Daz
Użytkownicy-
Liczba zawartości
733 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Daz
-
Tak, zdjęcia robione lustrzanką Nicona, i to byłą próba ze zwykłą lampką, ale chyba najlepszym rozwiązaniem aby tło było białe a model dobrze oświetlony do duża świetlówka, która sama w sobie świeci na biało i nie punktowo.
-
Wprowadziłem delikatne poprawki, zmieniłem fotele w kabinie na żywice, wyprostowałem osłonę kabiny, skróciłem przednią antenę, usunąłem niepotrzebną paletę pod tym czymś co ma tam podwieszone ;) i zrobiłem trochę nowych zdjęć, więc jeśli komuś koncepcja brudnego F-14 się spodobała, to zapraszam
-
na szczęście niektórzy rozumieją o co mi chodzi , a tak na marginesie to chyba powrócę do wiatraków
-
Być może istnieje kontekst, który uzasadniałby to stwierdzenie, ale jako ogólne maksyma jest zupełnie bez sensu. To że Ty jej nie rozumiesz, nie znaczy że jest bez sensu, bo ma go w sobie bardzo dużo, w kontekście każdego "dzieła" (nie zależnie czy jest to projekt czegoś, obraz, rzeźba czy np. model) jakie się wykonuje. Bo jeśli robisz coś według własnego pomysłu, i potrafisz wytłumaczyć zastosowane rozwiązania, pokazać skąd się wzięły i udowodnić że są one jedynym słusznym rozwiązaniem, to cały Twój zamysł na projekt jest słuszny. Dla przykładu obrazy przedstawiające białe płótno z dwiema maźniętymi kreskami, i sprzedają się za miliony dolarów, bo autor udowodni że jest w tym ukryty sens, lub żeby daleko nie szukać, "LOGO" naszego kraju które ostatnio zostało stworzone za 1mil zł, a jak wygląda każdy widział, ale autor udowadnia że jest to kwintesencja polskości zawarta w jego pomyśle.
-
Tak, bo tak jak kiedyś już to pisałem, traktuję to jak zabawę, a nie sztukę wykonania miniaturowej wersji prawdziwej maszyny. Ja szanuję i cenię zaangażowanie niektórych w dokładność w odwzorowaniu prawdziwej maszyny w swoich modelach, i poświęcają na to lata, i OK, mi się to bardzo podoba, ale niech też to działa w drugą stronę, ja chce mieć prawo do zbudowania modelu nie do końca zgodnego z rzeczywistością w czasie 2 tygodni, bez ślęczenia nad zdjęciami i zastanawianiu się czy nity powinny być wielości ziarnka piachu czy może pyłku kwiatowego... Ja podziwiam takie prace, ale sam nie chce tak się w to angażować, dlatego napisałem że oceny merytorycznej zgodności z oryginałem mijają się z celem, bo takiej nie ma. I mam nadzieję że to forum zezwala na to, bo jeśli powiecie że nie, to ok, dalej będę to robił po swojemu, tyle tylko że będę to prezentował na innych portalach, może mniej "technicznych" a bardziej "artystycznych" (lub science fiction - jak niektórzy zaraz powiedzą) I tak Sleepwalker, ciesze się jeśli moje prace tutaj są oceniane na zasadzie lubi/nie lubi , bez wchodzenia w detale, bo dla mnie to jest najbardziej miarodajne, i jak sam słusznie zauważyłeś jest cześć osób która nie dość że tak do tego podchodzi, to jeszcze moje prace się podobają. Podobnie zresztą jest na portalu Pinterest.com, gdzie można prezentować zdjęcia ale nikt ich nie komentuje, za to może je "polubić" i dołączyć, i moje modele spotykają się z bardzo pozytywnym odbiorem, tak więc można do tego podejść właśnie w sposób zero jedynkowy - podoba się/ nie podoba się, bez zbędnych analiz i kłótni. Dorotka, a to że bronie swojej koncepcji wykonania to chyba oczywiste... bo tak jak kiedyś powiedział jedne znany architekt, "nie ma złych projektów, jest tylko złe uzasadnienie", tak więc każda koncepcja jest dobra, jeśli potrafisz ją uzasadnić.
-
Panowie, pewnie macie rację jeśli chodzi o zgodności z oryginałem, ale może nie napisałem tego na początku, a powinienem, mi bardziej zależy na tym aby osoby oglądające ten model oceniły go w kategoriach wizualnych, w sensie ogólnego odbioru, malowania, brudzenia, a nie merytorycznej zgodności z oryginałem. I żeby było jasne nie mówię tu o totalnej abstrakcji, bo na tej zasadzie to można go było pomalować na żółto i dać kalki z bułgarskiego czołgu, nie, mówię o tym że model jest pomalowany tak jak myśłiwce F-18 są malowane w rzeczywistości , ale może być tak że kalki nie pasują do tego malowania (ale pochodzą z tego samolotu), że uzbrojenie jest dobrane poprawnie do maszyny, i dobrze pomalowane i wykonane, ale możliwe że nie występuje w tej konfiguracji. Ja na to nie zwracałem specjalnej uwagi, dlatego nie chodzi mi o merytoryczną zgodność z rzeczywistością, bo tak to nigdy nie dojedziemy do porozumienia, bo merytorycznie taka maszyna jak wykonałem nie istnieje, ale nie taki był zamysł autora Mi bardziej zależy na podejściu takim jak zaprezentował Mikemc
-
Jeśli chodzi o kalki i uzbrojenie, oraz malowanie, jest to dokładnie to co było przygotowane w zestawie od Italeri, więc jeśli coś się nie zgadza, proszę zwrócić się do nich z pretensjami . Samo malowanie według instrukcji, przy tym doborze kalek powinno być wykonane dokładnie tak jak zrobiłem, ale że proponowane odcienie są minimalnie od siebie różne to na zdjęciach jest to prawie nie widoczne. Powtarza się motyw stopnia zabrudzenia, więc aby nie wchodzić w zbędne dyskusje parę zdjęć poglądowych Jeszcze możliwość użycia danego rodzaju uzbrojenia w tym modelu Może nie wspomniałem o tym od razu, ale zrobiłem model maszyny która jest używana, nie z pokazów, nie z magazynu, tyko takiej co lata, jest to model w 100% "z pudełka" czyli użyte kolory, uzbrojenie, kalki, detale itp zostały przygotowane przez firmę Italeri, i ja jako laik w dziedzinie lotnictwa, zakładam że jest to zgodne z oryginałem. Nie wnikam w kwestie historyczne, kulturowe, itp. jeśli by użyty do pokazów, to ok, co roku jakoś samolot bierze udział w pokazach, ale później wraca do służby, bo nie kupiłem modelu z serii typowo pokazowej, pomalowanej we flagę USA czy jaskrawe kolory, gdzie ewidentnie jest to samolot grupy pokazowej i używany tylko i wyłącznie do pokazów.
-
Do zmywania - usuwania farby z modeli super się nadaje zmywacz do paznokci , ale BEZACETONOWY !! , farba schodzi momentalnie.
-
i są . tylko na zdjęciach tego aż tak dobrze nie widać
-
F-18, w pozycji lądowania na lotniskowcu , z tego też względu takie ustawienie całej sylwetki, klap, sterów, zawieszenia, i na makiecie hak będzie zaczepiony o linę hamującą.
-
....a podobno to ja robię "zbyt brudne" i za ciemne modele
-
Zagadzam sie w pełni
-
Wiesz , sa leki na zachwiania nastrojów, ale zazwyczaj potrzebują ich kobiety w okresie menopauzy
-
Solo ale ja nie mówię o możliwości czy braku krytyki, ja mówię o narzucaniu własnego zdania w kwestii wykonania. Oczywiście że wystawiając tu model liczę się z każdą formą krytyki, i każdy może powiedzieć że mu się nie podoba, i ok, ale co innego jest powiedzieć nie podoba mi się, a co innego, narzucać swój styl wykonania, typu zrobiłeś to źle, bo ja uważam tak, i powinieneś robić to tak i tak, bo ja bym tak zrobił, w z związku z tym to jedyna słuszna droga. Nie mieszajmy pojęć. Podkreślam, każdy może powiedzieć - Nie Podoba Mi Się! i ok, ale niech nie narzuca mi jak ma wyglądać mój model, bo mam chyba prawo zrobić go po swojemu, nawet jeśli będą pewne niedociągnięcia
-
A ja właśnie o tym mówię - po co Ci ten nadzór?? Czy my jesteśmy ubezwłasnowolnieni i nie możemy zrobić czegoś po swojemu z możliwością popełnienia błędów, (świadomie lub mniej z czystego lenistwa w chęci poprawienia czegoś) ? A jeśli zrobisz coś nie tak to co się takiego stanie? Nie będzie latać?? Oczywiście każdy ze swoją praca może robić co zechcę i oczywiście że masz jak najbardziej prawo i możliwość podpierania się wiedzą i umiejętnościami chłopaków z Tomcatsky, bo takowa jest bezdyskusyjna, i w swoich wypowiedziach jej w żadnym wypadku nie neguję, chodzi mi tylko o fakt możliwości zrobienia tego modelu, bez nadzoru innych i byciu ocenianym z pełną surowością jak dziecko w szkole przez nauczyciela, który wywyższa się nad Tobą.
-
No właśnie w instrukcji nie ma tego elementu, został dodany do ramek, ale nie uwzględniony jako element do użycia, gdzieś na jakimś zdjęciu jedynie zobaczyłem co to jest i gdzie mniej więcej powinno się znajdować. A jeśli chodzi o moją pracę zawodową, to ją w od różnieniu od modeli traktuje bardzo poważnie, i tam jestem bardzo skrupulanty, czego dowodem są publikacje moich prac i wyróżnienia w prasie i książkach o tematyce branżowej, tyle tyko że tam to jest praca i prawdziwe życie a to jedynie zabawa i odskocznia od pracy gdzie muszę być dokładny, dlatego tu pozwalam sobie na dozę swobody
-
Jak najbardziej dorobię resztę pokładu i stanie tam na pewno
-
Bo wykonałeś go według jedynego akceptowalnego przez nich szablonu, i Twoje modele wykazują dużą dbałość od detale, i są robione że tak powiem "na czystko" bo jak sam kiedyś mi powiedziałeś, wolisz czyste modele. Moje odbiegają od tego szablonu, dlatego są złe.
-
Tyle tylko że jakimś dziwnym trafem tylko Wasza grupa z taką skrupulatnością śledzi wszystkie powstające F-14 i się przypiepsza do ich 100% odwzorowania z rzeczywistością. Jak widać nie tylko ja to widzę ale i inni koledzy z forum. Szczególnie że na tyle osób co jest zarejestrowanych na forum i śledzi przebiegi prac, tylko Wy zawsze macie jakiś ale, i wiem że zaraz usłyszę że w dobrej wierze chcecie podpowiadać aby inni wiedzieli jak należy to zrobić. Ja się zastanawiam tylko nad tym, dlaczego uważacie że każdy kto robi F-14 MUSI, zrobić ją w 100% zgodnie z rzeczywistością?? Wytykacie ludziom błędy jak jakiś nauczyciel w szkole (kto wam dał do tego prawo czy przyzwolenie??). Czy sami macie jakiś "uprawnienia" do tego? czy to jedynie samozwańcze zapędy do bycia ekspertem w dziedzinie F-14? Już tyle razy była bita piana na ten temat, ale widzę że nadal nie możecie przeboleć tego że ktoś robi ten model, inaczej niż Wy byście tego chcieli. Zmuszacie ludzi do tego aby odwzorowywać każdy detal w 100%, a czy któryś z Was wziął pod uwagę fakt że może autorowi, takiemu jak mi, nie zależy na takiej dokładności w odwzorowaniu modelu? I nie wynika to z braku umiejętności, tylko z braku chęci, bo np jest to mój model, robiony z wykorzystaniem mojego czasu, i sam określę czy chce na to poświęcić tydzień czy będę niewolnikiem tej zabawki i będę ją dłubał dłużej niż fabryka buduję prawdziwą maszynę , i wreszcie podoba mi się stopień odwzorowania, bo nie będę tracił życia na studiowaniu projektów i zastanawianiu się czy klamra w pasie pilota ma 10cm czy 12cm. I jak ktoś mi powie, że w związku z tym po co to robię, moja odpowiedz brzmi - BO TAK, BO MOGĘ, bo mam do tego prawo, i jeśli komuś się to nie podoba, nie zmuszam go do uczestniczenia w tym, oglądania, komentowania, oceniania, czy wreszcie wytykania rzeczy, których nie robię świadomie. Bo żeby było jasne jest duża grupa użytkowników, która podchodzi do tego hobbistycznie, i widząc taki model oceniają go pod względem dwóch parametrów - Podoba się lub nie podoba się, ale przy ocenie biorą pod uwagę kolory, sposób malowania, ogólny wygląd itp, a nie czy antenka jest odchylona od kadłuba o 3 stopnie czy o 4,78 stopnia, bo mnie osobiście to mało interesuje czy stateczniki wyszły mi pionowo czy pochylone o 5 stopni, bo jak będzie stał na półce i zbierał kurz, nie będzie to w żaden sposób na to wpływało. Ja doceniam to jak niektórzy budują swoje model, podziwiam ich kunsztem zaangażowani i dbałość o detale, ale sam tak nie mam zamiaru robić, dlatego może nie było to powiedziane na początku, ale oceny typu, dokładności odwzorowania moich modeli względem oryginałów w najmniejszych detalach są zbyteczne, i nie traćcie czasu na to, bo nie mam zamiaru ja tracić czasu na ich analizę, bo nie będę tak postępował i bawił się w to aby model by wierną repliką prawdziwej maszyny. Jest to dla mnie osobiście zabawa, robiona dla mojej osobistej przyjemności, i ma mi taką sprawiać, nie robię tego dla innych tylko dla siebie, nie startuję w konkursach aby stawać od oceny dbałości i detali. Możecie oceniać moje prace jak Wam się żywnie podoba, ale nie liczył bym na zrozumienie z mojej strony i dostosowanie się do podawanych wskazówek. Sleepwalker, pytasz o pomysł montowania tego czegoś na palecie, nawet nie wiem co to jest ten TARPS i szczerze mówiąc mało mnie to interesuje, mój świat obecny będzie nadal funkcjonował bez tej wiedzy, bez większych przeszkód, a zamontowałem go tak jak mi się w danej chwili spodobało, mam nadzieję że ten fakt nie wpłynie jakoś na Twoje codzienne funkcjonowanie, bo na moje z pewnością nie
-
Niestety ale jest w tej wypowiedzi sporo prawdy, i sam się o tym przekonałem na własnej skórze , bez urazy Panowie, niestety taka prawda...
-
Iphonem 5, ale chyba będę musiał spróbować lustrzanką, dziś zrobię parę próbnych i zobaczę czy wyjdą lepiej Jeśli chodzi o komentarze to ciesze się że się podoba, i również mam świadomość że nie wszystkim, i tak jak słusznie zostało napisane, nie ma w tytule hasła że tylko pozytywne wypowiedzi będą tolerowane . Ja każdy model który wykonuje robię w wersji raczej "styranej" i prawie maxymalnie brudnej jak może występować, i dziwie się tylko tym wypowiedziom, które traktują to jak coś złego. Wiem że jedni zrobią model w wersji jak z fabryki, inni leciutko przybrudzony, a inni jak ja, taki co lata z 20 lat bez specjalnego dopieszczania powłoki lakierniczej przez obsługę, a takie też istnieją, bo każdy może znaleźć mnóstwo zdjęć takich uświnionych maszyn, czyli nie jest to abstrakcja w moim wykonaniu. To przede wszystkim kwestia gustu, a o tym się nie dyskutuje, bo to zbiór indywidualnych upodobań każdego z nas, i jest to oczywiste że każdy będzie bronił swoich racji, i dlatego już starożytni grecy wysnuli teorię że z tego też względu o gustach się nie dyskutuje. Jednym się spodoba, innym nie i jest to całkowicie naturalne, ale nie przekonujmy na siłę do swoich upodobań, bo jest to bezcelowe i nic nie wnosi. To tak jak ja bym naskakiwał na każdego kto zrobi model bez żadnego washa czy brudzenia, twierdząc że jest kiepski, że za czysty, że takie w rzeczywistości to nie występują, bo nawet w fabryce sie przybrudzą, a co dopiero jak będą latały, i że bez waloryzacji to wygląda jak zabawka, bo nawet nie widać linii podziałów, a w rzeczywistości to nawet światłocień wpływa na uwydatnienie tych linii i wrzucę z 10 zdjęć styranych maszyn aby udowodnić dosadnie jak wygląda ubrudzona maszyna.... itd.... i tak można w nieskończoność wymieniać swoje argumenty, ale nie o to przecież chodzi...
-
Jest pomalowane na srebrno, ale może słabo widoczne na zdjęciach Galeria gotowa - zapraszam http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=45957
-
Galeria ukończonego F-14 D
-
Udało się dobrnąć do końca Galerie zdjęć wrzucę wieczorem
-
jakoś ostatnio czasu nie miałem, ale pomału do przodu, już prawie gotowe, ale zostało mi sporo detali typu pokrywy, uzbrojenie, schodki, antenki , lekkie brudzenie itp a z tym schodzi się dłużej niż z samym modelem
