-
Liczba zawartości
222 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Agnieszka
-
Praca skupiła się na takielunku, coś czego się najbardziej obawiałam wybierając ten model. Liny zostały dodane do zestawu, ale zastanawiam się czy jest ich wystarczająca długość. Efekt na razie prezentuje się następująco: Niezastąpione okazało poniższe urządzonko, służące do przewlekania lin przez mikroskopijne otworki w bloczkach: Na końcu pytanie, czy słyszeliście o sposobie, żeby linki nie były zmechacone ? Czy można zastosować żel do włosów?
-
Witam po dość długiej przerwie. Była ona spowodowana dość niespotykanymi problemami, które zafundowała mi galera. Gdy wzięłam się za wklejanie pokładu, okazało się, że jest on odrobinę za krótki i za wąski. Dodatkowo otwór w pokładzie na główny masz miał za dużą średnicę, co również wymagało szpachli. Musiałam zastosować nieco szpachli, aby zniwelować wszystkie braki. Całość prezentuje się na chwilę obecną następująco: Małe zbliżenia na poszczególne końce pokładu, gdzie widać już podłogi dwóch domków: Zajęłam się również bocznymi panelami. Jak widać, mają one tak jakby tarcze, które dla odróżnienia pomalowałam na miedziany kolor z nutką czerwieni. Zanim pomalowałam materiał na masztach, pod właściwy kolor, położyłam warstwę szarego, aby uzyskać efekt światłocienia. Na zdjęciach niestety nie widać za bardzo tego efektu. Na koniec mała lampka, która zawiśnie na dziobie
-
Rozumiem Wasze sugestie, ale musicie zrozumieć, że obiekt, na podstawie którego zrobiłam swój model jest idealnie czysty. Zerknijcie na wątek z relacji. Okablowanie podkreśliłam delikatnie ołówkiem, może na zdjęciach tego nie widać viewtopic.php?t=8282
-
"Ja" serdecznie dziękuję, posłuchałam Twojej rady i zastosowałam matowy lakier Humbrola - efekt w pełni matowy. Uff, wreszcie skończyłam przyklejanie wioseł w trójrzędowcu. Zdjęcia poniżej pokazują jak powoli powstawał jedno-, dwu- i trójrzędowiec Na zdjęciach może nie widać dokładnie najwyższego rzędu, po prostu wiosła zachodzą na siebie i sprawiają wrażenie, że są jednym poziomem. Gdy je przyklejałam próbowałam sobie wyobrazić, jak to działało w rzeczywistości i jak oni wiosłowali bez haczenia o siebie nawzajem Dla zobrazowania prawie już całego pokładu, "na sucho" włożyłam pokład, namiot i dwa "domki"
-
W międzyczasie, gdy wysychają wiosła, skończyłam pracę nad podstawką. Galera została lekko potraktowana washem, aby delikatnie zaznaczyć deskowanie. Do tej pory została również polakierowana, ale muszę przyznać, że będzie jej potrzebna jeszcze jedna warstwa. Czy możecie polecić jakiś dobrze matujący lakier, ja zastosowałam lakier matowy DupliColor i efekt, jak widać nie jest zadawalający, powierzchnia wciąż błyszczy. P.S. Greetings for Doug.
-
Na początku chciałam wyjaśnić dlaczego zaszpachlowałam szczelinę, którą sugerujecie, że mogła być w rzeczywistości. Gdy po przyklejeniu bocznych gondoli, popatrzyłam od strony dziobu i rufy te szczelinki bardzo rzucały się w oczy. Myślę, że wyglądałoby to niekorzystnie. A teraz czas na kolejną porcję wykonanych prac. Zabrałam się za wykonywanie wioseł, a że jest to trójrzędowiec mam ich do zrobienia 116. Końcówkę każdego wiosła pomalowałam białą farbą, oczywiście zmieszaną z odrobiną czarnej. Pierwszy rząd czeka teraz na kolor podstawowy, czyli brąz: Na pokładzie znajdują się dwa "domki". Zanim część imitująca mur została pomalowana farbą Revella SM314, zaznaczyłam połączenia cegieł czarną Pactrą. Przyglądając się zdjęciom, można zauważyć, że podłogi w obu wieżach oraz daszek w jednym są już pomalowane i imitują drewno. Oczywiście zdjęcia jak wykonałam deskowanie w galerze, zamieszczę w kolejnym poście. Model dopuszczał wykonanie do linii wodnej, ale cała sylwetka za bardzo mi się podoba, żeby jej nie wykonać Jędrek: nie mam zamiaru robić dioramy, paru żołnierzy ma ożywić tylko pokład
-
Witam! Czas już chyba zrobić kolejne pływadło. Tym razem zabrałam się za galerę rzymską, a właściwie za trójrzędowca. Ten model został wyprodukowany przez rosyjską firmę Zvezda. Podaję również linka, jak dokładnie wyglądają wypraski: http://www.modellmarine.de/phpwebsite/index.php?module=pagemaster&PAGE_user_op=view_page&PAGE_id=618 Ponieważ model jest wykonany w popularnej skali 1:72, nabyłam figurki z epoki, którymi chcę tchnąć życie na pokład Do tej pory został wykonany kadłub. Odcień czerwonego to akrylowy MM - Insignia Red, szara część to tamiyowski XF - 77. Złote paski malowałam pędzelkiem, bo niestety złota farba zawierająca złote drobinki, które sukcesywnie zatykała mi aerograf. Aby uzyskać odpowiedni odcień złota - z lekkim zielonym polotem - do olejnej złotej MM, domieszałam humbrolowski zielony numer 101. Całość, jak do tej pory, klei się całkiem przyzwoicie. Na razie najwięcej pracy miałam po przyklejeniu widocznych na zdjęciu bocznych balkonów - miejsc dla galerników. Pomiędzy brzegiem balkonu a burtą wyszły około 1 - 2 milimetrowe szpary, które trzeba było zaszpachlować i zaznaczyć deskowanie.
-
Zamieszczam link do utworzonej już galerii: viewtopic.php?p=124333#124333 Jendrass1: w tym modelu można dopracować okablowanie, które oryginalne znajduje się już na ściankach, można ją zeszlifować i dorobić z drucika, ewentualnie wzbogacić wnętrze. Podsumowując, jak na tak stary model, to jest on całkiem dokładny. Zapraszam do obejrzenia fragmentu mojej kosmicznej kolekcji i na stronce IPMS Silesia: http://www.ipmssilesia.one.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=80&Itemid=77
-
Chciałam pokazać ukończony model Soyuza. A oto moja próbka zabawy z Photo Paintem
-
A oto i koniec relacji. Ostatnim etapem było zrobienie baterii słonecznych, najpierw pomalowałam je na biało, następnie maskowałam poszczególne elementy i malowałam na dwa odcienie niebieskiego. Wynikało to z faktu, że baterie nie są jednokolorowe. Całość pokryłam warstwą Sidoluxu z kropelką granatowej farby acrylowej. Niestety zestaw nie zawierał kalek i należy je zrobić samodzielnie. Wykorzystałam przezroczysty papier Techmodu, projekt wykonałam w Wordzie i wydrukowałam na laserowej drukarce (na atramentowej jest to niewykonalne). Całość prezentuje się następująco. P.S. W najbliższym czasie obiecuję założyć wątek w galerii
-
Kolejna część Soyuza prawie ukończona. Tym razem pracowałam nad modułem orbitalnym. W swoim zakresie dorobiłam szyby - stosując biurową folię do bindowania i przyklejając ją Clearfixem. Do zrobienia pozostało mi jeszcze - wykonanie kalek, dorobienie rączki na przedniej części. Poniżej prezentuję porównanie oryginału, na którym się wzoruję i mój model.
-
Witam Kolejny człon Soyuza zrobiony. Jest nim ta część,w której podróżowali i lądowali kosmonauci. Widok na panel, proszę popatrzeć - starałam się namalować globusik służący do nawigacji Widoczne otwory w rzeczywistości nie są oknami. W jednym z nich znajduje się komora spadachronu, a drugi jest zaślepiony. A teraz niespodzianka - zamierzam zrobić model żywiczny samej kapsuły. Model jest zrobiony przez czeską firmę New Ware, z której właścicielem miałam przyjemność się spotkać. Link do firmy: http://mek.kosmo.cz/newware/? Oprócz dokładnie zrobionej kapsuły, zestaw zawiera blaszki. W czasie urlopu zrobiłam sobie wypad do Warszawy i musiałam odwiedzić kapsułę Mam małe pytanko: w zestawie nie miałam kalek, mam je zaprojektowane, czy możecie doradzić gdzie można wydrukować?
-
Dziś, czyli 27. czerwca mija dokładnie 30 - lecie startu Mieczysława Hermaszewskiego. Dokładnie 30 lat temu z kosmodromu Bajkonur wystartował o godzinie 15.27 w ramach programu Interkosmos. Aby pokazać, na czym się wzoruję, zamieszczam zdjęcia muzealnego obiektu. Jako pierwszy skleiłam moduł serwisowy. Poważnym problemem było zaszpachlowanie części z ożebrowaniem. Ich pomalowanie też nie należało do najprostszych, najpierw całość pomalowałam na czarno, a później maskowałam taśmą Tamiyą i pociągnęłam na biało, tylną część modułu pomalowałam lustrzanką. Aby uwypuklić okablowanie tylnego kołnierza modułu zastosowałam podkreślenie ich za pomocą bardzo ostrego ołówka. Czy macie może jakieś inne rozwiązania tego problemu?
-
27 czerwca mija 30 lat, gdy w ramach radzieckiego programu kosmicznego Interkosmos pierwszy i jedyny Polak Mirosław Hermaszewski odbył lot kosmiczny. Na stacje orbitalną Salut-6 nasz kosmonauta i jego towarzysz Piotr Klimuk doleciał i powrócili na pokładzie statku kosmicznego Soyuz-30. Chcąc upamiętnić to wydarzenie również w świadku modelarskim postanowiłam wykonać kultowy model ze składnic harcerskich lat 80-tych, skala 1:30, firma "Ogoniok": W posiadanym przeze mnie egzemplarzu ogniwa słoneczne były już pomalowane, ale oczywiście to zmyję.Co ciekawe model na okładce pokazuje wersję 7K-TM zastosowaną m.in. w locie Soyuz-Apollo, a wersja w pudełku to 7K-OK z aktywnym węzłem cumowniczym Soyuz 7-KT. Natomiast Polak leciał wersją 7-KT, używaną w lotach załogowych w latach 70-tych, dodatkowo pozbawiona ona była ogniw słonecznych. Oczywiście chciałam zrobić wersję Soyuza 30, ale napotkałam problem z brakiem dokładnych materiałów dotyczących wyposażenia zewnętrznego i malowania. Często źródła pokazywały sprzeczne wersje. W końcu postanowiłam, że wykonam dość atrakcyjną wersję Sojuza 7K-OK, która jest prezentowana w różnych muzeach i w związku z czym istnieje wiele jej dokładnych zdjęć. Model posiada bardzo szczegółowe i zgodne z faktami detale. Dodatkowo posiada figurki dwóch kosmonautów i uproszczone wyposażenie kabiny. Więcej szczegółów na temat samej misji i pojazdów Sojuz na stronach: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sojuz_%28pojazd_kosmiczny%29 http://www.hermaszewski.pl/ http://www.spacefacts.de/mission/english/soyuz-30.htm
-
Cześć Bardzo się cieszę, że zasiliłaś grupę kobiet - modelarek Możesz zdradzić, co skłoniło Cię do wyboru tego modelu? Ja w tej kategorii popełniłam jeden model jest nią włoska żywa torpeda. A w jedynym jak dotąd zrobionym przeze mnie modelu okrętu, olinowanie zrobiłam w włosów. Trzymam kciuki za kolejne modele. Pozdrawiam Aga
-
Ostatni Hughes został pomalowany na morski kolor. Jako jedyny jest na wyższych płozach, ponieważ ma podwieszone torpedę i echosondę. Mój wkład w ten model to otwarty tylni przedział silnika. Po wycięciu tylnych klap, musiałam je ścieniować, aby ich grubość pasowała do skali. Wnętrze silnika zrobiłam z rurki termokurczliwej stosowanej do izolacji przewodów elektrycznych, kalki technicznej i drucików, które posłużyły do wykonania ożebrowania. Teraz zapraszam na krótkie podsumowanie poszczególnych modeli. Hughes w malowaniu salwatorskim. Do jego zrobienia użyłam kalkomanii firmy Aztec. Dołożyłam również anteny. Hughes w malowaniu argentyńskim. Podobnie jak w przypadku salwadorskiego stosowałam kalkomanie Azteca, dorobiłam również anteny. Izraelski Hughes był zrobiony według oryginalnej instrukcji i wykorzystałam kalki z pudełka. Wycięłam półokrągłe drzwi przednie oraz usunęłam tylne. Malowanie paryskiego Air Show Hughes zostało wykonane też zgodnie z instrukcją producenta. Hughes morski został wzbogacony o otwarte klapy silnika, drzwi przednie. Reszta pozostała jak sugeruje producent. Czas zakończyć relację, całość prezentuje się następująco: Dziękuję Wszystkim za cenne uwagi oraz gorący doping.
-
Prace ruszyły do przodu. Muszę przyznać, że "jajeczka" dają mi nieźle popalić. Mimo, że to tanie modele, ale nie należą do szybkich i łatwych. Poza tym wybrane przeze mnie wersje malowań, powodują, że więcej czasu spędzam na maskowaniu i myciu aerografu, niż na podziwianiu efektów. Ale nie ma co narzekać, skoro taki był mój wybór. Zgodnie z Waszymi sugestiami, popracowałam nad łączeniem szyb z kadłubem. Dobrałam błękit dla morskiego, prezentuje się następująco: Jako wzorzec posłużył mi ten: Całość floty śmigłowców na dzień dzisiejszy wygląda tak: Do pracy pozostało mi jeszcze: wkleić śmigła, drzwi, a ponadto zdjęcie masek z okien.
-
[IN-BOX] Wostok I- 1:25 VEB Plasticart
Agnieszka odpowiedział Praetorian → na temat → [R]Nowości i In-Boxy
Oj to już wiem, kto mnie przelicytował na Allegro Cieszę się, że też ktoś oprócz mnie na forum interesuje się tą tematyką. Ja aktualnie pracuję nad moim kolejnym kosmicznym - tym razem na tapecie mam Soyuza. -
Witam Dziękuję za uwagi, jeśli chodzi o szczelinki przy szybkach to oczywiście je poprawiam. A oto efekty po zdjęciu kamuflażu. Chyba nawet całkiem niezłe, jak na pierwszą próbę
-
Witam Serdeczne dziękuję za pamięć. Czym prędzej spieszę z odpowiedzią na Wasze pytania co z moimi Hughesami. Na początku małe wytłumaczenie, dlaczego mam taką długą przerwę, musiałam czekać na nową sprężąrkę. A teraz czas wrócić do sedna sprawy. Jak widać na załączonych zdjęciach cztery śmigłowce są już prawie gotowe. Pewnie pamiętacie zielonego Salwadorczyka, aktualnie wygląda tak: Nie martwcie się, śmigło główne jest krzywe, bo włożyłam je tylko, aby wykonać zdjęcie. Wymaga on jeszcze pomalowanie na zielono górnych szybek. Policyjny Argentyńczyk prezentuje się następująco: Również wymaga wklejenia śmigła oraz wyczyszczenia szybek. Hughes izraelski: A oto kolejne "jajeczko", gotowe do pomalowania. Teraz testuję metodę maskowania za pomocą "ciastoliny" BluTack firmy Bostik. Muszę się przyznać, że nie są to tak proste modele, jak by mogło się wydawać na początku
-
wyjdzie ok 3500 zł, ale w polskim sklepie będzie wkrótce dostępny dokładnie ten sam: http://www.modelnet.pl/products/96/p/852
-
Ja polecam następujące artykuły o Buranie http://www.spacedemo.com/?s=buran
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
Agnieszka odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Nowości Hasegawy (na dole strony), jak widać też się przeprosiła z pełnymi kadłubami. http://www.plastikowe.pl/rynek/modele/nowosci-hasegawa-luty-2008 -
S.L.C.200 "Maiale" Siluro Lenta Corsa Italeri 1:35
Agnieszka odpowiedział Agnieszka → na temat → [O]Warsztat
Przepraszam za pośpiech. Macie rację mogłam wykonać więcej fotek, ale w ferworze pracy nie pomyślałam o tak szczegółowej dokumentacji. Torpeda nie jest mocno ubrudzona, ponieważ wątpię, aby służyła ona do wielu misji. Marudek - panel sterowania składa się z czterech części: elementu plastikowego, kalki, szybki oraz blaszki fototrawionej. Części napędu składają się z śruby napędzającej i osłony z blachy. Poza tym mam jedno pytanie, jestem początkującym modelarzem i nie mam zielonego pojęcia co to jest "scratch" (oczywiście skorzystałam z opcji "Szukaj") erkamo - jeśli chodzi o rys historyczny to można zerknąć na poniższy wątek: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?t=3789 Zdjęcia oryginału znajdują się w linku zamieszczonym przez Jędrka. Jędrek - dzięki za uwagę odnośnie mocniejszego washa. Nie jest to opcja zamknięta. Po za tym model inaczej wygląda na żywo. Zapraszam do obejrzenia go na zawodach, aktualnie do 16.12 znajduje się w Tychach. Dla spragnionych większej ilości fotek zamieszczam inne ujęcia: -
S.L.C.200 "Maiale" Siluro Lenta Corsa Italeri 1:35
Agnieszka odpowiedział Agnieszka → na temat → [O]Warsztat
Mam zaszczyt zamieścić post zamykający mój wątek odnośnie tego modelu. Było to moje poletko doświadczalne, po raz pierwszy bawiłam się blaszkami fototrwawionymi. Nie posiadam jeszcze profesjonalnej zaginarki, więc zaginałam je przy pomocy tradycyjnej suwmiarki. Poniżej zdjęcie uformowanych i pomalowanych części: Najbardziej skomplikowanym elementem wykonanym z blachy, była tylna część torpedy. Blachy Italeri dołączone do zestawu, niestety są dość grube i wymagają dużo pracy, by je odpowiednio uformować. W zestawie również znajduje się dwuosobowa załoga torpedy. Mam nadzieję, że o to Wam chodziło, gdy wspominaliście o winietce ? Jako podłoże posłużył mi papier ścierny. Czekam na komentarze.
