reiden
Użytkownicy-
Liczba zawartości
103 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez reiden
-
Ta... ruszyło się.... Taki np 23 jest w stanie... Szkoda gadać... Ruchome części skrzydeł są tak skorodowane, że niedługo odpadną, samolot opiera się płetwą podkadłubową o glebę. W zasadzie zdecydowana większość eksponatów na powietrzu jest w katastrofalnym stanie... Najgorsze jest to, że ściągane są nowe, unikatowe na skalę polską eksponaty, które mają wylądować pod chmurką... Jaki ma to wpływ na maszyny chyba nie trzeba pisać. Dość rzec, że Viggen, którego nie tak dawno do muzeum sprowadzono już w tej chwili ma kłopoty ze statecznikiem pionowym :/ Jedyny pozytywny akcent, to kolejny reanimowany limek w hangarze...
-
Wszystko co tam jest już mam. Problemem jak pisałem jest przedział zakabinowy z elektroniką i detale na kadłubie. Tego niestety nie mam w satysfakcjonującej jakości :/
-
Witam, poszukuję zdjęć jak w temacie. W szczególności zakabinowy przedział elektroniki (ten zamiast pasażera ;) ) i detale na kadłubie... Myszkowałem wczoraj w sieci, ale póki co nie znalazłem niczego sensownego.
-
A nie lepiej wytłoczyć?
-
Ten na zdjęciu to maszyna po reanimacji. Znalazło się "kilku" zapaleńców, którym zależało, żeby przywrócić ją do stanu lotnego (zamiast porastania kolejnymi pokładami rdzy jak większość maszyn mających to wątpliwe szczęście, że kończą w muzeum a nie na poligonie). Nic tylko patrzyć i się uczyć (a póki co pozazdrościć)...
-
Jasne, że będzie. Trzeba tylko zminiaturyzować Marka (nafciaż w końcu z Niego, powinien poradzić sobie z limem) i poszukać pilota do zminiaturyzowania
-
Taaaa.... ok.... Zaawansowana nerwica to nie jest OK. Jak można tak cholernie małe elementy kleić.... Irku, Ty masz jakichś krasnali na stanie czy jak? Swoją drogą zaczynam się zastanawiać, kiedy mój podziw dla Twoich umiejętności zamieni się w politowanie okazywane wariatom Ps. Co do zdjęć, może to kwestia oświetlenia (naturalne lepsze, światło oczywiście ;) ) lub ustawień kontrastu?
-
Ekhm, jak mile widziane to ja pomarudzę trochę... Czy ten łosz na elementach kabiny to nie jest ciut za mocny? Przypominają one przedział silnikowy czołgu cieknącego olejem... Kabina samolotu jednak ciut czystsza jest (chyba, że to na zdjęciach aż tak intensywnie wygląda)...
-
Autobus jak autobus.... Ale kaleczki i malowanie robią wrażenie. Gratuluję cierpliwości Teraz (tak jak Marek pisał) pora na jakiś prawdziwy model samolotu ;> Mam nadzieję, że ten bis zagości niedługo w dziale warsztat
-
Kolega zdaje się nie rozumie, że czym innym są wypadki losowe (takim był dzwon 109tki) a czym innym barbarzyńskie złomowanie unikatowych (ze względu na malowanie, typ albo inne cechy szczególne) maszyn. Swoją drogą, za zn iszczenie MiGa-23 n/b 149 sam bym sprawcy chętnie coś zrobił......
-
Tryśnij kalki lakierem bezbarwnym (1 lub 2 cienkie warstwy). Zazwyczaj pomaga
-
Po dłuuuugiej nieobecności zdecydowałem się wkleić fotki obrazujące obecny stan prac nad modelem. W zasadzie powinien to być chyba odrębny temat.... Poprawianie błędów zestawu tak mnie wnerwiło (istna syzyfowa praca), że postanowiłem sam wydłubać 23..... Matka kadłuba zbudowana została z balsy, plastiku i szpachli samochodowej. Centropłat póki co ma powstać z balsy pokrytej płynnym plastikiem, skrzydła z zestawu, poprawione, przeryte linie, poszły w silikon i można je powielać... Statecznik pionowy to plastik, wyrzeźbiony i wyszpachlowany... W tej chwili robi się kopyto na kabinę.... Cały projekt stwarza mnóstwo problemów (podobnie jak oryginalny prototyp ;) ). Póki co jakoś je rozwiązuję i powoli rzeźbię 23.... Na pytania kiedy skończę odpowiadam od razu: pojęcia nie mam. Z pracami przy nim jest tak, że jak wymyślę jak zrobić jedną rzecz składającą się na matkę/formę/technologię odlewania pojawia się następny problem. Trzymajcie kciuki, to może uda się ukończyć MiGa w rozsądnym czasie. Póki co życzę miłego oglądania....
-
O matko boska częstochowska...... Kolega zdaje się liczy na maturę od Giertycha? Kolega poda adres na prv, podeślę słownik ortograficzny (taka gruba książka) wraz z instrukcją obsługi.....
-
Tak, przenosiły. Oprócz R-23 i R-60 23 mógł być uzbrojony w: R-3S/R-13M Zasobniki ub-16/32 Żelastwo w wagomiarach 50, 100, 250 i 500kg, w zależności od potrzeby i wagi upominku na belkach wielozamkowych (50tki) lub klasycznie na jednozamkowych (500tki). Żelastwo występowało w różnych wariantach w zależności od potrzeby i fantazji (odłamkowe, burzące, oświetlające). W zasadzie to żelastwo i zasobniki z npr mogły być przenoszone na blekach podkadłubowych (z wyjątkiem centralnej oczywiście) i podskrzydłowych (pod centropłatem). Polskie 23 (niektóre) miały też możliwość przenoszenia uzbrojenia nuklearnego na specjalnych belkach pod kadłubem, nie przenosiły natomiast pocisków H-23 (nie zostały one zakupione, 23 latały u nas jako myśliwce).
-
No mnie właśnie ESCII tak wnerwiło, że postanowiłem sam wyrzeźbić moją ulubioną suszarkę. Co do terminu.... Chciałbym jak najszybciej, ale to chęci tylko (możliwości to inna bajka). Mam nadzieję, że płatowiec wyrzeźbię w przeciągu miesięcy.... Mam też nadzieję, że będzie to kilka a nie kilkanaście miesięcy ;>
-
Tak jak kiedyś pisałem, dłubię takiego (w miarę możliwości i ilości wolnego czasu). Matka z której zostaną wykonane formy jest w następującym stadium zaawansowania: 1. Skrzydła - zrobione i wykonane formy. 2. Kokpit 95%. 3. Kadłub - po kolejnym wnerwieniu się na coś co pakuje italerka dłubię go od podstaw. W tej chwili mam bryłę kadłuba gotową w 70%. Zostaje dorobienie wszelkiej maści wystających dupereli, centropłata, wyrycie linii podziału i zrobienie form. 4. Wloty powietrza, gotowe (bryła). 5. Statecznik pionowy gotów w 70%. 6. Stateczniki poziome 50%. Reszta do zrobienia (czyli jeszcze w ... znaczy się duuużo roboty). Całość powstaje na podstawie planów 4+ (po poprawieniu występujących w nich błędów). Jak znajdę chwilę i uznam, że warto coś pokazać to stosowne fotki zamieszczę w uśpionym wątku dziale warsztat.
-
Marku, nie narzekaj ;> Cierpliwości trochę to skleisz sobie żywicznego 23MF
-
[Warsztat] F-16I SUFA (konwersja modelu Italeri 1:48)
reiden odpowiedział Marek Świderski → na temat → [L]Warsztat
Majek, a wiesz kto jest matką chrzestną "jaszczembi"? A nie boisz się, że po popełnieniu takiego owa matula wpadnie żeby go ochrzcić? -
[Warsztat] F-16I SUFA (konwersja modelu Italeri 1:48)
reiden odpowiedział Marek Świderski → na temat → [L]Warsztat
No, no no..... Krasnalom amfetaminę chyba zaaplikowałeś co? ;) Tempo budowy imponujące, efekty również. Szkoda tylko, że nie dałeś się namówić na zrobienie dyszy od podstaw z blaszki -
[Warsztat] F-16I SUFA (konwersja modelu Italeri 1:48)
reiden odpowiedział Marek Świderski → na temat → [L]Warsztat
to się śpiesz z tym debonderem bo właśnie tworzą koszyk świadczeń Ps. Pozdrowienia dla krasnali ;) -
ekhm, prace niestety uległy spowolnieniu przez przygotowania do pewnej hm uroczystości. Faktem jednak jest, że od poniedziałku przyśpieszą (pozbywam się Zjadacza czasu na tydzień ;> )i mam nadzieję podgonić zaległości. Aktualnie kończę ryć linie podziału blach na skrzydle i statecznikach poziomych. Pionowy niestety trzeba było lekko zmodyfikować. Więcej napiszę jak już wrzucę zdjęcia.
-
O, to u wikingów mają internet? Fotki będą w weekend A z dłubaniem masz rację, cośtam jest wydłubane ;)
-
Cena takiego zestawu zależałaby od ilości chętnych na niego i stopnia skomplikowania samego modelu. Tak jak pisałem, póki co chciałem się zorientować czy jest w ogóle sens taki zestaw robić. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie przecież bawił się w robienie form po to tylko aby odlać 5 modeli. Kolejną sprawą jest też to ile w/g Was taki model powinien kosztować Teoretyzując i daleko wybiegając w przyszłość zakładałem, że cena żywic nie może przekroczyć 200-250zł (kto to kupi jak będzie więcej kosztować?), a optimum byłoby ok 100zł za zestaw do konwersji. Należy nadmienić, że w skład takiego zestawu wchodziłby praktycznie cały płatowiec (kadłub bez części przedniej, skrzydła, statecznik pionowy, wnęki podwozia, jego osłony, belki uzbrojenia, zbiornik podkadłubowy itd.). W zasadzie sam do końca nie mam sprecyzowanego zdania n/t tego jak miałoby to wyglądać i ten wątek miał pomóc w ukształtowaniu tegoż. Pewny jestem tylko co do tego, że im więcej chętnych by było tym taniej można to zrobić, a im więcej żywicy trzeba wlać w formy i im więcej samych form i detali do zrobienia tym większa jest cena całości... Ps. Wybaczcie jeśli coś jest pokręcone w moim poście, ale wczoraj śledzik się topił a syndrom dnia poprzedniego skutecznie utrudnia precyzyjne formułowanie myśli
-
Okonku, nad szparką to ja myślę cały czas ;) A jeśli chodzi Ci o UB to o nim pomyślałbym dopiero po skończeniu MFa.
-
Jeśli to samo śmigiełko to zmyj farbę bezacetonowym zmywaczem do paznokci. Plastiku nie ruszy a farba zejdzie.
