Skocz do zawartości

skikut87

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 438
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez skikut87

  1. Najbardziej aspekt samoistnego odłażenia z wypukłych części owiewki - z tendencją wzmagania się przy malowaniu ; tak było w moim przypadku.
  2. Obserwuję ten wątek od samego początku ale zdjęcia zapałki mnie powaliły na kolana... Tu po prostu trzeba się już leczyć - bo przy Tobie człowiek popada w depresje ;0)
  3. Tak montexu, natomiast odradzam ich maski owiewek ... po prostu tragedia
  4. Nie wytrzymałem i namalowałem oznaczenia... muszę przyznać, że jestem z nich zadowolony;) dodatkowo model dostał sido a w tygodniu pobawię się olejami
  5. O to owoc soboty; i teraz pytanie malować oznaczenia czy kleić kalki
  6. Wielkie dzięki! Na pewno się przyda. szkoda tylko że o foto kokpitu tak trudno
  7. Witam, poszukuję dokumentacji dotyczącej Su 11 a dokładnie zdjec i kokpitu oraz wnęk na podwozie jak i samego podwozia. Będę wdzięczny za pomoc
  8. Po krecie hmm nie pamiętam by szczypały bo zawsze model moczył się przez noc na balkonie :P ale wamod faktycznie lepszy a przynajmniej szybszy Kolor cacy tyle, że jeszcze pyli jak się po nim przejedzie ręką - tu też zastanawiam się czy nie psiknąć jakiegoś bezbarwnego lub sido
  9. Szkoda, że nie mam mikro umiejętności bo chętnie bym takie coś sklecił.
  10. tyle, że potem troche mnei ręce szczypały ale generalnie rewelka No i poszło dziś więcej niż myślałem, podkład i aluminium - wszytko śmierdzące chemiczne z Mr hobby Natomiast kamo będzie malowane Tamiyą. Hmm w sumie to masz po części racje ten samolot nie zdarzył się za bardzo nawalczyć - tyle, że po pancerce po prostu mnie kuszą obicia
  11. Model zmyty Wamodem - przyznaję świetnie ulokowane 10 zł. Posklejany ( zostało dokleić pływaki ) przyszpachlowany i oszlifowany. Jak się uda to dziś podkład z czarnego mr surfacer 1500 black.
  12. Hmm macie rację trochę mi żal tych dni spędzonych na wkurzaniu się przy nitach itp, dziś zamoczę go w krecie i skleję. Prysnę po staropolsku sprawdzonym surfacem 2000 a potem chyba metalizer mr hobby i zobaczymy czy tamka czy mr hobby. Z innej beczki czy ktoś z was ma doświadczenie z metalizerami z AK - bo kupiłem tak owe kiedyś tam by mieć na miga i su
  13. Uratować się da bo popękało na łączeniach - jedynie jeden wspornik od dużego pływaka poszedł w połowie. Innymi słowy należny go umyć i posklejać od nowa. Może jak mi przejdzie a właściwie wróci zapał do niego to w następnym tygodniu wrzucę go do kreta starannie umyje i zacznę praktycznie po raz 4 od nowa... ehhh ręce opadają. Hmm no widzisz ja go też malowałem w całości Valejo... Może tu jest kruczek
  14. Niestety ta przygoda ma tragiczny finał. Nie dość, że farba zeszłą razem z taśmą tamiya to model jeszcze upadł i zrobił bum... Na chwile obecną nie mam już sił do tego modelu więc idzie do pudła i do szafki Co mnie zastanawia to czemu ta farba odeszła razem z taśmamaskujacą - rozumiem gdybym używał zwykłej jakiejś taśmy noz kurka ale z Tamiya mi się zdarzyło to pierwszy raz
  15. Witam, I znów wróciłem do początku ponieważ; 1. Nie podobał mi się kolor ( zwłaszcza że mat) 2. Hmmm te obicia ( po za pływakiem ) jakoś do mnie nie przemawiały Potem ponieważ nadal oczekuję na realizację mojego zamówienia z różnymi japońskimi zieleniami postanowiłem na podstawie zdjęć i tego co mam w swoim warsztacie stworzyć podobny kolorek. Gdy byłem już zadowolony z odcienia wziąłem się za sól tym razem mocząc delikatnie miejsca gdzie ma ona przylegać a następnie jeszcze ja kształtując za pomocą pędzla. Tak po 1,5 h malowania wyszło mi coś takiego: Wyprzedzając pytania czemu stery są srebrne; dziś je pomaluje po prostu wynika to z tego, że chciałem zróżnicować obicia tak by nie koniecznie były one odbiciem lustrzanym tych z skrzydeł. Dodatkowo po raz kolejny w moim życiu w trakcie zrywania taśmy Tamiya odeszła mi też srebrna farba
  16. Podkład Vallejo czarny potem Vallejo steel mieszany z satin vanish a na to wszystko natryskuje sidolux. Potem już tylko sól z młynka kładziono na wode
  17. Farby przyszły i nie mogłem się powstrzymać bo już wczoraj z niecierpliwości poprawiałem nitowanie. Faktycznie malując xf 11 uzyskałem całkiem dobry kolor; plus troszkę rozjaśniłem go żółtym i białym ale to pod późniejszy etap olejny
  18. A ja akryle rozcieńczam tylko wódką. Dobrze rozcieńcza i szybko odparowuje. U mnie to nie działało a potem musiałem coś zrobić z tą wódka...
  19. - nie jest to znowu taki wydatek ( przeciętny polak wiecej wyda w miesiącu na wódkę ) a przyda się zawsze, zwłaszcza gdy domownicy będą krzyczeć, że śmierdzi Poza tym chętnie przetestuję produkt AK - bo na jednym japońcu nie zakończę - w planach mam zakup zero plus dodatki do niego tak by zrobić go z otwartym silnikiem od CMK - mam jeszcze thinera lecz ja wolę leveling thiner od gynzu Tak czy siak za późno zamówienie już poszło przy okazji wrzuciłem sobie albatrosa L 39 od edka - od tak będzie dla relaksu o ile mi znowu nie strzeli do łba nitowanie i inne dorabianie rzeczy
  20. Dzięki tezan uzupełniasz moje braki wiedzy w temacie lotnictwa ;) Wczoraj troszkę przeszorowałem gąbką model tak by nie było ostrych przejść przy odpryskach - przy okazji zauważyłem fajny efekt ( ścierania farby)który wychodzi i spróbuję go zrobić na pływaku. Tak czy siak dziś zamawiam XF 11 i XF 70 oraz na wszelkie w farby AK 2063 i 2064 - dedykowane niby do japońców.
  21. Jeśli chodzi o kolor to użyłem Mr.Hobby -H060 60 IJA Green. plus rozjaśnienia H060 z odrobiną żółtej. W rzeczywistości nie jest taki oliwkowy. Jeśli chodzi o samo malowanie to poprawię ten pływak bo mi się nie podoba, natomiast samą farbę zieloną czeka jeszcze zabawa z ciemnymi filtrami i washingiem przy użyciu soli tak więc sam nei wiem co z tego wyjdzie :0 - jak się wtedy nie uda to go zmyję i pomyślę o np żółtym podkładzie. No chyba że H 60 to nie ten zielony - wtedy gąbka szorowanie i od nowa srebrny, może gdzie niegodzenie żółty i właściwy zielony tylko jaki to??
  22. Na szybko kilka fotek po pierwszych kolorkach, już wiem że do poprawy będzie duzy pływak w tylnej części, jakoś mi po prostu nie pasuje wielkość tych obić na nim i w trakcie malowania
  23. Ładne mi "nie wychodzi" - moim zdaniem, jak najbardziej wychodzi. Na łączeniu połówek kadłuba z dołu osłony silnika trzeba chyba jeszcze trochę szpachli i szlifu. Zapowiada się piękny model, tak trzymać Nie przesadzaj bo się zaczerwienię Mały postęp: I przy okazji stwierdzam - maski Montexu są od bani nie przylegają dobrze - i są za małe. Z fartem domyłem owiewkę... Plus przy walce z nimi tylna owiewka trochę mi pękła- mianowicie ma pi razy drzwi taka ryskę: No nic zobaczymy jak to wyjdzie po zmalowaniu bo w teori jeśli środkowa część zasłoni tylną to pies to drapała. A jak mi się ot nie uda to nie wiem... Bo w Polsce nigdzie juz nie ma owiewek squadronu... a kupować nowy model o owiewkę - mija się z celem
  24. Trochę to trwało ale model pointowałem jeszcze tylko będę musiał ,,zmazać,, kilka nitów które myślałem że zeszlifowałem ale jednak uparciuchy wyszły po washu Zostało mi przynitować tylko małe pływaki i statecznik ale to już pikuś swoją drogą zawsze po nitowaniu mówię, że to ostatni raz kiedy robię takie coś na modelu i jakoś mi to nie wychodzi... nie mogę zdzierżyć po prostu gładkiej powierzchni
  25. oki to jest nitowanie wzdłuż wręg a mi chodzi o dziwny kształt blach które w dodatku układane są na cegiełkę. Wątpliwości wzięły się po znalazłem dwa różne rysunki jeno jak na kawałku instrukcji z postu wyżej a drugie jak w tym linku http://moderndrawings.jexiste.be/WW2Drawings/Files/2-Airplanes/Axis/3-Japan/07-Maritime-Planes/N1K/N1K1ja-Shiden.htm
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.