Skocz do zawartości

reiden

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    103
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    znad morza
  • Zainteresowania
    lotnictwo
  • Zawód
    tępiciel użyszkodników
  1. reiden

    MIG-23 MF 1:32

    Z wiertłami poniżej 0,05 nie pomogę ale poniżej 0,5 mm to np alco.com.pl daje radę.
  2. Z tą dyszą do nie do końca tak. To co widać na zewnątrz zachowuje się różnie zależnie od stopnia zużycia. Jeśli dysza była nowa, blachy nie zużyte to trzymało kształt jak należy. Wraz z postępującym zużyciem coraz bardziej zewnętrzny kształt dyszy przypominał ten ze zdjęć. Druga sprawa, zwieracz dyszy ma konstrukcję bardzo podobną do tej z MiGa 21. Zwieracz razem z dyszą regulowaną widoczny jest wewnątrz kadłuba. Przy rozwartym pierścieniu (czyli we wszystkich maszynach stojących na ziemi) zwieracz jest słabo widoczny. Zestawy żywicznych dysz do MiGa23 są OK. Mniej lub bardziej szczegółowe ale generalnie OK. Generalnie w sprawie detali pytajcie Marka. Był nafciarzem na MiGu-23 więc wie najlepiej.
  3. Mikołaj... ja nie wiem coś pił w sylwestra, ale widzę, że jeszcze trzyma.... Iskra w 1:24 z precyzją jaką zapowiada ta osłona... Dobra, nieważne coś pił. Podziel się, ja też chcę, może skończę swoje pozaczynane wypociny.... PS. Dobrze, że to 1:24. Jak zobaczyłem kulki BGA, z których w 1:48 jakiś czas temu usiłowałem nitowanie zrobić i zestawiłem to z Twoją naturalną skala to pomyślałem, że Ty te 0,2 czy 0,3 szlifujesz i wklejasz w osłonę żeby do 1:72 pasowały. Ja po wklejeniu iluśtam kulek 0,3 doszedłem do wniosku że zanim osiągnę satysfakcjonujące mnie rezultaty to zostanę alkoholikiem (bo się piwem uspokajałem) i odpuściłem sobie kulki. A tak poważnie, gratuluję odwagi. W 1:24 więcej rzeczy jest do zrobienia, bo też i więcej widać. Iskra będzie pootwierana? Wymyśliłeś już patent na gwinty na śrubkach (bo pewnie będziesz je odwzorowywał) ;) ?
  4. reiden

    MiG-23 MF 1:48 Trumpeter

    Marudzicie. Zawsze można sięgnąć po italerkę ;> Co do błędów, to wszystko da się poprawić, to raz, dwa zależy z jakimi planami się to porównuje. w 4+ leży całkiem ok.
  5. reiden

    1/48 Sukhoi Su-25UB IRGCAF

    Z minusów to ja widzę (lub mi się wydaje, że widzę ;) ): 1. Błędy montażowe (np. obrócony o 90 stopni OCP czy wyglądające na niewyszpachlowane połączenie wiatrochronu z kadłubem). 2. Abstrakcyjne i szablonowe brudzenie. Że maszyny Irańskie bywają brudne to bez problemu można na zdjęciach zobaczyć (np tu: http://www.airliners.net/photo/Iran---Revolutionary/Sukhoi-Su-25UBK/1568959/L/&sid=bb382263f5cef8bd27f367fb99a44655 ). O tym, że ten sam egzemplarz bywa też czystszy też można się bez problemu przekonać (np. tu: http://www.airliners.net/photo/Iran---Revolutionary/Sukhoi-Su-25UBK/1449265/L/&sid=bb382263f5cef8bd27f367fb99a44655 ). Nie jest problemem to, że model jest brudny, problemem jest to, że jest pobrudzony bez sensu. Na zdjęciach dostępnych w sieci bez problemu można wyłapać pewien schemat powstawania zanieczyszczeń (zarówno jeśli o kształt jak i o kolor chodzi). Szkoda, że mając dobrze opanowany łosz nie zadałeś sobie trudu przy jego aplikacji i nie spróbowałeś odwzorować tego co widać na zdjęciach. Widać to w szczególności na spodzie płatowca (np. gondole silnikowe). Oryginalny samolot nie brudzi się też tak jak Twój model, za pomocą czarnego specyfiku. Na zdjęciach widać odcienie brązów a nawet czerwieni. W kwestii formalnej, nafta lotnicza (kerozyna) nie daje czarnych zabrudzeń. Wyciek paliwa prędzej wymyłby brud (nafta to świetny rozpuszczalnik) niż spowodował jego przyleganie. Świeży zaciek z nafty jest błyszczący (ciecz jest lekko tłusta stąd ten połysk). Po wyschnięciu zostawia białawy nalot (podobnie jak benzyna). Tak przynajmniej twierdzi jeden nafciarz, który w swojej karierze w jednej z jednostek w naszym lotnictwie zużył kilkaset ton kerozyny Wydaje mi się, że Irańskie paliwo ma podobne właściwości ;) Z plusów modelu... Efektowny (barokowy jak mawiają niektórzy ;) ) wygląd, który może się podobać.
  6. Owszem, np tutaj: http://img843.imageshack.us/img843/1706/img3844n.jpg Wygląda to całkiem aluminiowo.
  7. Tja..... odpryski lakieru na osłonie dielektrycznej stacji radiolokacyjnej ukazujące aluminiowy (sic!) kolor osłony. Niezłe science fiction ;>
  8. reiden

    MIG-23 MF 1:32

    Co do materiałów.... Mogę je wystawić na swoim serwerze. Łącze to 20 mega w obie strony, z miejscem też nie ma problemu. Irek, nagraj to na płyty, umówimy się, podjadę, odbiorę, wrzucę na serwer i udostępnię. Jeśli oczywiście nie masz nic przeciwko temu. Równie dobrze mogę podjechać z dyskiem zewnętrznym jeśli nie chce Ci się na płyty tego nagrywać.
  9. Ok, ciekaw jestem jak to wyjdzie... Osobiście próbowałbym chyba malować takie znaki rozpoznawcze i uzyskać efekt zużycia podobnie jak na kammo. Pytam, bo sam mam w planach zrobienie podobnie zużytego malowania, a efekt w postaci sfatygowanego malowania + nówka nieśmigane kalki wygląda groteskowo.... Najwyżej kolejny model dla dziecka posłuży jako poligon do takich zabaw
  10. Damian, malowanie góry fajnie wyszło. Przypomina to co na styranych grekach widać. Jako, że to poligon to ja od razu mam pytanie.... Powłoka lakiernicza ma być spłowiała... Ale co ze znakami przynależności państwowej i czerwonymi kalkami? Czy ktoś ma jakiś pomysł co z nimi zrobić aby nie kontrastowały z resztą powłoki malarskiej? Wszak te elementy też były malowane i farba na nich zużywała się tak samo jak na łatach kammo. Może w takich przypadkach lepiej byłoby jednak malować takie elementy i cieniować tak jak resztę? Chyba, że jest jakaś technika która pozwoliłaby coś zrobić z kalkami aby nie kontrastowały świeżością z resztą malunków....
  11. reiden

    MiG-29 nr. 77 1:48 Eduard

    Ekhm..... Tazman.... Piszesz o MiGu-29 nb 77 tym z sokołem i napisem Toyo i dyskutujesz z jego kierowcą n/t tego jak ten samolot wyglądał i co w nim było?.... Wydaje mi się, że Toyo wie lepiej co i jak z tą maszyną było.... Poczytaj choćby to: http://jetryders.pl/rozmowy-o-lataniu-i-nie-tylko-z-witoldem-sokolem-toyo-ptak/
  12. Iceboy, no własnie w tym rzecz, żeby robić to z głową i na podstawie kwitów (a Mikołaj właśnie na podstawie kwitów buduje i maluje model). Z jednej strony masz: http://www.airliners.net/photo/Iran---Revolutionary/Sukhoi-Su-25UBK/1568959/M/&sid=b63ad612510f19215175e5ee570ee45d z drugiej http://www.airliners.net/photo/Russia---Air/Sukhoi-Su-25BM/2257237/&sid=4baf5f7f90a8270f0cc2d29a20745eee a tutaj, zdjęcie maszyny z końca eksloatacji http://galeria.aviateam.pl/photo/10580 zrobione w 94r ostatni lot tego egzemplarza miał miejsce w sierpniu 96. Sęk w tym, że zdjęcia przedstawiają konkretne egzemplarze w konkretnym momencie. I tak jak na podstawie pierwszego zdjęcia suki nie można wywnioskować że wszystkie suki tak się brudziły, tak na podstawie drugiego zdjęcia nie można wnioskować że wszystkie były czyste. Na zdjęciu 23 widać natomiast czystą maszynę z nietypowymi przetarciami lakieru (normalnie wykonywało się podmalówki, które widać na twoich zdjęciach brudnego płata w okolicach wkrętów mocujących panele. Szablonowe podejście do tematu malowania modeli jest w/g mnie błędne. Robiąc np okopcenia można zrobić coś co efektownie wygląda, ale w niczym nie przypomina oryginału. Przykład? Proszę bardzo: http://jetzone.pl/admin/podstrony/1/3/2132/2157.jpg To jest MiG-29 wracający z poligonu, na którym strzelał z działka i npr. Dlatego właśnie podejście Mikołaja jest w/g mnie właściwe. Szuka na zdjęciach jak coś wyglądało w rzeczywistości na konkretnym typie maszyny w zbliżonym momencie a nie maluje na modelu coś co wydaje mu się, że ma tak wyglądać. PS. Panowie... Jeśli ta dyskusja ma zmierzać w kierunku jak malować modele i wykonywać ślady eksploatacji to może sensowniej byłoby nie zaśmiecać Mikołajowi wątku warsztatowego i przenieść się (poprosić moderatora o przeniesienie postów) do osobnego tematu w stosownym dziale?
  13. reiden

    F6F-3 Hellcat Eduard 1/48

    Taśma służy jako przymiar w/g którego prowadzisz rylec lub nitowadło. Jest elastyczna więc możesz ją naklejać na skomplikowanych kształtach (bez problemu nakleisz ją układając w łuk) i na tyle gruba, że może pełnić funkcję linijki. Wojtek Fajga w swoim artykule na pwmie pokazywał zastosowanie takiej taśmy. Artykuł masz tu: http://pwm.org.pl/pwm/index.php/atykuy/techniki-modelarskie/114-nacinanie-linii-podziau-poszycia
  14. Robert, ja nie dyskutuję w kategoriach czy dobrze, czy źle pomalowałeś swój model. Robisz go, tak jak pisałeś dla siebie. Skoro Tobie się on podoba to znaczy że jest OK. Pisałem o braku konsekwencji w konwencji malowania modelu. Masz taki a nie inny styl malowania modeli, i nie wnikam czy jest on dobry czy zły. To jest hobby które ma dawać przyjemność (takie jest moje podejście), a ja nie mam zamiaru wdawać się w dyskusje n/t tego czy dobrze pomalował ktoś model. Tym bardziej, że temat II wojny to nie moja działka. Marne mam o malowaniu samolotów z tego okresu pojęcie. Zwyczajnie ciekaw byłem czy masz jakąś koncepcję na poradzenie sobie z kalkami tak aby uniknąć groteskowych kontrastów między nieruszaną kalką a cieniowaną resztą. Nie pokażę Ci co zrobić z rzeczonymi kalkami aby pasowały do reszty modelu. Nie maluję tak modeli i szczerze nie mam bladego pojęcia co z kalką zrobić aby pasowała do sposobu cieniowania płatowca który zastosowałeś. Myślałem, że Ty wiesz. Zakładam, że chyba nie, skoro na moje pytanie oczekujesz, że ja Tobie pokażę jak to zrobić. Ok, moja ciekawość została zaspokojona. Dzięki za odpowiedź. PS. Pytałeś o moje modele. Ja je robię póki co dla satysfakcji swojego 3,5 letniego syna. Dla niego je kleję i maluję po to aby dziecko miało się czym bawić. To że przy okazji ćwiczę swój warsztat malarski to tylko efekt uboczny. Z for czerpię teoretyczną wiedzę jak malować i się uczę. Myślałem, że może i tutaj czegoś się nauczę, ale widzę, że chyba nie od Ciebie. Jeśli jesteś w dalszym ciągu zainteresowany obejrzeniem tego co do tej pory zmalowałem wyślę Ci zdjęcia na pw. Byłoby mi miło gdybym mógł Cię tym usatysfakcjonować.
  15. Jakie mają być? Konsekwentne. Farba na krzyżach podlega takim samym prawidłom jak farba na reszcie powłoki. Skoro już więc się decydujesz na takie malowanie to bądź konsekwentny. Nie dyskutuję nad zasadnością takiego malowania. Nie znam się na malowaniu samolotów hitlersynów z okresu II wojny. Zwyczajnie to nie moja działka. Dziwię się jednak brakowi konsekwencji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.