-
Liczba zawartości
97 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Reez
-
Witam wszystkich Kolegów Modelarzy Chciałbym przedstawić warsztat czołgu nad, którym aktualnie pracuję od jakiegoś czasu. Jest to model firmy Tamiya, który zostaje wzbogacony o metalową lufę oraz blaszki od firmy ABER. Pierwszy raz wyposażam model w Gąski od Friulmodel. Pracę aktualnie znajduję się na takim etapie: Serdecznie zapraszam do podglądania, pomagania i komentowania przebiegu prac ;) Pozdrawiam Paweł
-
Coś z tą rdzą w każdym modelu mam problem.. dla mnie wygląda to w miarę korzystnie ale większości się zawsze nie podoba więc jednak robię to źle.. Cieszy mnie jednak fakt, że można znaleźć również i jakieś pozytywne aspekty ; )
-
Oczywiście, że to zimowa bestia Uwagi przyjęte ;) Mam nadzieję, że to, że model jest całkiem inny niż inne, które widziałeś to komplement
-
Witam Wszystkich, Chciałbym abyście poznali Opornego Emila, który właśnie ujrzał światło dzienne. Model firmy Trumpeter, dodatkowo lufka od RB i blaszki od Eduarda (moja pierwsza styczność z blaszkami). Malowany farbami Vallejo Air. Osobiście z efektu końcowego jestem całkiem zadowolony. Mam nadzieję, że niektórym również przypadnie do gustu Zapraszam do oglądania! Zdjęcie bonusowe
-
Witam, Dzięki za pierwszy komentarz. Cieszę się, że się podoba. Metalizera właśnie nie posiadam żadnego. Dlatego tylko farbe gun metala dostały. Co do wiaterka to faktycznie jest tam farba I jest to dokładnie ten gun metal od gąsienic.
-
Witam, Chciałbym przedstawić mój ostatnio model. Składał się bardzo przyjemnie (mój pierwszy model Tamiyi), polecam wszystkim. Pierwszy raz malowałem także aerografem i zacząłem zdobywać cenne doświadczenie z tym urządzeniem. Farby to Vallejo Air, głównie German Army rozrabiane z bielą. Szmatka jak i wydech w rzeczywistości tak się nie świeci (wina oświelenia) Mam nadzieję, że znajdzie się kilka osób, którym się spodoba bo ja osobiście jestem zadowolony. Pozdrawiam i zachęcam do oglądania i komentowania
-
Witam, Szczerze również nie wiem czym są te czarne zacieki ale jak widać na poniższych zdjęciach w zasadzie każdy z tych pojazdów posiadał swoje zalane boki: Co do mojego modelu to wygląda on jak wygląda, babram się w modelarstwie dopiero od grudnia tamtego roku więc wiadomo, że trzeba trochę nauki i praktyki aby w końcu coś wychodziło jak powinno. Najważniejsze wedługm nie natomiast jest to, że ja jestem zadowolony z siebie i z tego jak to wygląda póki co
-
Wybacz ale nie wiem o co Ci chodzi porównując te dwie różne bajki..
-
Witam, Model stał ponad miesiąc i się kurzył. Dzisiaj w końcu usiadłem do niego i parę godzinek powalczyłem a oto efekty:
-
Witam, Model przez weekend trochę się pokurzył, a dzisiaj dostał Sidoluxem i kalki na boczki. W dniu jutrzejszym czeka mnie zabawa z olejami, washem i innym brudzeniem Pozdrawiam
-
Ja akurat na weekend zjechałem do rodzinnego domu więc mój czołK jak Ty to mówisz leży póki co i się kurzy w Poznaniu. Ale dzisiaj późnym wieczorem postaram się posiedzieć przy nim trochę i chociaż otrzepać go z kurzu Chciałbym kiedyś zobaczyć nasze trzy Brzydale na raz na żywo to byłoby ciekawe doświadczenie.
-
No i stało się... skoro zacząłeś już składanie swojego Brzydala to ja chyba muszę poczekać ze swoim, aż opadną emocje po Twoim skończonym modelu, bo mój na pewno nie będzie się mógł równać z Twoim
-
Cieszę się że wpadles. Tak te kolorowe camo francuzów jest bajeranckie, jednak moje zdolności malarskie z pewnością by nie podolaly takiemu malowaniu, ponieważ to moje pierwsze malowanie aerografem. Więc mój będzie nudny szary. Właśnie dzięki swojej brzydocie przykul moją uwagę ja z kolei w niedalekiej przyszłości chciałbym właśnie złożyć Twoją Renówke, też jest piękna
-
No no, prezentuje się genialnie. Oby mój większy kolega 'Renówki' prezentował się choć w połowie tak dobrze
-
Zgodnie z zaleceniami, czołg dostał na nowo warstwę German Gray'a. Jest strasznie ciemny, zdjęcia nie oddają jego prawdziwej 'mroczności'. Doszły również różnie pierdołki, których brakowało wczoraj, (wydech jak widać jeszcze trochę niedokładnie na pierwszym zdjęciu) więc na chwile obecną wygląda to tak:
-
Mam nadzieję, że będzie 'fajny' i będzie cieszył niejedno oko. Model polecam, na prawdę bardzo dobra robota ze strony Tamiyi. Dla mniej zamożnych ludzi (takich jak ja ) można dostać niemiecką wersję o ok. 50 zł taniej. Zawsze parę groszy w portfelu np na dodatki.
-
Witam Kolegów, widzę że temat powoli zaczyna żyć własnym życiem i bardzo dobrze. Wiem o niedomalowanych miejscach, sam o nich wspomniałem we wpisie ze zdjęciami ale do tego już doszliscie Dzięki za rady i dzisiaj w takim razie model dostaje jeszcze raz german graya - tym razem dokładnie cieniowaniem pewnie zajmę się jutro chyba, że jeszcze dzisiaj starczy czasu. Pozdrawiam.
-
Witam. Czołg dostał na siebie początkowo Vallejo German Gray. Jednak był bardzo ciemny, a nie chodziło mi o taki efekt więc dodałem do tego troszkę bieli. Oczywiście nad wszelkimi odcieniami dopiero będę pracował. Co do gąsienic to nie brały one czynnego udziału w malowaniu budy, założyłem je dla lepszego efektu ( bardzo łatwo się je zakłada i zdejmuje). Dzisiaj wieczorem z pewnością będzie aktualizacja. Pozdrawiam.
-
Cieszę się, że odwiedził nas nowy obserwujący Dzisiaj pojawił się kurier wraz z moim pierwszym aerografem. Długo nie zastanawiając się znalazłem moją pierwszą ofiarę i nie był to nikt inny jak nasz główny francuski bohater. Po jakimś czasie wyszło bardzo wstępne malowanie z wieloma niedoróbkami. Jednak chce mimo to aby zdjęcia zobaczyły światło dzienne. Oto efekty mojej pierwszej styczności z aerografem: Dużo nauki z tym urządzeniem przede mną
-
Z początku był taki plan. Ostatecznie jednak stwierdziłem, że nie są to jakieś lufy z porządnymi detalami, które metal by zdecydowanie lepiej odwzorował i zostałem przy plastiku. Plastikowe działo armatki 47 mm wydaję się być w porządku. Jedyne zastrzeżenia można mieć do haubicy 75 mm ale ostatecznie postaram się sprawę załatwić tak, że będzie się godnie prezentować.
-
Zwykły drucik jaki był pod ręką. Ucinałem po parę milimetrów. Może nie wygląda to jakoś wyśmienicie ale po pomalowaniu myślę, że może spełniać swoją rolę.
-
Dzisiaj dorobiłem jeszcze śruby na jarzmie działa, które doradził mi Bazyl. A wygląda to póki co tak:
-
No już łącznie kilka dobrych godzin pękło nad modelem. Jest weekend to korzystam w tygodniu za dużo czasu niestety nie będzie, więc tempo na pewno spadnie, a póki co to czekam na aerograf, jutro lub we wtorek powinien być w moich rękach. Będę musiał przejść szybki kurs obsługi tego urządzenia i obym zaliczył go pozytywnie.
-
Witam w to niedzielne piękne popołudnie. Prace nad potworem trwają od samego rana. Kilka słów o gąskach a mianowicie, bardzo dobrze, że każde ogniwko było już oddzielone od reszty jednak na każdym pojedynczym ogniwku była wypustka, którą trzeba było przejechać papierem ściernym. Przy 122 ogniwach było to dosyć monotonne i uciążliwe. Natomiast składają się bardzo dobrze, nie potrzeba do tego ani kropelki kleju. Poniżej efekty dzisiejszego składania:
-
Każde zdanie się jak najbardziej liczy, po prosty uważam, że dodatkowa aż tak dokładna praca jak przy Twoim kołach do Panzer IV-ek (wygląda to na prawdę na bardzo dobrą robotę) jest w tym wypadku zbędna. Twoje koła będą z pewnością niezłą ozdobą do Twoich modeli, a moje malutkie kółeczka po prostu się schowają za pancerzem
