-
Liczba zawartości
331 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Jamat
-
Oto kolejna garść fotek. Dziobowa nadbudówka z własną ręcznie wytoczonym masztem głównym. Dalmierze. Arado. To coś ma przypominać działka plot. Odpowiednio od góry: 37 i 20mm z lufami od Mastera. Reszta fotek. I moje pierwsze suche kalkomanie, niestety nie wszystkie literki mi się przykleiły. Cóż niedługo koniec zostało mi tylko relingi, olinowanie i jakieś tam brudzenie.
-
Dzięki za zwrócenie uwagi. Powiem Ci, że nawet powinieneś. Z malowaniem i tak często muszę się ratować pędzlem.
-
Witam wszystkich. Dzięki za pozytywny odbiór. Teraz przyszła pora na zabawę z malowaniem drobnicy przy pomocy panzer putty. Widoczne schodki farby zostały przeszlifowane na mokro. Jeszcze więcej drobnicy. A tutaj mamy widok na całość wraz z pomalowanym i przyklejonym kominem, żurawiami i armatami plot. 105mmm. Trochę zbliżeń. Widać łańcuch od Lz Models. Pierwsze zabawy z linami. Nie chcąc być oryginalny zastosowałem włos z peruki naprężany kadzidełkiem. Jeszcze tylko je pomaluje ale na jaki kolor: czerń, ciemno szary czy jasno szary?
-
Do usunięcia
-
Cały śmigłowiec wygląda na mało odporny.
-
Blaszki są ale do Eskimo https://www.whiteensignmodels.com/p/WEM+1350+Tribal+Class+Destroyer+Trumpeter+HMS+Eskimo+PE+35169/17439/#.VeRUOfntm1c i pokład od Artwox http://artwox.com/?document_srl=37546&ckattempt=1
-
Witam wszystkich, Dziobowa nadbudówka oblaszkowana i gotowa do malowania. A tu już pomalowana i przyklejona wraz z rufową.
-
Są krzywe to jeszcze się poprawi. Dzięki, kupiłem wszystkie trzy, choć dwa większe wykorzystam w pancerce. Komin ukończony. Teraz pora na nadbudówkę dziobową.
-
Czas już w końcu coś pokazać. Pierwsze co rzuca się w oczy to podstawka zrobiona przeze mnie z balsy i sosny. Druga rzecz to paskudne łańcuchy kotwiczne. Z chęcią bym je na coś wymienił, na coś co ma oczko długości 1mm. Jakieś pomysły? Komin i nadbudówka powoli powstają. Komin w bardziej zaawansowanym stadium budowy wstrzymanym na czas przyjścia zamówionych relingów, z których zrobię handrelingi. Dziergam także maszt od podstaw, przy wykorzystaniu rurek i prętów mosiężnych. Maszt nie tylko będzie wytrzymalszy (plastikowy mi się pogiął) ale także trochę bardziej poprawny. Z drugim zrobię to samo. Za każdą pomoc i uwagi będę wdzięczny.
-
Tak czasem bywa gdy człowiek się spieszy do pracy to wrzuca do nieodpowiedniego działu. Niech moderator przerzuci do galerii. Dlaczego po angielsku: bo Amerykanie gadają po angielsku, bo nazwa własna pojazdu jest po angielsku. Kiepski ze mnie figurkarz a jeszcze gorszy fotograf. Kiedyś będzie lepiej.
-
Czas już w końcu pokazać galerię dioramy, nad którą pracowałem ponad rok. Tutaj macie link do warsztatu http://www.pancernyklin.pl/showthread.php?tid=1533
-
Gdy służyłem w Świętoszowie, 6kcz. składała się z 14 wozów (6+4+4)
-
Tutaj mamy zdjęcia Admiral Scheer i jak to u niego wyglądało. W modelu pomosty są grubsze niż powinny ale mi to nie przeszkadza. Co jest nie tak z pokładem poza faktem, że jest trochę niedopasowany. Oczywiście będę się bawił jeszcze olejami.
-
Gdyby przykleić relingi, schody i działka można było by, powiedzieć że, rufa jest skończona. Teraz czas na komin. W razie uwag jestem gotowy na wszystkie sugestie.
-
Witam wszystkich Ostatni projekt zakończony a blaszki eduarda dotarły do mnie, więc można wziąć się do roboty za pancernik kieszonkowy. Zacząłem od artylerii, główna dostała armaty od Rb Model a reszta od Abera. Kilka nitów na wieżach było zatarte zatem musiałem je odtworzyć przy pomocy kulek bga. Po artylerii przyszła pora na nadbudówki, sklejenie ich nie stanowiło żadnych problemów a mała szczelina między ścianami a pokładem została zaszpachlowana surfacerem 500. Okrągłe kolimatory standardowo wywierciłem przy pomocy wiertła a kwadratowe od strony wewnętrznej pocieniłem frezem i wyciąłem ostrym czubkiem skalpela. Pokład drewniany jak i blaszany od Pontosa jako tako pasuje gdzie nie gdzie jednak zostają małe szczelinki. P.s. Krzywe fifki poprawię jak i drzwi od 150, które wkleiłem zgodnie z instrukcją edzia a powinny być pozamieniane miejscami.
-
Galeria viewtopic.php?f=68&t=48838
-
Witam wszystkich. Oto galeria Sd.Kfz 251/9 Stummel w malowaniu 114. pgrenpanc 6. DPanc, Polska 1944. Do budowy wykorzystałem: błotniki Aber zasobniki Part zestaw podstawowy blaszek Part armata Aber pociski Eureka skrajniki Rb Model koła PanzerArt pracujące gąski AFV Club i wiele innych rzeczy. Link do warsztatu dla zainteresowanych viewtopic.php?f=87&t=46818 Miłego oglądania I taka ciekawostka.
-
Czas znowu trochę po przynudzać. Koła i gąski zostały założone. Później przyszła pora na zapasowe koło. Jasny pigment rozcieńczony wodą wtarłem w niemal całe koło. Ciemniejszy pigment zalany tym razem dla odmiany White Spiritem, wklepałem w zakamarki. Gdy wszystko przyschło nadmiar pigmentu delikatnie starłem pędzlem. Wet Fluid od AK naniosłem tam gdzie woda naturalnie by się gromadziła. Na sam koniec spryskałem fiksatywą, która zżarła trochę pigmentu ale przecież o to mi chodziło. W końcu to jest zapasowe koło nie może być zbyt ufajdane. Po zabawie z kołem przyszła pora na lekkie błocenie. Nadwozie przybrudziłem strzelając z pędzla trzema odcieniami błota, wykorzystując do tego specyfiki od AK. Następnie stworzyłem papkę (Wet Fluid-AK, Fresh Mud-AK i Russian Earth-Mig) i ją naniosłem w kilku miejscach. Na koniec prysnąłem z aerografu Wet Fluid dla nadania wilgoci. P.s. Gąski są ruchome ale to plastik a nie fruile więc nie zawsze się układają naturalnie. Pozdrawiam Mateusz.
-
Ubrudziłem wannę. A tu tak skrótowo, jak tego dokonałem: Najpierw po całości siuwaksem AK Następnie obsypałem pigmentami. Nadmiar starłem. W wybranym miejscach zaaplikowałem mieszankę Adasia. Przybarwiłem emaliami, czasem rozcieńczonymi white spiritem a czasem prosto z buteleczki. A na samym końcu przy użyciu aerografu naniosłem wet effect od AK. W niektórych miejscach mgiełką a w innych trochę gęściej.
-
Kadłub pomalowany, drewniany pokład przyklejony. Blaszki jeszcze do mnie nie dotarły więc nie ma szału prędkością budowy. Tutaj ładnie widać precyzję dedykowanego pokładu Pontosa. Gdzie nie gdzie brakuje a w innym miejscu trzeba przycinać. Trochę bawię się artylerią ale brak blaszek skutecznie mnie powstrzymuję.
-
Dzięki Panowie. W porównaniu do ostatniej aktualizacji niewiele przybyło. Model dostał łosz i trochę przykurzyłem cały model przy użyciu piaskowej farby olejnej. Oczywiście jest to mały wstęp do dalszej zabawy olejami. Na maskę wrzuciłem gąsienice barwione klasycznym zestawem do rdzy Life Color. Z tyłu przykleiłem drzwi i mam nadzieję że nie urwę ich przy dalszej zabawie. W tygodniu zacznę zabawę z błocenie, czego się trochę obawiam ale wszystko wyjdzie w praniu.
-
Może trafił mi się gorszy egzemplarz a może jestem gorszym sklejaczem niż Ty Zabawę z drabinkami zacząłem od wiertla 0,2 ale bardzo szybko utraciłem obydwa wiertła i z braku laku przerzuciłem się na 03. Jakoś bardzo źle to nie wygląda, poza faktem że wszystko jest krzywe. Kadłub gotowy do malowania.
-
Witam wszystkich Wprawdzie znacie mnie co najwyżej z działów pancernych i lotniczych, jednak ostatnio naszła mi ochota na jakiś okręt. Pewnie zaraz krzykniecie, że to już kolejny graf w dziale ale parę lat temu dziergałem ten okręt od Academy. Wprawdzie mi nie wyszedł a nawet nie przetrwał próby czasu. Więc teraz w małym akcie zemsty postaram się wykonać Admirała tak jak najlepiej umiem a ten warsztat ma mi dać motywację. Do budowy wykorzystam: model Trumpetera pokład Pontos, lufy Aber i Rb Model ( lufy abera to jedyna pozostałość po starym modelu, oprócz dział 280mm, ktore pogubiłem.), blaszki Eduard, książka ,,The German Pocket Battleship Admiral Graf Spee,, od Kagero. Książka i blaszki jeszcze nie dotarły, więc jak na razie nie będę szalał. Pokład wydawał mi się trochę falujący, więc podkleiłem polistyrenem. Chińska precyzja. Dla ułatwienia sobie w wierceniu filigranowym wiertłem pod drabinki, pocieniłem wewnętrzną część kadłuba. Rufowy pokład ogoliłem ze wszystkiego a następnie nakleiłem drewnianą naklejkę. W zestawie Pontosa oprócz samego pokładu jest mała blaszka, kalkomania i ten łańcuszek, który bardziej wygląda, jakby był od wisiorka dla karła. Jeszcze nie wiem co zrobię z tym fantem ale coś tam wymyślę.
-
Walka trwa nadal. Pojazd dostał dwa filtry od Adasia i błyszczący werniks, na który położyłem kalkomanie. Następnie pomalowałem zawartość zasobników i wrzuciłem karabin na zasobnik amunicyjny. Teraz planuje poodkładać mikro odpryski przy użyciu pędzelka i gąbki. Jak widać na pierwszym zdjęciu zacząłem od maski armaty. I na koniec mam małe pytanie, jak pomalować lusterko?
-
W końcu pomalowałem esdeka. Teraz czeka mnie najmniej lubiana czynność, czyli tak zwany wheatering. Jak by ktoś pytał wszystko jest od ręki.
