Seba77
Użytkownicy-
Liczba zawartości
801 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Seba77
-
Poprawione elementy wylądowały na pokładzie. Jeszcze tylko przymocować kutry z rusztowaniem i położyć brezent Liny mocujące wykonane z dwóch drucików 0,07 splecionych ze sobą.
-
Witam Czy ktoś wie jakiego koloru mógł być brezent na kutrach ?? Zamieszczam fotkę. Według niej ciemniejszy niż jasno szary ale jaśniejszy ciut niż ceglasto czerwony dna kutra.
-
Postanowiłem zdemontować kutry i troszkę je waloryzować bo straszne klocki są z nich Według planów zrobiłem 2 na 2 tzn. dwa kutry będą mieć rusztowania na których później rozwieszę brezent. Do waloryzacji użyłem wszystkiego co miałem pod ręką tzn. stare elementy fototrawione , plastikowe profile oraz papier ksero. Pozdrawiam
-
Prace powoli zbliżają się ku końcowi. Na pokładzie wylądowały pojedyncze działka 20mm w liczbie 14 szt. Wykonane z zestawu Flayhawka. Dokończyłem malowanie kutrów i łodzi pokładowych. Malowałem na podstawie zdjęć nie sugerując się tym co podaje instrukcja i kolorowe plansze. Nie próbowałem przerabiać kabin na kutrach z powodu że wykonane zostały one z kruchego przezroczystego plastiku i przy cięciu bardzo ładnie się kruszyły i pękały. Na kutrach próbowałem oddać kolor lakierowanego drewna. Kolor wzorowałem na podstawie podpatrzonych łodzi i jachtów stojących w gdańskiej marinie. No i na próbach się zakończyło. Efekt końcowy nie jest rewelacyjny sądziłem że wyjdzie lepiej. Lakierowany kolorek starałem się łamać ciemno brązowym Washem olejnym. W trakcie prac trąciłem maszt główny który utracił górny delikatny element fototrawiony. Będę zmuszony dosztukować z moich części zapasowych. Teraz już tylko pozostało zamontować reling i oddać się montowaniu wszystkich linek , a jest ich trochę. Użyję żyłki 0,04 mm.
-
Nie ma sprawy
-
Poszło mailem . Mam nadzieję że rozwieje wątpliwości Pozdrawiam
-
Obstawiam numer 3. Argumenty za to że drewniany pokład wygląda najbardziej realistycznie. Co do wystającego pokładu plastikowego to zauważ że rozpórki w kadłubie mogą przeszkadzać w głębszym wpuszeniu go w kadłub oraz nadlewki które są pod pokładem z dołu mogą zachodzić na te rozpórki. podobny przypadek mam w modelu Hiei Fujimi. Trzeba tylko spiłować nadlewki i pocienić rozpórki. Aha i jak kupować pokład drewniany to raczej Fujimi. Innych producentów może i tańsze ale ze spasowaniem może być kłopot. PS. Jak już masz pokład wklejony to niestety musisz go troszeczkę przeszlifować. Zresztą do przeszlifowanego lepiej łapie klej od drewnianych pokładów. Pozdrawiam
-
Chciałem żeby wyszło lepiej , a jest jak jest No tak ciężko utrzymać porządek na stoliku 50x50 . Dlatego zdecydowałem się na 1:700 bo inne są za duże jak na to miejsce pracy Pozdrawiam
-
A co słychać w stoczni?? Zacząłem przygotowanie Bismarcka do położenia znaków "firmowych" . Malowanie drewnianego pokładu akrylami jest troszkę męczące i w przyszłości zastanowię się nad emalią. Czerwony kolorek został zabezpieczony błyszczącym lakierem w celu położenia kalkomanii. I zaczęły się schody O ile położenie białej kalki obyło się bez problemu trochę płynu zmiękczającego do kalek i siadła znakomicie. To kładzenia krzyża z czterech części tak aby zachować symetrię to już inna para kaloszy. Kalki nie dawały się korygować po położeniu zbyt nierówna powierzchnia. Trzeba było kłaść już za pierwszym razem idealnie. No i niestety nie wyszło tak idealnie jak bym chciał. Przy bliższym przyjrzeniu się widać różnicę. Na całość poszedł płyn zmiękczający. Potem lakier matowy. Poprawiłem kolorystykę luf
-
Zbiorniczek jest opróżniany na bieżąco tzn. podczas każdej pracy Areo naciskam zawór pod nim i wydmu:bip:e wodę. A i tak po ok.10 min podczas malowania pluje wodą, zauważyłem że to wygląda różnie popluje i przestaje ale w każdej chwili potrafi znów walnąć. Jest to bardzo denerwujące zjawisko bo może zniszczyć efekt kilkudniowej pracy Postanowiłem zakupić na próbę ten filtr suchego powietrza, zobaczymy. Dzięki Wam za odzew. Pozdrawiam
-
Witam Tak jak w temacie po dłuższej pracy tj.ok 10min areo zaczyna pluć wodą. Areo to H&K Ultra a kompresor to Adler...... ma juz dwa lata. Co robic
-
Dzięki mam nadzieję że efekt końcowy będzie wart włożonej pracy Ostatnimi czasy zaczynam mieć problem z Areo. Po dłuższej pracy tj. 10min zaczyna pluć wodą. Może ktoś wie dla czego i co z tym zrobić??
-
Co najwyżej ładnie się prezentuje Troszkę popracowałem nad artylerią średnią pancerniaka. Lufy wymieniłem na metalowe Mastera. Dodałem drabinki oraz wykonałem pokrowce przeciwpodmuchowe przy pomocy szpachli w płynie. Na wieżach bez dalmierzy dorobiłem z druciku 0,07 coś na podobieństwo relingów. Całość pokryłem podkładem i teraz już tylko malowanie.
-
Banderę powiesił bym na cienkim druciku i dopiero dokleił do flagsztoku. Ładniej by się prezentowała. Pozdrawiam
-
Zasiadam i obserwuję Sam prawie się skusiłem na ten model. Ale zabrakło funduszy Co do malowania polecam książkę Kriegsmarine Colors Pana Skwiota. Podane są tam farby jakie były używane przez Niemców przed i w trakcie II wś. Lub zakup zestaw farb do niemiaszków : Lifecolors i Ak mają je w ofercie. pozdrawiam
-
Witam Malowania na el.pokładowych nie będzie . Planuję wykonanie okrętu stan na 21 maja 1941. Długość modelu ok. 30 cm Pozdrawiam
-
Prace powolutku do przodu Na początek postanowiłem wymienić zestaw łodzi pokładowych. Dragonowskie swoimi wymiarami raczej przypominały indiańskie Kanu niż rzeczywiste łodzie. Łódeczki podebrałem z Tamiyowskiego zestawu dedykowanemu japońskim pancernikom. Ilość łodzi i motorówek też postanowiłem pozmieniać na podstawie zdjęć Bismarcka. Tak więc zamiast czterech małych i dwóch dużych kutrów motorowych umieszczonych przy kominie jak sugeruje Dragon będzie jeden mały dwa duże oraz cztery łodzie wiosłowe Zamontowałem zawieszenie kutrów. Ogólnie kutry motorowe zostały troszeczkę tuningowane poprzez dodanie odbojnic z drutu oraz odbijaczy z masy Wamodowskiej. Do tego doszły nawiercone bulaje oraz relingi z resztek jakiegoś zestawu. Teraz już tylko malowanie. Ciekawą przygodą było wykonanie rufowego masztu z zestawu FlyHawka. Blaszka w tym zestawie była tak cienka jak folia aluminiowa każdy kontakt tego zestawu z moimi grubymi paluchami kończył się kilkunastominutowym prostowaniem szkód Koniec końców maszt wylądował na swoim miejscu Teraz już tylko malowanko. A tak prezentuje się Bismarck na chwilę obecną. Pozdrawiam
-
Na początek polecam coś dużego i mało skomplikowanego. Np. Pt-109 , Schnellboota lub U-boota II , VIIc . Pozdrawiam
-
Bardzo dobrze wykonany i realistycznie brudzony Ale kamo miało dwa odcienie zieleni. Twój Graff ma tylko główne plamy kamo , a brakuje jeszcze drobnych w jaśniejszym odcieniu. Z czego wykonałeś "olinowanie"?? Trochę tylni mały maszt ma słabsze wykonanie "olinowania" w porównaniu do reszty. Sorrki że się czepiam, reszta mnie się podoba. Pozdrawiam
-
Wystające krawędzie poprzycinałem żyletką Zauważyłem jeszcze jeden element do poprawy tzn. lufy powinny być pomalowane na ciemnoszary. Mam pytanie odnośnie szalup i kutrów. Czy macie może zdjęcia lub plany tych jednostek. Planuję malowanie szare z czerwonym spodem. Kutry dostaną górę w kolorze lakierowanego drewna ( pomarańczowo-brązowe) Co do szczegółów to wiem że są ograniczenia ze względu na skalę Czekam na ciąg dalszy Twojego Bismarcka Pozdrawiam
-
Postaram się poprawić miejscami nitowanie. Zdjęcia makro są bezlitosne Pozdrawiam
-
Dzisiaj walczyłem z artylerią wszelkiego kalibru. Część już na pokładzie. 8x380mm , 4x20mm , 2x37mm. Artyleria główna pokryta Washem i przetarta suchym pędzlem. Teraz dopiero na zdjęciach widzę że będzie wymagać poprawek Pozdrawiam
-
Szukałem do dokupienia same naboje ale takowych nie znalazłem. Te żółte przyciski na aplikatorze służą do wyciskania kleju. Krople można regulować. Ale przy mniejszych elementach wyciskam na kawałek czegoś tam i maczam zaostrzoną wykałaczkę. Pozdrawiam
-
Ufff czasu jak na lekarstwo lub wcale biorąc pod uwagę ceny leków i jakość usług medycznych gwarantowanych przez NFZ Co udało się zrobić : - zacząłem wykonywać uzbrojenie AA. Do zestawowych dział 105mm dodałem metalowe lufy Mastera. Poczwórne działka 20mm ( dwa stanowiska ) wykonałem z zestawu FlyHawka oraz 2 działka 37mm z 8 które mają być na pokładzie. - uzbrojenie główne w postaci czterech dwu lufowych wież z działami kalibru 380mm. Wieże przetarte do goła w celu usunięcia wszystkich wystających nitów. Sporo było też szpachlowania szczególnie pod stanowiskami dalmierzy. Nity wykonane ( przebieg) wykonane na podstawie zdjęć i rysunków z monografii. Osłony skórzane dział wykonane przy pomocy płynnej szpachlówki Mr.Sur...500. Reszta to elementy Edkowe. Lufy to produkt RBModels. Dobra alternatywa dla Mastera i Abera jakość podobna ale cena mniejsza o prawie 40% - dźwigi do podnoszenia szalup i wodnosamolotów. Wykonany został z zestawowego oraz blaszki Edka. Moim jedynym dodatkiem są stalowe liny w postaci żyłki 0,06mm. Zaczynam powoli kleić relingi. Żeby było idealnie trzeba sporo cierpliwości oraz troszkę szpachlowania niedociągnięć. Gwarantuję że po przemalowaniu będzie sie lepiej prezentować. Na zdjęciu po wstępnym szpachlowaniu i szlifowaniu poszła mała poprawka w szpachli. Na koniec mała dygresja na temat klejów CA Od jakiegoś czasu używam Tamiyowskiego kleju CA rzadkiego z aplikatorem , a jutro otrzymam nowy w słoiczku z pędzelkiem ( kupiłem z ciekawości jak to będzie w praktyce ) oraz w postaci żelu ( GEL ). Porównując ceny z innymi klejami CA to polecam zamawiać np: w HOBBY EASY nawet z przesyłką wychodzi taniej niż u nas Wracając do ceny to kleje Tamki są zdecydowanie droższe od naszych rodzimych producentów tj BOND, SG itp. Ale powiem szczerze że jakościowo to produkt stojący o klasę wyżej niż nasze produkty. Ktoś może zapytać dlaczego tak uważam , a ja na to odpowiem że kleje Tamiyowskie szybciej i mocniej wiążą. Klejąc relingi na kominie Bismarcka używałem kleju w żelu wystarczyło załapać fragment klejem i po chwili można było resztę relingu giąć bez obawy o oderwanie się. Ciekawe i poręczne rozwiązanie z tym aplikatorem cena u nas o.17zł , w HobbyEasy ok.10zł Klej w żelu. Polecam. Cena u nas ok.17zł , w HobbyEasy ok.10zł Na próbę kupiłem kropelkę w żelu chciałem zaoszczędzić koszt ok.5zł Jakość nawet nawet , bardziej gęsty od Tamiyowskiego ale moim zdaniem słabszy. Pozdrawiam
-
Jeżeli chodzi o Hiei to z planami jest trochę mniej kolorowo ponieważ Profile Morskie bazują na planach KONGO ,a Hiei była gruntownie modernizowana w latach 30. Profile na 100% podają zły obrys pasa pancerza w części podwodnej. Co do nadbudówki sugeruję poszukać czegoś na potwierdzenie. Na stronie HobbyLink jest do kupienia monografia pancerników typu Kongo. Pozdawiam
