Skocz do zawartości

reggy

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 017
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez reggy

  1. Leży takowy u mnie na szafie. Nie było w pudełku moim owiewki, ale na szczęście Eduard dosłał. Fajniuśny model, ale jak tak na sucho mierzyłem połówki to trochę szpachli pójdzie. Powodzenia! Swoją drogą fajne ma te trójbarwne kamo. Jak czołg
  2. Ja bym zaczynał od 72 bo i tak pierwsze malowania, szpachlowania, kalki itp. nie będą idealne i po prostu trzeba przecierpieć te parę(naście) modeli. Na 32 szkoda kasy.
  3. Amen. Wystarczy porównać chociaż moje dwa Schnellbooty, okręty(czyli inna kategoria modelarstwa), JEDEN(KLIK) sprzed zainteresowania się pancerką i DRUGI(KLIK) po paru modelach pancernych, gdzie na każdym testowana była nowa technika. Pewnie to nie jest zasada, ale różnorodność rozwija. Tu widać, że w model włożono dużo pracy, szczególnie w budowę, ale malowanie zepsuło dużo z uroku. Ale przy popracowaniu nad malowaniem z taką techniką klejenia to hoho! Sam miodzio będzie powstawał Powodzenia!
  4. O kurczaki, albo z moimi oczami jest już nie tak, albo widzę to co chce. Muszę sie z tym przespać. No ale wtedy jaki kolor na jakim byłby na lufie? Dochodziłby trzeci - jeszcze ciemniejszy? Może to tylko cień słupa który gdzieś stoi ? (Żartuję - parę czołgów z tego batalionu miało wtedy akurat chyba sesję fotograficzną i na wielu fotkach widać, że stoją w szczerym, zaoranym polu). Muszę dorobić pręty do ogniw na wieży tak sobie pomyślałem.
  5. Tak tak, to nawet jestem pewny. Po prostu coś tam malowałem w środku i tak zostało do fotek. Finalnie będzie na pewno tak jak na fotce oryginalnej. Jeszcze dziś będą Nie zabiję. Podziękuję. Tak jak się przyjrzeć, to kamo jest tylko na tym odcinku zaraz za żółtym pasem w stronę wylotu. A dalej lufa wygląda już jednolicie. Toteż pomaluję to:) I jeszcze raz dzięki za porady!
  6. Powashowałem jeszcze trochę. Teraz chyba za mocno:) Ale suchy pędzel lekki może rozjaśni. Pobawiłem się z odpryskami, ale raczej delikatnie więc na fotkach ogólnych ich nie widać dobrze. Odpryski trudne są, oj trudne. Model dostał też brudny filtr z brązu van dycka i ochry złocistej. Pigmenty jeszcze, malowanie do końca narzędzi, wydechy dopicować. I chyba pseudorysę na osłonie wydechu zamaluję A tu porównanie, jak kolory mojego modelu w czerni i bieli mają się do oryginału. Lufa się zgadza . Kamo - za jasne. Uciąłem też lampę -oryginał nie miał. Niedługo pierwsze fotki figurek.
  7. reggy

    Aerograf

    Szeroki wybór: Akryl - woda kranówka, woda destylowana, wódka, spirytus, dedykowane rozpuszczalniki Olejna - rozcieńczalnik wamodu, benzyna lakowa, terpentyna, white spirit. Do wyboru do koloru. Wszystko od czego farba się nie ścina i w czym da się rozpuścić jest jej rozpuszczalnikiem. Ja dzisiaj pomyliłem strzykawki, rozcieńczyłem akryl Vallejo white spiritem i o dziwo dało radę. Poznałem się po innej lepkości farby.
  8. Flakpanzer IV Academy to bodajże Wirbelwind, a one były produkowane od 1944. Jeżeli tak, to nie łapały się na Stalingrad. Edit: Radek - byłeś szybszy
  9. reggy

    E-10 Lato 45' :)

    Seria E to prototypy Entwicklungsserie (E-series). Nieprawdziwek:) Swoją drogą bardzo ładny nieprawdziwek.
  10. reggy

    Panther ausf.A with Crew

    Gość na wieży zamawia 5 piw. Modelik pierwsza klasa, plusik za inny zimmerit, no ale na Panterach były różniaste wzory.
  11. Wątek główny projektu: KLIK Jako że ja rzuciłem ideę w dyskusji, czuję się zobowiązany napisać pierwszy poradnik. ---Narzędzia, miejsce pracy--- Mianem narzędzi określamy wszystko co używamy do robienia modelu, jednak samo w sobie na tym modelu nie zostaje, czyli w skrócie jest wielokrotnego użytku. Chemia, kleje, farby, materiał pomocnicze w rodzaju drucików i blaszek zostaną opisane oddzielnie. Oświetlenie Do montażu, malowania pędzlami i malowania aerografem małych powierzchni (szczególnie farbami matowymi) wystarczy nam zwykł pokój bez usprawnień wentylacji, za to dość jasny z dobrym oświetleniem. Wszelkie pracy montażowe i malowanie staram się wykonywać przy wielopunktowym oświetleniu: -mocna lampa halogenowa po lewej stronie nisko (jestem praworęczny) -silne światło z paru halogenów podwieszonych za plecami i jednego po prawej stronie - nie widać na fotce. Dzięki temu widzę model w dobrym świetle bez cieni. Przekłamania kolorów nie są duże przy świetle halogenowym dla ludzkiego oka. Dbajmy o oczy i jakość modeli i nie oszczędzajmy na oświetleniu. Jasne ściany w pokoju sprzyjają warunkom oświetleniowym. Na czym pracować Kiedy mamy już zapewnione oświetlenie potrzebna nam jest powierzchnia na której będziemy dokonywać montażu. Na początek wystarczy kawał twardej tektury, stara cienka deska itp. Ja dużo pracowałem po prostu na tekturze przykrytej instrukcjami tego nad czym pracowałem. Jednak w sterach papieru łatwo zgubić części. Dobrze jest z czasem odłożyć 30 zł i kupić matę do cięcia produkcji Olfy (www.dudus.com.pl). Jest ona dwustronną zieloną podkładką wykonaną w superhiper japońskiej trzywarstwowej technologii, gdzie zewnętrzne warstwy zapobiegają tępieniu się noża, a rdzeń uniemożliwia przebicie się na drugą stronę. Łatwiej się na niej pracuje, wydatek jednorazowy. Ma ona nadrukowane podziałki centymetrowe, calowe, podstawowe kąty. Dostępne różne rozmiary. Polecam. (kleje do plastiku jej szkodzą). Na czas malowania wystarczy przykryć papierami. Noże i skalpele Towar pierwszej potrzeby Do pierwszych paru modeli nie ma co wyrywać się ze skalpelem. Wystarczą zwykłe żyletki jakie możemy znaleźć w domu i nożyki z ułamywanymi ostrzami. Z czasem jednak dobrze zaopatrzyć się w skalpel z wymiennymi ostrzami. Polecam skalpele firmy EXCEL, dostępne za mniej niż 10 zł. Wymienne ostrza można kupić w dużych paczkach na allegro co naprawdę się opłaca. Kultura pracy z solidnym skalpelem jest nieporównywalnie wyższa niż z nożem w którym ostrze może się ruszać na boki. Obsadka skalpela może służyć też do mocowania wierteł - o tym dalej. Do wycinania części z ramek można zaopatrzyć się w cążki do paznokci lub małe cążki dla elektryków. Z czasem warto rozejrzeć się za małą piłką modelarską. Jest to żyletka z dwoma rodzajami zębów. Nią właśnie wycinam części z ramek. Nieocenienie przydatna przy obróbce elementów żywicznych, których skalpel praktycznie bez podgrzania nie rusza. Pędzle Praktycznie niezbędne. Wybór pierwszych pędzli jest trudny, często musimy zdecydować się na maksymalnie 4 czy 5 sztuk ze względu na ograniczenia finansowe. Pędzle można dzielić na wiele różnych kategorii, m.in. ze względu na materiał włosia (naturalne[różne zwierzaki] i syntetyczne), na kształt, rozmiar, twardość. Początkowo polecam pędzle produkcji Mag-Pol'u i Italierii. Ogólnodostępne, tanie, dużo zniosą. Jakie rozmiary potrzebne na początek? Na pewno jeden jak najmniejszy do detali (00 lub 0 o żółtym włosiu wedle numeracji Magpolu), coś koło nr. 1 do ogólnych zastosowań, nr. 2 i chociaż jeden płaski pędzel do powierzchni większych, nr 2 do 4. Na początek taki zestaw wystarczy. Podstawowe rady odnośnie dbania o pędzle: 1. Nie moczyć pędzla dalej niż do połowy włosia! Jeżeli zamoczymy go w farbie przy podstawie to farba zasychając (nawet lekko) "rozsadzi" nam włosy na boki. No i próbując zmyć farbę przy podstawie rozczapierzymy sobie pędzelek. 2. Jak malujemy akrylami warto mieć słoiczek z chociażby wodą czystą i nawet na tą chwilę kiedy nie używamy pędzelka odkładać go tam. Ale nie możemy pozwolić, żeby włosie opierało się o dno! Dlatego ja wkoło gwintu słoiczka mam przyklejony wałek plasteliny blu-tack który trzyma mi pędzelek tak jak trza. 3. Dobrze jest od czasu do czasu moczyć pędzelek w czymś mocniejszym. Ze swojej strony zalecam parominutową kąpiel w Cleanluxie, środku do zmywania Sidoluxu. Jest on łagodny dla włosia ale bezwzględny dla farb, szczególnie akryli. Oleje też równo żre. Można go zastąpić zmywaczem wamodu, ale on jest trochę mocniejszy. Oczywiście włosie nie powinno opierać się o dno. 4. Po skończeniu malowania formujemy kształt włosia tak jak powinien być firmowo. Metod jest parę, np. biologiczna (na ślinę) i mydełkowa (na mydełko). Ja używam metody na ślinę, bo po mydełko mi się nie chce iść. Farby Vallejo fajnie smakują. Zresztą dobrze na początku skatować parę pędzli, przydają się do nakładania szpachlówek Mr. Surfacer, do suchego pędzla, pigmentów, błota. Odnośnie sposobów malowana pędzlami: Mieszadła do farb i innych Każdą farbę trzeba wymieszać. Powtarzam - każdą farbę trzeba wymieszać. Humbrole i Revelle szczególnie. Vallejo wystarczy często potrząść parę minut. Do mieszania przydają się pręciki szklane, które można nabyć w aptekach, sklepach kosmetycznych, chemicznych, w salach od chemii. Można używać również wykałaczek, jednak używając szkła jesteśmy pewni, że kawałek nie zostanie nam w farbie. Pęsety Bez pęset daleko się nie zajedzie. Na początek wystarczy jedna, płaska, taka jak do wyrywania brwi i innych śmiesznych włosów. Z czasem warto zaopatrzyć się w pęsetę o ostrym ostrzu (np. produkcji Italierii), pęsetę o odwróconym ścisku (kiedy ściskamy to się rozwiera) i różne powyginane pęsety. Przydają się przy montażu małych części, gięciu drutów, operowaniu z blaszkami, malowaniu. Warto dbać o czystość pęset przez mycie w rozpuszczalnikach lub Cleanluxie. Strzykawki i igły Niezbędne do malowania. Dla każdego rodzaju rozpuszczalnika i płynu jaki używamy powinnyśmy mieć strzykawkę. Najlepiej ze znakami szczególnymi. Dostępne w aptekach za grosze. Podobnie igły. Warto je mieć chociaż ze względu na wzrok starszej pani w aptece gdy prosi się o "po dwie strzykawki z każdego rozmiaru i po 4 igły z każdego rozmiaru jaki państwo macie". Co ciekawe, w Irlandii (Koksik750 mówił) na igły trzeba mieć receptę. Strzykawki pozwalają precyzyjnie zakraplać rozcieńczalniki, można też w nich nieraz mieszać farby. Same igły często mogą służyć jako lufy działek i karabinów lepsze niż zestawowe. Technika łamania igieł jest następująca - uginamy pęsetą lekko w jedną stronę, a następnie w drugą. I tyle. Uginając do oporu w jedną stronę nic nie osiągniemy. Papiery ścierne Najlepsze do zastosowań modelarskich są papiery ścierne wodne. Jak sama nazwa wskazuje najlepiej stosować je w kontakcie z wodą. Polecam pracę w umywalce lub misce z wodą. Dzięki temu papier nam się nie zapycha, równo szlifuje, pył od razu się zmywa. Dostępne są różne gradację papierów. Mniejsza liczba oznacza grubsze ziarno papieru. Najgrubszy jaki powinniśmy mieć do normalnego szlifowania to około 300-400. Większość szlifowań plastiku i szpachli najlepiej wykonywać czymś około 600. Na koniec każde miejsce szlifowania chociaż przejechać 1200 (około). Jeżeli chcemy wygładzić położoną farbę, czekamy parę dni aż mamy pewność, że jest całkiem sucha i delikatnie możemy bawić się papierami od 1000 w górę. Wymaga to wprawy i wyczucia. Zawsze zaczynamy od grubych papierów stopniowo przechodząc w drobniejsze. Najlepiej zaopatrywać się w nie w sklepach lakierniczych, gdyż np. w Obi papiery kończą się na górnej granicy 500. Koszty - kilka złotych za arkusz. Wszelkie obłości szlifujemy papierem z w ręce. Na płaskie powierzchnie lepiej nałożyć go sobie powiedzmy na patyczek po lodzie czy deseczkę. Pilniki Osobiście przez półtora roku nie używałem pilników. Jednak gdy sprawiłem sobie komplet pilników Italieri (te z niebieską rączką - 7 zł za 3 szt.) od razu je polubiłem. Pilniki przydają się w usuwaniu szwów po łączeniach form z trudno dostępnych miejsc, cięższych szlifowań itp. Warto mieć. W różne pilniki można zaopatrzyć się u kobiet i sklepach kosmetycznych. Taśmy maskujące Na rynku dostępnych jest wiele różnych taśm które mają zastosowanie w modelarstwie. Można używać zwykłej taśmy malarskiej do maskowania np. framug drzwi w czasie malowania pokoju. Zaleta to cena. Wada to możliwe problemy z pozostawianiem kleju na modelu. Optymalnym rozwiązaniem są taśmy specjalnie modelarskie, np. widoczna poniżej taśma Tamiya. Dostępne są w różnych szerokościach, w pudełku lub bez. Cena waha się od 10 do 20zł. Zaleta: użyteczność, dobre przyleganie do modelu, brak śladów kleju, optymalna lepkość (można ją osłabić przez macanie taśmy po stronie kleju jeżeli zrywa nam farbę), łatwość w cięciu (dobre do maskowania owiewek). Wady to m.in. dość wysoka cena, maskowanie "po łuku" jest trudne (taśma nie jest sprężysta). Dobrym rozwiązaniem są też elastyczne taśmy winylowe produkcji 3M. Pozwalają one maskować jednym ciągiem różne krzywe wzory. Dostępne w wielu szerokościach chociażby na allegro. Masy maskujące Masy maskujące mają zastosowanie tylko przy malowaniu aerografem. Z najłatwiej dostępnych należy wymienić Blu-Tack i Pattafix. Ze swojej strony polecam ten pierwszy. Dostępne w sklepach papierniczych i hipermarketach. Cena około 7 zł za paczuszkę która właściwie starczy na zawsze. Początkowo ciut za mocno się lepi co może zaszkodzić maskowanej farbie. Jednak po paru malowaniach i zabrudzeniach uzyskuje optymalną lepkość. Można też ją samemu zabrudzić - oddaje to waszej inwencji. Dzięki masom możemy uzyskiwać średnio płynne przejścia kolorów kamuflażu (taśmami tylko ostre) Technika maskowania masami jest następująca: -możemy po prostu naklejać placki w kształcie łat kamuflażu -najlepsza jest technika "na wałeczki". Lepimy wałeczki masy a następnie naklejamy na model. Środek wypełniamy papierem, folią lub najlepiej taśmą do maskowania -kolejna technika przydatna do maskowania szczególnie skrzydeł samolotów. Jeżeli chcemy uzyskać równej grubości przejście między kolorami robimy co następuje: wycinamy z papieru szablon łaty kamuflażu jaki nas interesuje, formujemy z masy małe kuleczki i podklejamy pod szablon w pewnej odległości od krawędzi, następnie naklejamy na model. Dzięki temu mamy maskowanie podniesione parę mm nad powierzchnią modelu. Kolory przechodzą płynnie na małym obszarze. Ogólnie w wypadku maskowań masami należy malować jak najbardziej prostopadle do powierzchni, żeby farba nie dochodziła do samej krawędzi styku masy z modelem. Naprawdę polecam maskowanie masami. Poniżej sama masa Blu-Tack i sposób maskowania wałeczkami. Liniały Po prostu się przydają. Można nimi docisnąć do blatu blaszkę w czasie jej wyginania, można zmierzyć odległość jak robimy coś w paru etapach, można od niej wycinać szablony. Można zabić też komara który przeszkadza w nocnym modelowaniu. Ściski Przydatne zawsze i wszędzie. Szczególnie przy klejeniu połówek kadłubów samolotów i statków, czyli wszędzie tam gdzie musimy skleić naraz duże powierzchnie. Przydają się klamry do bielizny jak i większe ściski dostępne w marketach budowlanych. Do tego zaliczają się też gumki recepturki. Warto mieć parę pod ręką. Rylce Często w w czasie szpachlowania i szlifowania, szczególnie samolotów, zatarciu ulegają linie podziałowe blach. Z pomocą przychodzą nam rylce. Na początek wystarczy cyrkiel, z czasem możemy gromadzić wszystko co uda nam się znaleźć. Szczególnie przydatne są narzędzia dentystyczne - jednak te nie tak łatwo zdobyć. Często w kobiecych przybornikach znajdzie się coś ciekawego. Żeby rylec prowadził nam się zgodnie z liną warto asystować się wszelkiego rodzaju blachami z prostą krawędzią czy kawałkami plastiku. Filc Filc przydaje się do wygładzania farby w sposób mniej agresywny niż papier ścierny. Wyszła nam ciut chropowata farba matowa? Bierzemy filc w rękę, siadamy przed TV i powoli polerujemy modelik. Szczególnie przydatne przy wygładzaniu podkładu. Filc ma wiele źródeł skąd możemy go zdobyć. Nawet z gumofilców "Palety" do farb Niezbędne przy pracy z farbami olejnymi i ogólnie do każdego malowania pędzlem. Gromadzimy wszelkie opakowania po tabletkach - duże i małe. Duże przydadzą się do rozrabiania farb olejnych na wash'e i inne takie, a małe do rozrabiania farb na detale. Można wgłębiania wyłożyć folią aluminiową co ułatwi czyszczenie. Przydatne jest także płaskie szkiełko jako paleta gdy potrzebujemy mało farby i do mieszania wielu kolorów. Nie używamy jako palety nigdy kartki ani gołego drewna - wchłaniają one rozpuszczalnik i nici z normalnego malowania (chyba, że potrzebujemy trochę osuszonych farb olejnych). Waciki, wykałaczki Waciki, chusteczki i patyczki higieniczne przydają się do wielu rzeczy. Przede wszystkim pomagają w utrzymaniu czystości na warsztacie - szczególnie w czasie malowania. Warto często wycierać pędzel z zaschniętej farby. Podobnie i aerograf. W razie sytuacji krytycznej czyli wszelkiego rodzaju wylań farby warto mieć je pod ręką. Waciki i chusteczki okazują się nieocenienie przydatne w czasie ścierania wash'a z modelu. Zwykły papier toaletowy jest za szorstki, żeby działać nim po modelu (chyba, że ktoś ma ładny i miękki). Nożyczki Konieczność. Raczej zawsze są na stanie. Warto jednak mieć chociaż dwie pary. Jedne mogą służyć do cięcia papieru i wycinania kalkomanii, drugie zaś, jakieś mocniejsze, do cięcia drutu, blaszek aluminiowych i innych twardszych materiałów. Wiertła Im szybciej się w nie zaopatrzycie tym lepiej. Przydają się w każdej dziedzinie modelarstwa. Można nawiercić wydechy samolotu i działka, lufy karabinów, dziury na uchwyty, przestrzelenia. Co dusza zapragnie. Dostępne są w rozmiarach od dziesiętnych części milimetra. Warto mieć chociaż od rozmiaru 0,5mm do 1,2 mm parę wierteł. Koszt zestawu takiego jak mój to około 7zł na allegro. Wiertła można obsadzać na skalpelu lub przyklejać na stałe do uchwytów z ramek po modelach. Bierzemy prosty jej odcinek, nawiercamy wiertłem, zalewamy klejem cyjanoakrylowym i wkładamy to wiertło. Najtwardsi mogą wiercić w palcach. Segregatory i koszulki Z czasem zgromadzi nam się dużo części fototrawionych, dużo kalek, dużo papierów ściernych. Warto to segregować. Każdą kalkę jaka została przekładajcie do koszulki z pergaminem. Choć trochę powinno to przedłużyć jej życie. Kalki leżące na wierzchu z czasem niszczeją, robią się kruche i żółkną. Warto gromadzić nie do końca zużyte blaszki - zawsze coś się przyda. Porządek naszym przyjacielem jest. Pojemniki na ciecze Po prostu przydają sie. Słoiki, stare opakowania po rozpuszczalnikach i nieśmiertelne kielony. Wszystko przydaje się w czasie malowania. W słoiku można trzymać preparat jaki używamy do zmywania farby z części, ja np. trzymam tam Cleanlux z domieszką zmywacza Wamod. Wspomaganie wzroku i stabilizacji ręki Często malując detale brakuje nam powiększenia. Pod lupą maluje się inaczej. Trzeba się przyzwyczaić. Bardzo przydatne do malowania są chwytaki na statywie. Gdy malujemy np. twarze figurek najmniejsze drgnięcie ręki powoduje translację źrenicy oka poza białko. Koszt takiej lupki jak moja: około 7 zł na allegro. Skrzyneczki i pojemniki Po prostu niezbędne. Rzeczy nie mogą walać się nam po całym biurku i luzem w szufladach. Kiedyś po prostu miałem bałagan - teraz staram się trzymać porządek, wiem gdzie mam wszystkie narzędzia i nie tracę czasu na szukanie pęsety czy skalpela. Po prostu porządek i segregacja procentuje. Koszty około parę złotych za skrzyneczkę w marketach budowlanych. Często takie coś jest w domu. Gromadźcie wszelkie tekturowe pudełeczka. Kolejne zastosowanie mas do maskowania Właściwie to ich oryginalne zastosowanie. Naklejamy toto na półki i możemy przechowywać drobne rzeczy nie tylko na półkach, ale i na ich krawędziach a nawet pod nimi! Co za ergonomia! Narzędzia do Zimmeritu i nie tylko Jeżeli jesteście zainteresowani niemiecką pancerką z okresu 2WŚ gromadźcie wszelkie kółka z ząbkami. Przydadzą się do odtwarzania Zimmeritu o którym więcej tutaj: Aerograf Modelarstwo z aerografem to inne modelarstwo niż bez. Otwiera się przed nami całkiem nowy wachlarz możliwości i technik. Gdy umiemy już czysto kleić warto się weń zaopatrzyć Kompresor Czemu kompresor, a nie butle? Bo obecnie kompresory są tak tanie i jest tyle możliwości, że po paru modelach zwracają się nam zamiast kupowania butli z gazem. Istnieje wiele możliwości zdobycia kompresora: można zrobić z agregatu, można kupić gotowy. Więcej tutaj: Statyw i aparat Żeby pokazać coś na forum potrzebny jest aparat. Więcej o nich tutaj: . Żeby robić zawsze dobre fotki potrzebny jest statyw. Ceny takich które wystarczą często zaczynają się już od 30 zł. Tło i miejsce do fotografowania Modele najlepiej wyglądają na jednolitym tle. Polecam czarny, szary lub niebieski brystol. Cena około 2 zł za A2. Można też eksperymentować z fotkami w plenerze. Odradzam fotografowania na kocach i dywanach. Więcej o technice robienia fotek tutaj: Rozwijamy temat!
  12. FAQ - Frequently Asked Questions (Najczęściej Zadawane Pytania). W tym wątku pragnę zawrzeć ponownie to co napisałem TUTAJ. Wątek ten będzie szkieletem, spisem treści. Poprzez edycję tego pierwszego posta będę zaznaczał które tematy są już w trakcie realizacji, które już z grubsza gotowe a które niemal wyczerpane. Umieszczę tu też linki do tego co napiszemy w ramach projektu w "Jak to zrobic i jak pokazać". Zachęcam do przeczytania. ----------------- Pora ruszyć z tym jakże ambitnym projektem. Oczywiście każdy może się ze mną nie zgodzić. Pora również chociaż nakreślić szkic, co miałoby na początek w tym dziale znaleźć. Modelarstwo nie jest monolitem, są różne gałęzie, pokrywające się z grubsza z tym czterokategoriowym podziałem jaki jest na tym forum (wojskowe, lotnictwo, okręty, cywile). Dioramy da się podciągnąć pod pojazdy wojskowe zazwyczaj, a figurki mają swoje fora. Wiele technik jest specyficznych dla danych kategorii modelarstwa, jednak podstawy zawsze się pokrywają. I właśnie ważne, żeby na początek stworzyć podwaliny opisując podstawy. Pamiętam, że pierwsze pytania przed jakimi staje początkujący modelarz to: 1. Co wybrać, którą gałęzią się zainteresować, jakiej firmy kupić pierwsze modele żeby się nie zrazić. 2. Jakich narzędzi potrzebuję na początek, a w jakie powinienem się zaopatrywać z czasem. (noże, skalpele, pęsety i bardziej zaawansowane) 3. Jaka chemia modelarska jest mi niezbędna na początek, a na zakup której mogę jeszcze poczekać. (kleje, szpachlówki, płyny do kalek, rozcieńczalniki) 4. Jak obrabiać części, jak sklejać, jak szpachlować, jak szlifować, jak przygotować się do malowania. http://modelwork.pl/viewtopic.php?p=90627#90627 5. Części fototrawione, żywice, własne waloryzacje, modyfikacje modelu. Myślę, że powyższe pytania są podobne niezależnie od gałęzi. Jednak dalej następuje rozłam. Inaczej maluje się cywile, a inaczej pozostałe typy. Jeśli idzie o malowanie cywili, to trzeba opisać głownie malowanie spray'ami i aerografem. Opisać rodzaje sprayów (dużo było o to pytań), specyficzne przygotowanie warsztatu i lakierni, sposoby malowania sprayami i ogólnie to co związane. Trzeba oddzielnie opisać malowanie cywili aerografem, bo to inna para kaloszy niż wehikuły militarne. Opisać wszystkie sposoby polerowania, zabezpieczania szyb, malowania świateł, postępowania z chromem, radzenia sobie z potężnymi kalkami. Ja się nie tym nie znam, ale na tym forum na pewno znajdzie się wiele osób które z chęcią podzielą się swoją bogatą wiedzą odnośnie technik cywilnych. Sposoby malowania pojazdów wojskowych, samolotów i okrętów można na początek zgrubnie podpiąć w jeden temat. Różnice są kosmetyczne i dotyczą raczej miejsc specyficznych dla danego typu (gąski, owiewka, pokład). Ważne jest rozbicie technik na pędzel i aerograf. Koniecznie na początek trzeba opisać chemię malarską, bo pytań o to jest po prostu multum. 1. Rodzaje farb (akryle/olejne), producenci, postępowanie z farbą, rodzaje rozcieńczalników (też gorący temat). 2. Lakiery, rodzaje lakierów, producenci, zastosowanie. To ogólnie z teorii, w praktyce dalej różnicuje się pędzel/aerograf. PĘDZEL:-rodzaje pędzli, producenci, rozmiary, kształty, przechowywanie, konserwacja, mycie -specyfikacja farb pod pędzel, rozcieńczanie, pojemniki, zasady mieszania farb -aplikacja farby, nakładanie kolejnych warstw, sposoby malowania kamuflaży (można wspomnieć o próbach robienia płynnych przejść przy użyciu pędzla i mu podobnych) -lakierowanie pędzlem Aerograf - czyli temat rzeka. Kwestie techniczne odnośnie aerka podpinają się automatycznie też pod cywile. 1. Rodzaje aerografów, zasada działania, producenci, oferta na polskim rynku, montaż - demontaż, konserwacja, czyszczenie, naprawa, tuning, części zamienne. 2. Rodzaje zasilania w powietrze, czemu butle są złe, zasada działania kompresora, oferta gotowych kompresorów na polskim rynku, zrób to sam - czyli kompresor lodówkowy, konserwacja, zasady bezpieczeństwa. 3. Specyfikacja farb pod aerograf, rozcieńczanie, dodatkowa chemia. 4. Malowanie, maskowanie, otrzymywanie różnych efektów przejść, podkłady, lakierowanie. Gdzieś po drodze zaplątują się kalkomanie i suche transfery (rzadkość). 1. Sposoby postępowania z kalkami, przechowywanie, przygotowanie powierzchni pod kalkę, wycinanie, aplikacja, chemia, zabezpieczanie. Dalej idziemy w już coraz bardziej specyficzne techniki. Temat rzeka - wash. Dużo można wybrać ze świetnego wątku który już gdzieś tu był. 1. Rodzaje washu (akrylowy/olejny), przygotowanie powierzchnie pod wash, aplikacja, zabezpieczanie. Tu ważne jest, żeby wypowiedziało się wiele osób ze swoimi poradnikami na wash. Ilu modelarzy, tyle washów, więc "diversity" wskazane. Z washem wiążą się inne, bardziej zaawansowane techniki z farbami olejnymi artystycznymi. 1. Rainsy, co to jest, po co to jest, co reprezentuje, aplikacja, zabezpieczanie. 2. Filtry, co to jest, po co, dlaczego, jak się to robi, zabezpieczanie. 3. Zacieki, powierzchnia, aplikacja, zabezpieczanie. Potem przychodzi pora na suchy pędzel. A więc też rozbicie na akrylowy i olejny (mniejsze znaczenie niż przy washu). O tym też już trochę zostało napisane. 1. Rodzaje suchego pędzla, po co to jest, co reprezentuje, przygotowanie powierzchni, jaka powinna być farba, jakie pędzle są rekomendowane, technika nakładania, zabezpieczanie. Po drodze zaplątują się też gdzieś pigmenty. 1. Co to są pigmenty, jakie kupić/jak zrobić domowymi sposobami z pasteli, co reprezentują, jak nanosić, jak przygotować powierzchnię, jaką chemią się wspomagać, jakie efekty można uzyskać. Blisko pigmentów znajdują się okopcenia luf i wylotów z silnika. Kolejnym tematem rzeką są obicia, zadrapania farby. Ogólnie tak jak z washem - wiele punktów widzenia, wiele technik. Też towar pierwszej potrzeby. Potem takie różne wykończeniówki, malowanie narzędzi, w samolotach gdzieś po drodze kokpitów, błotko, różne smaczki. -doszło- 1. Aparaty, statywy - ważne, żeby pokazać coś na forum. Specyfikacja aparatu potrzebnego do robienia zdjęć modeli. Co wybrać, czego unikać. 2. Przygotowanie miejsca do robienia zdjęć - oświetlenie, tło. 3. Technika robienia zdjęć - ustawienia aparatu, jak robić fotki. 4. Obróbka zdjęć. 5. Udostępnianie zdjęć. ------ Wydaje się tego dużo, bo i dużo tego jest. Nie da się opisać wszystkiego, nie da się opisać tego obiektywnie. Proszę więc, żeby każdy kto może i CZUJE ŻE MA WIEDZĘ KTÓRĄ WARTO PRZEKAZAĆ aby się nią podzielił w sposób jak najbardziej profesjonalny. Ja sam nie mam doświadczenia w cywilach, obicia to dla mnie czarna magia, w zaawansowanych technikach farb olejnych i pigmentów dopiero raczkuję (no może już powoli staje na dwie nogi) i nie mam zamiaru teoretyzować czy pisać "o czymś co słyszałem". Dlatego proszę nie gniewajcie się może o ton zdania ale: nie znasz się - nie wypowiadasz się. Naprawdę, plakatówkami się nie maluje... Nikomu się nie spieszy. Jeżeli akurat robicie model i możecie zrobić piękny poradnik z fotografiami jak zrobić wash, zacieki, czy wypolerować lakier - chwytajcie aparat i róbcie! Ubierzcie to w słowa, nie spieszcie się, rozpiszcie się. Póki co proszę o sprawdzenie co można dodać do ogólnego szkieletu projektu. Wszystko co stworzycie w jego ramach dawajcie w dziale "Jak to zrobić i pokazać" ze znacznikiem powiedzmy [projekt-FAQ] na początku tytułu. Oczywiście o ile Administracja forum wyraża zainteresowanie i pozwala na realizację. Narazie w wątkach nie musi być super porządku, jeżeli zebrałoby się wiele tematów, wówczas można by z wątków wydzielić esencję i założyć dział FAQ gdzie porządek "MUSI BYĆ". Oczywiście zakładając, że Administracja nadal pozostaje przychylna. Czasu mamy dużo, nikomu się nie śpieszy, macie wenę i wiedzę - tworzycie - wrzucacie. Postarajcie się. Im więcej wartościowych postów tym lepiej. --------------------------- W tych tematach które założycie proszę o pisanie jak najbardziej na temat, POPRAWNĄ POLSZCZYZNĄ (uwaga - na język polski składa się poza ortografią także interpunkcja, styl i gramatyka ), jak najdogłębniej wyczerpując temat. Każdy może wtrącić swoje trzy grosze. Kiedy wszystko stanie na nogi, (wedle wstępnych założeń) Załoga wydzieli wartościowe treści i umieści w dziale FAQ. Proszę o zamieszczanie dużej ilości fotek. Fotki muszą być koniecznie dobrej jakości. Robione w dobrym świetle, nieporuszone. Musi na nich być widać co się dzieje. Ludzie mają w zamyśle szukać tu odpowiedzi na pytania, a nie rodzić nowych pytań "O co chodzi autorowi?" i "Co to jest na tej fotce?". Myślę, że dla standardowych zastosowań maksymalna szerokość forum czyli 800 pikseli wystarczy dla zdjęć wyświetlanych bezpośrednio w oknie forum. Czasami jednak lepiej zrobić odnośniki w postaci miniaturek do zdjęć w wyższych rozdzielczościach (lepiej nie większych niż 1600 pikseli szerokości). Kolejna prośba – fotki wrzucajcie tylko tam, gdzie macie pewność, że są bezpieczne i będą wystarczająco długo dostępne. Wrzucanie na własny serwer FTP jest fajne, ale czy jesteście pewni, że za rok też wykupicie abonament? Małe serwisy do wrzucania zdjęć mogą być niepewne. Wybierajcie serwisy bez denerwujących reklam przy otwieraniu. Linki niech prowadzą bezpośrednio do plików JPG a nie do stron ze zdjęciem. Ze swojej strony polecam imageshack.us (dostępna jest dobra wtyczka do FireFox’a znacznie ułatwiająca wrzucanie fotek i uzyskiwanie linków do wielu fotek naraz KLIK) Można też założyć konto na Picasie Google (http://picasa.google.com/), pobrać program i korzystać z gigabajtowego albumu (ja chyba wykorzystam tą metodę). Do kompresji zdjęć i zmiany rozdzielczości polecam IrfanView dostępny jako freeware (legalnie) tutaj : KLIK Tyle na początek. Reszta wyjdzie w praniu. Zachęcam do wypowiadania się. Sam ruszam z wątkiem tutaj: viewtopic.php?p=73595#73595
  13. Fajna sprawa - testowałem na Shermanie ale w 72. Będzie ciekawy model! Powodzenia.
  14. Bardzo mi się podoba. Pokazujesz, że jednolite malowanie nie musi być monotonne! Jak dla mnie model robiony z ogromnym smakiem i talentem! Powodzenia! P.S. Tygrys do konkursu dotarł? Kiedy start?
  15. Nie musisz mieć koniecznie odwadniacza. Ja nie mam i żyję. Tylko po roku musiałem wymienić rurki. Oleju z agregatu - BROŃ BOŻE - wylewać. Gdzieś był obszerny wątek o oleju do agregatów. Całe bebechy muszą pracować w oleju, inaczej by sie zatarło zapewne. A z tymi rureczkami to taka prowizorka - po prostu tak mi się jakoś trafiło że powyżej trzech barów same wyskakują (obecnie tylko jedna - reszta przyklejona na CA). Jakieś tam zabezpieczenie jest, choć przy moim niemal w 100% plastikowym zestawie nie ma się o co bać. A nabijasz do tylu na ilu chcesz malować o ile nie masz reduktora.
  16. Kurcze, faktycznie. O pół segmentu błotnika za krótka... Tak ciąłem i ciąłem i sie zagalopowałem. Poszedłbym do ogródka po drugą, ale zimno Akurat to element prosty do zmienienia. Na lakier błyszczący posmarowany Mr. Mark Setter'em od Gunze nałożyłem kalkę, docisnąłem wacikiem, przesmarowałem delikatnie Mr. Mark Setter'em i wszystko. I dziękuję za wszystkie słowa pochwały i krytyki - one naprawdę dopingują!
  17. Polecam ten wątek: viewtopic.php?t=2218&postdays=0&postorder=asc&start=0 viewtopic.php?t=3277&highlight=kompresor viewtopic.php?t=4207&start=0
  18. Kup Olympusa. SP 510 UZ o ile kojarzę.
  19. No tak, ale tak nie było na fotce, Bo jeszcze nie był zmatowiony. Przyjdzie czas.
  20. Wkleiłeś już koła napinające na stało? Bo możesz mieć problemy z napięciem lub założeniem gąsienic...
  21. To samo co na fotce oryginału - czyli nie widać A tak szczerze, zrobiłem z blaszki chociaż dwa wygięte zaczepy, żeby wisiało - widać na poprzednich fotkach. Może na koniec podwiąże drutem coby jakoś wyglądało.
  22. Ostatnie dni upłynęły na zabawie z farbami olejnymi. Nie chciałem przesadzać i pewnie znowu wszystko wyszło za delikatnie. Pojawia się też nowy bohater opowieści: Pan Belka - wisi sobie na lewej burcie, póki co pokryty brązem Van Dyck'e - jeszcze schnie. Reszta modelu została zalakierowana satyną Vallejo. Teraz jeszcze trochę pobawię się olejami i chyba przejdę do suchego pędzla. Podpicowałem jeszcze trochę metal na kołach i gąskach.
  23. reggy

    Maskol

    Zależy jaki rodzaj przejścia chcesz uzyskać. Jeżeli ma to być ostre przejście z jednego koloru w drugi to owszem, nada się. Jednak jeżeli ma to być choć trochę płynne przejście lepszym rozwiązaniem jest naklejenie wałeczków z masy Blu-Tack lub podklejenie wyciętego z papieru szablonu na kuleczkach z Blu-Tack'a. Kuleczki spowodują, że papier będzie lekko uniesiony nad powierzchnią i farba lekko podejdzie na krawędziach tworząc płynne przejście. A czy z maskolem zerwiesz farbę? Zależy od farby i sposobu w jaki była kładziona. Raczej nie martw się. Oczywiście powyższe techniki nadają się do malowania aerografem.
  24. Ja obejrzałem, ale to raczej to nie to forum. Tu nie ma modelarstwa RC.
  25. Lodówkczak - się gra się się - matfiz:P
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.