez zbędnego przekupywania inspektorów. Pluton 10 sekund po uderzeniu pocisku ulegał neutralizacji. Informacje na temat działa są ściśle tajne i oznaczane napisem extremely top secret . Jake Hardy wiedział co to znaczy być w ferworze walki i czuć to co wtedy się czuje. Jego maszyna przewyższała technologicznie wszystko co było dostępne w tych czasach na polu bitwy. Może dlatego był bardzo pewny siebie, a może dlatego, że przeżył już wiele bitew i dwie niewole, z których uciekł z licznymi obrażeniami. Wchodząc na pole bitwy czuł spokój, opanowanie, naciskał spust tylko wtedy kiedy było to konieczne, oszczędzał amunicję, wszystko zimno kalkulował, żył w pewnego rodzaju symbiozie z machiną śmierci i bardzo mu się to podobało. Swój profesjonalizm od zawsze skrywał pod grubą skorupą skromności co powodowało, że miał wielu przyjaciół, którzy cenili go jak nikogo innego. Kiedyś kolega na studiach zapytał go jak wytrzymuje te ciągłe drgania w czasie poruszania się maszyną. Wyjaśnił mu wtedy to co wie na temat specyficznego żelu kompozytowego, w którym umieszczona jest kabina pilota. Cały złożony ruch maszyny jest doskonale wytłumiony, powodując tylko lekkie, ospałe przechyły kabiny, śmiejąc się opowiadał, że to jak lulanie dziecka do spania. Już wtedy wiedział o wiele więcej niż jego przyjaciele co bardzo pomogło mu później w czasie walk. Był po prostu odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu. Takim oto opisem zaczynam mój pierwszy scratch. Zobaczymy co z tego wyjdzie, czy nie zanudzę Was swoją wyobraźnią. Mam nadzieję też, że w końcu uda mi się doprowadzić projekt do końca bo ostatnio ciężko u mnie z zapałem do pracy. Na początek pierwsze zdjęcia z budowy GAU – 565, który będzie tylko fragmentem tego projektu. Na razie nie zdradzę o co dokładnie chodzi. Wszystko wyjdzie w praniu. Poniżej zdjęcia jeszcze niedokończonego działka w trakcie budowy:
  2. Maletak

    F 14A Tomcat w skali 1/18

    Jak dla mnie wypas, oby tak dalej!
  3. Na kalki uważaj, z tego co pamiętam jak go sklejałem to chyba dwie kalkomanie blisko komór podwozia głównego nie są dobrze dopasowane. Przymierz je przed położeniem żebyś nie miał niespodzianek.
  4. Maletak

    F-86 Bubbimat

    Prawdopodobnie chodziło o odmrażanie pasa startowego na lotnisku albo całego lotniska, ale nie jestem pewien. Niech autor się wypowie. Model jak dla mnie jest super .
  5. A dziękuję bardzo .
  6. Trabancik całkiem fajny. Urosła konkurencja na koniec jak grzyby po deszczu .
  7. Zapraszam ponownie do galerii.
  8. Wrzucam kolejną porcję zdjęć, tym razem już z podstawką... Tu troszkę się pobawiłem...
  9. A ja mam pytanie do znawców. Na wręgach w modelu widoczne są nieprzelotowe otwory, czy nie powinny być czasem przelotowe? Jeśli nie powinny to jaki jest cel robienia takich nafrezowanych otworów? Chodzi o odciążenie konstrukcji? Model i wykonanie oczywiście wypas dla mych oczu .
  10. Nieźle, nieźle gratuluję pracowitości i weny. Będę bacznie się przyglądać.
  11. Sławiek ja mam jeszcze pytanie dotyczące nitowania. Robisz to od ręki czy przykładasz jakieś szablony w trakcie nitowania bo bardzo równo to wychodzi? Ja mam problem z tym nawet jak nituje za pomocą jakiegoś prostego kawałka blaszki lub taśmy :/.
  12. Jakoś tak mi drzewo przy płycie lotniska nie pasuje ale ogólnie wygląda to bardzo dobrze. Za wykonanie +.
  13. Czy mi się wydaje, czy pomalowałeś trochę szafy z tyłu? Lepiej zmyj zanim ktoś zobaczy. Fajny ten wielkolud ale ja chyba nie rzuciłbym się na tak głęboką wodę. Powodzenia!
  14. Zdjęcia będą jak kumpel pożyczy lepszy aparat bo na razie muszę męczyć się z komórką . Popatrz 3 posty wyżej
  15. Myślałem jeszcze żeby zrobić ten sucholcowy przelatujący krzaczek do nadania jeszcze lepszego klimatu ale to już chyba będzie za dużo. W sumie tak mi się podoba .
  16. Efekt końcowy: Jak na pierwszą podstawkę to chyba nie jest źle :P. Pozdrawiam
  17. Tak dokładnie, papier ścierny o gradacji 240.
  18. Jest to kawałek sznurka. Robię to w taki sposób, że rozplatam troszkę sznurek, łapię żądaną długość pęsetą i odcinam kawałek nożyczkami. Trzymając taki kawałek jedną końcówkę zamaczam w Wikolu i wklejam do podstawki. Ot cała filozofia . Tu zdjęcie sznurka:
  19. Postanowiłem sobie, że wykonam pierwszą w życiu podstawkę i umieszczę na niej Nissana. Znalazłem jakąś starą ramkę i przystąpiłem do pracy... Spód ramki podklełem polistyrenem o grubości 2 mm... Z drugiej strony, żeby trochę "podnieść" drogę podkleiłem jakieś kawałki kartonu... Kawałek gruntu wykonałem ze szpachli Wamodu (w końcu na coś się przydała). Jak się później okazało szpachlówka była stara i wyschnięta na wiór. Rozpuściłem ją trochę rozpuszczalnikiem Wamodu i dostała takiej konsystencji gumy do żucia. Taką papkę rozprowadziłem na żądanym kawałku i uderzałem twardym pędzlem. Pustynne kępki trawki zrobione są ze sznurka i wklejone na Wikol. Na sam koniec posypałem wszystko popiołem z kadzidełek siostry, który kiedyś sobie zbierałem do pojemniczka. Tu podstawka przygotowana do malowania... Jak widać będzie to kawałek amerykańskiej pustynnej drogi asfaltowej . Pozdrawiam CDN
  20. Zajrzyj tu: http://www.youtube.com/watch?v=dy2APstDZTk&fmt=18 Może coś podpatrzysz .
  21. Marudek świetna robota . Co do naciągów w dwupłatach i nie tylko polecam to: http://www.modelarstworedukcyjne.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=73:nacigi-i-ruby-rzymskie-&catid=37:techniki-modelarskie&Itemid=60
  22. Nie ma za co
  23. Mały up. Walczę z dyszami, niedługo postaram się połączyć połówki kadłuba i biorę się za szpachlę i szlifowanie. Zastanawiam się też czy robić pylony podskrzydłowe. Muszę teraz wiedzieć żeby przed sklejeniem połówek móc wywiercić otwory pod nie. Boję się tylko, że przez te pylony Raptor straci trochę na swojej pięknej sylwetce. Jeszcze się zastanowię.
  24. Rozumiem, że chodzi o wystrzelenie za pomocą katapulty? Czyli w normalnym locie bojowym cały czas są złożone wzdłuż fotela? Aż wstyd się przyznać ale przez chwilę myślałem, że są to małe lampki, które pilot włącza żeby zobaczyć, np. mapę Dziś malutko, wkleiłem tylko kilka blaszek i zajmuję się dyszami wylotowymi:
  25. Pięknie Ci to idzie! Ja w Raptorze miałem problem żeby tak ładnie pomalować fotele ACES II ale w końcu nabiorę wprawy. Powodzenia w budowie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.