Beecker
Użytkownicy-
Liczba zawartości
235 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Beecker
-
Jest nieźle Ale jeszcze ciut jasniej a ciut ciemniej niż klapy. Ale co ja się tam mizerota doszukuje. W takiej skali to majstersztyk Pozdrówka
-
Supermarine Walrus Early Warior Special Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Warsztat
Witam. Prawie gotowy przedział Navigation Room. Pozostalo zrobić zagłówek, całkowicie nowy fotel bo ten z zestawu jest identyczny z fotelem pilota i nie jest odpowiedni. oraz dwa wzmocnienia. Całkiem przyjemny ten scratch Pozdrawiam -
Coś niesamowitego. Naprawdę Mam tylko jedno ale. Kolory mimo że pewnie realne przy tej skali powinny być nieco rozjaśnione. A już na pewno góra Poza tym Brawo Ty ............... Chuderlaczku
-
Supermarine Walrus Early Warior Special Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Warsztat
Jeśli się uda to dopiero będzie fajny Mimo to dziękuję Pzdr -
Supermarine Walrus Early Warior Special Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Warsztat
Nie dawało mi to spokoju. Suszarka w rękę lekkie podgrzanie i Ciach......... Efekt: Mogę spać spokojnie Jak cos robić to dobrze. Pzdr -
Supermarine Walrus Early Warior Special Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Warsztat
Owszem to wiem. Ta zywica nie jest taka gruba ale nie chodzi o nią. Problem w tym że jeśli dam tę wręge pod kątem to nie wiem co mnie spotka dalej w kierunku ogona bo 8 mm przesuniecia to prawie centymetr i co będzie jeśli go braknie? Kurde zonk tygodnia Pzdrawiam Edytuję. Znalazłem zdjęcia modelu HPH w 1:32 I hmmm chyba zostawię ja pionowo. bo tego kąta az tak nie widać. A ja zrobiłem kąt za duży. Zdjęcie wprowadziło mnie w bląd -
Supermarine Walrus Early Warior Special Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Warsztat
Dzięki za fotke Marudek. Mam innym bardziej poważny problem. Otóż złożyłem sobie tę główną gródź. I teraz zonk. W oryginale ta gródź idzie pod kątem. Czyli powinna być tak: Jednak prawa strona elementu z zywicy jest za dluga od 4 mm. Więc może postawić tę gródz w pionie? Bo jeśli dam ją pod skosem to zrobi mi się 8mm i boje się że braknie mi miejsca z tyłu. A z kolei nie chcę ciąć zywicy już wklejonej bo to się kiepsko kończy. Kąt w oryginale nie jest duży ale boję się też że wydłuży mi się stanowisko nawigatora. Dodatkowo ogranicza mnie grubość plastiku kadłuba. Żeby to wszystko trzymalo wymiar kadłub był by grubości kartki papieru. Co zrobić? Jak radzisz? Pozdrawiam -
Junkers Ju-87R-2 Hans-Ulrich Rudel, 1/48, Italeri
Beecker odpowiedział LordDisneyland → na temat → [L]Warsztat
W końcu zaczyna wyglądać. Pomęczy Cię ten Sztukas. Nie będzie widać. Dlatego właśnie nie widzę sensu pakowania kilogramow zywic, itd. do modelu. Maluj bo jestem ciekaw co Ci z tego brzydala wyjdzie Czy ten RAL nie powinien być bardziej szary czy to wina swiatła? Pozdrówka -
Supermarine Walrus Early Warior Special Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Warsztat
No właśnie wiem że były składane. Popatrzę. W kwitach od Walrusa nie mam kotwicy. I nawet nie wiem jakiej wielkości była. Przedział przedni lewa strona finisz. Teraz czas na radioroom i navigation room. Pozdrawiam -
Supermarine Walrus Early Warior Special Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Warsztat
No dobra. Jeśli chodzi o dziób to prawie ale to prawie koniec. Podeschnie, to jeszcze kilka wzmocnień i będzie chyba git? Przy okazji. Nie ma ktoś kotwicy w 1:48? takiej co by się do modelu nadała? Pozdrawiam -
Supermarine Walrus Early Warior Special Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Warsztat
Dzięki chłopaki. Uwagi będą bardzo cenne. I nie ukrywam że to mój pierwszy taki scratch w życiu (na tę skalę) No ale co by iść dalej za ciosem. Zrobiona część elementu podłogi przedniego strzelca - obserwatora. Trzeba zrobić jeszcze boczne obejmy i ożebrowanie w nosie. Pozdrawiam -
Junkers Ju-87R-2 Hans-Ulrich Rudel, 1/48, Italeri
Beecker odpowiedział LordDisneyland → na temat → [L]Warsztat
Wyjscia masz dwa z ta owiewką: - owiewka wacu (czy vacu) nie pamiętam. Squadron chyba robi. - lub delikatnie dogiąć szczególnie przód. I potem szpachlować warstwami ubytki. Nie jest źle. Widziałem gorsze stany. Zostaw Ruska i dokończ Ciotkę -
Yhy.... I połowy nie będzie widać
-
Witam. Dawno nic nie robiłem. Od czasów Devastatora posucha. A że ciągle coś dłubie dla kogoś to w chwili przerwy zabrałem się za Walrusa ze Special Hobby. Hmmm Wypraski i żywica niemal identyko z Clasic Aiframes. No ale nie ma co gdybać. To co oferuje producent jak element kabiny (podłoga i podstawa) woła o pomstę: Więc ciach. Szrot śmietnik... Powklejałem boczne ścianki i zacząłem rzeźbę w oparciu o dostępną dokumentację fotki rysunki. Poprawiłem tablicę zegarów oraz fotel. No i ta pustka między przedziałami: Będzie trzeba to jakoś powypełniać. Daje sobie na ten model maks 2 lata. Bo rzeźby jest co nie miara. Spieszyć się nie zamierzam. Wiem że i tak gueno będzie widać ale jakieś oświetlenie i satysfakcja będzie. Trzymajcie kciuki. Będą potrzebne. Pozdrawiam
-
TBD Devastator George Gay Great Wall Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Galerie
Dokładnie tak. U mnie wyszło dopiero po uzyciu kilku kawałkow pociętej, pocięciu całej, oraz dokupieniu owiewki Vacu do modelu z Monogramu. Dopiero taka kombinacja pozwoliła na otwarcie. -
TBD Devastator George Gay Great Wall Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Galerie
To jest chyba największy ból tego modelu. Oszklenie. -
TBD Devastator George Gay Great Wall Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Galerie
Ano Jak pisałem efekt jest od elementu owiewki z vacu. Trzeba było kombinować bo z zestawowego oszklenia nie zrobisz za nic otwartej kabiny. -
TBD Devastator George Gay Great Wall Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Galerie
Witam Atlis jak tylko pogoda pozwoli i światło w domu zrobie zdjęcie bez lampy. Karol. Gdzie ty tu widzisz odcisk palca? Jeśli material owiewki ze Squadrona nazywasz odciskiem palca to trudno Niestety taka jest. A;e Palca tam nie ma:) A o połysku na modelu już pisałem w świetle dziennym model jest całkowicie matowy. Natomiast jeśli chodzi jeszcze o koła. To gdzie one miały się wybrudzić? na pokładzie lotniskowca? -
Producent to Steel Scorpion. Ceny niestety nie pamiętam. Stare czasy. Pozdrawiam
-
Witam Model już w galerii: Traktorek ani trochę nie być żółty a podstawka to kupny gotowiec Pozdrówka
-
TBD Devastator George Gay Great Wall Hobby 1:48
Beecker odpowiedział Beecker → na temat → [L]Galerie
Ależ on jest tak matowy że już bardziej się nie da Lakier matowy z serii Micro Flat Crystal Efekt podejrzewam jest po prostu po zrobieniu zdjęcia. Sam lakier matowy ale z głębią. To są według mnie jedne z najlepszych lakierów. Skąd ten połysk na zdjęciu? nie wiem -
Tytułem wstępu. George Henry Gay, Jr. urodził się w Waco, w stanie Teksas. Do szkół uczęszczał w Austin i Houston zanim podjął studia w Szkole Rolniczo-Mechanicznej. Po 7 grudnia 1941 roku, jak wielu Amerykanów, Gay zdecydował się porzucić college i zaciągnąć się do wojska. Pragnąc walczyć jako pilot próbował dostać się do Korpusu Lotniczego Armii (ang. Army Air Corps), lecz został odrzucony z powodów zdrowotnych. Nie zamierzając odstąpić od swych planów wstąpił do US Navy, gdzie przepisy były mniej rygorystyczne. Gay został przyjęty, ze względu na nieukończone studia mianowany chorążym i skierowany na kurs pilotażu. Wkrótce został włączony do nowo sformowanego 8. Dywizjonu Torpedowego dowodzonego przez komandora porucznika Johna C. Waldrona. Dywizjon został zaokrętowany na lotniskowiec USS "Hornet" w kwietniu 1942 roku, tuż przed rajdem podpułkownika Jimmy'ego Doolittle'a na Tokio. W tydzień po rajdzie "Hornet" zawinął do Pearl Harbor by dołączyć do USS "Enterprise" w ramach 16 Grupy Uderzeniowej która miała za zadanie obronę atolu Midway.W czasie bitwy rano 4 czerwca dywizjon Gaya odnalazł i zaatakował z niskiego pułapu, bez osłony myśliwców, które pogubiły się w chmurach, japońskie lotniskowce. Tuż przed atakiem wolne amerykańskie Devastatory zostały zaatakowane przez myśliwce nieprzyjaciela. Samolot Gaya został ostrzelany przez japońskie Zero i kilkakrotnie trafiony. Gay, chociaż został ranny (a jego radiooperator/strzelec zabity), zdołał zwolnić swą torpedę przed celem, lotniskowcem Kaga. George Gay został ponownie trafiony, co pozbawiło samolot sterowności i zmuszony był do wodowania. Gayowi udało się wydostać z kabiny. Utrzymywanie się na powierzchni ułatwiła mu nadmuchiwana poduszka z kabiny która, umożliwiła mu dodatkowo, ukrycie wśród japońskich okrętów. Był świadkiem zagłady trzech japońskich lotniskowców zatopionych w brawurowym ataku przez bombowce nurkujące Dauntless. Po zapadnięciu zmroku Gay był już nieomal pewny ocalenia, bo Japończycy zniknęli, a w okolicach było coraz więcej jednostek amerykańskich poszukujących zestrzelonych pilotów. Jednak dopiero po około trzydziestu godzinach został uratowany przez samolot-amfibię Catalina marynarki. Z całego, liczącego trzydziestu pilotów i radiooperatorów zespołu, przeżył tylko on jeden. Następnego dnia Gay został przyjęty przez admirała Nimitza, któremu złożył relację z widzianych przez siebie fragmentów bitwy. Po spędzeniu kilku miesięcy w szpitalu Gay wrócił do służby, biorąc udział w walkach o Guadalcanal z innym dywizjonem bombowym, po czym został instruktorem pilotażu. Za swój udział w bitwie odznaczony został Krzyżem Marynarki i odebrał osobiste wyróżnienie od prezydenta USA. Po wojnie Gay przez ponad 30 lat latał jako pilot linii TWA. Często był zapraszany przez szkoły i organizacje kombatanckie, by podzielić się ze słuchaczami swoimi przeżyciami. Napisał także książkę pt. Sole Survivor. W roku 1975 był konsultantem podczas kręcenia filmu Midway. W rolę George Gaya wcielił się aktor Kevin Dobson. 21 października 1994 Gay zmarł na atak serca w szpitalu w miejscowości Marietta, w stanie Georgia. Zgodnie z ostatnią wolą zmarłego jego prochy zostały wysypane do Pacyfiku w miejscu, gdzie toczyła się pamiętna dlań bitwa. Model Model znany, Dobrze oddane detale. W niektórych miejscach szpary i słabe spasowanie. Choć może zależy to od formy. Składalność dobra. Prawie jak klocki Lego. Największym mankamentem modelu jest oszklenie, które w obu wersjach (otwarte i zamknięte) zawiera masę błędów. Blaszki Eduarda, w moim przypadku zestaw BIG ED w kilku miejscach sprawiały problem. Klapy, oraz otwarta komora bombardiera. Cała reszta idealna. Model malowany Gunze, oraz Tamiya. Wykończenie AK. Galeria Link do warsztatu: viewtopic.php?f=86&t=45859&hilit=devastator Sporo czasu upłynęło od skończenia. Brak czasu, trochę choróbska i praca. Jednak o to przed wami ukończony model. Zdjęcia jak zwykle może nie idealne ale wszystko ładnie widać. Pozdrawiam i zapraszam do oglądania. Finalnie model stanie na podstawce. Dojdą figurki które się aktualnie malują Pozdrawiam Krzysiek
-
Witam. No widzisz. Bardzoo dziwna polityka tego sklepu. Dla mnie mają klienta w nosie. Poczekam jeszcze bo mi zależy. Jest jeszcze kwestia ceny. Na zachodzie widzialem ten zestaw za 109 $. zabral bym sie chociaz juz za obróbkę kadluba , lecz nie mam jeszcze dokladnego rozmieszczenia plyt na kadlubie. Pzdr
-
Witam. Irlandczyk. Mi nie chodzilo o zdjecia modelu. Potrzebuje informacji o tym co i czy Tamiya spartolila w modelu. Blacman. Obie ksiazki posiadam. Lecz nie ma tam rozmieszczenia wszystkich nadbudowek. Ponoc jest to w ksiazce Witolda Koszeli. Dlatego pytalem czy ktos posiada jakies jego plany chodz nie podalem autora. Liczylem na sugestywne opinie . A na Pontosa to jeszcze poczekam. Sklep plast model ktory je sprzedaje w polsce odmowil mi zlozenia zamowienia. Bo wedlug nich to: - nie pobieraja zaliczek - nie przyjmuja zamowien - nie sa w stanie podac nawet dokladnej daty dostawy. Wiem tylko ze pontosa maja miec miedzy pazdziernikiem a grudniem. I wwdlug nich to klient ma sam pilnowac towaru i kilkadziesiat razy sprawdzac dostepnosc towaru. Chyba ostatni raz robilem u nich zakupy. Pozdrawiam
-
Rozumiem że po za kolegą Irlandczykiem nikt nie sklejał tego modelu i nie ma żadnych uwag?
