-
Liczba zawartości
914 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez temir 2
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 37
-
Witam! Preferuję pojazdy "konfliktowe" tj. takie które brały w działaniach bojowych. Akurat wszystkie fotki BTRów-60 PB które wyhaczyłem w necie z tego typu imprez ukazują pojazdy jednobarwne, w zielono pochodnych barwach. Dodatkowo Afganistan z czasów sowieckiej bratniej pomocy to mój ulubiony okres więc wybór był jedyny możliwy . Na "oponowy" kolor podstawowy "Lifecolor" nałożyłem produkty "AK interactive" z serii "Dust & Dirt Deposits" a na koniec przetarłem czarnym "pudrem" "Tamiyi". Nie, to "Vallejo Still Water". Pozdrawiam!
-
Witam! Kolejna ofiara zabawy pt."Zróbmy sobie czołg" . Tytułowego nieszczęśnika katowałem przez bardzo długi czas i dopiero zupełnie niedawno w niczym niewytłumaczalnym przypływie weny twórczej doczołgałem się z jego budową do finału . Prace ciągnęły się bez końca i entuzjazmu - choć model jest stosunkowo prosty w budowie - kilkakrotnie bowiem dokonywałem jakiejś tam przeróbki i won z powrotem do pudła. Zamiast warsztatu: W moim egzemplarzu brak było jam skurczowych czy nadlewek w wypraskach . Detale miejscami bardzo delikatnie odwzorowane, większe uproszczenia występują w obrębie zawieszenia ale w żaden sposób to nie razi bo przesłaniają je koła - z nieco uproszczonym bieżnikiem na oponach ale ujdą. Włazy załogi i desantu a także osłony okien można wykonać jako otwarte. Zestaw posiada jeden dosyć krytyczny błąd - stosunkowo prosty do skorygowania jeśli wychwyci się go na samym początku budowy a czego ja niestety nie zrobiłem. Mianowicie - otwory włazów kierowcy i dowódcy producent wykonał w jednej linii (jak w wersji PA) podczas gdy w oryginale są przesunięte względem siebie. Właz dowódcy należy cofnąć o ok.1,2 mm. Jeśli chce się wykonać ten detal jako zamknięty to pikuś a jeśli otwarty a dodatkowo wpadnie się na to już po sklejeniu wanny kadłuba do kupy to czeka gimnastyka . To też miałem okazję nieco poćwiczyć przy wtórze słów powszechnie uznawanych za obraźliwe. Po za tym model skleja się bezproblemowo (minimalna ilość szpachlówki tu i tam), nie wymaga większych korekt czy waloryzacji i można go śmiało polecić nawet początkującym modelarzom. Dawno, dawno temu zestawy tego pojazdu (w trzech wersjach: P, PA, PB) produkowało "ACE", w tej chwili dostępne tylko na aukcjach a obecnie pojawił się chiński konkurent z "S-Model'u" (jak to u tego producenta dwupak!) ale moim zdaniem nie pozbawiony istotnych błędów i póki co "ICM" ze swoimi zestawami (wersje P i PB) w tej konkurencji wygrywa, dodatkowym atutem jest też ich niska cena. Po przydługim wstępie: Dzięki swym nieprzeciętnym zdolnościom udało mi się utracić bezpowrotnie zdjęcia z przebiegu kolejnych etapów budowy modelu i tylko w wyniku niebywałego wręcz przypadku zachowały się wyłącznie fotki modelu pokrytego surfejserem "Gunze 1200": ...a potem jedynie pojazd gotowy : ...i oto co ostatecznie wymęczyłem : Pozdrawiam!
-
Witam! Kolejna odsłona dramatu a w niej wkracza do akcji surfejser "Gunze 1200" : C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Ponieważ sku...ły fotobuket zeżarł fotki z poprzednich etapów budowy modelu - a podejrzewam że nie tylko mnie! - to na wstępie powtórka z rozrywki czyli jak to do tej pory szło : ...a teraz już mała aktualizacja wątku czyli kolejna odsłona dramatu w której na scenie pojawia się załoga : C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Cóż mogę rzec? Chyba tylko to że to bardzo motywujące ...Dodam tylko nieskromnie że bardzo jestem zadowolony z uzyskanego rezultatu . J.P. !!! To już minęło tyle czasu ? Galerii nie ma bo nie było (tak jak kilku innych, dawno skończonych ). Wstyd przyznać ale biedak leży sobie cichuteńko w pudełeczku w towarzystwie innych podobnych nieszczęśników i czeka na zmiłowanie tzn. dokończenie - utknąłem na podstawce a właściwie to na braku pomysłu na takową ... "Sexton" natomiast przeszedł małą katastrofę budowlaną i jakoś nie mogę się pozbierać by przystąpić do napraw ... Pozdrawiam!
-
Witam! Po oskrobaniu są całkiem niczego sobie , na a po prawdzie to z lenistwa ... Pozdrawiam!
-
Witam! Ochotniczy udział w szeregach "Brygadach Męczenników Al ACE'" zobowiązuje to też na kolejną ofiarę zabawy pt. "Zróbmy sobie czołg" wybrałem tytułowego paskudnika - jeden z nowszych wypustów tego producenta. Tytułem wprowadzenia: Przez wiele lat jedynym dostępnym na rynku modelem tego pojazdu był żywiczny zestaw czeskiego producenta "Planet Models" - drogi i niemiłosiernie uproszczony . Onegdaj na pewnym "znanym portalu aukcyjnym" w przypływie niczym nieuzasadnionego entuzjazmu miałem nieszczęście nabyć wytwór enigmatycznego producenta z upadającej krainy kryjącego się pod nazwą "ЮМТК" . Z braku lepszego określenia to cóś imitowało nieudolnie wtrysk a rzeczywistości było kawałkiem białego tworzywa, za formę mającą bryłę nieumiejętnie ulepioną z plasteliny . Pokusę stanowiły naklejki przedstawiające pojazdy z walk w kilku postsowieckich republikach a nawet pojazd w barwach Kuwejtu! Niestety poziom ich wykonania był adekwatny do całej reszty . Obecnie niemal równocześnie pojawiły się w sprzedaży produkty "ACE" oraz "Trumpetera" - każdy w dwu wersjach: wczesnej i późnej produkcji. "ACE" tym razem zaskakuje bardzo dobrym odwzorowaniem i dużą ilością części natomiast wyrób żółtych braci jest miejscami nieco uproszczony ale bez szkody dla detalu i jest też tańszy od konkurenta. O modelu: Jako że zestaw "ACE" pojawił się w sprzedaży wcześniej od swojego chińskiego konkurenta to też on wpadł w moje posiadanie. Już jego wstępne oględziny utwierdziły mnie w przekonaniu iż mierząc się z nim upragnionej palmy męczeńskiej tym razem nie zdobędę . Model -choć jeszcze daleko mu do naszego "IBG"- w stosunku do poprzednich wypustów tego producenta to niebotyczny skok jakościowy ! O detalach wspomniałem -głównie dotyczy to elementów podwozia: bardzo drobiazgowo odwzorowane. Brak jest nadlewek ale wystąpiły tu i ówdzie jamy skurczowe, na szczęście łatwe do usunięcia. Podział technologiczny modelu i skomplikowane detale podwozia mogą sprawić nieco trudności w montażu początkującym modelarzom. W modelu można wykonać otwarte boczne włazy przedziału desantowego oraz włazy kierowcy i dowódcy. Opony- gumowe ale z doskonałym bieżnikiem ! Kalkomanie dla czterech wersji oznakowania, tym razem brak elementów fototrawionych. Ku memu rozczarowaniu model ulepiłem praktycznie bez wkładu własnego (nie licząc liny holowniczej) i przeróbek : C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Cała tabliczka i tak do wyp... , niemniej dzięki za spostrzeżenie Pozdrawiam!
-
Witam! Mała skrzynka odpowiedzi: Zbiorczo - bardzo mnie cieszą przychylne oceny modelu ! Aż tak dobre to one niestety nie są , ale robiłem co mogłem to frankensztajny. Najlepszy z twarzy to kierowca . Dzięki za zwrócenie uwagi! Babol straszliwy ! Jak do mnie dotarło o mało mnie szlag jasny nie trafił bo cały czas miałem to przed oczami i nie zauważyłem ! Po niedzieli będę "w mieście" to pójdę zrobić rozp...ej i zrobią mi nową. Pozdrawiam!
-
Witam! Nareszcie finał ! Na początek kilka nostalgicznych fotek typu "przeżyjmy to raz jeszcze" : ...a tak oto przedstawia się ukończony model: Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: O.K. ...a tymczasem w kolejnej odsłonie dramatu pojawia się załoga: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Akurat w tym zestawie "S-Model'u" rzeźba gąsienicy (choć może pozostawia nieco do życzenia ) ale jest jak najbardziej prawidłowa - to po prostu inny typ ogniw niż te jakie występują u "Esci/Italeri"- taki nazwijmy to "łysy" : Zabieg wykonalny aczkolwiek pracochłonny i niewątpliwie kosztowny: zakup zestawu "Italeri" praktycznie tylko dla tego jednego detalu ... Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: Nic niezwykłego. Pokrótce : ramka - balsa, wypełnienie - styrodur, grunt to pospolite ruszenie czyli gips, tekstury "Tamiyi", pigmenty itp., dodatki florystyczne to jakaś czeska zbieranina, złom -skanibalizowane zwłoki italerowskiego Pz.III . Bardziej szczegółowo/obrazowo postaram się to przedstawić przy okazji budowy jakiegoś kolejnego nieszczęśnika. Tamiya: XF-65 Field Grey Pactra: A93 RLM 76 Lichtblau Vallejo MC: 124 Iraqui Sand Niestety jest a już na pewno w tym wypadku . Absolutnie się nie zgadzam - uproszczony to jest w zestawie "Esci /Italeri", w drugim przypadku pełna zgoda - kalki w większości zestawów "S-Model'u" są delikatnie rzecz ujmując "słabe" . A co i czym uzupełniać w zestawie "S-model" z modelu "Esci/Italeri" ? Ale w porównaniu cena/ jakość to jakiś absurd a dodatkowo wziąwszy pod uwagę że zestaw "S-Model" składa się z dwóch modeli to cena za niego rzędu 80 PLN wypada zedecydowanie korzystniej . Ale wtedy to jest już 1/48 a to już inna bajka ... A teraz niewielka aktualizacja wątku: Już po raz kolejny "cudowny" fotobuket zeżarł mi zdjęcia dokumentujące przebieg prac nad modelem to wrzucam kilka fotek typu "przeżyjmy to raz jeszcze": ...a teraz już niewielka aktualizacja wątku czyli brud i syf po raz pierwszy: ...i po raz drugi: C.d.n. Pozdrawiam! P.S.: Prośba : może koledzy forumowicze polecą jakiś sprawdzony a prosty w obsłudze i bez limitu pojemności darmowy hosting zdjęciowy z którego fotki nie wyparują byle kiedy i bez ostrzeżenia? W tej chwili sprawdzam Imgur'a ... Pzdr.
-
Witam! W kolejnej odsłonie dramatu pojawia się brud i syf: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Niewielka aktualizacja wątku w której pojawia się teren: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Są to kalki z zestawu firmy 'New Pinguin" 72013 1/72 Armor of Donbass (Part 2) "T-64 in Action" ,ale w tym przypadku można bez trudu oznakowanie wykonać samodzielnie. Racja - toteż mam zamiar w przyszłości jeszcze powrócić do tego tematu . Pozdrawiam!
-
Witam! Coś mi się p...o ... Teraz powinno być lepiej . Zwykły czarny mat "Vallejo". Zdecydowanie warsztat . Model jest gotowy jedynie w tym sensie że jego zasadnicza bryła nie ulegnie zmianie, natomiast kolejne etapy budowy to postępująca dewastacja, wszelakie syfienie itp. a na koniec jakaś podstawka i zaludnienie . Pozdrawiam!
-
Witam! Na kolejną ofiarę zabawy pt."Zróbmy sobie czołg" wybrałem tytułowy produkt chińskiej firmy "Modelcollect". O modelu: Mimo iż produkowany w stosunkowo dużej liczbie pozostawał do niedawna jako jeden z bardziej tajemniczych sowieckich wozów bojowych - wynikało to min. z faktu iż nie był przedmiotem eksportu ani nie uczestniczył w żadnych działaniach bojowych po za ZSRR. Jest to pierwszy model tego czołgu jaki pojawił się w sprzedaży. "Modelcollect" to nowy gracz na rynku modeli pojazdów w skali 1/72. Żółci bracia od razu ostro wystartowali z całą paletą odmian T-64: od początkowej aż po współczesne modyfikacje. Swoje argusowe oko skierowałem na tą odmianę: Budowa: Zestaw po otwarciu pudła sprawia na pierwszy rzut oka bardzo pozytywne wrażenie: odwzorowanie detali , niewielka blaszka, gąsienice gumowe - jak zapewnia producent - to tzw. DS-y znane z modeli "Dragona" spakowane w osobne etui zapobiegające ich wypaczeniu, brak jam skurczowych, nadlewek czy nie dolewek, bezproblemowe spasowanie części itp.. Jednym słowem cacy. Początkowy entuzjazm stygnie jednak w miarę postępów w budowie modelu głównie za sprawą uproszczeń. Przejawia się to głównie w elementach kostek pancerza na płycie czołowej i wieży - cały ten detal wykonano w jednej płaszczyźnie. Na szczęście jest to stosunkowo prosto skorygować, trzeba jednak posiłkować się zdjęciami bowiem ten element pojazdu był w trakcie użytkowania modyfikowany przez użytkowników i różnice choć drobne są widoczne. Jedyna większa modyfikacja jakiej poddałem model to wymiana lufy na produkt RB oraz wykonanie włazu kierowcy jako otwarty - w oryginale zamknięty ze względu wspomniany błąd w odwzorowaniu pancerza czołowego , reszta sprowadziła się do korekty rozkładu kostek i dorobieniu bądź wymianie kilku drobnych detali. Model gotowy: ...i surfejser "Gunze 1200": Docelowo model ma przedstawiać pojazd sił narodowego opłoczenia Ługańskiej Republiki Ludowej z okresu walk w okolicach Ługańska w czasie gorącego lata 2014 roku: ...a na chwilę obecną wygląda teraz tak: ...czyli barwy podstawowe + uzupełniające + sidolux + łosz + kalki + mat. C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: Pojechałeś z lukrem czuję się wielce zakłopotany ale cieszy mnie że modele się podobają . Nie jest taki zły ale ma w sobie pewien haczyk z tego zestawu prawidłowo można zbudować model tego pojazdu jedynie najwcześniejszych serii: zwracam uwagę na gąsienice + koła. Dokładnie trzy: "500", "1000", "1200". Ten tutaj to "1000". Najlepiej rozcieńczać to to oryginalnym rozcieńczalnikiem, można też "Wamodem" ale oryginału nic nie przebije. A teraz kolej na małą aktualizację wątku: Kamuflaż barwy uzupełniające sidolux kalki nieśmiały wstępny łosz: Pozdrawiam! C.d.n.
-
Witam! Skromna aktualizacja wątku: Kolor podstawowy barwy uzupełniające sidolux łosz: Na razie to wszystko i znów kolejna pauza tym razem z braku pomysłu na podstawkę . Pozdrawiam! C.d.n.
-
Witam! Krótko: gdzie I oto chodzi ! Szczęśliwie mając tak szeroki wybór każdy znajduje coś dla siebie . Pozdrawiam!
-
Witam! No to zejdzie trochę czasu... Teraz muszę przypauzować na dłużej ... Nie, nie rozważaj tego zestawu. Jeżeli już chcesz komplet kolorów z Afryki to bierz Lifecolor. Moim zdaniem jest znacznie lepszy jako farba. Do "Lifecolor" mam stosunek ambiwalentny . Były to moje pierwsze akryle, zacząłem je stosować zanim jeszcze pojawił się na większą skalę "Vallejo" na którego wyroby w końcu się "przesiadłem" i trzymam się do tej pory (choć nie stronię też od innych producentów). Był taki moment że w Polsce "Lifecolor" były trudno osiągalne a w tym czasie na nasz rynek wskoczył "Vallejo" i stąd przesiadka, a także zwyczajnie "coś mi nie podchodziły" więc rozstaliśmy się bez żalu. A które z nich są lepsze to wydaje mi się kwestią gustu . Podobne uczucia żywię w stosunku do zestawów farb tzw. "tematycznych": niektóre z kolorów dublują się w zestawach (tj. np. czarny), inne natomiast schodzą szybciej od pozostałych i nie sposób potem dokupić je pojedynczo. A po za tym z czysto praktyczno-finansowego punktu widzenia : moja modelarska "wydajność produkcyjna" ostatnimi czasy spadła niemal do zera więc raczej daruję sobie tę "inwestycję" i użyję tego co już mam. Pozdrawiam!
-
Witam! Odebrałem Twój wpis jako ofertę wsparcia w razie gdyby mi coś poszło nie tak z kalkami "Armo". Wezmę to pod uwagę i jeszcze raz wielkie dzięki . Pozdrawiam!
-
Witam! Oraz Airfix tylko ,że w 1:76....jakby coś to chyba mi zostały ..... Twoja komplementacja wprawia mnie w wielkie zakłopotanie, niemniej jest mi miło że model się podoba . Wspomniana wyżej cena za ten model kładzie na kolana - moim zdaniem wzięta z sufitu . Z chwilą ukazania się zestaw "S-model'u" deklasuje pod każdym względem weterana" Italeri/ESCI": zarówno detalu jak i przede wszystkim ceny. W modelu Vickersa użyłem tamiyowskiego "Hellblau" ale pactrowski też byłby dobry, rozważam również zainwestowanie w zestaw akryli "AK47" do brytyjskiego kamuflażu pustynnego . Ja natomiast kieruje argusowe spojrzenie ku australijczykowi. Pozdrawiam!
-
Witam! Brytyjskie trójkolorowe z Afryki Płn.: Kalkomanie z oznakowaniem tego egzemplarza wypuściło swego czasu "ARMO". Taka cena za ten model to czysty obłęd! Jedynie słuszny wybór - świetny detal, przystępna cena + dwa egzemplarze w jednym pudle. Pozdrawiam!
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 37
