tak sobie myślę, że w ramach "zadomowiania się" tutaj - wypadałoby się pochwalić paroma modelami... ale z drugiej strony - wszystkimi się już na Kartonworku chwaliłem, więc tym razem tylko po fotce
Pz.Kpfw. VI Tiger ausf. H1, Italeri, 1/35 - pojazd 505 S.Pz.Abt, Łuk Kurski, lipiec 1943
do tego dwa komplety blaszek Abera, liny Karaya i sporo inwencji własnej, w tym drut kolczasty kręcony przy ogromnej pomocy żony
więcej zdjęć TUTAJ (w tym zdjęcia z budowy)
Opel Blitz, Italeri, 1/35, pojazd w malowaniu 2. SS.Pz.Gren.Div. "Das Reich", Łuk Kurski, lipiec 1943
dodatkowo żywiczne koła ToRo, blaszki Eduarda, trochę "złomu modelarskiego" i sporo własnej inwencji. model zdobył złoto i puchar za najlepszy model imprezy na ostatnich Kłodzkich Spotkaniach Modelarzy (jak się chwalić - to na całość )
WIĘCEJ ZDJĘĆ
Krupp Protze Kfz.70, Tamyia, 1/35. Dla odmiany nie Kursk - 32. Inf. Div., 1941 rok
Model wykonany na potrzeby ogłoszonego przez OldMana konkursu w tempie ekspresowym - między świętami Bożego Narodzenia A.D. 2005 a Sylwestrem A.D. 2006. bez szczególnych fajerwerków - dorobione jedynie chlapacze z blaszki. reszta - to pudełko. w założeniu ma być częścią pewnego tajnego planu...
WIĘCEJ ZDJĘĆ
i przechodzimy do warsztatu:
Bergepanther ausf. D, ICM, 1/35, model (będzie) w barwach 653 S.Pz.Jag.Abt, Kursk, 1943
dorzucone grille MIG-a i dwa komplety blaszek Parta. do tego "kombinowana" lina z resztek jakiejś od Karaya
WIĘCEJ ZDJĘĆ
Opel Maultier, Italeri, 1/35, jednostka nieokreślona, front wschodni, wiosna/lato 1943
dołożone (na razie) gąsienice MasterBox, reszta rzeczy dziwnych - od podstaw. będzie ich zresztą więcej. model to "reanimacja" kiedyś dawno popełnionego Maultiera. po prostu w pewnym momencie zaczął bardzo odstawać od reszty kolekcji, a przez sentyment nie chciałem go złomować. a że przy okazji pojawił się na niego pomysł... (ale to na razie tajne. najpierw muszę się nauczyć malować figurki)
WIĘCEJ ZDJĘĆ
Munitionsschlepper I ausf. A, MasterBox, 1/35, (będzie) prawdopodobnie 1. SS.Pz.Div. LSSAH, Kursk, lato 1943
model robiony z pudełka, z zakładanymi dość sporymi modyfikacjami ("pudełkowo" niestety do najprecyzyjniejszych nie należy, mimo, że producent przewidział nawet jakieś blaszki.) największy problem jest z dokumentacją, bo póki co - wbrew zamieszczonym na pudełku zapewnieniom - wygląda na to, że LSSAH tych pojazdów nie posiadał... ale że pod Kurskiem jeździły to już praktycznie pewne, więc jest dobrze
WIĘCEJ ZDJĘĆ