1984
Użytkownicy-
Liczba zawartości
37 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez 1984
-
Jak widać zamiast wash'u wolę zabawę w cieniowanie. Wychodzi czy nie, oceńcie sami.
-
Więc, zaszpachlowane i wyszlifowane silniki wyglądały mało realnie, więc postanowiłem wyżłobić kilka linii podziałowych. Na zdjęciach widziałem taka właśnie klapę więc wprowadziłem myśl w czym Silniki nie mają jeszcze pomalowanych łopat oraz wylotu spalin.
-
Dzięki Adams M1A1! Kurcze zebrałem się i zrobiłem rakiety, pomalowane na czarno, na to lakier połysk wszystko pięknie. Ale cholerna kalkomania, szczerze to moja pierwsza chyba w życiu. Jedna mi się zniszczyła a robiłem ściśle wg. instrukcji. Jutro pokaże jak wyszły silniki, bo po mimo, że były niemal gotowe, postanowiłem dodać linie podziałowe, i zdecydowanie wygląda to 100 razy lepiej niż taka łysa i gładka powierzchnia. Z washem dam sobie raczej spokój, bo plakatówką to średnio wychodzi, a nie chcę zepsuć modelu. Zresztą, wash washem, ale trzeba troszkę doświadczenia, obeznania, żeby wiedzieć gdzie, w jakich miejscach, ile tego ma być.
-
Tzn, na akrylowe pactry nałożyłem bezbarwny lakier olejny..
-
Prace się powolutku posuwają, kadłub, sklejony i zaszpachlowany, sporo tego bo części nie pasowały do siebie jakoś rewelacyjnie. Najgorzej wygląda płyta pod kabiną, tu był dramat. Musiałem odciąć amortyzatory kół . Najgorsze z tego wszystkiego jest szlifowanie, bo trzeba bardzo małymi ruchami, tak by nie uszkodzić elementów obok. Szkoda tylko, że gdzie nie gdzie zeszlifowały się nity poszycia. Na zdjęciach też kilka elementów uzbrojenia, karabin oraz rakiety, rakiety wstępnie pomalowane lakierem pod wash. Wczoraj zrobiłem probe, nałożyłem w rogi patyczkiem farby plakatowej, ale przy ścieraniu się wszystko usunęło. Powtarzam, jest to mój pierwszy model, klejony tak jak należy, szpachlowany, malowany aerografem, stąd ewentualne niedociągnięcia.
-
Witam po długiej przerwie wakacyjnej. Urlopu nie było, ale po pracy był remont. Teraz już remont zakończony to wracamy do pracy na Apachem. Mam pytanie, w sumie dwa, czy lakier bezbarwny, wodny, matowy nadaje się pod kalkę? i pod bardzo delikatny wash? czy lepiej jednak połysk? A ma ktoś może dostęp do kilku fotek pilotów? nic nigdzie nie mogę znaleźć. A ma ktoś jakiś pomysł jak można delikatnie wygiąć płaty wirnika ku dole? strasznie to nienaturalnie wygląda, próbowałem delikatnie wyginać, ale zero odkształcenia. Może delikatnie ogrzać.. ale znów może się łopata zdeformować.
-
Relacja wcale nie kuleje, zdjęć brak, ale kadłub już sklejony więc teraz szpachla, szpachla, szpachla. Problem jest bo część nitów obok miejsca szlifowana się starła. Ma ktoś jakiś pomysł jak je odnowić?
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
1984 odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Mam pytanie, jak można odtworzyć nity w poszyciu, kleje Apacha 1/32 i po sklejeniu obu części kadłuba, trzeba było szpachlować, a wiadomo, jak szpachla to i papier ścierny i nity wokół miejsca szlifowania przestają istnieć. A są to wypustki może 1/10mm więc drut nawet najcieńszy odpada. Gdzieś wyczytałem, że można niepotrzebne elementy ramki nad zapalniczką rozgrzać i rozciągać aż do uzyskania takiej "nici", ale jak to potem przykleić?! -
Witam szanowną brać modelarską. Po ostatnim załamaniu delikatnie mówiąc, kiepskim wyglądam pomalowanego skrzydła, wczoraj skupiłem się na pisaniu programu PLC do pracy a dziś zasiadłem za biurkiem. Po pierwsze, zielony jako kolor bazowy okazał się zupełnie nie trafiony! To wczoraj już w nocy psiknąłem kilka elementów na biało! I biały jako kolor bazowy okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie trzeba cieniować czarną farbą, wystarczy kolorem właściwym odpowiednio dozując. Tzn, tak brzmi moja teoria ale efekt MNIE! satysfakcjonuje. Tak jest OK, dla MNIE! Ponadto, ostatnio źle wyglądały wszystkie linie nitów przyciemnione, dziś zastosowałem cienie tylko na wybranych miejscach, nieco chaotycznie. Oto co wyszło: Także, wstępnie wiem jak ma i jak będzie wyglądał model Dalej zabrałem się w końcu i pchnąłem do przodu elementy wirnika ogonowego i mechanizm obracania łopat. Chcę mieć to wszystko gotowe przed najważniejszym, czyli sklejaniem obu połówek kadłuba. W tym celu nawet pomalowałem położyłem biała bazę na "gondolę" tylnego wirnika i pomalowałem go właściwym kolorem. Efekt oceńcie sami.
-
Proponuje jutro zabrać szybkę do najbliższego marketu i przymierzać do różnych butelek. Myślę, że spokojnie coś by się udało dopasować. Może ktoś coś innego podpowie.
-
Jak będziesz miał aparat to pstryknij jakieś zdjęcie, chętnie zobaczę jak prezentuje się malowanie pędzlem. Fajnie, że masz sprecyzowane, że samoloty pasażerskie Ci sie podobają. Choć szczerze i nie złośliwie, ten samolot sam w sobie jest paskudny design tragiczny
-
Zastosowałeś jakiś klej cyjanoakrylowy? to opary powodują taki osad. A duża ta szybka? bo tak rzucił mi się w oczy kształt jakby z butelki PET, z zwężającej się szyjki spróbować dopasować? Górna krzywizna powinna pasować, a dolna to już dopasujesz. O ile średnica butelki będzie odpowiednia.
-
Malujesz akrylami? to może aerograf splunął kilka kropelek? a może miejscowo był tłusty fragment? ja szczerze się przyznam, na początku w ogóle nie odtłuszczałem, ale akrylowa pactra trzymała jak złoto, idealna powłoka. Jak nie akryl tylko emalia to może właśnie kilka kropelek pojechało. Wg mnie wodny papier o gradacji 2000 i delikatnie tylko to miejsce zeszlifować, jako, że malujesz aerografem to bez problemu uzyskasz super cienką warstwę, ze dwie, trzy takie i nawet śladu nie będzie. Dodatkowo na brzegach plamy jeszcze zmniejsz strumień i jak mówię, nie będzie śladu.
-
A gdzie podwozie?
-
Pokaż tą szybę.
-
Dziś pierwsze załamanie, chciałem pomalować skrzydła, na kolor finalny, z cieniowaniem, ale jakaś kicha. Wcześniej na zielony podkład nałożyłem na linie nitów czarną farbę. Ale po pomalowaniu ledwo co to widać. Problem leży chyba w kolorze bazowym, ten powinien być biały. Ponadto chciałem pędzlem wytartym lekko te nity wyeksponować, ale skrzydło też się upaćkało. Raczej w takiej maszynie jak Apache skrzydła nie będą miały pozdzieranej farby. Malowanie na jeden kolor to pryszcz! ale już robi się cholernie trudno jak chce się uzyskać jakiś efekt. Co radzicie? bo chyba zdecyduje się na przemalowanie skrzydeł, tylnego statecznika i silników na biało. Kadłuba jeszcze nie malowałem więc będzie prawie.
-
Przede wszystkim to chyba więcej czasu pochłania robienie zdjęć ;) ale strasznie solidnie i rzetelnie podchodzisz do tematu, jeszcze z takim maluchem. Świetny kokpit!
-
Cóż, znów godzinkę, dwie udało się posiedzieć. Dziś wziąłem się ponownie za silniki, troszkę podszlifowałem, ale przeraził mnie wygląd wylotu spalin, a to troszkę niefortunne do obróbki to wewnątrz. Także nałożyłem na wewnętrzne powierzchnię sporo szpachli, żeby było z czego zebrać. Też dokończyłem Sidewindery, które ostatnio pomalowałem na biało, ale przez nieuwagę zostawiłem na gazecie na której malowałem skrzydła i cóż od nowa. Czarną farbą delikatnie pomalowałem rogi na łączeniu skrzydeł z rakietą, ale chyba średnio widać tam ciemniejsze obszary. Myśle, czy by tego nie poprawić. Co do niebieskich pierścieni, tylko jedna metoda, taśmą obkleić obok i aerografem. Pędzlem to oblewa cały pierścień po bokach. Taśmę maskującą kupiłem od Tamki i powiem tylko, że taśma rewelacyjna, bo klej bardzo delikatny a sama taśma bardzo cienka. Kurcze denerwują mnie te rakiety, chyba wezmę i raz jeszcze to pomaluje.. Ale na dziś fin! Bo jutro utrzymanie ruchu, pierwsza zmiana.
-
Dziś po pracy podjechałem do castoramy, kupiłem jeszcze parę potrzebnych rzeczy jak papier ścierny, takie małe klamerki i lakier bezbarwny. Kupiłem taki wodny, zobaczę jak się spisuje na akrylu to dam znać. A co do walkarounda to właśnie wzoruje się na tej wersji klik... To mój pierwszy (ogólnie to drugi, licząc dioramę z Panterą 1/72) który maluję aerografem i na którym po prostu chcę troszkę poćwiczyć malowanie, waloryzowanie. Stąd może mniejsza dbałość o ścisłe dopasowywanie barw.
-
Pierwszy model Mustang Mk.IVA / Łódź podwodna - Warsztat
1984 odpowiedział Oli360 → na temat → [L]Warsztat
Całkowicie się zgadzam, kiedyś też rzuciłem się na produkt Wamoda i też szybko tego pożałowałem. Zbryla się, nie ma jednolitej konsystencji to właśnie dosyć poważnie żre plastik. Jedyne do czego się nadaje to błoto na dioramie. Właśnie do Apacha który teraz kleję kupiłem szpachlówkę od Revela i zdecydowanie niebo a ziemia. -
Dziś dotarła farbka MM US ARMY HELO DRAB, także mogę posunąć do przodu kilka rzeczy. Farba jest dosyć ciemna. Ale tak spróbowałem na tylnym skrzydle, prawą część pomalowałem na jednolity odcień, a lewą część tak delikatnie a tam gdzie są nity to pociągnąłem kilka razy i faktycznie jest efekt. Preshading to może nie jest, ale dopiero się uczę. Faktycznie jednolite malowanie wygląda mało okazale. A na drugim zdjęciu różnica między Model Masterem 4723 US Army Helo Drab FS34031 (Flat) a Pactra A32 Marine Green FS 34097 której chciałem użyć w oryginale. Długo to trwa bo każdą część czyszczę a jak jakaś maleńka to skalpelem delikatnie zdrapuję te nadlewki. Ale ważne, że zdecydowanie sprawia mi to więcej frajdy i przyjemności niż karton
-
Moje ulubiona epoka historyczna - średniowiecze! Figurki pięknie wykonane!
-
Dzięki! Troszkę chyba przedobrzyłem. Dziś zakupiłem denata i fakt, rewelacja w odtłuszczaniu i super tani. A jak smakuje ;) żart. Dziś coś tam pomalowałem, ale cały czas borykam się z problemem kropelek powietrza w przewodzie od powietrza. Przewód mam przezroczysty więc widać jak jest zaparowany na całej długości w środku. Do malowania podkładem jeszcze ujdzie, ale do wersji ostatecznej czy nie daj bóg do lakieru olejnego nie może tak być. Wie ktoś może dlaczego tak się dzieje? wydaje mi się, że to nie wina kompresora a przepływ powietrza wewnątrz ochładza ścianki i powoduje "pocenie" się przewodu wewnątrz.
-
Odpowiednie światło, może jakaś dioda sprytnie wmontowana w watę u wylotu działa i powiem Ci, ze jak na zdjęciu
-
Dziś i wczoraj w sumie niewiele, ale zawsze coś. Skrzydła, podszpachlowane gdzie była konieczność i w połowie podczyszczone, do kompletu pylony na zestawy pocisków. Też wczoraj wziąłem się za Sidewindery, białe malowanie ok, ale troszkę przy malowaniu pasków mi "zaciągnęło" farbą, także to do poprawy. Wersja pocisku to chyba Sidewinder AIM-9M czyli w malowaniu: Też powstał jeden pilot, ale zastanawiam się w ogóle na sensem jego istnienia w modelu figurki są baaaardzo źle spasowane i detale sylwetki kiepsko oddane, zwłaszcza głowy w hełmie. Mam pytanie, czym można łatwo i niedrogo, bez konieczności sprowadzania środków, umyć i odtłuścić części? jako podkład używam a32 Pactry bo troszkę się pomyliłem i zamówiłem 6 słoiczków Choć zainteresowanie moją relacją jest zerowa, mam to gdzieś, przynajmniej się staram systematycznie coś działać
