Dorotka
Użytkownicy-
Liczba zawartości
5 019 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Dorotka
-
Szkoda tylko, że owa ambicja nie kazała Ci prawidłowo obrobić elementów chromowanych (w bardzo widocznych miejscach), nie wspominając o ich polakierowaniu...
-
Oddychaj, głęboko i równomiernie... To minie
-
Ktoś tu rozpaczliwie potrzebuje akceptacji i uznania
-
-
Nissan R35 GT-R Type 1.5Liberty Walk Liberty Walk 1:24
Dorotka odpowiedział Przemek R → na temat → [C]Warsztat
https://mrhobby.pl/t-114-mr-paint-remover-40-ml.html Wystarczy spokojnie na 3 takie modele -
Szkoda tylko, że kosz z tyłu taki skaszaniony...
-
Nissan R35 GT-R Type 1.5Liberty Walk Liberty Walk 1:24
Dorotka odpowiedział Przemek R → na temat → [C]Warsztat
Dajesz dalej, nie ma co płakać -
Odnośnie tego, czemu jest, jak jest... Napisał Ci Cayman, że w tym sporcie trzeba mieć twarde cztery litery. A Ty co? Dwa razy polakierowałeś kastę, nie wyszło i rezygnujesz? Bo co? Bo, ojej, nie mam przyjemności, czasu, mam żonę, dziecko... Trzeba było jako hobby wybrać jedzenie lodów, wysiłek to żaden, a ile radochy... W mojej ocenie masz potencjał na bardzo dobrego cywilnego modelarza. Niestety bez godzin na naukę różnych rzeczy i spierd... kilku modeli się nie da. Nie chcesz się uczyć to idź i rób czołgi, lub samoloty, choć tam też jeżeli będziesz liczył tylko na natychmiastowy sukces to niewiele zdziałasz. Twój wybór
-
Hehe... Na wszystko masz wytłumaczenie. I wszystkie te "wytłumaczenie" są poza Tobą samym. Aha, mam czwórkę dzieci i trzecią żonę
-
Skoro organizujesz go sporo, jak sam napisałeś, to jednak go masz. Więc nie w braku czasu problem, a w efektywności jego wykorzystywania, przynajmniej jeżeli chodzi o modelarstwo.
-
Pewnie lepiej go sobie organizujemy
-
Faktycznie, nie o brak cierpliwości chodzi.... Ja, kiedy zaczynałem przygodę z modelarstwem w latach 80-tych ubiegłego wieku przez trzy miesiące w modelarni uczyłem się tylko posługiwania pilnikami... Do modelu nikt mi nie dał się dotknąć nawet... Ty Bartas chciałbyś mieć przyjemność od razu, natychmiast. I to na poziomie, że innym opadną szczęki... W modelarstwie tak się nie da i w wielu innych sprawach też nie. Sorry, ale co Ty sobie wyobrażałeś? Że co masz dobry sprzęt, dobry lakier i już? Tak nie ma! Jeszcze trzeba coś umieć, a tego się trzeba zwyczajnie nauczyć! Ani lakier, ani aero nie maluje... Jak umiesz jest przyjemność, jak nie umiesz nie ma. Jazda na rowerze też jest przyjemna jak się umie jeździć. Koniec, kropka.
-
Bez przesady, stan mojej psychiki nie jest uzależniony od poczynań Bartasa i generalnie mam wywalone na to czy będzie kontynuował zabawę z cywilami, czy pójdzie w inne rzeczy... Z tego co pamiętam to zanim udało mi się cokolwiek dobrze polakierować to minęło z 10 modeli... Przemyślenia moje w tej materii są takie, że lepiej nauczyć się jednego lakieru (u mnie pierwszy był to akurat GX100), niż latać po sklepach i szukać tego jedynego, cudownego, który się kładzie bezproblemowo. Takiego lakieru według mnie nie ma. No i trzeba się uzbroić w cierpliwość, tudzież być otwartym na krytykę. Porażki nas za każdym razem czegoś uczą, później kiedy już wiemy "jak", jest trochę "nudno"
-
To wszak zależy od wersji wyposażenia
-
Tu potrzebna jest dysza 0,6 mm, małe ciśnienie i większy przepływ
-
Litości... Znowu?
-
Dawaj Bartas jakąś fotkę modelu, bo się wątek rozłazi
-
Jest taka tendencja, że jak nie wychodzi, to nie nasza wina, tylko tego co zostało użyte. Przerobiłem to ze szpachlówkami akrylowymi
-
Naprawdę kończą mi się pomysły na to jak można Ci pomóc z tym lakierowaniem. Pierwszy raz spotykam osobę, która ma taki problem, że coś jej zmył bezbarwny lakier...
-
Nie wiem, co oznacza pomalowanie "na wyjściowo"... Jest to maska lakierowana ZP czekająca na dalszą obróbkę i pewnie ze dwie kolejne warstwy bezbarwnego. Jak widać nic "nie spłynęło", bo o tym rozmawiamy. W praktyce jedyną możliwość tego, że Tobie spływa baza i podkład jest to, że lejesz zbyt grube warstwy, szczególnie bezbarwnego. Coś musi tę bazę i podkład rozpuszczać... Jeżeli lejesz bezbarwny od ZP tak jak wylałeś na ten model Duxona to może to być wytłumaczenie.
-
Napiszę Ci całkiem na poważnie i bez złośliwości. Lakierami ZP malują pewnie dziesiątki tysięcy ludzi na świecie. Pokazują swoje prace w wielu miejscach sieci i są to wspaniałe prace. Jeżeli chodzi o ludzi z tego Forum, to choćby wczoraj Tomek (przepraszam, że wrzucam fotkę bez twojej zgody) zmalował coś takiego (robił to po raz pierwszy): Nie wiem jak Ty posługujesz się tymi lakierami. Przez kilka lat słyszałem o różnych problemach z ZP, ale nigdy nie spotkałem się z informacją, że lakier ZP zmył bazę lub podkład ZP. I naprawdę ciekawi mnie jak ci się to udaje (czy raczej nie udaje). Reasumując nie twórz wrażenia, że to tylko Dorotce się udaje tym lakierować, ponieważ jest to zwyczajnie nie prawda. Gdzieś musisz popełniać błąd (zapewne prosty), że dzieje się u Ciebie to co się dzieje.
-
Na twoim miejscu to bym się zastanowił nad techniką, nie nad materiałem... Jeżeli tysiącom nie "zmywa" a Tobie i owszem, to problemem nie jest z pewnością ZP
-
Napisał, że puszcza muzykę relaksacyjną, a z tego co mi wiadomo podkłady i baza od ZP kiepsko na nie reagują. Prawidłowe schnięcie gwarantuje tylko hard rock, albo Wagner właśnie. Zaraz zrobię uzupełnienie w "poradniku"...* * Clear schnie najlepiej przy IX koncercie fortepianowym Es-dur Mozarta (KV 271)
-
Wagnera puść, lepiej schnie...
-
To słowo klucz
