Jump to content

MarCorp

Members
  • Content Count

    35
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

7 Neutral

Personal Information

  • Location
    Koszalin

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja kupiłem ale nie krzyczałem. I się nie cieszyłem. Po obejrzeniu "zalet" uważam, że jest wart starej ceny pełnego zestawu ale nowej bardzo nie bardzo.
  2. No dobra, ale przytocz też te krytyczne Czekamy na artykuł o wykorzystaniu powierzchni do imitacji sfalowanego pokrycia.
  3. Iglak jednym pociągnięciem obrabia krawędzie dwóch rur. Rzadki klej dowolny, może być ten co polecali koledzy powyżej. Tworzywo jest (dla mnie) bardzo fajne i ładnie reaguje na chemię. .
  4. Przenośnia. To naprawdę banał jest, ale specjalnie dla Ciebie sprawdziłem ze stoperem ile mi to faktycznie zajęło bo Seba nie uwierzył... Niestety powtórzyłem tylko dwa razy, nie mam więcej tych modeli.... ... i wyszło nieco ponad 1:30 minuty na jeden. Nadal tak mało czasu że nie warto w ogóle o tym pisać. Ale nawet jeśli komuś to zajmie i z 10 minut - czy to dużo? Chyba ze walczymy o jakiś medal w szybkim składaniu modeli.
  5. Robisz to źle. Dlaczego to już Ci napisał kolega poniżej: Przy tym poziomie narzekania osiągniesz tylko to, że więcej modeli polskiego sprzętu nie dostaniesz. Żaden producent nie ma ochoty na czytanie wyzwisk oraz idiotycznych komentarzy osób, które koło projektowania modeli nawet nie stały ale pouczają jak się modele powinno robić. Podejrzewam, że w tym przypadku albo operator, albo nóż był tępy. Męczysz się okrutnie z tym modelem, to masz podpowiedź: weź nowe ostrze olfy lub dowolne chińskie które pasuje do obsadki. Nowe, ostre. Wycięcie trwa około 10 sekund (choć myślę że przesadzam i było mniej). Usunięcie pozostałości ramki, oszlifowanie iglakiem i wygładzenie rzadkim klejem - max kolejne 10 sekund. Po 20 sekundach masz kolektor gotowy do malowania...
  6. Hubert, spójrz na to szerzej i całościowo; prześledź całą historię Łosia i nie traktuj samego przezbrojenia z V na S jako punktu zwrotnego. Proces był bardziej skomplikowany. Ostatnie publikacje odmitologizowały etos Rzeczpospolitej i pokazały chaos i degrengoladę. Nie trzeba mieć od razu kwitów, bo uznani autorzy tych opracowań je mają, to sa ludzie którzy nie pozwolą sobie na podawanie informacji zmyślonych - jeśli czegoś nie wiadomo, to się tego nie pisze, a jeśli coś jest znane to masz to w książce. Zobacz do najnowszych: ML i następnie PKL. Te starsze opracowania choć nadal wartościowe, jednak już zostały zweryfikowane. Popatrz na fakty: Łosie zaczęto produkować na jesieni 1937r. Ostatecznie zamówiono 124 sztuki. Oblatano 92. Do wybuchu wojny w pełni uzbrojono (w km!) nieco ponad 40. Mówimy o garstce maszyn, które w ogóle posiadały karabiny, większa ich część nigdy km nie dostała. Początkowo Łosie latały nieuzbrojone. Do kiedy? Do końca 1938r. Na przełomie 38/39 zaczęto montować km. Na początku 1939r Łoś nie miał jeszcze zakończonych prób użytkowych w ITL... Całe wyposażenie wojskowe montowało wojsko (a więc też celowniki bombardierskie, radio itd.) Z tą garstką czterdziestu kilku maszyn kłopot był taki jak już znasz: Szczeniak nie pasował do wykonanych zaczepów i w nosie i się zacinał. W wyniku tych problemów samoloty przezbrojone w Szczeniaki, latały z nimi na tylnych stanowiskach a z przodu Vickers pozostał do czasu przeróbek niezbędnych do montażu Sczeniaka. Te niezbędne przeróbki przebiegały mozolnie i do września 39 nie zostały wprowadzone na wszystkich maszynach. Więc masz tak: jakieś 15 miesięcy bez km, 9 miesięcy z km, przy czym większość tego czasu z Vickersem w dziobie lub... bez niego. I to wszystko dotyczy tylko czterdziestu kilku egzemplarzy. Nie było tak jak większość zakłada, że rzedy lśniących, w pełni wyposażonych maszyn czekały na odparcie wroga. Nie rzędy, tylko garść niekompletnych, niedoposażonych i wadliwych maszyn na łapu-capu wyposażano w co się dało aby bić wroga. Zaledwie na kilka dni przed wybuchem wojny samoloty na gwałt wyposażano w radiostacje i busole, bo wcześniej latały bez nich. A na dodatek po zamontowaniu większość tego wyposażenia nie była prawidłowo wyregulowana. Jak to się skończyło, wiadomo.
  7. Czy dobrze rozumiem, że porównałeś przekrój oprofilowania połączenia kadłuba ze skrzydłem, i to stronę wewnętrzną ścianek plastikowego modelu - z profilem teoretycznym skrzydła? Oraz, że na tej podstawie oznajmiłeś, że profil skrzydła w miejscu innym niż wskazane na modelu jest "nieprawdziwy"? W ten sposób możesz porównać obrys statecznika pionowego modelu (oczywiście tylko i wyłącznie metodą na oko - "zobacz") - z obrysem szkicu ze strony 17 no i też nie będą pasować.
  8. Odkrywcze, radosne pouczenie. W sumie to dość ryzykowna teza, że projektant modelu samolotu nie ma pojęcia jak on działa (żeby nie było pomyłki - ja nie jestem projektantem). Tak z czystej ciekawości - gdzie ten profil skrzydła jest nieprawdziwy, oraz po czym wnosisz?
  9. Wiesz, moze podam link do plastikowe.pl - przeczytaj ten tekst bo zaczynają się teorie spiskowe, jakich świat nie widział. Z przytoczonego tekstu wynika że IBG podjęło decyzję niezależnie od FLY i prawdopodobnie dużo od nich wcześniej, a FLY został wpuszczony na minę przez jakichś oszołomów. Ale oni nie mieli z IBG nic wspólnego, lub grali na dwa fronty ale nadal - nie obwinaj IBG winą za porażkę FLY. Mnie osobiście szkoda FLY bo to dobra firma, ale łączenie tego z IBG jest kosmicznym absurdem. Czytajcie ze zrozumieniem zanim coś napiszecie. Porównanie obu łosi IBG vs FLY via plastikowe.pl
  10. I to wszystko do końca roku. Strasznie się grzebią te firmy z wydawaniem.
  11. Absolutnie się zgadzam - tym bardziej, że prostokąt jest szczególnym przypadkiem trapezu prostokątnego :P. Chodzi mi o to, że zdecydowanie przekrój nie jest podobny do trójkąta jak na blaszce YB
  12. Doprecyzujmy: kształt zbiornika jest w przekroju poziomym prostokątem z mocno zaokrąglonymi narożami, a nie trójkątem jak w blaszce YB. Przynajmniej jeśli o mnie chodzi - nigdy nie pisałem że jest okrągły. Maciek docieka która blaszka jest prawidłowa, a ja piszę że na pewno nie ta z YB.
  13. Ale się uparłeś na ten nieszczęsny Yellow Box. Wolałbym podyskutować jednak o modelu Azur, bo o tym ten wątek. No ale niech będzie: to co pokazujesz to tylko dowód na to że YB jest zgodny z koślawym planem. I jedno i drugie nijak ma się do obiektu rzeczywistego. Może to zdjęcie wyjaśni (podaję za stroną www.spitfire.tnb.pl):
  14. eee, to widać gołym okiem, naprawdę nie ma sensu próbować obalać. Ale jak masz z nimi kontakt - spytaj prywatnie, tak tylko dla siebie. W sumie ja też nie wiem A wracając do wątku, może coś o PZL-kach jednak: które rowki ładniejsze (pomijając nity)?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.