LimaOscar
Użytkownicy-
Liczba zawartości
464 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez LimaOscar
-
Nie, to nie 'gotowiec' Tylko jeszcze nie zaprezentowali fotek wyprasek. Maja pokazać się 'na dniach'.
-
Canadair C-143A Challenger USCG, 1/144 Revell/Draw Decals
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
Kadłub posklejany, oszklenie zainstalowane. Trzeba teraz to wszystko 'wygładzić', czyli 'obrobić' spoiny, tu i ówdzie podszpachlować i skorygować kształt tyłu kadłuba, który jest nieco za szeroki . -
Boeing 727-228F 'The Blue Grass State' DHL, 1/144 Airfix
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
A mnie to nie dziwi w ogóle . Wszak mają w ofercie osobny zestaw 'windows and doors' do 727, i tam są te wrota cargo. Sporo firm tak kiedyś robiło - np. moja ulubiona - ATP/Airliners America. Zestawy były 'gołe', a wszelkie rzeczy wspólne trzeba było osobno nabywać. No chyba, że jakiś kolor był specyficzny, to dawali w pakiecie z malowaniem. Zresztą i dzisiaj się spotyka producentów z takim podejściem do sprawy . W tym przypadku na szczęście nie ma problemu - mam już drzwi towarowe do 727 A wracając do modelu. Kadłub wstępnie wygładzony, a wszelkie okna zaszpachlowane i wyszlifowane. Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a coś mi się wydaje, że jednak przeryję w nim linie na wgłębne (choć nie chce mi się jak cholera, szczególnie na skrzydłach od spodu - wiadomo co tam jest, heh). No ale nic, jak mus to mus. No chyba, że w ogóle to 'oleję' i poleci 'na gładko' - to też jakaś opcja. Poza tym doszedłem do wniosku, że centralny wlot powietrza jest niezbyt ładny. Jakiś taki za cienki. Postanowiłem go więc wymienić na żywiczny. Jakiś czas temu kupiłem gdzieś coś takiego (fotki), zastanawiając się, po jakiego 'grzyba' mi to w sumie potrzebne. Ale jak się okazało, teraz się przyda. To wloty powietrza do centralnego silnika do Boeingów 727 - zarówno 100 (owalne) jak i 200 (okrągłe) )). Czyli wbrew początkowym przewidywaniom, bez chirurgii się nie obejdzie. -
Boeing 707-430 'Köln' Lufthansa, 1/144 Minicraft
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
Zapewne tak. Tylko jeszcze nie wiem jakim. Ale coś wymyślę. Raczej nie, nie mam specjalnego doświadczenia w tej materii. A pierwszy model, na którym miałbym to wypróbować raczej nie powinien być wczesnym Minicraftem, a tym bardziej tak dużym . Nie zapominajmy, że on ma srebrne również skrzydła. -
Boeing 707-430 'Köln' Lufthansa, 1/144 Minicraft
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
No miał być dzisiaj jeszcze piąty warsztat otwarty - drugi 727 , z Minicrafta Pan Am ale nie da rady. Kalka zestawowa do wyrzucenia, a ta dodatkowa, którą kupiłem też jest do dupy... . No nic, jutro to nadrobię - będzie inny Pan Am za to -
A czy DDR używał naszych Lim-ów, czy oryginalnych MIGów? No bo ja na wstępie napisałem, że robię srebrnego MIG-17F z początkowego okresu służby w NVA. A tutaj wciąż Lim-y i Lim-y
-
Witam ;) Czas na następnego Boeinga. Tym razem pierwszy amerykański 'odkurzacz' pasażerski - Boeing 707. Ale dla odmiany ten będzie w barwach Lufthansy. I to tych najbardziej 'oldschoolowych', bo w najwcześniejszym schemacie malowania. B707 latały w tym wariancie malowania dość krótko na początku lat 60tych. Mój Boeing to wersja 707-430, produkowana głównie dla linii europejskich - głównie dla Lufthansy i BOAC/BA. Postanowiłem wykorzystać oryginalną kalkę producenta modelu, co się nieczęsto w przypadku Minicrafta zdarza - zazwyczaj po prostu są skopane merytorycznie. Tym razem jednak wszystko 'gra' (o dziwo). Tak więc będzie to maszyna nr 18056, rejestracja D-ABOG, nazwa własna 'Köln'. Samolot ten posiadał silniki Conway 508. Na wyposażenie Lufthansy trafił 17 marca 1961 roku i pozostawał w służbie do października 1976 (sprzedany do Air Trine). Poniżej dwie fotki bliźniaczo podobnych 707 z tej samej 'dostawy' w 1961 roku. Zdjęcia tego konkretnego egzemplarza w tym malowaniu nie mam w swoim kompie; jest w książce, ale brak skanera pod ręką. Pierwsza fota, z Airliners.net, pochodzi 'z epoki', druga jest bardziej współczesna i przedstawia egzemplarz muzealny. A sam model? Jak to wczesny Minicraft. Przyzwoity, ale bez szaleństwa. Na pewno skorygować trzeba kształt przedniej części kadłuba, która wygląda potwornie. No i jakieś czary-mary z silnikami trzeba będzie wykonać, bo te w modelu są... złe . A poza tym to standard. Aha, kalka całkiem ładna, drukowana w Microscale Industries. Inboxa nie wrzucam, bo tutaj jest bardzo ładny (wypraski identyczne, silniki też): http://findmodelkit.com/content/braniff-airlines-707-320b
-
No i GWH też 'wchodzi' w skalę 1/144. Wypuszczają Vulcana w tej skali, co mnie baaaardzo cieszy - niesamowita maszyna. Ciekawe czy będzie tak dobry jak Dragon w 1/200. http://hyperscale.com/2011/reviews/kits/greatwalll1001previewbg_1.htm
-
Czołem Zaintrygowałeś mnie tymi zapuszczonymi 'aluminiowo' liniami podziału. Bardzo ciekawie to wygląda. Zalewałeś je klasycznie, czy to grafit ołówka? W ogóle bardzo fajny model. Gratuluję. cheers LimaOscar
-
Witam No i kolejny model trafia 'na warsztat'. Tym razem jest to jeden z moich ulubionych samolotów - klasyczny Boeing 727 w wersji 'długiej', czyli 727-200. Zbuduję go z zestawu Airfixa, akurat najnowszej edycji - zresztą najłatwiej dostępnej. Po raz pierwszy ten model ukazał się w 1982 roku jako 'Boeing 727 Stretched', ale de facto jest znacznie starszy, bo aż o dziesięć lat. W 1972 roku Airfix wydał swojego pierwszego 727, w wersji 100, czyli z krótkim kadłubem. W 1980 roku formy trafiły do USA, gdzie zestawy te ukazały się pod brandem USAirfix (amerykański oddział Airfixa) oraz MPC. Dwa lata później, w '82 formy zostały nieco zmodyfikowane - kadłub został przerobiony na odpowiadający wersji 200 i tą nową wersję zaczęto produkować w Stanach. Co ciekawe w Europie model ten trafił do sprzedaży dopiero w 1985 roku. No i funkcjonuje tak do dziś. Wymiana kadłuba była niewątpliwie posunięciem dobry w owym czasie, jednak z dzisiejszej perspektywy skutkuje ona faktem, że niemożliwa jest reedycja modelu 727-100 (podobnie jak VC-10 przerobionego na tankowiec RAFu). Z tego też powodu 727-100 jest kilkukrotnie droższy w obrocie wtórnym. A sam model? Jest dość przeciętnej jakości. Nic nadzwyczajnego - typowy, przyzwoity produkt Airfixa. Do czasu ukazania się Minicrafta uważany był za najlepszy, niemniej nie wytrzymuje porównania z tym ostatnim. Wypukłe linie, na szczęście bez nitów, detale ... jako tako, geometria za to zaskakująco dobra (można się przyczepić do skrzydeł, ale... po co ;) ). Ja po prostu bardzo lubię te 'pasażery' Airfixa - nie są doskonałe, ale mają swój klimat A tutaj pełny inbox modelu wraz z porównaniem kadłubów 'starego' i 'nowego': http://findmodelkit.com/content/boeing-727 Model w zasadzie mam ochotę wykonać metodą 'spudła', bez przeróbek i modyfikacji. Choć z drugiej strony kroci mnie wymiana kilku rzeczy. Jak będzie ? - to 'wyjdzie w praniu' . No a teraz słów kilka o malowaniu. W zestawie są kalkomanie pozwalające wykonać dwa bardzo fajne i kolorowe malowania. Druk Cartografu. Szkoda tylko, że w nazwie linii jest błąd ortograficzny. Ale trudno, heh. Póki co i tak nie ma zamiaru z nich korzystać (chociaż kiedyś 727 w barwach Iberii zrobię - bardzo 'urokliwe' jest to malowanko). Mój 727 będzie w wersji 228F, czyli Freighter. A skoro cargo, no to najlepiej jakaś linia specjalistyczna transportowa. Wybór padł na amerykańskiego DHL. To stary schemat malowania, jeszcze bez koloru żółtego, z którym kojarzymy pojazdy i samoloty tej firmy dzisiaj. Schemat z okresu, kiedy DHL Aviation nie było jeszcze własnością Deutsche Post, a linią stricte amerykańską - integralną częścią DHL, nie zakontraktowanym usługodawcą, jak to ma miejsce dzisiaj. Egzemplarz, który chcę wykonać to B727-228F N721DH 'The Blue Grass State'. Jest to samolot o numerze seryjnym 19545, czyli 546 wyprodukowany 727. Zamówiony przez Air France trafił do słuzby 19 kwietnia 1968 roku jako F-BOJC i latał w ich barwach aż do 1990 roku, kiedy to sprzedano go do DHL Aviation, gdzie przerobiony na wersję cargo (F) służył do 2005 roku; w czerwcu tegoż trafił na cmentarzysko samolotów na pustyni w Arizonie (Kingmann Field), gdzie pewnie koroduje w spokoju do dzisiaj. Do wykonania tego malowania posłuży kalkomania firmy Avigraphics (nr katalogowy AG4015). Jakość 'rysunku' bardzo wysoka, kolory wiernie oddane - druk w Microscale Industries. Zdjęcie powyżej. A tak w zamyśle ma wyglądać model - fotki oryginału (nie tylko N721DH, jest tu również 722 i 727, ale schemat ten sam) z Airliners.net oraz zbiorów własnych: No to zaczynamy...
-
C.R.D.A.Cant Z.1007 bis "Alicione" Alpha Flight-inc 1:48
LimaOscar odpowiedział RH → na temat → [L]Warsztat
Witaj Fajny i duży model. Miałem się okazję swego czasu z nim zmierzyć. Generalnie nie jest źle. Nieco problemu sprawiło mi połączenie centralnej części kadłuba z ogonem - nie były 'kompatybilne' najoględniej mówiąc (ale może to wina skurczu żywicy) oraz przejście skrzydło - kadłub (na górze - przy 'łukach'). Ale poza tym robiło się go nadspodziewanie dobrze. Po zrobieniu i pomalowaniu wszystkiego w 'fikuśny' włoski schemat model robi ogromne (dosłownie) wrażenie Czekam niecierpliwie na fotki z postępów prac. pozdrawiam limaOscar -
Canadair C-143A Challenger USCG, 1/144 Revell/Draw Decals
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
Jak to jak? Wystarczy spojrzeć na godziny wysyłania postów? Wolny czas można różnie zagospodarować, jedni śpią inni modelują No coś w tym jest, heh. W sumie to trzy, cztery godziny snu mi wystarczają Ale wracając do głównego wątku. Wczoraj poszpachlowałem okna, następnie je wyszlifowałem - jest ich niewiele, więc cała operacja (wliczając czas schnięcia szpachlówki) zajęła chwilę. Z rozpędu zainstalowałem obciążenie, które w tym modelu jest przecież w ogóle niepotrzebne, heh - siła przyzwyczajenia... -
W zasadzie nie ma znaczenia to czy weźmiesz Gunze czy Tamkę. Natomiast co do drugiej części pytania - obydwa. Czasem przydatniejszy okazuje się spray, czasem taki do aerografu. Do całej powierzchni zdecydowanie spray, do detali aero.
-
Miała być . A Viscount miał być w kwietniu . A jest teraz dopiero. No przecież nic na to nie poradzę. Wszędzie teraz na druk się tak czeka - nie tylko w Techmodzie. No i nie oszukujmy się, niektóre firmy, jak widzą że ktoś chce drukować kalki do 'pasażerów', to od razu mówią, że 'tego nie robimy'. Za dużo roboty jest z przygotowaniem do druku i za dużo drobnych elementów. W chwili obecnej w praktyce jestem w stanie drukować kalki tylko w Techmodzie, Cartografie, BOA, Microscale Industries. Reszta albo się nie chce podjąć, albo jakość jest dalece niezadowalająca. I to by było na tyle
-
W kwestii Tu-134, to raczej nie ma problemu. W tej chwili do modelu AZ masz kalki z F-dcal oraz 'brazylijski szajs' (GioDecal oraz 'no names'y z allegro). Natomiast do Zvezdy również F-dcal oraz Pointerdog7. Te pierwsze mają bardzo dobrą jakość i jeszcze wyższą cenę, drugie są jakości średniej, ale za to bardzo tanie TwoSix nie wypuścił kalek do Tu-134 jako takich. Miał natomiast w ofercie model Tu-134 w edycji LOTu. Były tam dwa malowania - wczesne i późne (świetnej jakości kalka) i plastik AZ. Ale to już historia Nakład sprzedał się w miesiąc o ile dobrze pamiętam. Jesli chcesz już teraz robić Tu-134, to kupuj F-dcal (ok. 75 pln z przesyłką wychodzi) lub Pointera (ok. 30 pln z przesyłką). Kalka LimaOscar będzie najwcześniej przed świętami - za dużo ich czeka w kolejce do druku.
-
Dzięki panowie. Broplana to sobie odpuszczę - z założenia nie kupuję w firmach, w których robią mi łaskę, że coś sprzedadzą . A tej żywicy poszukam i przede wszystkim sprawdzę, czy jest 'strawna'
-
Canadair C-143A Challenger USCG, 1/144 Revell/Draw Decals
LimaOscar odpowiedział LimaOscar → na temat → [L]Warsztat
No nie przesadzajmy . W końcu kilkanaście innych robię równocześnie. Dokładnie to czternaście (wliczając tego CL). Zresztą pewnie jeszcze parę warsztatów założę za chwilę - zawsze robię kilka rzeczy na raz - jak jeden schnie, to drugi 'się maluje', trzeci 'się szpachluje' itd... . Nie ma co tracić czasu. -
Dzięki wielkie . A nie orientujesz się, czy funkcjonuje jakiś model tegoż (w jakiejkolwiek skali)?
-
Rav, dzięki za info Banny, no ale mnie chodzi właśnie o YF-16; podoba mi się ta 'wersja' . Poza tym czasem też wojskowe 'obiekty' robię. Właśnie w dziale 'warsztatowym' zacząłem zmagania z samolotem USCG, a nie tak wcale dawno skleiłem sobie coś takiego (w 1/144): (sorry za zaśmiecanie Wam tematu)
-
Boeing 737-500 SP-KLE 1:144 Skyline Models+LimaOscar Decals
LimaOscar odpowiedział Woit → na temat → [L]Warsztat
Czołem Oho, widzę, że tym naszym ględzeniem nie na temat sprowokowaliśmy Cię do reakcji - czyli kolejnej aktualizacji Fajnie to wygląda. Po kilku warstwach te 'przetarcia' pozostałe po szlifowaniu powinny zniknąć. A teraz odpowiadam na pytania: Możesz kłaść kalki bezpośrednio na błyszczący biały; jak najbardziej, nic złego się nie stanie. Możesz też pociągnąć warstwą sidoluxu. Jak chcesz. Ja zazwyczaj wybieram ten drugi wariant jeśli mam w planie użycie agresywnych płynów. Ale do kalek LimaOscar raczej nie będą potrzebne . Wystarczy zwykły Microscale Sol (ten czerwony). Drugie pytanie - tak, jak najbardziej - to zdecydowanie ułatwia życie. No i ominie Cię wtedy niepotrzebny i niewygodny 'plac manewrowy' (coby czegoś nie urwać/odłamać itd...). Niecierpliwie czekam na efekt końcowy. Aha, jeszcze pytanko - widzę na zdjęciach spodu, że 'corroguard' zaaplikowałeś też na spodzie stateczników. Miały go tam nasze 'krótkie' Benki? Raczej nie. No chyba, że to jakiś refleks światła takie wrażenie sprawia... W każdym razie przednia część statecznika jawi mi się ciemniejszą. -
Witam Jak obiecałem, zakładam nowy warsztat warsztat. Tym razem temat nie do końca 'cywilny' a w każdym razie na pewno nie pasażerski. Przedmiotem zmagań będzie Canadair C-143A Challenger w barwach, jak najbardziej współczesnych, United States Coast Guard. Mam sentyment do tej formacji, więc zaczynamy... Model to powszechnie znany (i lubiany) zestaw Revella. Wg wielu to jeden z najlepszych ich produktów w skali 1/144. Więcej o modelu, w tym 'pudełkowe' schematy malowania tutaj: http://findmodelkit.com/content/bombardier-challenger-cl604 Malowania proponowane przez Revella na razie odkładam na bok, bo aktualnie interesuje mnie ta maszyna ze zdjęć poniżej. To Canadair CL-600 2B16 Challenger 604, obecnie noszący 'zmilitaryzowane' oznaczenie C-143A. Jest to samolot o numerze seryjnym 5427, pozyskany przez USCG w 2005 roku. Wcześniej latał jako N321FX w NetJets. (fotki za airliners.net) Do wykonania powyższego malowania posłuży ta oto kalkomania produkcji Draw Decal. Zestaw niewielki, ale bardzo ładnie wydrukowany. Wszystkie oznaczenia USCG, choć naprawdę małe, są niesamowicie 'ostre'. No i to tyle tytułem wstępu...
-
Boeing 737-500 SP-KLE 1:144 Skyline Models+LimaOscar Decals
LimaOscar odpowiedział Woit → na temat → [L]Warsztat
Komu 'Jaki' nie dojechały, temu nie dojechały. Mówcie za siebie - u mnie kilka na składzie leży od dawna I nie zaśmiecajmy Woitowi do reszty tematu, który i tak już jest zaśmiecony (m. in. przeze mnie). Zapraszam do warsztatu CL604. -
Witam No i muszę zasięgnąć pomocy fachowców ;). Co to za samolot na załączonej fotografii? Bardzo mi się podoba, ale nie wiem jak się nazywa, heh. Myślałem, że takich pytań nie będę musiał zadawać, ale stało się Z góry dziękuję LimaOscar Paul Ludick / PicturesForAfrica.com
-
Rav, czyli reasumując - ten stary zestaw Hasegawa/Academy to faktycznie YF-16, czy tak jak Revell, bliżej mu do wczesnych F-16A czy serii przedprodukcyjnej? Tzn. czy faktycznie jest nieco mniejszy, jak wspomniałeś (że powinien być). Niech Was nie dziwią moje pytania - ja się po prostu niespecjalnie w tym rozeznaję ;). A podoba mi się ten prototyp
-
Rav, Banny, a czy możecie mi powiedzieć, czy poza tym 'nienajlepszym' (delikatnie mówiąc) zestawem Academy jest jeszcze jakiś inny model prototypu F-16 (YF-16)? W skali 1/72 rzecz jasna. Bo 1/48 to chyba Monogram robi(ł). dzięki z góry pozdrawiam
