LimaOscar
Użytkownicy-
Liczba zawartości
464 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez LimaOscar
-
No i fajnie. Bardzo fajnie. Wreszcie widzę sklejonego tego chińskiego smoka . U mnie leży w pudełku nie ruszony. Dobrze to wygląda - trzeba zlepić ;) Co do werniksu i jasnego 'zamglenia' - tak czasem bywa z akrylowymi lakierami. Lepiej czasem olejnym pomalować, szczególnie ciemne modele. Gdzieś tu w wątku warsztatowym napisałem kilka słów o werniksach matowych - poczytaj, może coś się przyda. pozdrawiam i gratuluję kolejnego udanego modelu
-
Hahahaha! Artek82 poczuł krew (czyt. model 'made in DDR) Ogólnie to fajna kolekcja - zważywszy, że ocalała. Moje modele nawet z lat 90tych i wczesnych 'dwutysięcznych' już dawno gdzieś poszły, o tych z 80tych to nawet nie wspominam. Większość z nich miałem. Z wyj. tych szkaradzieństw wyprodukowanych przez Stasi Modelbau w skali 1/100
-
Czy to model z HPH Odpowiem za Wojtka - tak, to ten z HPH
-
Generalnie modele samolotów z WW2 w wydaniu Revella to lekki koszmar. To produkt z przełomu lat 70/80 i są.... ohydne. W przeciwieństwie do większości odrzutowców, transportowych i 'pasażerów' w 1/144, które są naprawdę dobre. Ale też o kilkanaście lat młodsze.
-
No fakt, ceny szaleją. Choć z tym Rusłanem, to powiem Ci, ze 'norma' to 850-1200 pln. Miałem okazję nabyć go z 900 pln (rzecz jasna nie skorzystałem - nie moja bajka). 2000 pln to strasznie wyśrubowana cena. Niemniej dać 900 za model to też juz lekko trąci szaleństwem, nie czarujmy się ;).
-
Znaczy się, skoro w ogóle całą formę robią od nowa, oraz zmieniają technologię - będzie na przełomie 2013/14 jak znam Eduarda.
-
Boeing 707-430 'Köln' Lufthansa, 1/144 Minicraft
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
Czołem No dzięki, cieszę się, że się choć trochę podoba. Z tym przodem wybrnąłem, ale kilka godzin zajęło mi mieszanie farb, coby dobrać kolor, heheheh. I tak nie jest idealnie taki sam jak na kalce (uzyskanie takiego efektu w przypadku farby jest niemozliwe, bo kalka jest transparentna) ale na szczęście stopień podobieństwa jest wysoki. -
Heh, znam Twojego Tu-154 - PIĘKNY !!! Choć tak po prawdzie to samolot wojskowy a nie pasażerski Ja z kolei mam w 1/72 DC-9, który pomimo tego, że jest mniejszym samolotem, to też całkiem, całkiem ... . Ale póki co muszę gdzieś dorwać do niego podwozie, bo jest zdekompletowany (tak kupiłem). Właśnie ukazał się z AA wspaniały Boeing 727-200 w 1/72. Model najwyższych (absolutnie) lotów. Kusi mnie jak diabli, ale cena (podobnie jak model) budzi szacunek. Najwyższy szacunek. No fakt. Jak pierwszy raz zobaczyłem w Pyrzowicach Entera, to myślałem, że ELAL wylądował . Znać w tym ich schemacie ewidentne zapożyczenia od izraelskiego przewoźnika. Kolorystyka jak i krzywe bardzo zbliżone, choć rzecz jasna różni się od oryginału.
-
Boeing 707-430 'Köln' Lufthansa, 1/144 Minicraft
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
Trochę pewnie pobrudzę, ale bez szaleństw. W tych 707 Minicrafta problemem jest to, że mają bardzo płytkie linie podziału (a przy tym dość szerokie), więc z łoszem jest tu zawsze problem. Ale coś wykombinuję - na pewno 'zapuszczę' powierzchnie sterowe, a dalej to 'wyjdzie w praniu' . -
Boeing 707-430 'Köln' Lufthansa, 1/144 Minicraft
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
Ha, no bo 'nie ma opierdalania sie' jak mówi Hardcorowy Koksu Lecimy dalej z tym... koksem ;) -
Czołem Wojtku Zarówno Enter jak i poniższy Small są z tego zaprezentowanego przez Ciebie zestawu. Jednak uprzedzam - nakładanie tych kalek to czysty hardcore. Katastrofa jednym słowem. Musiałem je zmiękczać czystym nitro pryskanym z aerografu. Są jak blacha, a zarazem bardzo kruche (nawet powerniksowane). Pomijam tu już katastrofalne błędy merytoryczne... A tak btw - w przeciwieństwie do Entera, Small Planet nie jest polską linią tylko Litewską. Pomimo rejestracji 'SP', ich samoloty nie są 'nasze'
-
Boeing 707-430 'Köln' Lufthansa, 1/144 Minicraft
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
No i nastąpiła katastrofa. W sumie to podskórnie przeczuwałem, że coś będzie nie tak, ale nie spodziewałem się aż takiej poruty ;) Kalka z lewej strony przyklejona bez niespodzianek. Cały długi błękitny pas z żółtymi elementami położył się dobrze. Natomiast po stronie prawej... dramat. Okazało się, że jest dłuższy od tego lewego o.... 1,5 cm (!!!). No i rzecz jasna wszystko szlag trafił. Na wysokości okien skrócić się go nie da, no bo jak - musiałbym 'połknąć' ze dwa okienka. Musiałem więc ingerować w części nosowej. Rozciąłem więc na poziomie drzwi. Wyciąłem kawałek paska, i jakoś to połączyłem. Ale wtedy drzwi nie pasowały - były za nisko (zresztą byłyby za nisko tak czy inaczej - są źle zaprojektowane). Je też musiałem pociąć na 'plasterki' i delikatnie pozbierać do kupy 'nad' pskiem. Ogólnie jestem wkurzony, choć tylko 'umiarkowanie' - Minicraft przyzwyczaił mnie do tego, że ich kalki zawsze są 'nie teges' - jeśli nie merytorycznie, to od strony 'technicznej'. W końcu jakoś się z tym uporałem, ale i tak cały przód do malowania, bo ten niebieski kolor i tak się 'nie schodzi'. Poza tym prześwituje spod kalki podział kolorów (niebieski kolor jest transparentny). Standard 'made in Minicraft', ehhh.... No a tak przy okazji, to pomalowałem skrzydła, dokleiłem silniki... Ogólnie model zbliża się ku finałowi (oby szczęśliwemu). -
Revella olejnego (jest też akrylowy, ale nie używałem jeszcze, więc nie mogę nic napisać) rozcieńczam Gunze Mr Color Thinner lub Gunze Mr Color Levelling Thinner. Czasem używam również Tamiya Lacquer Thinner. A jak nie mam żadnego z nich pod ręką to czymkolwiek (nitro, Revell, White Spirit etc...). Ale najlepsze efekty dają te trzy pierwsze. O proporcjach nie piszę, bo zawsze rozcieńczam 'na oko' . Do pożądanej konsystencji, coby nie zapychało aerografu. Pactrę rozcieńczam ... Pactrą, albo Lifecolorem. A jak nie mam w zasięgu ręki to po prostu wodą
-
Privet Na początek ostrzeżenie ;) Niech Was bóg broni przed zastosowaniem lakieru matowego Lifecolora!!! Katastrofa. W zasadzie można go zamiennie z białą farbą stosować. Czegoś takiego jeszcze nie spotkałem. Położyłem naprawdę cieniutką warstwę, taką mgiełkę w zasadzie (coś przeczuwając), ai tak zbielał zupełnie. Jakbym pomalował białym. Na szczęście to był tylko test . Natomiast błyszczący Lifecolora jest bardzo dobry, polecam. Ale wracając do głównego wątku i pytania o akrylowe matowe werniksy. Naprawdę dobra jest Pactra. Wg mnie chyba ich najlepszy produkt w ogóle, a do tego wysycha błyskawicznie . Poza tym tak jak ktoś tu napisał wcześniej - Model Master; no i wbrew pozorom całkiem dobry jest Vallejo. Śmiało mogę też polecić Microscale (choć nie jest to pełny, mocny mat - bardziej satin). Osobna brocha to werniksy Alclada - najwyższa półka - zarówno jakościowo jak i cenowo. Ale warte grzechu (i swojej ceny). Gunze H też niczego sobie. A z olejnych, to wg mnie najlepszy jest matowy Revell (również bardzo szybko schnie), potem Humbrol (zarówno 'classic' jak i 'cote') a na końcu Model Master. Ten ostatni nie jest niestety krystaliczny - ma lekko żółte zabarwienie. pozdrawiam LimaOscar
-
Im więcej osób dopytuje się w AA o tego Embriona, tym większa szansa, że zechcą go wznowić. Byłoby fajnie. Tak więc Panowie - dobijać się w AA o ERJ195
-
Nawet udało mi się go kiedyś, dawno temu popełnić. I też zrobiłem szaro-zielony kamuflaż. Gryzłem się jaki ma być, ostatecznie stanęło na DF. To właśnie to późne malowanko, o którym wspominasz Banny ;) http://www.findmodelkit.com/content/supermarine-spitfire-xivc-148-academy
-
Czołem Na temat modelu nie będę się wypowiadał - nie moja działka - moją opinię o 'vintage' znacie ;). Za to wtrącę się w temacie malowania. Pas kadłubowy jak najbardziej w kolorze sky. W schemacie SEAC nie było wszak wytycznych by malować je w kolorze białym. Białe były jedynie pasy szybkiej identyfikacji, ale owe, jak już słusznie zaznaczył Banny malowano na skrzydłach i usterzeniu. Natomiast mam obiekcje w kwestii kokard. O ile mi wiadomo (piszę z 'pamięci', więc mogę się mylić, ale chyba mam rację) to na tej maszynie małe rondle SEAC namalowano na zamalowanych uprzednio typowych RAFowskich (większość maszyn trafiała tam z Europy, z klasycznym oznakowaniem; tylko nieliczne, pod sam koniec wojny miały naniesione fabrycznie kokardy SEAC, ale i posiadały już inny kamuflaż - zielono/brązowy). Powinny więc być widoczne 'podmalówki' - pozostałości po starym oznaczeniu - zarówno na kadłubie jak i na skrzydłach. Zresztą na załączonym w pierwszym poście zdjęciu je widać. pozdrawiam LimaOscar
-
Coś im się pozajączkowało z tymi kalkami
-
Ciekawostka taka. Kilka dni temu zachwalałem farbę Revella 90. Czyli Silver. No i muszę się wycofać ze swoich deklaracji. Skończył mi się ów srebrny (miałem zapas sprzed chyba 8 lat) więc kupiłem nową. No i zonk. Kompletne nieporozumienie. Zupełnie inna farba. Ma odcień matowego aluminium. Nie ma w ogóle połysku charakteryzującego srebrny kolor Revella. Za to schnie.... pół godziny. Nie wiem, czy zmienili recepturę, czy omyłkowo poszła seria z aluminium miast silver wewnątrz, ale ostrzegam, że to co post wyżej napisałem o tej farbie może nie być kompatybilne z tym co jest w puszkach . Trzeba uważać. Pstryknę fotki porównawcze jak uporam się opornym aparatem (odmówił współpracy).
-
Boeing 727-228F 'The Blue Grass State' DHL, 1/144 Airfix
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
Heh, szpachlówek różnorakich ci u nas dostatek. Ale do wypełnienia tych rowów na łączeniu akurat Gunze była odpowiednia ;) -
Boeing 707-430 'Köln' Lufthansa, 1/144 Minicraft
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
Heh, no przecież napisałem, że nie zawsze tak się da . W tym konkretnym przypadku stateczniki trzeba było przykleić najpierwej. Na szczęście skrzydła pasują bez zarzutu i tak jak w oryginale, zamontuję je później -
porównywalną z gunziakowym c8? Porównywalny. Ja go cenię nawet wyżej, bo tworzy mocniejszą powłokę - bardziej odporną na uszkodzenia mechaniczne. Tylko, że ma przy tym podstawową wadę farb olejnych - długo schnie - jakieś dwa dni (ale to zależy od rozcieńczalnika). Poniżej fotka malowanego nim modelu Spitfire w skali 1/144 (już psiknięty bezbarwnym Gunze H30, więc 'błysk' lekko przygaszony).
-
Nie ma i nie będzie już ERJ 195 z Authentic Airliners. Dowiedziałem się bezpośrednio od producenta. Produkcja tego modelu zakończona. Wznowienia nie planują. że zacytuję z maila: "Due to lack of demand we do not offer the E195 kit anymore. Sorry! Happy modeling! Ellen" W tym momencie nie ma więc w ogóle żadnego modelu tej wersji. A szkoda. Przeróbka też nierealna, bo nie ma z czego jej zrobić - jak Łukasz napisał - z Hasy nie da rady - inny samolot zupełnie. Natomiast można zrobić ERJ 175 - przedłużyć kadłub 170, bo skrzydła te same są.
-
Panowie, nie zmieniać farby, tylko rozcieńczalnik. Srebrnego Revella używam od lat i uważam go za najlepszy w ofercie farb olejnych (podkreślam - OLEJNYCH). Najlepiej rozcieńczać oryginalnym Revellem, albo jakimkolwiek innym do farb modelarskich, ewentualnie White Spirit. Ale nie terpentyną. Czasem tak się zdarza w przypadku jej użycia. Revell 90 kryje świetnie i daje bardzo dobrą, mocno srebrną powierzchnię. A tak btw - analogiczne zjawisko - 'nitkowania' pojawia się w farbach Gunze serii C. Jeśli jest za gęsta to tak się robi niestety.
-
No nie... Ja tam widze biel, aluminiowa jest golen. Moze ta biel jest lekko ciemniejsza ale to dlatego że jest od wewnatrz i swiatlo inaczej się rozklada. No nie... Ja tam widzę ewidentnie aluminium . Biel się tak nie mieni. Biel 'w cieniu' wygląda inaczej. Kiedyś już tak miałem z kolorami. Fotka A320 w malowaniu Braniffa - zrobiona w słoneczną pogodę. W czterech siedzieliśmy nad nią i każdy widział inny kolor kadłuba . Ale to kompletnie inny, heh.
