Powtarzam pierwszy post, ponieważ zdjęcia wygasły, brak możliwości edycji, moderatorzy nie odpowiadaja.
Cześć, jak obiecałem zakładam swój warsztat. Dopiero rozpoczynam przygodę z modelarstwem więc pomoc kolegów z większym bagażem doświadczeń bedzie nie oceniona. Na pierwszy model wziąłem czołg T-62a firmy Tamiya. Cała rodzina T54/55, T62 strasznie mi się podoba wizualnie, a model Tamiya był najtańszy.... Jako początkujący modelarz postanowiłem nie inwestować zbyt dużych funduszy w sam model, za to nie zamierzam oszczędzać na materiałach i narzędziach.
Tak więc nie przedłużając, mój plan polega na wykonianie tego modelu w standardowym radzieckim malowaniu. Będę malował za pomocą aerografu na akrylowych farbach Vallejo. Za podkład posłuży mi czarna farba olejna (mat).
Zamierzam wykonać także wash, oraz efekty rdzy na gąsienicach, oraz w paru miejscach kadłuba (wydech, błotniki), a także efekty błota od spodu czołgu- ten efekt palanuje uzyskć za pomocą pasteli.
Tutaj pojawiają się moje pierwsze pytania, jakie kolory farb będą potrzebne do uzyskania efektu rdzy, czy farby akrylowe na podkładzie złapią gumowe gąsienice?
Jako lakier zastosuje ceniony i chwalony sidolux.
Planowane waloryzacje:
- Osłona na lampy z drutu miedzianego 1mm
- Przewody od lamp z kandala 0,25
- Przewody paliwowe do zewnętrznych zbiorników cyna 0,6mm
- Barierki dookoła wierzy miedz 1mm
- Dodatki do przedniej dolnej płyty?
- Usuniecie błotnika
- Podgięcie błotników
- Struktura odlewu na wieży
- Nowy trzonek łopaty
- Drewniana deska z przodu
- Patyk z tyłu
- Pasy podtrzymujące beczki z blachy aluminiowej
- Osłona działa z materiału/foli aluminiowej
- Dodanie efektu spawów w paru miejscach (Jakiego materiału użyć?)
Teraz parę zdjęć z postępu prac. Póki co nie ma tego zbyt wiele:
Wstępnie skleiłem koła napinające i napędowe, oraz wyciąłem i oszlifowałem koła jezdne.
Udało mi się także dopasować góre i dół wanny, dzięki pod szlifowaniu wpustów tylnej ścianki, wpasowuje się ona niemal idealnie w line ścian bocznych, chociaż oczywiście nie obędzie bez szpachli w okolicy błotników. Wydaje mi się, że za to nie trzeba będzie szpachlować połączenia przednich płyt, co sądzicie?
Jeszcze jedno pytanie, czy przednia płyte powinienem jakoś delikatnie potraktować nitro, surfecerem?
Posklejałem też jedną z beczek, jednak nie jestem zbyt zadowolny z polączenia wieka, co można z tym zrobić?
To na tyle, ten wpis wyszedł zbyt długi Zapraszam do komentowania, prosze o podpowiedzi i sugestie.
Pozdrawiam, Wojtek