Archi
Użytkownicy-
Liczba zawartości
90 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Archi
-
Tak. Volvo, a właściwie rama do niego będzie jedną z prezentowanych prac w ekspozycji work in progress na Modell Truck Manii. Zapraszam wszystkich zainteresowanych Poniżej zamieszczam jedne ze zdjęć prawdziwej ramy.
-
Mała aktualizacja. Elementów konstrukcji ramy przybywa: Pięknie pozdrawiam Piotr Boczarski
-
To jeszcze prościej za pomocą kleju cyjanoakrylowego (super glue). Ma bardzo dobre właściwości, szybko migruję, więc wejdzie Ci w każdą szczelinę i po kilkunastu sekundach będziesz mógł obrobić nadlewki.
-
Tak, napis to blaszka fototrawiona firmy M&G. Początkowo chciałem samemu wyciąć litery, ale na tym etapie uznałem, że tak dokładnie tego nie zrobię. Przy okazji, złożoną już ramę będzie można zobaczyć na tegorocznej Modell Truck Manii. Model będzie wystawiony, jako work in progress. Pozdrawiam
-
Mając za sobą różne próby przeróbek „na boku” i pewne doświadczenia w waloryzowaniu, postanowiłem zabrać się za model, który będzie w mojej działalności modelarskiej wnosił nową jakość. Jakość, prezentującą całkiem inną koncepcję budowy, niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Fakt, że ma to być model konkursowy, determinuje nietypowy sposób postępowania podczas jego budowy. Nie chodzi tu tylko o odtworzenie modelu w 100% zgodnym z oryginałem, bo ta koncepcja akurat nie podlega żadnym dyskusjom w zachodniej tradycji modelarskiej. Model redukcyjny ma być jak najbardziej możliwym, wiernym odtworzeniem rzeczywistości. Moja koncepcja polega na jak najmniejszym wykorzystaniu części fabrycznych i zbudowaniu modelu prawie całkiem od podstaw. Mój wybór motywuje nie tylko zła jakość wyprasek producenta, gdzie musiałbym włożyć mnóstwo pracy w ich poprawienie, ale przede wszystkim fakt, że modele budowane w oparciu o indywidualny wkład pracy autora mają wszędzie na świecie pierwszeństwo w rywalizacji konkursowej. Jednak chcąc trzymać się tej konwencji, trzeba wziąć pod uwagę, że zbudowanie takiego modelu, nie jest kwestią kilku miesięcy, ale nawet (w moim wypadku, jako studiującego modelarza) paru lat. W sumie pierwsze prace ruszyły latem 2006 roku. Zbierając dokumentację (obecnie stanowi ona około 400 zdjęć), planując koncepcję budowy i robiąc pierwsze przymiarki. Początkowe prace polegały na dokładnym skontrolowaniu wyprasek z oryginalnymi wymiarami w skali. Zacząłem od poprawy wymiarów i kształtu ramy. Wstępne czynności na tym etapie przekonały mnie jednak to zmiany decyzji. Początkowo miałem tylko poprawić kształt i wymiar ramy, ale kiedy doszedłem do wniosku, że ta obróbka nie ma większego sensu, postanowiłem zbudować cały zespół części od podstaw z polistyrenu. Dzięki temu, nie musiałem męczyć się z mozolnym szlifowaniem i „odchudzaniem” ścianek podłużnic ramy, dopasowaniem elementów zrobionych od podstaw. Budując ramę od zera, mogłem wybrać już konkretny surowiec i wszystkie części wykonać z tego samego materiału, a to naprawdę spore udogodnienie. W międzyczasie ruszyły pierwsze prace nad wnętrzem i kabiną oraz podzespołami podwozia. Jednak na początek relacji, przedstawię Wam moje zmagania z budową podłużnic i poprzeczek konstrukcji kratownicowej ramy Volvo FH12. Pierwsza wersja ramy, jaką założyłem. Zrezygnowałem z niej jednak na rzecz zbudowania od podstaw. Ta wersja okazała się "niewypałem". Po tych próbach postanowiłem, że zbuduję wszystko samodzielnie. Podsumowując podłużnice. Obie to zespół czternastu elementów. Robiąc je od zera, musiałem sobie to jakoś sensownie podzielić, aby uzyskać pożądany kształt każdej z nich, bez konieczności stosowania ton szpachli. Jak wyszło, możecie ocenić sami. Jeśli chodzi o poprzeczki, wchodzące w skład konstrukcji ramy, ich sposób budowy i montażu jest podobny. Na koniec jeszcze dekiel od kumulatora spalin Obecnie jestem na etapie kończenia poprzeczek i składania ramy "do kupy". W sumie niewiele, ale to są właśnie uroki skomplikowanych przeróbek i budowy od podstaw. Każdy, kto się z tym zmierzył, wie, jak bardzo jest to czasochłonne. W razie niejasności i pytań o techniki budowy, piszcie śmiało. Tyle ode mnie póki co. Pozdrawiam Piotr Boczarski
-
Mam na myśli stopień szczegółowości, jaki starasz się odtworzyć. Także to, że budujesz redukcyjny model ciężarówki. Zauważ, że ostatnimi czasy tylko takie modele zaczęły zdobywać główne trofea w konkursach. Mam tu na myśli m.in. Modell Truck Manię. Niestety duża grupa modelarzy tej specjalności, którzy startują w konkursach, jeszcze nie chce, czy nie może zrozumieć, że to właśnie taką drogą można odnieść sukces na tej niwie. Dlatego Ty idziesz w bardzo dobrym kierunku, budując w taki sposób model. Mnie jedynie ciekawi, co Cię skłoniło do takiego podejścia? Nie budujesz według jakiegoś tam wymysłu (jak wielu), tylko wiernie odtwarzasz w skali prawdziwą ciężarówkę i to jest bardzo ok Pozdrawiam
-
Piękna robota! Bardzo dobrze się do tego zabierasz. Wszystko czysto i poprawnie robisz. Fajnie, że nie popełniłeś gafy przy przedłużaniu ramy, robiąc łączenia na "zakładkę". Sposób montażu na "klin" jest zdecydowanie lepszy...W ten sposób nie widać po pomalowaniu miejsc łączenia, a podłużnice ramy, stanowią jedną całość, czyli tak, jak w oryginale. Swoją drogą ciekawość zjada, dlaczego zdecydowałeś się na taką koncepcję budowy modelu. Ta napewno zasługuje na uznanie. Tym bardziej, że w branży "ciężarówkowej" potrzeba więcej takich "wariatów modelarskich", jak Ty Mam nadzieję, że stopniem wkładu pracy i zaangażowania, będziesz konsekwentyny do samego końca. Model-pełen odjazd Pozdrawiam Piotrek Boczarski
-
Owszem...Na tym polu modelarz samodzielnie dokonuje wyboru i sam dla siebie wyznacza reguły postępowania. Jak i czym wykona model jest w jego interesie. Błędy zaś pozostają błędami. Gdyby podchodzić to tego lekką ręką, to okaże się niebawem, że np. źle spasowane ze sobą części, czy błędnie nałożony lakier także będziemy uważać za dowolność interpretacyjną, wybór modelarza do takiego postępowania, a nie jako błąd w wykonaniu modelu. Problem bardziej tkwi w odpowiedzialności za swoje czyny. Zrobimy coś źle i próbujemy usprawiedliwić to poprzez twierdzenie, że "tak ma być, bo tak mi się bardziej podoba" etc.etc. Pozdrawiam
-
Słusznie. To Wojtka model i jego błędy. On z nimi będzie żył. Skoro jednak publikujemy swoje prace na łamach forum, to nie tylko po to, aby czytać "krótkie" posty bez przekazu. Każda praca podlega jakiejś ocenie i wszyscy, którzy pokazują publicznie swoją twórczość, powinni o tym pamiętać. No chyba, że chcemy tylko umieszczać tu zdjęcia modeli dla samego ich pokazania, lecz to nie miałoby większego sensu. Wkońcu forum to miejsce do dyskusji, na różnym poziomie.
-
Tu chodzi o to, że Wojtek wykonując ten model popełnił liczne błędy merytoryczne, o których wspomniał Banshee. Teraz kwestia tego rodzaju, co było powodem? Czy Wojtek zrobił to świadomie, budując w tej sposób coś, co nie ma prawa istnienia w świecie rzeczywistym. Czy może brak dokładnej analizy dokumentacji. Owszem, możemy przyjąć tę dowolność interpretacyjność. Jednak w świetle założeń modelarstwa, ciężarówka Wojtka nie spełnia podstawowych kryteriów repliki pojazdu. Nie czepiam się tu kolorystyki, czy sposobu "ozdobienia" modelu, lecz problem tkwi w krytycznych błędach merytorycznych modelu. Tutaj nie ma miejsca na jakąś dowolność, bo gdyby była, to równie dobrze moglibyśmy sobie bez konsekwencji np. zbudować model amerykańskiej ciężarówki i oznaczyć ją jako Scania lub Daf bądz wmontować do niej silnik od Jelcza etc. etc. Jeśli natomiast mylę się co do twierdzenia, że to, jak i podobne fora modelarskie służą do propagowania działalności modelarstwa redukcyjnego, to w takim razie, jakie zadanie i cel spełniają?
-
A myślałem, że tym razem Wojtek czymś mnie bardziej zaskoczy... Fakt, pod względem rzemiosła, obróbki, model jest dopracowany i ładnie złożony, ale to niestety wszystko...Reszta to twórczość z cyklu science fiction. Rozumiem, że niektórym pasuje dowolność w interpretacji, lecz w tym przypadku jej granica została sporo przekroczona. Możemy oczywiście przyjąć, że zbudujemy ciężarówkę według własnej wyobraźni. Będzie to wciąż model, ale już nieredukcyjny, którego założenia są ściśle określone. Można też zbudować sobie osobówkę z kołami od trucka itd, lecz z pojęciem modelu redukcyjnego będzie to miało niewiele wspólnego. Nawet jeśli ograniczymy się tylko do prezentacji swoich twórczości na łamach forum Modelwork, bo to służy do pokazywania wytworów modelarstwa redukcyjnego. Pozdrawiam
-
Według specyfikacji Scanii wyróżniamy m.in. konfiguracje: 6x2- pojazd z kierowaną osią wleczoną, 6x2/4-pojazd z kierowaną osią pchaną.
-
* Kenworth K -100 Aerodyne + Flatbed i Apollo Saturn V.
Archi odpowiedział Wojtek Tul → na temat → [C]Galerie
Witaj Wojtku! Obserwuję od pewnego czasu Twoją działalność modelarską. Mieliśmy także kiedyś okazję o tym porozmawiać na imprezie u Tornada przy okazji konkursu w Książu... To, co robisz zwraca na siebie uwagę. Widać poświęcenie i dokładność oraz opanowanie warsztatu do pewnego stopnia. Jednak czasem zauważam, że Twoje cenne umiejętności kierowane są na złe drogi...Nie chciałbym, abyś odebrał moją wypowiedź negatywnie. Bo o ile Twoje modele zasługują na pochwałę pod względem rzemiosła, o tyle biorąc pod uwagę poprawność merytoryczną i zgodność z rzeczywistością, to już tak nie jest dobrze. Tak jest w przypadku Kenwortha (jest to o tyle ważne, że bierzesz udział w konkursach modelarskich i owa niepoprawność merytoryczna może kiedyś wpłynąć na Twoją niekorzyść). W nowym modelu bardzo zastanawia wspomniana już tablica z oznakowaniem TIR. Naczepa podpięta do ciągnika jest, jak zauważyłem na amerykańskich numerach. Nie bardzo więc ma się to do owej tablicy, ponieważ konwencja TIR, dotycząca tranzytu towarów samochodami ciężarowymi w transporcie międzynarodowym, nie obowiązuje na terenie Ameryki północnej. Druga kwestia, to sprawa rakiety. Mianowicie jej skali odwzorowania. Nie znam dokładnie, co to za zestaw do sklejania, ale w rzeczywistości są raczej zdecydowanie większe. Chyba, że przyjmiemy Twój ładunek jako taki duży model rakiety Są więc różne wyjścia Póki co, tyle ode mnie. Pozdrawiam serdecznie i jednocześnie miło mi gościć na Waszym forum. Piotr Boczarski -
Ford LTS9000 M.O.W. Truck - Italeri / złom - 1:24
Archi odpowiedział Banshee777 → na temat → [C]Warsztat
Czołem Modelarze! Jestem pełen uznania na Ciebie-robisz świetny model! Szczególną uwagę przykładam tutaj do wszystkich drobnych detali i każdej przeróbki. One robią wrażenie. Myślę jednak, że w pewnym miejscu Wojtku poszedłeś troche na łatwiznę. Model nie wolny jest od charakterystycznej maniery modelarzy szczególnie "ciężarówkowych". Mowa o przeróbce skracania/wydłużania ramy, gdzie większość z nas przy lączeniu obu części ceownika stanowiącego jedna z podłużnic ramy wstawia tam dodatkowy kawałek plastiku -zakładkę mającą za zadanie wzmocnić całą konstrukcję. Oczywiście można się wytłumaczyć, że to i tak nie będzie widoczne, ale nadal pozostaje jako poważny błąd merytoryczny. Wyjście z takiej sytuacji przedstawiam poniżej. Jesto to metoda na tzw. "klin". Fakt, że jest trochę bardziej czasochłonna niż sposób na "zakładkę", lecz pozwala nam scalić obie połówki ramy w sposób jak najbardziej zbliżony do oryginału- po pomalowaniu łączenie jest niewidoczne. Mam nadzieję, że komuś to posłuży:) Pozdrawiam P.Boczarski -
Myślę że unieruchomienie układu kierowniczego w konkretnej pozycji to dobry pomysł. Zwrócić należy uwagę na to, ze podzespoły układu skrętnego są wykonane z plastiku. Wiele razy widziałem na zdjęciach czy oglądając modele na konkursach, że osie skrętne wybiegają poza obrys. Powodem jest właśnie powstawanie luzów w wyniku ścierania się materiału na częściach współpracujących ze sobą. Najlepiej jest cały model przytwierdzić na stałe do podstawki. To ułatwia późniejszy transport modelu no i nie powstają żadne krzywizny na kołach. Pozdrawiam
