-
Liczba zawartości
914 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez temir 2
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: Też się do tego przymierzam stąd ta żywica . A teraz kolejna odsłona dramatu czyli surfejser Gunze 1000 „in action” : C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: Ja też . Niemal zawsze mnie to kusi ... Dokładnie taki mam zamiar . A teraz drobna aktualizacja wątku: Pomimo nęcących sugestii Gerda psikłem całość surfejserem Gunze 1000: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! A właśnie że nie tymi palcyma i tymi rencami sam żem to uczynił Pozdrawiam!
-
Witam! Zima za oknem, trzeba ruszać rączkami dla rozgrzewki ... Jedno i drugie. Jeszcze się nie zdecydowałem ale jest kilku kandydatów, być może będzie to „Eure” lub „Fleurie”. Pozdrawiam!
-
Witam! Kolejną ofiarą zabawy pt. ”Zróbmy sobie czołg” padnie tytułowy maszkaron produkcji „Trumpetera”: Zestaw prezentuje typową jakość dla tego producenta: zaprojektowany pod kątem „modeli kolekcjonerskich” czyli gotowców składa się z niewielkiej ilości części ale za to doskonałej jakości, wypraski pozbawione są jam skurczowych i nadlewek, starannie odtworzone (z małymi wyjątkami o czym dalej) detale, gąsienice z gumowych pasków niemniej również bardzo dokładne. W zestawie znajduję się też części z alternatywnymi elementami błotników i wydechów dla starszej i nowszej wersji produkcyjnej pojazdu. Dołączone naklejki umożliwiają wykonanie modelu w jednej z dwóch wersji malowania i oznakowania czołgów armii francuskiej z okresu maj/czerwiec 1940. A tak przedstawia się zawartość pudełka: Niestety w tej beczce miodu jest też i łyżka dziegciu – i to raczej spora bo żółci bracia popełnili koszmarnego babola w postaci wywróconego na lewą stron włazu kierowcy a porażki dopełnia niemiłosiernie uproszczona a właściwie spartolona osłona wizjera kierowcy : Tragikomiczny jest fakt bardzo dokładnego oddania wyglądu wewnętrznej strony nieszczęsnego włazu. Chcąc uzyskać prawidłowy wygląd ww. detali należy wykonać je od postaw co też i uczyniłem. Po uporaniu się z tą korektą sklejenie do kupy pozostałych części zestawu zajmuje nie więcej niż godzinę. Wypada też wspomnieć że zakładając gąsienice skróciłem je o jedno ogniwo – bez tego są zbyt luźne. Co było do poprawy poprawiłem i zacząłem się zastanawiać się co by tu można popsuć – zrobiłem więc otwartą klapę w wieży, pocieniłem coś trochę tu i ówdzie, dodałem kilka drobiazgów, podciąłem wydechy dla ich „uplastycznienia” i zrobiłem jeszcze wieszaczki na nieodzowny atrybut większości francuskich czołgów czyli łańcuch – i tu ciekawostka: w modelu są otwory na owe wieszaczki ale zrobić trzeba je sobie już samodzielnie . A oto co udało mi się wycisnąć do tej pory: Nieszczęsny właz i wizjer po korekcie: ...wieszaczki i wydechy: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Model powoli przybiera swój wygląd ostateczny : C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: A ja czekam aż ktoś kiedyś gdzieś napisze w galerii u „braci większych” że ktoś pomyślał że coś wygląda jak dobra siedemdziesiątka dwójka . Ciekawe czemu? Pojazd z modelarskiego punktu widzenia ciekawy . Raczej większe pole do popisu mają w tym przypadku producenci elementów fototrawionych ale nie łudźmy się ... Oj tam oj tam będzie widoczny, przecież otwarty na świat jak pani tirówka. Napewno mimo skali da się coś zauważyć . Na to liczę . A teraz drobna aktualizacja wątku – model coraz bliżej postaci końcowej: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Ofiarą kolejnej edycji zabawy pt. „Zróbmy sobie czołg” padnie tytułowy wyrób UM’a czyli popularna „suczka” zwana też bardziej adekwatnie „bratnią mogiłą dla czterech” . Niezbędnym dodatkiem do modelu jest toczona lufa produkcji rodzimego RB: Z innych ulepszaczy na rynku dostępne są zestawy fototrawionych gąsienic produkcji krajowego PART’a lub można też wesprzeć finansowo naszych wschodnich sąsiadów wybierając droższy wyrób ARMORY. Osobiście odpuściłem sobie te ulepszacze ze względów o których wspomnę niżej. Parę słów o modelu tytułem wprowadzenia : Jest to pierwszy i jak na razie jedyny model wtryskowy tego pojazdu. Dostępny jest także jeszcze leciwy już model żywiczny firmy Modelkrak, ale wysoka cena zestawu ok. 85 PLN która w połączeniu z koniecznością dodatkowego nabycia ww. ulepszaczy czyni go wielce kosztownym i wątpliwie opłacalną inwestycją . W tym przypadku niewątpliwą zaletą zestawu UM’a jest jego cena i powszechna dostępność. Ponieważ swój model rozgrzebałem jeszcze w czasach tak zamierzchłych że ludzie żegnali się na widok dyliżansu to zamiast „inboxa” przedstawię pokrótce swoje dotychczasowe spostrzeżenia nt. modelu: W skład zestawu wchodzi osiem ramek z ciemnozielonego plastiku zawierających części modelu, mikro blaszka oraz arkusz kalkomanii umożliwiających wykonanie pojazdu w jednym z czterech wariantów oznakowania sowieckiego z okresu II WŚ (wszystkie malowania wg. sugestii producenta w kolorze „Light Olive” Humbrol 86) - tutaj można posłużyć się zamiennikiem w postaci zestawu kalkomanii produkcji ARMO który zawiera kilka oznakowań pojazdów używanych przez LWP. Plusy: - jest - tani - przyjemny w obróbce plastik - przejrzysta instrukcja, spasowanie elementów - ładnie odwzorowane niektóre detale, koła oraz sumiennie oddana rzeźba gąsienic co moim zdaniem czyni zbędnym wymianę na te z zestawu fototrawionego - możliwość wykonania otwartego włazu kierowcy Minusy: - duże jamy skurczowe i ślady po wypychaczach - zbyt grube ścianki przedziału bojowego - nieprawidłowe odwzorowanie zabudowy armaty i jej połączenia z przedziałem bojowym - zupełnie fantastyczny przebieg rur biegnących z silnika do tłumików - wykonanie razem z jedną ze ścianek przedziału bojowego plastikowej „narośli” mającej zapewne imitować zwiniętą plandekę Resztę uwag przedłożę w miarę postępu prac, a tak prezentuje się ich wynik na chwilę obecną: Jak widać korekty miejscami były znaczące, głównie w okolicy jarzma armaty – oryginalnie jest za krótkie i ma daleko obiegający od rzeczywistego kształt. To samo dotyczy osłony armaty – jest wąska, brak też było charakterystycznego luku inspekcyjnego. Pozostałe zmiany dotyczyły uzupełnienia lub pocienienia detali. Zdecydowałem się również na otwarcie drzwiczek przedziału bojowego by ukazać wnętrze nad którym się poznęcałem bo zestawowe jest nieco zbyt ubogie: Dokonując powyższych przeróbek korzystałem z różnych źródeł dokumentacji i jest to raczej kompilacja niż odzwierciedlenie konkretnego pojazdu. W założeniu model ma przedstawiać któryś z pojazdów LWP. Na koniec małe spostrzeżenie : trochę mnie poniosło i niepotrzebnie „wdałem się w detal”, szczególnie ten wewnętrzny bo wziąwszy pod uwagę rozmiary modelu po prostu wysiłek ten będzie mało widoczny lub nawet wcale ...W ostateczności jednak najbardziej liczy się frajda z modelowania więc w sumie to nie ma o co beczeć ... C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Ja też – nie spodziewałem się bowiem iż ta oszczędna, wręcz uboga w środki wyrazu winetka zostanie w ten sposób odebrana i wywoła u widza takie poruszenie ! Jestem wielce z tego zadowolony acz przyznam że intencje me przy jej powstawaniu były o wiele skromniejsze , niemniej opinia ta stanowi dla mnie zachętę do dalszej pracy ! Pozdrawiam!
-
Witam! Co do pierwszego – nie próbuję a nawet bym nie śmiał z tym polemizować z braku stosownej wiedzy, ale żeby nie było że wziąłem to sobie „z czapki” - sugerowałem się poniższymi fotkami : Co do drugiego – to był mój „first time” jeśli chodzi o kamuflaż „panzer grau” i tylko to może służyć za jakieś usprawiedliwienie. Kolor bazowy przed psiknięciem rozjaśniłem ale jak pokazało życie działałem nazbyt ostrożnie i po kolejnych etapach tj. łosz na powrót kolor ściemniał i cały pogrzeb na nic ... Pomalowanie lufy na ten kolor rzeczywiście było nie najszczęśliwszym pomysłem , ale gdy to robiłem wydawał mi się wyśmienity – na szczęście skorygowania tego oczywistego babola jest bardzo proste. Błoto to akryl + pigmenty MIGa a woda to preparat Vallejo „Still Water” zabarwiony akrylami Vallejo. Pozdrawiam!
-
Witam! Relację z powstawania modelu można sobie oglądnąć tutaj: viewtopic.php?f=87&t=34577 ...a to rezultat : Życzę miłego oglądania i zapraszam do komentowania. Pozdrawiam!
-
Witam! Model uważam za ukończony – być może dojdą jakieś kosmetyczne poprawki ale nie wpłyną one znacząco na jego obecny wygląd: W tym miejscu pragnę podziękować wszystkich komentującym a także tym którzy po prostu tutaj zaglądnęli – zapraszam do galerii! viewtopic.php?f=68&t=35194 Pozdrawiam!
-
Witam! W dalszym ciągu zabawy pojawia się „to co tygrysy lubią najbardziej” czyli brud i syf wszelaki : C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! „Warrior” z przeróbkami. Odsiecz nadeszła na sąsiednim forum : http://www.thehistorybunker.co.uk/acatalog/greyanorak.jpg http://www.wehrmacht-awards.com/forums/showthread.php?t=194191 Niemniej dzięki za podpowiedź . Wygląda to na zdjęcie z PzGr von Strachwitz ze stycznia 1944, więc...? No chyba, że te zdjęcia są o rok wcześniejsze (???), ale to chyba niemożliwe. Owszem jak najbardziej możliwe, ale po kolei : Jeden z panów na fotce to rzeczony v.Strachwitz ale zdjęcie pochodzi nie ze stycznia 44 lecz lutego 1943 z okresu początkowego niemieckiej kontrofensywy na Charków. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: A w jakim innym kolorze miałby być A teraz drobna aktualizacja wątku - do zabawy dołączają dwaj panowie: I tu mam bardzo istotne pytanie do kolegów forumowiczów : jakiego koloru wdzianko nosi pan wskazany na poniższym obrazku ? C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! "Rdzeń" to drucik stalowy grubości ok. 0,25 mm, "promyki" podobnie. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: W tym przypadku jest to stosunkowo proste: podział technologiczny modelu zademonstrowałem w pierwszym poscie tego wątku . ...i wszystko jasne ! A teraz już zabawy ciąg dalszy : kolor podstawowy czyli akryl Vallejo ""German Grey" 167 + barwy uzupełniające, sidolux i kalki: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! W wersji „de lux” Mr.Color Thinner – „zalecane przez producenta” lub wersja „standard” czyli poczciwy zmywacz farb akrylowych Wamodu – sprawdza się jako tani i dostępny odpowiednik . Po prostu był za gęsty. Zawsze warto sobie sprawdzić przed właściwym psikaniem jego konsystencję na np. jakimś wraku. Pozdrawiam!
-
Witam! Kolejny postęp w zabawie czyli surfejser Gunze 1000 na całości : C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: Cieszę się że się podoba! A teraz zabawy ciąg dalszy : anteny oraz pozostałe detale wieży na miejscu w tym „wisienka na torcie” czyli koszyczek na meldunki : Po namyśle stwierdzam że muszę jeszcze przerobić/poprawić to i owo i będzie można zacząć myśleć o podkładzie. C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: W zabawie pojawia się wieża (jeszcze bez kilku detali): C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: A teraz radosnej zabawy ciąg dalszy czyli kadłub uzupełniony detalami, oprócz tego min. dokonałem korekty dodatkowej czołowej płyty pancernej - pocieniłem ją a także zmieniłem jej mocowanie: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! W kolejnej edycji zabawy pt. „Zróbmy sobie czołg” ofiarą padnie tytułowy paskudnik Pz.Bef.Wg III Ausf.K : Parę słów objaśnienia nt. oryginału : jest to pojazd dowodzenia którego egzotyka polega na tym iż powstał w oparciu o kadłub Pz.Kpfw III i wieżę pochodzącą z Pz.Kpfw. IV Ausf. F z zamontowaną armatą z tejże samej III. Podstawą wyjściową zabawy będzie nie wymagający rekomendacji znakomity i popularny zestaw Revell’a : ...wzbogacony o kilka przydatnych dodatków: ...oraz niezbędną do konwersji wieżę z Pz.Kpfw.IV F: W związku z faktem że model Revella jest powszechnie znany oraz wielokrotnie pojawiały się relacje z jego budowy odpuszczam sobie „in box’a” i przechodzę do prezentacji moich dotychczasowych dokonań: Wydepilowany kadłub: ...kółka wraz gąsienicami: Takie rozwiązanie zostało podyktowane zastosowaniem blaszanych błotników a właściwie sposobem ich mocowania o czym dalej. Przymiarka całości: ...i już blaszanymi błotnikami: Montaż błotników a właściwie samo ich połączenie z kryzą biegnącą wzdłuż kadłuba na styk to operacja która przyprawiła mnie o rozstrój nerwowy i wywołała niepohamowany potok wyrazów przy których bledną nawet furmani . C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Oh! Szczęściem jestem od nich wolny i nie spędza mi to snu z powiek . Oh (po raz drugi)! Szczerze: podziwiam dociekliwość . Co prawda „kto się tłumaczy itd...” to tytułem objaśnienia parę słów się należy : wyszedłem z założenia że skoro w pierwszym dziesięcioleciu po zakończeniu II w.ś. powszechnie używano - ogólnie nazywając - „wyposażenia” z okresu minionego konfliktu to dotyczy to również zamorskiego terytorium Francji jakim w owym czasie była Algieria. I to tyle tytułem wyjaśnień, a co za tym idzie ze swojej strony uważam temat powyższy za wyczerpany . Amen. Pozdrawiam!
-
Witam! Powoli dramat dobiega końca : Brud po raz drugi i raczej ostatni, załoga na stanowiskach czyli model przybrał swą postać ostateczną : C.d.n. Pozdrawiam!
