Skocz do zawartości

Nużek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    615
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Nużek

  1. Nużek

    Mustang Mk. III 1/48 Tamiya

    Jak patrzę na twojego i mojego Mustanga to jednak twój to kosmos w porównaniu z moim Skala też inna. Oczywiście mi się podoba.
  2. Aha, no cóż, błąd. Na błędach człowiek sie uczy. Tak, blaszki eudarda.
  3. Łooo ale pytań. Kokpit Airesa ale blaszki do wnętrza to mix airesa i edka. Na pewno zegary edek, pasy być może aires ale nie pamiętam. Model mam już złożony, skrzydła i kadłub są sklejone. Był mały problem ze zmieszczeniem wnęki podwozia i kokpitu airesa. Ale spiłowałem maksymalnie obydwa elementy tak ze zostało około 1/10mm grubości podłogi z kokpitu i ścianki we wnęcie. Wtedy się zmieściło i nie było problemów. Nie zastanawiałem się nad uzbrojeniem. Pomalowałem wszystko co było w zestawie i zgodznie z instrukcją każdy z elementów uzbrojenia będzie miał swoje miejsce pod skrzydłami i kadłubem. Może malowanie komuś pomoże w rozwiązaniu zagadki uzbrojenia. Będzie to malowanie zielono grafitowe, RAF'u. Podobają mi się generalnie kamuflaże z ciemnych kolorów, ewentualnie izraelskie itp. Ostatnio spaskudziłem troche wyświetlacz HUD bo nie mieścił się pod oszklenie. Nie będę już poprawiał tego, będzie tak jak jest. Kiepsko mi to wyszło ale nic nie poradze na to już. Generalnie jest tam ciasno a kabina będzie otwarta ale mam nadzieje że nie będzie się rzucać w oczy ta niedoróbka. Może jutro zamieszczę kilka zdjęć złożonego kadłuba i pomalowanych goleni podwozia. Jeszcze jedno pytanie. Skąd mam wiedzieć jakie odstępy powinny być miedzy nitami? Jest kilka miejsc gdzie mógłbym nitowadłem troszkę poprawić detal. Mam co prawda dwa kółka do nitowadła ale ząbki sa tam dużo gęściej niż w przypadku nitów "zestawowych".
  4. Do Mikele: Błędy które zauważyłeś sam także wychwyciłem i jestm ich świadomy, niestety wypatrzyłem je jak już skończyłem model. Był to mój drugi model malowany aerografem i trzeci w ogóle tak więc jestem początkującym modelarzem. Przynajmniej za takiego się uważam. Klaki kładłem na model pokryty sidoluxem, jednak były one marnej jakości i może dlatego niektóre się świecą bo długo pracowałem aby je położyć we właściwym miejscu itd. Nie wiem jaka tu atmosfera ale ja pokazuje model po to aby usłyszeć zarówno dobre jak i złe informacje na temat mojej pracy. Żadna krytyka nie jest mi obca i zmusza mnie do dalszej pracy i poprawy umiejętności. Do RAV: W kwestii merytorycznej tak jak piszesz jest na pewno sporo błędów ale nie podchodzilem do tej sprawy tak na 100%. Chciałem mieć Mustanga Horbaczewskiego ale nie zagłębiałem się w detale o których piszesz. Nie posiadam takiej wiedzy a i zajrzeć nie chciało mi się głębiej. Generalnie ma to być model Horbaczewskiego ale z lajtowym podejściem. Żółte krawędzie za szerokie w której płaszczyźnie? W sensie że przez całe skrzydło biegną? Czy że za grube? Dziękuję panowie za uwagi odnośnie mojej pracy. Pozdrawiam
  5. Kilka zdjęć z prowadzonego warsztatu. Dalej będą już dodawane na bieżąco zdjęcia. Przednia wnęka podwozia W miarę postępu prac bedę aktualizował warsztat.
  6. Postanowiłem zaprezentować swój ostatni dorobek. Ciekaw jestem co sądzicie o nim. To jest trzeci model, drugi malowany aero. Porównanie do poprzedniego modelu jaki wykonałem malując aero. Trochę z warsztatu, wnętrze: Czekam na opinie i wskazówki. Fotki powinny byc już odpowiedniego rozmiaru.
  7. Trochę kombinowałem z takim zalewaniem. Do tej pory robiłem to mr. dissolved putty, ostatnio wypróbowałem surfacera. Kleju CA nie próbowałem bo nie mam debondera. Z klejem miałem taki zawsze problem że po klejeniu nadmiar kleju trzeba było papierem ściernym ścirać a CA jest twardy jak zaschnie i spadał mi zapał do pracy jak wiedziałem że teraz będę szlifował model. Muszę kupić debonder bo klej w w delikatnych miejscach będzie lepszy niż surfacer lub dissolved putty. Zaleje mi szczeliny i dodatkowo sklei i wzmocni model np w miejscu łączenia stateczników, skrzydeł lub łączenie silnika i gondoli podwozia jak to ma miejsce w A-10 który teraz kleję. Dziękuję za pomoc.
  8. Witam, gdzieś mi się obiło o uszy że trudne miejsca takie jak np. elementy ustawione do siebie pod kontem prostym lub ostrym można zalewać szpachlą i później to jakoś obrabiać. Właśnie mam z takimi rzeczami problem. O ile szpachlowanie płaskich części czy niewielkich kątów wychodzi mi w miarę ok to w miejscach łączenia stateczników pionowych z kadłubem lub np. łączenie gondoli podwozia ze skrzydłami (ostatnio wklejałem żywicę w skrzydła A-10) to mam w takich miejscach problem. Szpachluję, nakładam, szpachluję i nakładam i tak wkoło i zawsze coś jest nie do końca przytarte bo ciężko tam dostać się z papierem ściernym. O co chodzi w tej technice zalewnia szpachlówką? Posiadam na stanie surfacera 500, 1000, white 1000 i szpachlówkę tamiya w tubce biąłej, kolor szary. Będę wdzięczny za rady lub jakiś link do tej techniki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.