Ogólnie to wyszła masakra... Było mniej więcej tak:
Malowanie naczepy podkładem - wszystko ładnie równiutko
Malowanie żółtym - elegancko prawie ideał
i się zaczęło
Nałożenie kalek - wszystko cacy; przerwa 12h
Bezbarwny - żołty kolor ok, choć wyszło w świetle, że jest lekka nierówność na środku dachu, ale nie widać tego jeżeli nie ma pełnego słońca, więc można powiedzieć, że na półkę naczepa się nadaje, jednak kalki trafił szlag... Znany problem na forum, zmarszczyły się itd. Mam wrażenie, że dziś trochę opadły, ale to pewnie złudzenie. Jednak bardzo się nie przejmuję, bo lewa strona wygląda w miarę, model stoi na wysokości 2,10 więc go dokładnie nie widać, więc luuuz
P.S Jeszcze jest trochę roboty przy budzie. Czarny pasek na froncie, klamki itp. Na pewno nie będę malował drzwi z tyłu.