Skocz do zawartości

SmokHaosu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    465
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez SmokHaosu

  1. Kiedyś dawno w Jagdpantherze z tymi samymi gąskami udało mi się coś z tego zrobić. Kwestia odpowiedniej ilość CA, a wręcz jego wylewania od tylnej strony kół. w ten sposób przyklejałem gąsienice po kilka centymetrów co 10 minut. No i dobrze jakby łączenie wypadło w górnym biegu, łatwiej sie klei dalej.
  2. SmokHaosu

    "Zdrajca" BA-6, 1/35

    Można prosić coś więcej o sypaniu śniegiem?
  3. Widzę, że sie nie marnujesz w wakacje. Niech się tylko zaczną moje
  4. SmokHaosu

    RWD 5 i RWD 5bis. 1:72

    No proszę, mimo lat oryginalne kalkomanie trzymają fason.
  5. Jak jakiś tank był trafiony w czasie walki a nadawał się jeszcze do czegoś to raczej ściągali go po walce, świeżo po trafieniu to załoga sobie wraca i tyle. W czasie walki nikt by tam się z famo nie pchał. Taki flak też ma dużą wartość, zarówno w defensywie jak i nawet ofensywie, dla zapewnienia mobilności całkiem dobry był by famo.
  6. SmokHaosu

    Smutny widok

    I wyszły fotki http://img87.imageshack.us/img87/3412/1458vs4.jpg http://img218.imageshack.us/img218/5403/compsxf26508219dv4.jpg http://img73.imageshack.us/img73/2273/57968637hb7.jpg
  7. SmokHaosu

    Smutny widok

    Wszem i wobec oznajmiam, że są widoki o wiele grosze od 1oo rdzewiejących migów 21 Przy lądowaniu na ILA 2008 w Bf-109 prawa goleń się nie zablokowała. http://www.airliners.net/aviation-forums/aviation_photography/read.main/310185/ http://www.liveleak.com/view?i=a46_1211965193
  8. Nie udzielacie się, ale i tak wiem, że zaglądacie Popapierowałem dalej skrzydła Będzie zima na nowo robiona
  9. Korzystając z chwili czasu trochę przetarłem skrzydła na mokro papierkiem 1ooo. Udało się wygładzić białego humbrola, zmienić przejście miedzy biały a szarym, w kilku miejscach powstało coś na kształt przebić szarego/przetarć białego. Oczywiście będę musiał coś zrobić z tą oderwaną już wcześniej kaleczką oraz wyczyścić linie podziału zafajdane po piłowaniu. zastanawiam się czy piłować dalej i kłaść biały jeszcze raz czy może dalej pracować na tym co uzyskałem teraz? Nie ukrywam, że liczę na Wasze opinie No i chyba potrę coś jeszcze na kadłubie
  10. Taki Tiger to z 60ton by ważył. W skali 1:72 mamy blisko 0,8 tony. Najlepiej dioramę odlać z żelbetonu + zbrojenie pod półkę.
  11. No piechota niemiecka z drugiej wojny ma mundury mocno zróżnicowane, a na pewno inne niż mechanicy
  12. A od kiedy to karton tyle kosztuje? Rzadko kiedy chce mi się logować w celu wyrażania ochów i achów, ale tym razem jestem pełen podziwu. gratulacje Kat
  13. Dzięki za odpowiedz. Fajnie, że komuś udało się przebrnąć przez to co tam namęczyłem. Generalnie z tego co ja wyszukałem to wynika, że te kliny Grafa są nie najgorzej udokumentowane, w przeciwieństwie do tych Hartmannowych. Oszacowałem, że powinno ich być 8 i tyle namalowałem. Źródła podają różnie, raz kliny się stykają jeszcze czarnym kolorem, a raz dopiero obwódkami. Obwódki rzeczywiście powinny być, odpuściłem je z racji ich braku w kalkomanii Academy. Zapewne nie ma ich z racji, że instrukcja podaje, aby całość pomalować na biało. Zawsze mogę je jeszcze domalować. MrBat, tak jak napisałem, skrzydła pomęczę na nowo, a do końca prac z modelem oraz kamo zimowym jeszcze trochę.
  14. Cześć, Niedziela popołudniu. Fajnie jest. Szkoda, że kolejny długi weekend dobiega końca. Póki co udawało mi się skutecznie nic nie robić, zwłaszcza w kwestii jutrzejszego pójścia do szkoły. Zeszyciki leżą odłogiem i sobie jeszcze poleżą, bo co by się do nich nie dotykać wymyśliłem, że przeniosę tu relację z budowy, a konkurencję uszczęsliwię galerią końcową. W skrócie: wszystko jest ciekawsze od notatek z polskiego. Ogólnie historia idzie tak. Były sobie ferie zimowe (gdzieś w lutym), właśnie skończyłem Jagdtigera porsche. Z szafy wśród innych pudeł wyróżniało się jedno w sposób szczególny. Mój B-17 Hasegawy leżał tam juz tak długo, że pożółkł. W końcu od komunii tam leży. Czas najwyższy sie zmierzyć z nim pomyślałem. Z drugiej strony 2 tygodnie to trochę mało na taki model, w dodatku to stara Hasegawa. Nie opodal B-17 leżał jego mały oponent - Bf-109 G14 z Academy. Viermotor leży blisko 9 lat to poleży jeszcze . Messerek czeka o ile się nie mylę dopiero od gwiazdki '04, więc w miarę świeży, model nie skomplikowany. Pierwotnie plan zakładał jego skończenie w czasie ferii. No i tak kończę do dziś. Jakiś czas wcześniej wpadł mi w ręce archiwalny numer LOTNICTWA z 1993 roku, w którym zamieszczony był artykuł o Erichu Hartmannie. Wśród kilku zamieszczonych malowań jego G czternastek wybrałem sobie to, które teoretycznie jest tym samym co w modelu. Ten sam jest tylko opis - Węgry, Luty 1945 i oznakowania. Reszta nawet nie podobna. Malowanie spodobało mi się bo i za oknem sceneria zimowa (w czasie rozpoczęcia prac nad modelem). To chyba tyle jeśli idzie o przynudzanie. Co do modelu.... Wpadłem na genialny pomysł wzbogacenia kabiny produkcją by Smok. W końcu w czekającym mnie niedługo (teoretycznie, według planów z lutego) B-17 takie operacje będą raczej konieczne. Efekty były następujące. Potem lepiłem płatowiec do kupy. Bez szpachlowania się nie obeszło. Troszeczkę się zirytowałem jak się okazało, że ogon po dołączeniu do reszty odstaje o blisko 10 stopni (na oko:)). Ale na tym nie koniec. Podczas szpachlowania i piłowania w jednym miejscu w drugim mi się rozklejał i rozszpachlowywał Jak się w końcu kupy trzymał mocniej niż na słowo honoru zarzuciłem pierwsze kolory. Raczej średnio odpowiadają tym właściwym, oraz układ kamuflażu domyślny. Spod białego i tak mało co będzie widać. Na fotkach tego nie ma (bo takiej fotki nie zrobiłem ) , ale pomalowałem także luki podwozia, żółty pas należny samolotom z frontu wschodniego i drugi kolor kamo. Po malowaniu nadszedł czas na kalkomanie. Porażka Kalki z Academy są obojętne nawet na prośby wspomagane microscale solem, setem i czym tam jeszcze próbowałem. Nie wyszło to fajnie, ale chociaż się trzymają. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Z racji, że miałem problem nawet z krzyżami to dałem już sobie spokój z kalkomaniami tych trójkącików odchodzących od kołpaka. Postanowiłem je namalować. Trochę pracy kosztowało mnie naniesienie czegoś na kształt szablonu. Zapewne gdybym zdecydował się na kalkomanie sprezentowane przez koreańców wyszło by jeszcze gorzej. Gustowny kaganiec z cienkich pasków taśmy. Potem malowanie i po malowaniu bez maskowania. W tzw. międzyczasie wykonałem śmigło. Na zdjęciu słabo to widać, ale łopaty są ciemno zielone. Śmigłaczka kręciołka namalowałem, gdyż kalkomania podobnie jak pozostałe nie była skłonna do współpracy. Niestety śmigło robiłem jeszcze przed kładzeniem zasadniczych kalkomanii, więc zawczasu nie wiedziałem o tej ich wredniej właściwości. W końcu jak chciałem się zabrać za zimowe malowanie, w Polsce zabrakło Maskolu Ostatecznie nabyłem specyfik o podobnym przeznaczeniu firmy Vallejo. Jak się okazało jest on małym nie porozumieniem, szybki poszły do kreta, jedna się zmatowiła - gdzieś na forum to nawet wrzuciłem. Po wyschnięciu specyfik nie daje się usunąć jak maskol humbrola w jednym kawałku, trzeba go skrobać po kawałeczku. Trochę czasu to zajmuje. Jednak najpierw musiałem go położyć Potem poszedł biały humbrol. I znowu coś się zwaliło. Farba zamiast się malować dosłownie się rozpylała. Z aerografu leciał drobny pyłek, który można było zmiatać z modelu pędzlem. Aerograf na pewno był czysty, farba wymieszana dobrze. To pewnie wina rozcieńczalnika wamodu. Zmienili butelkę i ma inny zapach . Na dodatek po malowaniu tak śmierdziało, że nie pocieszeni byli nawet dotychczas nadzwyczaj tolerancyjni rodzice. Obecnie model jest po usunięciu większości maskowania co zajęło mi kilka godzin i wygląda tak... O ile kadłub jakoś nawet nawet to skrzydła tragedia. Raz, ze bez pomysłu to jeszcze mi kalki porwało mimo tych wszystkich lakierów, sidoluksów etc. Ucierpiała również kalka na spodniej stronie skrzydła. Na gorze skrzydła poza urwanym krzyżem (kawałek nawet odstaje ) widać idealnie resztki pyłku z farby. Chyba wezmę papierek 1000 i zetrę skrzydła do bazowych kolorów. Trudno i tak już siedzę nad tym modelem dużo czasu. O ile skrzydła są tragiczne i bez pomysłu, uważam, że kadłub wyszedł nie najgorzej. No jeszcze kółka pomalowałem Oraz urwałem wszystkie antenki jakie się dało urwać No i póki co to chyba tyle
  15. Sądzę, że na te ślady po za grubym papierze sama farba nie wystarczy. Przydał by się cieńszy papierek. Jeśli chodzi o gąsienice to miejsce łączenia form powinno dać się obdrapać skalpelem.
  16. Na Kartonworku takie coś jest napisane: http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=10589 Może pomoże.
  17. Uwielbiam zimowe kamo. Zrobiłem tygrysa zimowego. Teraz siedzę nad BF109 zimowym. Generalnie można przy tym nieźle wykazać się wyobraźnią.
  18. Kiedyś widziałem taki film jak pewien pan robił preszajding. Robił to tak sprytnie, że najpierw kładł jednolity podkład na cały model. Potem malował czarne linie w miejscu gdzie mają być ostatecznie widoczne. Następnie powierzchnie pomiędzy liniami wypełniał kolorem właściwym oraz na koniec kolorem właściwym delikatnie pokrywał czarne linie, tak by został tylko ich cień należyty dla efektu końcowego. Oczywiście wszystko z psikawki.
  19. Dobra, sam sobie znalazłem wypowiedz majak co to on w niej prawi jak zrobić te polerkę. viewtopic.php?p=99233#99233 Pytanie moje jest jedno w tej kwestii. A co z wypukłymi ramami? Maja zostać unicestwione w procesie polerowania, czy jest jakiś sposób co by je ocalić?
  20. A bardziej łopatologicznie?
  21. Poza kwestia upadku Humbrola mam dzisiaj jeszcze jeden problem. Nigdy się z czymś takim nie spotkałem, ale się stało. Po kompieli w krecie jeden z trzech mytych elementów z plastiku przezroczystego mocno zmatowiał i stracił na przezroczystości. Element pierwszy (jest ok). Element drugi (jest be). Element trzeci jest też ok więc nie pokazuję Ktoś wie co z tym teraz robić? Mam nadzieję, że nie będę musiał tłoczyć
  22. Co racja to racja, jak można mówić, że w SCI-FI coś jest nie historyczne.
  23. Trochę dziwnie ta osłona jest zamontowana, wygląda to jakby była przyspawana bezpośrednio do lufy. Poza tym teraz obsługa działa taka mało osłonięta jak na TK
  24. SmokHaosu

    UM Hetzer 1:72

    Rafale, na zbliżeniu na koła widać, że ogniwka odstają od zębów na kole napędowym
  25. Mówiąc po raz pierwszy o tych napisach myślałem o czymś takim: http://www.missing-lynx.com/gallery/german/migjag.htm No i moim zdaniem lepiej sobie odpuści te malunki, ewentualnie imię własne potwora.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.