Skocz do zawartości

Stefanrsko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    25
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Stefanrsko

  1. Wygląda genialnie, zazdroszczę warsztatu i umiejętności. Niebawem biorę się za swój pierwszy model (911 GT2 Clubsport) i mocno mnie zainspirowałeś do działania. Pozdrawiam
  2. Temat do zamknięcia niestety modelu nie udało się ukończyć...ale iskierka do modelarstwa została i zaczynam od nowa. Tym razem z 911 GT2 i mam nadzieję, się uda. Jak zacznę założę nowy wątek. Pozdrawiam!
  3. Dokładnie, ja ostatnio nie sklejam i Porsche musi zaczekać do wakacji z powodu braku czasu ale co jakiś czas wpadam na forum i jestm pod ogromnym wrazeniem tego co robisz, brawo
  4. No faktycznie maultki To ile trzeba by wyłożyć pieniążków na taki zestaw dla począkującego, areo plus kompresor?
  5. No właśnie. W takim wypadku lepiej sobie je narazie darować, narazie skupiam się na w miare czystej i dokładnej pracy Ok, już wiem o co chodzi Hm, zastanawiałem się nad tym długo, ale mam na chwilę obecną pare "przeciwwskazań". Po pierwsze to mój pierwszy model, nie wiem jak wyjdzie i czy na tyle mi się to spodoba żeby składać dalej (chociaż czuję że kolejne modele będą ). Po drugie, nie mam nawet gdzie trzymać tego całego kompresora itd. Wynajmuję mieszkanie jako student i już tak mam taką graciarnie że...aż strach pomyśleć o przeprowadzce No i ostatnie - kasa. Na chwilę obecną już tyle wydałem że i tak łapę się za głowę...zobaczymy jak będzie dalej. Pewnie w przyszłości zakupię tak czy siak
  6. Tak jak poprzednicy napisali - kolorek na karoserii prezentuje się miodnie. No a siedzenia w DB9 tylko pozazdrościć
  7. Lakiery, farby i inne pierdoły pozamawiane, więc w międzyczasie dokończyłem półosie i zabrałem się za malowanie podwozia. Półośki: Tak się teraz zastanawiam czy nie dokupić elemntów fototrawionych do tego modelu, bo te tarcze jakoś tak średnio się prezentują. Chociaż z drugiej strony felgi i tak są takie, że nie będzie w ogóle widać tarcz, chyba żeby zdejmować koła. Podwozie, w jednym miejscu konieczny był lekki szlif, co prawda nie malowałem teraz tego elemntu ale będzie na zaś: Lekkie maskowanie taśmą i pierwsze dwie warstwy Flat Aluminium za nami. Wcześniej maznąłem też elementy zawieszenia przedniego na Titanium Gold a kolektory na..Metallic Grey Dalej poszło w miarę gładko, tak się prezentuje efekt końcowy, a w zasadzie przejściowy. Może na zdjęciach tak tego nie widać, ale super idealnie nie jest. Jednak na chwilę obecną chyba nie jestem w stanie lepiej tego pędzlem pomalować Na deser oponki ze startym bieżnikiem, dostało się do nich rochę srebrnych opiłków z farby lub innego syfu, więc wyglądają teraz jak po krótkim wyścigu Zastanawiam się czy boki opon też tak przeszlifować przed kładzeniem kalek, bo jak widać na poprzednich zdjęciach jest też na boku taki bieżnik.
  8. Skanka świetna tylko zdjęcia mocno zaniebieszczone, polecam troche popracować nad balansem bieli, co by była biala na zdjęciach
  9. Chyba się zdecyduję na ten błyszczący z Motipa, bo ceny na gunze.pl są, ekhm, nie na moją kieszeń chwilowo Dzięki za pomoc koledzy
  10. Kornik - dzięki za link, już wszystko wiem co i jak Pomarudzę jeszcze trochę...konkretnie chodzi o lakier bezbarwny. Może pytanie laika, ale. Lakier bezbarwny idzie tylko na karoserie, czy na wszystkie pomalowane wcześniej czymś elementy? Np. silnik, zawieszenie itd. PS. Składam zamówienie w sklepie ww-model, szukam tam jakiegoś lakieru w sprayu, niestety błyszczącej Tamiyij już nie ma, został połmat. Nadaje się czy lepiej błyszczący? Myślałem o Sidoluxie też ale w przypadku malowania pędzelkiem boję się że efekt nie będzie porównywalny do lakieru w sprayu. Albo w ogóle coś innego w sprayu, np. taki samochodowy Motip: http://allegro.pl/spray-bezbarwny-500-ml-wysoki-polysk-motip-dupli-i1541671947.html Hm? Pzdr.
  11. Rozumiem że ten Motip też w sprayu jest i można nim bezproblemowo malować na podkład Gunze Mr Surfacer (też w sprawyu) i potem na to jakiś bezbarwny lakierek?
  12. Hehe, ja swoje zdjęcia robie 50/1.7 Minolty więc narazie takich problemów nie mam ^^
  13. Felgi się świetnie prezentują a lakier na karoserii z karbone też wydaje się fajnie komponować, czekam na ciąg dalszy!
  14. Fotele wyglądają genialnie a co do kasty - szkoda, ale dobrze że nic powazniejszego się nie stało.
  15. Wielkie dzięki Panowie pędzlem maluje się nie tak najgorzej, tylko minus jest taki że jest to bardzo czasochłonne, pomalowanie felg zajeło mi około półtorej godziny.. ale bardzo się cieszę że się podoba PS. Zastanawiam się nad zakupem płynu do kalek i teraz mam pytanie, co najlepiej się nada do ich zmatowienia, szczególnie żeby fajnie wyglądały na oponach (nie błyszczały się). Znalazłem i czytałem o dwóch preparatach: Micro Sol i Micro Set. Teraz mam pytanie, ktory do czego, bo na zmiękczaniu kalki mi aż tak nie zależy (te oryginalne od Tamiya powinny się ładnie położyć bez zmiękczania) bardziej mi zależy na ich zmatowieniu. No chyba że jest na to jakiś "domowy" sposob i można zaoszczędzić te kilkanaście złotych ;-) PPS. Nigdzie nie mogę dostać farby w sprayu Tamiya TS-26 Pure White, co robić? Czekać, czy jest jakaś alternatywa? Dzięki wielkie za pomoc!
  16. Fakturka na fotelach faktycznie super no i ilość modyfikacji które wprowadzasz robi wrażenie!
  17. Dzięki za info koledzy. Na dniach będzie czyszczenie ;) Dzisiaj z kolei udało się pomalować felgi myślę że kolorek Gold Leaf od Tamiya fajnie się prezentuje. Przód: Tył:
  18. Dzięki za dobre słowo Kornik co do farbek to czekam do 10 tego narazie. PS. Jaki ten roztwór kreta do moczenia? I jak długo to musi leżeć w tym krecie? PPS. Aha, i przepraszam wszystkich za jakość zdjęć. Niestety na chwile obecną nie mam żadnego szkła makro, nie mówiąc o stole czy namiocie bezcieniowym, ale z czasem coś się zmontuje
  19. Witam ponownie po przerwie. Na wstępie - dzięki Kazik, jeszcze raz za linki do tych relacji, powoli wyłania mi się jakiś obraz tego co chcę zrobić nawiozłem też różnych kabelków z domu więc, materiał jest. Jak narazie zbyt wiele nie zdziałałem, ale troszkę się ruszyło. Na początek podwozie, narazie tylko maźnięte podkładem: Udało mi się jakimś cudem pomalować fotel czarnym matem. Co prawda malowałem na wiele warstw i bardzo rozcieńczoną farbą ale efekt mnie zadowala. Myślałem że nic gorszego niż malowanie matem mnie nie spotka, myliłem się - czarny półmat jest gorszy...malowałem różnymi sposobami, na dużo warstw, na farbe mniej i bardziej rozcieńczoną, i niestety efekty słabe. Czuję że z tym co widać poniżej za wiele się nie zrobi więc trzeba będzie wymoczyć w krecie i próbować od nowa. Poskładałem też tylne półosie wraz z hamulcami i wyciąłem felgi z ramek, a poniżej całość jak wy to koledzy mówicie "fuknięta" podkładem. No i na deser tylne zawieszenie. Postanowiłem rozciąć to co było, spiłować miejsce gdzie powinna być sprężyna i wstawić kawałek sprężynki. Jak skończe to, biorę się za kable od silnika, co prawda już silnik pomalowany, więc mam nadzieję że nic nie popsuje
  20. No karoseria wygląda świetnie
  21. Kazik - jeszcze raz dzięki za foty! Taka moja zagwozdka tylko..wiem że foty są i sporo sam znalazłem i mam na dysku, pojawia się tylko jedno ale...całego okablowania na silnik nie przeniosę bo to przerasta moje możliwości, myślałem tylko dać kable od zapłonu i może coś jeszcze, żeby nie było tak łyso. No i nawet mając tyle zdjęć cieżko mi się w tej gwatmaninie połapać. Nie mam wyjścia, muszę przejrzeć jeszcze raz wszystko dokładnie
  22. Świetna relacja, przeczytałem od deski do deski i czekam na więcej jest na co popatrzeć, co podziwiać i przede wszystkim jest od kogo się uczyć. Wielkie brawa i trzymam kciuki za dalszą część budowy
  23. Dzięki wszystkim za odzew, a Tobie Kazik za linki bo napewno się przydadzą Co do tego malowania pędzlem to moim zdaniem malowanie milimetrowych detali nie jest takim wyzwaniem, problemy zaczynają się na większych powierzchniach, z tym mam problem. Pędzle mam firmy Mag Pol. Na dodatek dzisiaj nie wiem co mi odbiło i chciałem zmyć farbę z modelu zmywaczem wamodu, na szczęście na małej powierzchni, ale i tak narobiłem sobie bałaganu :/ po tym już odechciało mi się malowania na dziś... Co do fotela, owszem jest osobny tylko nie pokazałem go na zdjęciach. Kornik - owszem, jestem z Radomska, ale aktualnie przebywam we Wrocławiu - studia
  24. Witam serdecznie To mój pierwszy wątek na forum i zarazem pierwszy model w ogóle. Kiedyś jako dzieciak sklejałem jakieś samoloty, ale jak to dzieciak - skleić byle skleić i na półkę. Na powrót do modelarstwa wybrałem wymienioną w temacie Tamiyę - Porsche 956 w barwach Canona. Jako że motoryzacja to moja pasja, to i modele które chcę sklejać będą bezpośrednio z motoryzacją związane Budowę modelu rozpocząłem od złożenia silnika i pomalowania go. Używam szpachli Humbrol, podkładu w sprayu Mr Surfacer 1000, a farby to akrylowe Tamiye. Wszystko maluję pędzlem, poza karoserią do której mam zamiar użyć farb Tamiya w sprayu. Silnik już jest złożony i pomalowany, do pomalowania został jeszcze zbiorniczek na płyn chłodniczy (chyba dobrze to nazwałem?). Niestety zdjęcia z relacji zaczynam robić dopiero teraz. Oto silnik: Jestem także w trakcie budowy kokpitu i malowania go: Jak widać na zdjęciach malowanie silnika itd. jakoś wychodzi, natomiast mam problem z pomalowaniem fotela kierowcy i pasażera czarnym matem. Nie wychodzi to zbyt ładnie, są ślady po pędzlu, plamy itd. Może coś poradzicie jak to zrobić lepiej? Przy farbach metalicznych wychodzi mi to dużo lepiej Mam jeszcze pytanie co do silnika. Nie planowałem go waloryzować, ale teraz zastanawiam się czy nie dodać jakiś przewodów lub jakoś go uatrakcyjnić. Szukałem w internecie i na forum relacji z budowy tego modelu ale jest tego jak na lekarstwo, może pomożecie jakimiś zdjęciami albo linkiem, cokolwiek? Byłbym bardzo wdzięczny za rady co i jak można zrobić. Dzięki!
  25. Witam sredecznie Na forum jestem zupełnie nowy i piszę z małą prośbą i zapytaniem. Modelarstwem interesowałem się kiedyś w dzieciństwie i teraz chciałbym do tego wrócić i połączyć to z moją pasją - motoryzacją. Chciałem zacząć od jakiegoś niedrogiego modelu samochodu (najlepiej coś z lat 80tych 90tych) żeby w razie niepowodzeń modelu po prostu nie zniszczyć i nie zmarnować. Kwota jaką mogę przeznaczyć na sam model w tej chwili to jakieś 60-80zł. Czy da się w tej cenie coś sensownego kupić? Jeśli nie to ile trzeba by było dołożyć? Skala jaka mnie interesuje to 1:24. Przede wszystkim zaś jaką firmę polecacie? Zależy mi na jakości i szczegółowości, chociaż wiem że to kosztuje. Jednak może da się pójść na jakiś kompromis i kupić coś sensownego? Znalazłem coś takiego: http://mojehobby.pl/tamiya-24314-porsche-956c-le-mans-24hr-1990-kenwood-p-1-1548623.html Co o tym sądzicie? No i na koniec pytanie totalnego laika - jaki klej na początek? PS. I może ktoś poleci jakiś sklep modelarski z akcesoriami itd. na terenie Wrocławia? Wielkie dzięki za wszystkie rady i podpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.