jacek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
518 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jacek
-
Jesień za oknem więc powoli trzeba zabierać się za następnego ptaszka. Trochę maneli do niego już mam. Tak jak przy Ołówku planuję dodać podstawkę i może coś jeszcze. Ale to wyjdzie w praniu. Do kolegów prośba o pomoc w doborze nr. farb Mr.Hobby seria H. Chodzi o klasyczny kamuflaż z błękitnym brzuszkiem, i brązowo zielonymi plamami na górze. I jeszcze sugestie co do uzbrojenia czyli najwiecej jak się da lub najbardziej urozmaicone jak się da. Miłego podglądania, mam nadzieję.
-
-
Dla mnie to pochwała zważając na fakt że to pierwsza moja płyta. Następne będą lepsze.
-
-
Witam szanowne grono. Po miesiącach walki dokończyłem swojego ptaszka. Dziękuję za rady, wsparcie a także krytykę bez której ciężko się zmobilizować do lepszej pracy. Dzięki koledze imt, jednemu z naszych kolegów na tej grupie który zgodził się wypożyczyć swoje materiały niezbędne przy budowie. Szczególne podziękowania dla mojego kolegi z Aeroklubu Wrocławskiego mjr. pilota Antoniego Mikołajka który służył wspomnieniami i pomocą w budowie podpowiadając z pamięci co i jak to było. To jego widać na zdjęciach z samolotem z 11PLM o nr. 8006 w służbie na Wrocławskich Strachowicach. Zdjęcia jak zwykle nie zachwycają jakością ale może sam model wam się spodoba. Miłego oglądania.
-
-
-
-
A jeszcze dwa tygodnie przed pożarem dzięki uprzejmości Grzesia miałem okazję w niej siedzieć. Zresztą w tym samym mniej więcej czasie latałem z Mariuszem Ogarem który także tam spłonął. Smutne.
-
Ech, ciężkie życie modelarza. Najpierw starasz się żeby wszystko było jak w laboratorium czyściutkie i pachniało nowością a potem godzinami brudzisz, pokrywasz rdzą, postarzasz, zalewasz olejem i wszelakim brudem itp. Kończę szpej i niedługo zabiorę się do końcowego montażu.
-
zestaw uzbrojenia (2xRS-2US i 2xR-3S) wraz z centralnym zbiornikiem paliwa Będzie jak najbardziej ok.
-
Świetna robota. Miło popatrzeć. Zdziwiła mnie trochę ta metoda malowania elementów przed wycięciem z ramki ale skoro działa to znaczy że jest dobra. No i trochę szkoda że nie „nasz” no ale to przecież wersja nie dla nas.
-
Kto kiedykolwiek sklejał ten model to wie ile tu jest kalek. Walczę drugi dzień ale przynajmniej już widać czyj jest samolot. Kalki same w sobie kładą się dobrze a i ściąganie błonki nie sprawia większych kłopotów. Tylko ta ilość… Niedługo dojdą nr. boczne i godło.
-
Z zabarwionego gipsu i drewnianej ramki.
-
Gdzieś na boczku robi się podstawka. Na razie bez trawy ziemi i całego pobocza. Same płyty. Domaluję jeszcze jakieś pasy albo oznaczenia stojanki i tyle.
-
Zapuściłem linie najdelikatniej jak mogłem. Już się tak nie świecą a nie są tak mocno ciemne jak zwykle u mnie a wydaje mi się że bardziej przypominają te oryginalne.
-
Mam jeszcze problem z malowaniem uzbrojenia a dokładnie chodzi mi o RS-2US. Instrukcja mówi jedno a zdjęcia oryginałów drugie. Do tego ilość oryginalnych malowań jest spora. Wykluczam szkolne. Tak to wygląda na teraz…
-
Nity w tym modelu są i to tak delikatne że dokładanie od siebie czegoś więcej mogło by tylko go popsuć. Ale to też kwestia modelarskiego gustu.
-
Przetrawiłem to o czym pisaliście powyżej. Jednak chęć dążenia do realizmu wygrała nad dumą i trzeba było się przyznać przed samym sobą że obrana droga jednak była błędna. Dzięki za wskazanie dobrej. Efekt jest taki że pomalowałem go od nowa ale już jaśniej niż poprzednio. Mam nadzieje że teraz jestem bliżej oryginałowi. Teraz intensywnie myślę czym zapuścić linie aby nie były zbyt mocne.
-
No to klops. sugerowałem się jednym z nielicznych zdjęć robionym nie w pełnym słońcu gdzie wszystko świeci jak wiadomo co i komu. Do tego pomyślałem sobie że zwykle na ten jasny wszyscy moi poprzednicy nakładają litry brudów i odbarwień, ciemne linie podziału blach itp. No i wychodzi piękny kolorowy obrazek samolotu który w rzeczywistości dzięki pracy mechaników nie był aż tak zapuszczony. Oczywiście nie uważam że odkryłem Amerykę i wiem lepiej od poprzedników. Po prostu postanowiłem iść trochę inną drogą. Prace na ten moment są na tyle posunięte że nie będę już zmieniać jasności. W planie jeszcze linie podziału blach których nie chcę zapuszczać jakimś panel linerem. Raczej pociągnę je delikatnie pigmentem tak by tworzyły szersze pasy na tych liniach a nie ostre krawędzie. Jak wyjdzie, sam jestem ciekaw.
