Witam.
Walka, została przeze mnie wygrana
Ale o tym później.
Dzisiaj dokleiłem do nadwozia, elementy chromowane oraz szkła lamp, pomalowałem także zawiasy i klamki.
Wracając do wygranej walki, a mianowicie, w ramie były dwa otwory które były umieszczone wyżej niż te w których miała być zamocowana maska.
Podgrzałem uchwutu i wygiąłem je tyle ile to było potrzebne, następnie przewierciłem. Skruciłem uchwyty, po czym zderzak dokleiłem do maski. Następnie zamocowałem w celu sprawdzenia i okazało się że jest ok. Zgrzałem na gorąco czopy, które trzymią maskę w ramie i zabrałem się za lepsze spasowanie szczeliny, między maską a kabiną. W tym celu urzyłem zszywki do zszywacza, następnie od pierwszego otworu w kabinie, zaznaczyłem gdzie ma być wywiercony drugi otwór. Po wywierceniu otworów po lewej i prawej stronie, przymierzyłem i pasuje super. Do zszywek dokleiłem te paski które w prawdziwym samochodzie trzymają maskę z kabiną.
To są te paski.
Wszystko spasowane.
Tak wygląda z przodu, lekko jest maska zwichrowana i z lewej strony jest jakieś 1,5 mm wyżej, w sumie tego prawie nie widać.
A tak się otwiera.
I całość.
I znowu problem, zgubiłem kalkę z logo Westernstara na maskę.