Ipkinss
Użytkownicy-
Liczba zawartości
809 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Ipkinss
-
Wczoraj dotarł do mnie najnowszy produkt Arma Hobby. Model wygląda wyśmienicie Zapraszam do zapoznania się z recenzją i in-boxem: http://zszachownica.blogspot.com/2014/05/recenzja-zestawu-7-pzl-p1-w-skali-148.html Mimo że jestem zadeklarowanym siedemdwójkowcem już wziąłem go na warsztat. Nie mogłem się oprzeć PS Na ten rok producent zapowiedział także P.1 w skali 1/72 oraz P.6 i P.8 w skali 1/48! Pozdrowienia Ipkinss
-
Witajcie! Tempo prac mam bardzo wolne, ale ważne, że kolejny mały etap już za mną. Model dostał kalki i nowe żaluzje, które wykonałem z blaszki fototrawionej i z których jestem bardziej zadowolony niż z poprzednich. Płat leży luźno na wspornikach, także jego pozycją proszę się nie przejmować spiton Blachy malowałem Alcladem polished aluminium. Muszę je pomalować jeszcze raz ze względu na zmianę żaluzji. Życzę wszystkim Wesołych Świąt! Pozdrowienia Ipkinss
-
Czołem! Kolejny krok w dobrym kierunku Kamuflaż na górę nałożony (Humbrol 116 + 26) i pociągnięty warstwą Sidoluksu. Niestety wraz z taśmą odkleiły się żaluzje, ale i tak nie byłem z nich zadowolony więc to zmobilizuje mnie do wykonania ich w jakiś inny sposób. Mam już pewien pomysł. Do finiszu jeszcze sporo do zrobienia, ale już widać koniec Pozdrowienia Ipkinss
-
Witajcie! Temat nie umarł i być może uda się go nieco przyspieszyć Pomalowałem dolne powierzchnie mieszanką Humbroli 141 i 89. Położyłem też warstwę Sidoluxu dla zabezpieczenia farby przed uszkodzeniami przy manipulowaniu modelem w dalszych etapach. Dużym problemem okazał się spód kadłuba, który podczas szlifowania i uzupełniania wad odlewu ciągle się rozwarstwiał. Musiałem kilka razy szpachlować i uzupełniać ubytki i znowu szlifować, licząc na to, że nie pojawią się nowe pęknięcia. Na szczęście po wielu próbach udało się osiągnąć gładką powierzchnię. Obecnie zajmuję się poprawianiem i dopieszczaniem reszty elementów, takich jak: zastrzały, kaem, rury wydechowe itp. Niemal każdy element wymaga solidnej obróbki, ale jak już się z tym uporam będzie można kłaść kamuflaż na górę, a wtedy to już z górki Pozdrowienia Ipkinss
-
Witajcie! Dawno mnie tu nie było, ale ostatnio mam mniej czasu na klejenie. Niemniej dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy postanowiłem skleić model naszej "Jedenastki" i dziś przedstawiam go do oceny forumowiczów, zachęcając jednocześnie do wzięcia udziału w licytacji na rzecz WOŚP Na początek link do aukcji: http://aukcje.wosp.org.pl/model-p-11c-miroslawa-fericia-od-zlotowki-i942127 A teraz o samym modelu. Wypraski to zestaw Azura, czyli dobrze znana nowość na naszym rynku. Skala oczywiście 1/72. Model powstał prosto z pudełka, bez poprawiania błędów zestawu. Chodziło przede wszystkim o szybki i przyjemny efekt. Jest kilka mocniejszych i kilka słabszych momentów, ale mam nadzieję, że przyszły nabywca nie będzie bardzo krytyczny, wszak chodzi przede wszystkim o pomoc dzieciom i osobom starszym Miniatura przedstawia "Jedenastkę" ze 111. Eskadry Myśliwskiej pilotowaną przez Mirosława Fericia. Na tej maszynie, 3 września 1939 starł się z dwoma Messerschmittami Bf 110. Ferić zdołał ostrzelać jednego z oponentów, ale w tym samym czasie został trafiony przez drugiego. Jeden z pocisków trafił w podstawę drążka sterowego, odstrzeliwując go całkowicie. Pilot był pozbawiony kontroli nad maszyną i uratował się skacząc ze spadochronem. Wrak maszyny odnaleziono kilka miesięcy temu, a przy wydobywaniu jej szczątków obecny był syn pilota – Phillip Ferić-Methuen. Zapraszam do galerii oraz do licytacji! Siema Pozdrowienia Ipkinss
-
Czołem! Zajrzałem z ciekawości, bo przerabiałem ten temat, a tu okazuje się, że wywołano mnie do tablicy O mojej Czapli do poczytania na blogu pod tym linkiem http://zszachownica.blogspot.com/2013/06/rwd-14b-czapla-luty-2010-wrzesien-39-4.html Życzę powodzenia przy pracy i służę pomocą jakbyś miał jakieś pytania Pozdrowienia Ipkinss
-
Czołem! Kolejny mały krok do przodu. Zmontowałem podwozie, które wymagało większej uwagi ponieważ składa się z wielu elementów, które muszą ze sobą współgrać, aby zachować odpowiednią geometrię. Dodałem także żaluzje za silnikiem, ale wciąż myślę jak je poprawić bo nie jestem z nich do końca zadowolony Dojdzie jeszcze po jednym zastrzale przy podwoziu, ale będę musiał wykonać je od zera. Koła dodałem tylko tymczasowo Ipkinss
-
Witam! Kolejny mały krok naprzód Wykonałem nowe linie podziału blach w sekcji silnikowej. Dodałem też nowe skórzane ochraniacze wokół kabin (te z zestawu odpadły podczas obróbki kadłuba). Muszę jeszcze odtworzyć żaluzje za silnikiem i kadłub byłby gotowy do kolejnych etapów Pozdrawiam
-
Witam ponownie! Czasu na klejenie niestety niewiele, ale małymi krokami coś tam idzie do przodu Skleiłem kadłub i dokleiłem silnik. Niestety nie obeszło się bez szpachlowania, wklejania klinów i solidnych szlifów. Zwłaszcza dużo energii kosztowało mnie dobre wyszlifowanie spodu kadłuba. Ciągle wychodziły nowe ubytki spowodowane małymi pęcherzykami powietrza zawartymi w tworzywie. Było z tym sporo pracy. Silnik nieco podrasowałem. Przede wszystkim trzeba było odtworzyć żeberka cylindrów od strony kabiny pilota. Były one zupełnie gołe lub niedokładnie odlane. Kolejnym krokiem będzie odtworzenie nielicznych linii podziałowych w okolicy silnika. Ipkinss
-
Widziałem go w Bytomiu. Robi niesamowite wrażenie! Ilość i wysoki poziom detali powala. Gratulacje! Piękna praca Ipkinss
-
Jak zwykle majstersztyk! Świetny model Ipkinss
-
Czołem! Zamieściłem na swoim blogu in-boxa żywicznego modelu PWS-5 2t i pomyślałem, że również Kolegom może się on kiedyś przydać Ogólnie zestaw wygląda na całkiem dobry, ale brak blaszki fototrawionej nieco osłabia ten odbiór. Niektóre elementy trzeba będzie wykonać samemu. Pozdrawiam Ipkinss
-
Cześć! Jednak musiałem rozkleić kadłub, ale nie ma tego złego Mam już zmontowany odpowiedni klin pomiędzy połówkami kadłuba. Jest dopasowany i doszlifowany, co ułatwi dalszą pracę. Ponieważ "bebechy" za kratownicą będą w pewnym stopniu widoczne musiałem odtworzyć z grubsza ożebrowanie kadłuba. Kilka godzin dłubaniny i gotowe Jak się okazuje sporo się za fotelem pilota dzieje, więc jest to dopiero pierwszy mały krok w "uzbrajaniu kadłuba". Ipkinss
-
Witajcie! Kolejna mała aktualizacja. Skończyłem kokpit. Biorąc pod uwagę to, co zaproponował producent oraz to, że nie miałem dokumentacji uważam, że tyle wystarczy Pustką nie wieje, nie straszą paskudne odlewy kratownicy, więc można bez obaw zajrzeć do środka - i to chodziło Teraz trzeba skleić kadłub i doprowadzić go do stanu używalności. Niestety wszelkie linie podziałowe są niechlujnie odwzorowane i trzeba będzie je poprawić. Podobnie żaluzje za silnikiem, które już usunąłem i myślę jak je odwzorować. Ipkinss
-
Heja! Przy P.11 postępy są znacznie wolniejsze, ale przy tak trudnym projekcie nie ma co się spieszyć Niemniej kolejny mały kroczek zrobiony. Połówki kadłuba musiałem bardzo drastycznie zeszlifować żeby zmieścić kratownicę. Do tego stopnia, że plastik prześwituje. Postanowiłem skleić obie połówki kadłuba i dopiero teraz uzupełniać po kolei wszystkie detale. Dostęp nie jest aż taki trudny, więc liczę na to, że się jakoś uda. Jeśli nie, to zawsze można kadłub rozkleić. Zobaczymy jak pójdzie. Teraz zacznie się zabawa! Ipkinss
-
Hej! Kolejny mały krok do przodu przy Lublinie. Teraz przynajmniej cokolwiek dzieje się w kokpicie Myślę, że wiele więcej już nie dodam. Chodziło głównie o to żeby kokpit nie straszył siermiężną pustką. Zacząłem również dłubać przy silniku. Niestety jakość jego odlewu również nie jest za dobra, zwłaszcza z tyłu cylindrów. Szkoda, bo jak już zauważył kolega sianko, jest pięknie wyeksponowany. Trzeba nad nim jeszcze sporo posiedzieć. Ipkinss
-
Cześć wszystkim! Trochę poprawiłem kratownicę kadłuba. Niestety nie dotarłem do żadnych zdjęć czy rysunków, więc uznałem propozycję Choroszego, mając nadzieję, że oni na czymś się jednak wzorowali Wewnętrzne ścianki kadłuba z imitacją kratownicy były tak paskudnie wykonane, że postanowiłem całkowicie je zeszlifować i wykonać z drutu nieco delikatniejszą wersję. Od siebie zamierzam jeszcze dodać manetki gazu, orczyki (sterownice były w obu kabinach), podłogę, bębny z amunicją w kabinie strzelca oraz coś co przypomina mi rozrusznik Vieta podobny do tego z pezeteli (widać ten element na lewej burcie kadłuba przed obróbką). Na bazie zdjęć Lublina R-XIII chcę wykonać tablicę przyrządów. Myślę, że jak zrobię to wszystko to jakoś ten kokpit powinien wyglądać Ipkinss
-
Witam! Niestety model pod względem staranności wykonania bardzo mnie zawiódł. Wnętrze jest ubogie i niechlujnie wykonane. Podobnie połówki kadłuba, które mają sporo skaz i wyglądają na niedopracowane. Nie wiem czy to norma przy modelach firmy Choroszy ale spodziewałem się czegoś więcej po ich żywicy. Tak czy siak trzeba działać. Wnętrze bardzo chętnie bym poprawił ale nie dysponuję żadnym materiałem zdjęciowym jak ono wyglądało Ma ktoś z Was jakiekolwiek zdjęcie pokazujące jak tam w środku było? Może ktoś ma książkę Lubelski przemysł lotniczy 1919-1939 i mógłby rzucić okiem czy nie ma w niej jakiejś pomocy? Może chociaż opis wnętrza co i gdzie rozmieszczono w kokpicie. Ja swój egzemplarz książki pożyczyłem i niestety nie mogę teraz do niej zajrzeć. Pomożecie? Ipkinss
-
Witam! Powoli do przodu. Pierwszy etap masakry kadłuba za mną. Zeszlifowałem linie podziału blach, obciąłem chłodnicę, wyciąłem spore kawałki burt. Wszystko po wstępnym szlifowaniu. Czas teraz dopracować powierzchnię. Robota żmudna, ale bez tego nie można myśleć o dokładaniu detali. W międzyczasie po mału montuję co się da. Zacząłem od kratownicy. Ipkinss
-
Witam! Po skończonym Jaku-23 postanowiłem wziąć na warsztat coś do podłubania w przerwach przy trudnym projekcie P.11c. Wybór padł na żywiczny model Lublina R-X od Choroszy Modelbud. Na pierwszy rzut oka model wygląda fajnie, choć ma trochę ubogie wyposażenie kabiny. Największym babolem jest brak tablicy przyrządów z blaszki. Niestety żywiczny odpowiednik jest dość słaby. Trzeba będzie poradzić sobie samemu. Planuję wykonać jeden z pięciu seryjnych Lublinów w ciemnooliwkowym kamuflażu z blachami przedniej części kadłuba w kolorze duralu. Pozdrowienia Ipkinss
-
ZIO, a czemu? Ardpola już tak trudno dostać? W sumie to jeszcze nie analizowałem tego tematu więc nie wiem.
-
Dzięki! Wreszcie wróciłem do warsztatu!
-
Super, dzięki! Swojego chciałem zrobić z białą połową kadłuba pomalowaną na ćwiczenia. Muszę tylko kupić zestaw
-
Przyjemny modelik Gratulacje! Czy możesz powiedzieć co Ardpol daje na blaszce poza pasami? Czy jest tablica przyrządów? Tylko trzeba by uważać na pożar silnika Niestety były to raczej zawodne samoloty i wypełniały jedynie lukę przed pojawieniem się puławszczaków. Niemniej swoje miejsce w historii naszego lotnictwa mają.
-
Zapraszam do galerii viewtopic.php?f=64&t=38714 Ipkinss
