Witam po tak długiej przerwie, niestety ostatnio nic się nie działo bo miałem młyn w szkol, ale teraz są ferie to można walczyć. Samolot jest już prawie gotowy do malowania, niestety nie miałem aparatu żeby zrobić wcześniejsze zdjęcia. na początku zeszłego tygodnia przyszły resztki blaszek i masek do foki od Ostacha dzięki a dziś przyszły vallejo którymi będę malował pierwszy raz model. Dobra koniec gadania daje fotki:
Golenie podwozia do których dodałem przewód z żyłki wędkarskiej
Silnik pomalowany czarnym humbrolem, dojdzie jeszcze aluminium i trochę go ubrudzę, czekam także na rurkę z której będę mógł wykonać końcówki wydechów:
Osłona silnika na której wyryłem linie podziału blach i zacząłem nitowanie:
Osłona głównych karabinów na której skończyłem nitowanie, jeszcze lekko trzeba przelecieć papierem ściernym i gotowe:
Zamaskowane oszklenie:
Opony przeciąłem na pół i wstawiłem kawałek plastiku ponieważ w oryginale były grubsze niż sugerował eduard, zrobiłem też kapcia w oponach :
Oto blaszki które dostałem od Ostacha:
A tutaj już całość, sklejony i pomalowany kokpit, wyryłem też wszystkie linie podziału i zacząłem nitowanie: