Skocz do zawartości

wosiek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    726
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wosiek

  1. Merytorycznie niewiele się zmieniło, ale wykonanie zabudowy silnika ze względu na brak odpowiednich narzędzi ( ) zajęło mi dwa wieczory, ale do rzeczy. Początkowo zabudowa powstała jak elementy z płyty poliestrowej Jako, że obudowa ma być docelowo demontowalna, żeby pokazać w całej krasie silnik ( dla ciekawskich ), elementy te posłużyły do wytrasowania jednorodnego elementu, który jest z blachy gr.0,2 mm ( rzeczywiste opancerzenie miało 14mm - w skali 1:72 0,2mm daje 14,4mm) A to już pierwsza przymiarka lewej strony "burty" I gotowy element przed gięciem Element przygotowany do "montażu" No i co o tym sądzicie? I na koniec porównanie jak to miało wyglądać wg CMK, a w tle moje "wypociny"
  2. Dzięki za przychylne komentarze. W sumie może by i pasowało, ale przyznam szczerze nie mam pomysłu jak "potarmosić" nierozbieralną obudowę silnika, która była wykonana z 14mm spawanych blach . Z platformą, którą też mam zamiar wykonać praktycznie od podstaw w zasadzie nie powinno być kłopotu, bo pojazd ma wyglądać, jak po serii z samolotu i powyginanie cienkich blach poszycia przy trafieniu w układ jezdny jest realne. Co prawda można, by się pokusić o "odpowiednie podziurawienie" przodu ( dlatego koło jest przestrzelone), ale to chyba niewiele zmieni. Zresztą nie wiem czy akurat seria lotnicza będzie wyglądała dobrze, jeśli zrobię ją za gęsto ( koło i od razu maska? trochę mi się to nie widzi). Zobaczymy co życie przyniesie. Ze mną jest tak, że mam koncepcję i ją realizuję po czym się okazuje, że można by jeszcze zmienić lub dorobić to lub tamto Oczywiście i tak jest w tym przypadku. Co to będzie?... Nie zdradzę, bo nie wiem jeszcze do końca czy będę w stanie je wykonać w "zadawalającym mnie" stopniu.
  3. Witam po baaaa...rdzo długiej przerwie. Cudowny, prawie miesięczny wyjazd mnie rozleniwił i jakoś nie mogłem zebrać się do "modelowania", ale najwyższa pora znowu zaistnieć na tym forum Zaczniemy od odgrzania kotleta o którym zapewne już co niektórzy zapomnieli Co się zmieniło? Oto lista "doróbek: - układ kierowniczy - filtry (stare gdzieś "wsiąkły") - chłodnica Niby niewiele, ale prawda jest taka, że zajęło mi to trochę czasu, bo części małe, a wypadało je odpowiednio spasować. Efekty zmagań poniżej. Śilnik można uznać za skończony ( oczywiście za wyjątkiem malowania )
  4. Ciekawa maszyna, a jej rozmiary można docenić patrząc na zdjęcie poniżej
  5. Oparcia pocienione. Fotek nie wrzucam, bo niewiele nowego wnoszą Zabieg zamierzony mający na celu - 1.wyrównanie "skrobanej" powierzchni. 2.Wzmocnienie ( po zabiegu błotnik miejscami prawie prześwitywał) Zobaczymy co będzie. Nie twierdzę, że tak lub taka zostanie. Większość archiwalnych i współczesnych zdjęć pokazuje dżipa bez lub z zamontowaną plandeką. Chciałem "złamać" ten standard i pokazać coś nowego, coś co ma wyglądąć mniej więcej jak na zdjęciu poniżej: OK. chyba spełniłem zasady savoir-Vivre i odpowiedziałem na wszystkie dotychczasowe posty i z czystym sumieniem mogę Was poinformować, że.... niestety znikam na miesiąc z areny modelarskiej. Wracam do rozgrzebanych tematów po 15-tym maja. Teraz czeka na mnie wielka przygoda Do zobaczyska !!!! P.S. Oczywiście na forum w miarę możliwości będę zaglądał więc się starajcie i twórzcie małe cudeńka równie doskonałe jak dotychczas
  6. Dzięki, za kolejne komentarze. Chyba będę musiał odpuścić zanim mnie zaczniecie gorzej określać Może być taki .... Oryginał do Willysa Oczywiście to żart OK, mam nadzieję, że to już ostatnia aktualizacja przed próbą malowania 1. Pocieniłem przednie błotniki 2. Wymieniłem kierownicę ( zestawowa nadaje się jako zawór w jakiejś dioramce), doszedł notek i tylne uchwyty 3. Zamontowałem uzbrojenie Teraz czas na nocną kąpiel w miksturze odtłuszczającej typu Ludwik i zobaczyny co wyjdzie.
  7. Czekałem, czekałem i się chyba doczekam na doróbki Swoją drogą model przednio się prezentuje
  8. Sorry, że dopiero teraz, ale post jakoś mi umknął :( . Skrzynki są z "demobilu" ( dlatego są już malowane) i robione przedpotopową metodą polegającą na przetarciu palcem sadzą ze spalonej ramki ( tak się kiedyś robiło efekt okopceń ) Czyli "gramy w zielone" Dzięki No chyba uporałem się z najbardziej pracochłonnym etapem tzn. waloryzacją modelu. Oto efekty: 1.Dodana plandeka, rozwiercone uchwyty i przerobiony stelaż pod plandekę 2.Przerobione koła, nowy pokrowiec na karabin, pocieniona i wzbogacona o nowe elementy maska silnika 3. Przednia atrapa i rozwiercone reflektory, "wzbogacony" silnik o parę elementów, wymieniony przedni zderzak na ceownik, spiłowane tylne elementy ramy i zderzaka Teraz to wszystko prezentuje się tak (Część elementów poskładana na sucho i jeszcze wymaga "odkurzenia" opiłków i małych korekt, które wyszły na fotkach )
  9. Cenna uwaga, ale ... Początkowo miały być z drutu, ale w rzeczywistości elementy są kwadratowe więc padło na profil Plastruct 0,8mm x 0,8mm co daje w naturze 5,8 cm więc chyba nie jest tak żle.
  10. Dzięki, tak też przypuszczałem. Pojazdy jak to mówił Pawlak " Takie piękne ... amerykanskie"
  11. Nie rzucaj !!! Jeszcze tyle jest rzyczy do sklejenia i kto to przerobi? A teraz moje Znikąd pomocy, ehhhh... . No dobra, pytanie z innej beczki - Co to za ustrojstwo na przedniej szybie? Po kształcie wnioskuję, że element do mocowania karabinu, ale jeśli jestem w błędzie to proszę mnie oświecić Pytam,bo Academy zrobiło takiego gluta u siebie i nie wiem czy się z nim męczyć czy wyciąć
  12. Czekając na Wasze propozycje kolorystyczne dla Dodg-a postanowiłem zacząć tworzyć dla niego kompana, a będzie to Jeep Willys. Nie zaczynam kolejnego wątka, bo oba pojazdy znajdą się na jednej podstawce. Jeepa wybrałem z zestawu Academy. Inbox zestawu możecie oglądnąć np. TUTAJ Jeep nie należy oczywiście do górnej półki produktów modelarskich, ale w myśl zasady, którą wyznaję, że "Nie ma złych modeli, są tylko leniwi i wygodni modelarze" postanowiłem coś z niego wykrzesać. Oto początkowe efekty - zdjęcia przed moją ingerencją i po ( oczywiście poprawki jeszcze będą, a zdjęcia dokładnie pokazują gdzie) Podwozie Przednia atrapa
  13. Dodge po wielu perypetiach sklejony !!!. Jak zapewne zuważycie nie mogłem się oprzeć, żeby nie dodać paru elementów (np.stelaż plandeki i mnóstwo drobiazgów ). Konieczne było również uzupełnienie części które uległy zniszczeniu przy próbie obróbki. Paka dostała wstępny bagaż. Oczywiście na zewnątrz też będzie dekoracja jak na Bożonarodzeniowej choince . Niektóre części (przód, przednia szyba, koło zapasowe) są założone jeszcze na sucho. Oto fotki: Teraz malowanie Jako, że jestem laikiem w poprawnym doborze kolorów dla amerykańców mam do Was prośbę. Dodge-a chcę pomalować w scenerii Włochy 1943. Jaki kolor będzie najodpowiedniejszy z farb Vallejo dla tego teatru działań? Jeśli to możliwe proszę o konkretne numery. Liczę na Waszą wiedzę i z góry dziękuję
  14. Uważam, że jest niezły choć ma parę niedogodności: gumowe gąski (ale są w miarę cienkie więc nie rzuca Cię o ścianę), kalkomania - samemu trzeba nakleić cyferki na tablice co jest nie lada sztuką (-). Na plus jest niewątpliwie zdetalowanie elementów, ale nie obędzie się bez papieru ściernego i pilniczka. Ogólnie polecam
  15. No widzisz.... jak to mówi stare przysłowie pszczół : "Chcieć to móc"
  16. Mam na zbyciu jeśli Cię to interesuje Tak, profile to głównie 0,5, tłumnik ok. 0,8 ( piszę ok. bo to jest pocieniany 1mm). Pocienienia na wale to szlifowana 0,5-ka
  17. Zestaw z CMK jest dostępny TUTAJ. Produkt jest na zamówienie i trwa to ok.3 tygodni. Możesz też spróbować zamówić w MojeHobby ( wiem, że tam się też zaopatrujesz
  18. Dziękuję wszystkim za bądź co bądź dobre rady. Z drutu mogło by być, ale znając życie CA i tak by pozalewał naroża więc efekt "nieporządanych wyobleń" zapewne i tak by pozostał Taaaa, masz rację, ale jak już nie raz pisałem klejenie na szybko mnie nie kręci. Bardziej bawi mnie zrobienie "czegoś z niczego" próbując przynajmniej w przybliżeniu wiernie odtworzyć rzeczywistość. No dobra, koniec ględzenia. Tak wygląda atrapa w powiększeniu. A tak mniej więcej w naturalnej wielkości na moim monitorze ( dla ułatwienia podaję wymiary samej atrapy 2,1 cm x 0,7 cm) i chyba nie jest aż tak żle. Dorobiłem też trochę bebechów podwozia
  19. Na początku wyglądało to lepiej, ale później okazało się, że formy się rozjechały i elementy wyszły za grube. No cóż brniemy dalej No to życzę powodzeni ( oczywiście bez urazy) Element środkowy ma wymiary po zewnętrznej 1,1cm x 0,7 cm (minus grubości ścianek zewnętrznych), natomiast kratki przy światłach 0,3cm x 0,5 cm ( oczywiście również minus ścianki zewnętrzne) i są podzielone na 7 pól. Próbujesz ?..... Ja wymiękam Jak się nie trudno domyślić przestrzenie między prętami są rozwiercane wiertłami od 0,3 do 0,7 mm. Wiem, że na zdjęciu wygląda to nieciekawie, ale musisz uwierzyć, że w rzeczywistości jest o niebo lepiej
  20. Jako, że dawno nic się nie działo w temacie Dodge-a postanowiłem temat uaktualnić. Co się znieniło: 1. Jak już pisałem wcześniej koła były za szerokie więc postanowiłem je "odchudzić" rozcinając na pół przez co zyskałem około 1 mm na szerokości 2. Pocieniłem również niektóre elementy np podnóżki 3. Rozpoczłem prace nad przednią atrapą Wszystkie elementy widać poniżej
  21. Co do gąsek, moim skromnym zadaniem temat jest do przełknięcia. 1. Gąsienice powinny wejść za talerze zewnętrzne (patrz zdjęcia poniżej). Spiłuj środki (gąska i tak jest gruba) zyskasz brakujące milimetry. 2.Czy aby koło poniżej napędowego nie jest za bardzo wysunięte do przodu? Przy tej grubości gąski robi się prawie pion
  22. Dzięki za komentarze Dzisiaj niewiele się zmieniło ( chroniczny brak czasu), ale zawsze coś. Niestety CMK się nie popisało i zrobiło zbyt małe otwory w dachu kabiny więc je powiększyłem a w zasadzie jeden, bo postanowiłem, że właz nad kierowcą zostanie zamknięty po wsze czasy. Oczywiście spowodowało to konieczność dorobienia nowych klap co widać poniżej. Wiem, że otwory nie są dokładnie w miejscu w którym powinny być ( widać na oryginalnym zdjęciu), ale zorientowałem się dopiero po "mocnym" zaawansowaniu wycinki więc muszą tak zostać
  23. W rzeczywistości wygląda to dużo lepiej, jest badzrziej brązowe i tonowane "czarnym dymem". Co do nadpalonych bandaży to już odpowiadałem - są nadpalone, a okopcenia i popiół jeszcze będą ale po zrobieniu podstawki. No to jeszcze poczekasz, bo droga daleka i nawet światełka na końcu tunelu nie widać, a czym dłużej dłubię to dochodzę do wniosku, że można jeszcze coś dorobić albo zmienić Z czasem to różnie bywa. Niestety najczęściej to zarwana nocka.
  24. Mając na uwadze że wystrugałeś silnik nie widzę problemu, żeby sklecić chociażby jakieś skrzynki czy plandeki, bo. I tak wypada czymś tą pakę zapchać. Szczerze wątpię żeby ktoś był chętny do wypełnienia Ci około 12 cm2 powierzchni paki.
  25. Podwozie skończone - wklejone wydechy, silnik i przód nadwozia. Zacząłem bawić się w blacharza (blacha założona na sucho). Wiem, że trochę szybko, bo silnik jest nieskończony - brak filtrów ( gdzieś mi zginęły i muszę zrobić nowe ), układu kierowniczego, chłodnicy i paru drobiazgów, ale jest to konieczne do wytrasowania płyt bocznych i maski silnika. A tak będzie wyglądała kabina po wklejeniu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.