Dokladnie tak samo Oczywiscie do brodzenia, czolg odpowiednio sie przygotowuje. W Bovington stoi T-72 z pelnym osprzetem do nurkowania. Kiedys myslalem, ze go ktos po prostu zle poskladal do kupy z przypadkowych czesci ale potem kolega, ktory byl kiedys dowodca T-72 w dedeerowskiej armii wyjasnil mi, ze tak wlasnie ma byc.
Dokreca sie rure doprowadzajaca powietrze do otworu we wlazie strzelca. Mocuje sie 2 boje, biala i czerwona )na wypadek gdyby czolg utknal. Dodatkowo montuje sie jeszcze klapki na wydech, zamyka sie pokrywy na wloty powietrza do silnika, przeklada sie liny zeby nie zaczepily o dno. Trzeba rowniez ustawic wieze na godzinie 11, poniewaz znajduja sie na niej takie popychacze, ktore powoduja uwolnienie sprezyn w klapach na silniku. Po obroceniu wiezy w dowolna strone, klapy odskakuja i mozna grzac bez zdejmowania tego calego ustrojstwa.